Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Recenzje :

Scatterface - 2020

Scatterface, Chris Techritz, Fudge, 2020, Abby Stickland, gothic, electro, Maria Grazia, heavy metal, Amon Lopez, power metal, Golgotha, Josephine Kyba, rock

Rok 2020 zapisze się w historii świata jako rok pełen dziwności i zmian. Wiele dziedzin życia uzyskało zupełnie niespodziewane oblicze, niektóre zniknęły zupełnie, przynajmniej na jakiś czas, a nowej sytuacji musieli stawić czoło ludzie na całej Ziemi. Ale nie tylko wirus transmutował między kontynentami, bo rozprzestrzeniała się także muzyka. Pewna, drobna jej część spływała do niemieckiej Bawarii, gdzie swoją siedzibę ma Scatterface, czyli solowy projekt Chrisa Techritza – klawiszowca i wokalisty zespołu Fudge. I tak powstała płyta „2020”.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Athena - A New Religion?

Athena power metal, Fabio Lione, Rhapsody, A New Religion?, Symphony Of The Enchanted Lands

Athena to włoski zespół power metalowy, na którego pokładzie znajdował się Fabio Lione z ówczesnego Rhapsody. I choć był w nim od początku, to ze względu na przerwę, druga płyta „A New Religion?” jest pierwszą na jakiej zaśpiewał. Wydany w tym samym roku co „Symphony Of The Enchanted Lands” album, nigdy aż takiej kariery w świecie nie zrobił, nie znaczy to jednak, że nie jest warty uwagi.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Sinergy - Beware The Heavens

Sinergy, Children Of Bodom, In Flames, Arch Enemy, Witchery, Ancient, Sharlee D’Angelo, Ronny Milianowicz, Alexi Laiho, Jesper Strömblad, Kimberly Goss, Beware The Heavens, power metal

„Potęgą Waszych połączonych mocy jestem ja – Kapitan Planeta”. Proekologiczny superbohater składał się w z ziemi, ognia, wiatru, wody i serca, tak jak Sinergy składało się z Children Of Bodom, In Flames, Arch Enemy, Witchery i Ancient. Bo gdy ziemią jest Sharlee D’Angelo, ogniem Ronny Milianowicz, wiatrem i wodą Alexi Laiho i Jesper Strömblad, a sercem Kimberly Goss to Ziemia musi być bezpieczna, a problem pojawia się gdzie indziej: „Beware The Heavens”.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Crown Of Glory - Ad Infinitum

Fastball Music, Crown Of Glory, Ad Infinitum, power metal, Seraina Telli, Edguy, Stratovarius

11 września, nakładem Fastball Music, ukaże się trzecia płyta szwajcarskiego Crown Of Glory, pod tytułem „Ad Infinitum”. W dwunastu, zawartych na niej, kawałkach znajdziemy dużą dawkę energicznego i melodyjnego power metalu, który bardzo szybko potrafi dotrzeć do słuchacza i przyprawić go o podrygiwanie różnych części ciała, a także o bardziej spontaniczne reakcje przy, przelatujących kolejno, śpiewnych refrenach.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Alestorm - Curse of The Crystal Coconut

Alestorm, Curse of the Crystal Coconut, Power Metal, Folk Metal

Nigdy nie wróżyłem szczególnie długiej kariery chłopakom z Alestorm, bo też ileż można sluchać pi(r)jackich piosenek I w dodatku za to płacić. Mój błąd, bo też nie od dziś wiadomo, że Napalm Records byle kogo pod swoje skrzydła nie bierze, a odrobina humoru jeszcze nkogo nie zabiła. I tak oto w odtwarzaczu ląduje szósty album Alestorm “Curse of the Crystal Coconut”.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Sinergy - To Hell And Back

Sinergy, Kimberly Goss, To Hell And Back, Beware The Heavens, Alexi Laiho, power metal

Odmiędzynarodowił się skład Sinergy między pierwszą, a druga płytą. Oczywiście Kimberly Goss pozostała wokalistką, ale na „To Hell And Back” reszta składu pochodzi już tylko z Finlandii, a znane nazwiska zastąpione zostały przez te, które bardziej znane miały być dopiero w przyszłości. Z muzyków nagrywających „Beware The Heavens” pozostał tylko Alexi Laiho, ale nic to nie ujęło muzyce zespołu, która pozostała dynamiczna i przebojowa.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Chaos Over Cosmos - The Ultimate Multiverse

Chaos Over Cosmos, Rafał Bowman, Joshua Ratciff, The Ultimate Multiverse, power metal, death metal

Chaos Over Cosmos to projekt online, który tworzą Rafał Bowman i pochodzący z Australii Joshua Ratciff. Pierwszy jest odpowiedzialny za całokształt muzyki, na który składają się gitary i syntezatory, a drugi za partie wokalne. „The Ultimate Multiverse” nie jest pierwszą płytą sygnowaną tą nazwą, ale pierwszą w tym składzie. Wcześniej jednak panowie wydali dwie EPki, a album jest zlepkiem tych materiałów, choć jego koncept wydaje się spójny i jednolity.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Primal Fear - Primal Fear

Rob Halford, Judas Priest, Ralf Scheepers, Gamma Ray, Sinner, Primal Fear, heavey metal, power metal, Tim Owens, Deep Purple, Kai Hansen, Nuclear Blast

Gdy Rob Halford opuścił Judas Priest, wielu marzyło o tym żeby zająć jego miejsce. Jednym z nich był Ralf Scheepers z Gamma Ray, który tak zaangażował się w ten pomysł, że odszedł ze swojego zespołu. Jak wiadomo z tych planów nic nie wyszło, więc został bez przydziału. Dlatego postanowił stworzyć własną formację, co zrealizował z muzykami Sinner. W ten sposób powstał Primal Fear, który szybko stał się pełnowartościowym i pełnoetatowym zespołem. Ich pierwsza płyta ukazała się w 1997 roku i nosi tytuł „Primal Fear”. Od razu też można było zapoznać się z żelaznymi ptaszyskami, które opanowały ciemne niebo i miały już pozostać znakiem rozpoznawczym zespołu.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Helloween - Keeper Of The Seven Keys Part II

Helloween, Keeper Of The Seven Keys Part II, Keeper Of The Seven Keys Part I, power metal, Michael Kiske

Rok po płycie, która ukształtowała nowoczesny styl Helloween, ukazała się jej oczekiwana druga część. „Keeper Of The Seven Keys Part II” to kontynuacja, uzupełnienie i rozwinięcie jedynki, a liczba hitów na niej zawartych jeszcze ją przebija. Komu przypał do gustu pierwszy Keeper mógł zacierać ręce, a wszyscy którzy zetknęli się z tym później traktowali to jako jeden dwupłytowy album. I słusznie.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Divine Weep - The Omega Man

Tears Of The Ages, Divine Weep, The Omega Man, Mateusz Drzewicz, Hellhaim, power metal, heavy metal, death metal, Rob Halford

Dopiero co recenzowałem „Tears Of The Ages”, a już mam nową płytę Divine Weep „The Omega Man”. I jak tak sobie patrzę to aż nie jestem w stanie uwierzyć, że tak naprawdę minęło już pięć lat. W tym czasie zmienił się wokalista, którym został Mateusz Drzewicz z Hellhaim. Wzmocniło to jeszcze oblicze zespołu, który para się power/heavy metalem, ale momentami potrafi przyłożyć znacznie mocniej.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Amaranthe - Helix

Helix, Amatanthe, death metal, power metal, metalcore, electro, Elize Ryd

„Ależ to jest petarda” - myślałem sobie patrząc na występ Amaranthe na warszawskim Torwarze. Troje wokalistów, jeden od growli, drugi od czystych i kobieta kot. Gwiazda kusząca, uwodząca i roztaczająca wokół siebie ponętną aurę seksapilu. A wszystko to iskrzące się wśród świetlistych elektronicznych beatów, uwypuklonych melodyjnymi gitarami i dosłownie hit za hitem. Słyszałem te piosenki po raz pierwszy i dosłownie czułem jak mną rzucają. Natychmiast po tym występie poleciałem po płytę, ale że była w kosmicznej cenie, to kupiłem ją dopiero następnego dnia w domu. Wprawdzie niewiele taniej, ale zawsze. Ważne, że było warto.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Helloween - Keeper Of The Seven Keys Part I

Kai Hansen, Helloween, Michael Kiske, power metal, heavy metal, Keeper Of The Seven Keys part I

A kiedy Kai Hansen zadecydował, że nie będzie jednocześnie grał na gitarze i śpiewał, w Helloween pojawił się Michael Kiske i tak powstał power metal. Na początku Helloween był bowiem ostrym heavy metalowym zespołem. I choć pokłady energii wcale nie zostały zatrzymane, to brzmienie zrobiło się miększe, muzyka bardziej epicka, a otoczka bajkowa. „Keeper Of The Seven Keys part I” to nowy początek, stanowiący kamień węgielny dla nowego gatunku muzycznego.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Helloween - Helloween

Helloween, metal, power metal, heavy metal

„Blackened sky, a final flash, death is in the air.” I ten piłujący riff. Ależ to jest wjazd. Po kilku latach grania pod innymi nazwami i kompletowaniu składu Helloween objawił się w 1985 roku swoim pierwszym samodzielnym i profesjonalnie wydanym materiałem „Halloween”. EPka zawiera pięć kawałków i są to, jeden po drugim, same sztosy z przytoczonym „Warrior” na czele. Jazda po całości „… so die”.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Malefistum - Enemy

Malefistum, Jens Faber, power metal, Dawn Of Destiny, Fastball Music, Enemy, metalcore, death metal, Melissa Bonny, Rage Of Light, Eric Dow, Helsott, Federica Lanna, Sleeping Romance, Zagan, Black Messiah, pagan metal, black metal

Malefistum to projekt Jensa Fabera z power metalowego Dawn Of Destiny. Swoją muzykę postanowił on wzbogacić w różne inne gatunki, a także kilkoro wokalistów, co razem daje bardzo wybuchową i obfitą stylistycznie mieszankę. Wszystko to zostało ujęte na, wydanej przez Fastball Music, płycie „Enemy”, która wprawdzie swoją premierę będzie miała dopiero w maju, ale za sprawą uprzejmości promotora mogę przedstawić ją już dziś.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Athlantis - 02022020

Athlantis, 02022020, power metal, Diamonds Prod., Nadir Promotion, Davide Dell’Orto

Nie ustaje płytowa ofensywa Athlantis. „02022020” to ich czwarty album w ciągu czterech lat i widać, że włoscy powermetalowcy wciąż mają wiele do powiedzenia. Po raz czwarty z rzędu skorzystano także z dystrybucji Diamonds Prod., a promuje ją także Nadir Promotion, która nie zapomina nigdy o DarkPlanet.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Kenziner - Timescape

Kenziner, Jarno Keskinen, Leviathan Records, Dennis Lesh, Stephen Fredrick, power metal, Timescape

Kenziner powstał w 1994 roku, kiedy to młody Jarno Keskinen nagrał swoją taśmę demo i rozsyłał ją do potencjalnych wydawców. Zainteresowała się nią amerykańska Leviathan Records i z jej pomocą udało mu się znaleźć perkusistę Dennisa Lesha i wokalistę Stephena Fredricka, którego głos idealnie wpasował się w power metalowe kompozycje Jarno. On sam został nie tylko kompozytorem powstającego albumu, ale też zagrał na nim na gitarze, basie i klawiszach. Płyta ukazała się w 1998 roku i nosi tytuł „Timescape”, a o szczegółach związanych z jej powstawaniem można sobie przeczytać w okładce.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Pantera - Cowboys From Hell

Cowboys From Hell, Pantera, Power Metal, Phil Anselmo, stoner metal

„Cowboys From Hell” otwiera nowy rozdział w historii Pantery. Od tego moementu wszystko się zaczęło, a to co było dotychczas poszło w niepamięć. Już sam wygląd zespołu na zdjęciu z okładki tej płyty i na tym z wydanego ledwie dwa lata wcześniej „Power Metal”, zwiastuje dwie różne epoki i to samo stało się z muzyką. Pantera odkryła znacznie mocniejszy styl i nagrała album potężny, świetny muzycznie, melodyjny, fantastyczny wokalnie i wypełniony wyśmienitymi hitami.

Więcej Komentarz
Muzyka :

Marko Hietala (Nightwish) na solowym koncercie we Wrocławiu

Marko Hietala, A2, Knock Out Productions, heavy metal, metal, power metal

Choć Marko Hietala znany jest głównie jako basista zespołu Nightwish, od kilku lat występuje również solowo. Fiński multiinstrumentalista ma już za sobą pierwszy autorski album zatytułowany „Mustan Sydämen Rovio”, który został wydany 24 maja 2019 roku. Marko Hietala przyjedzie do Polski w ramach trasy „Tour Of The Black Heart 2020”, podczas której promować będzie swój najnowszy album. Artysta zaprezentuje się 8 lutego we wrocławskim klubie A2.

Więcej Komentarz
Muzyka :

Powerwolf i Gloryhammer wspólnie odwiedzą Polskę

Powerwolf, Gloryhammer, Knock Out Productions, power metal, symphonic power metal

Knock Out Productions oraz B90 prezentują trzy koncerty Powerwolf i Gloryhammer w Polsce. Niemiecka grupa Powerwolf znana jest m.in. z niebanalnej prezencji scenicznej: malowania ciała, mrocznej scenografii czy gotyckiej garderoby. Zespół w dalszym ciągu promuje rewelacyjny album „The Sacrament of Sin” z 2018 roku, który ukazał się dzięki Napalm Records. Gościem specjalnym będzie grupa Gloryhammer. 

Więcej Komentarz
Recenzje :

Aether - In Embers

Aether, death metal, In Embers, Tale Of Fire, Rolf Pilve, Stratovarius, melodic death metal, folk metal, viking metal, power metal, Blind Guardian, Artur Rosiński, Lux Perpetua, Michał Miluśki, Aneta Sikorska

Aether to death metalowy zespół z Łodzi, który debiutuje płytą „In Embers”, nie znaczy to jednak, że na scenie jest nowicjuszem. Pierwsze EP „Tale Of Fire”, nagrane na nowo i powtórzone w całości na płycie, wydali w roku 2016 i od tego czasu koncertują nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Zdołali też wyrobić sobie niezłe kontakty o czym może świadczyć choćby fakt, że bębny na płytę nagrał Rolf Pilve ze Stratovarius, a to nie koniec gości, którzy pojawili się na „In Embers”.

Więcej Komentarz