Joy Fielding
Miasto w ogniu
Recenzje :

Animosity - Empires

Po bardzo obiecującym debiucie "Shut It Down" Animosity powróciło z kolejnym krążkiem zatytułowanym "Empires". Drugi album tej formacji to nic innego jak progres i naturalne rozwinięcie tego co zespół grał wcześniej.

"Empires" to kolejne wydawnictwo z cyklu "krótko, zwięźle i na temat". Animosity zamknęło 9 deathcorowych kawałków z 27 minutach muzyki. W porównaniu z "Shut It Down" muzyka zyskała na spójności, riffy są lepsze, ciekawsze, co też przyczyniło się do polepszenia warstwy rytmicznej tego wydawnictwa. Materiał jest więc o wiele bardziej energiczny i zapadający w pamięć niż ten z debiutu. Również produkcja uległa poprawnieniu, instrumenty brzmią soczyście i nie tak surowo. Jedynym elementem, który wymaga poprawy to warstwa kompozycyjna. Niestety - te utwory są do siebie bardzo podobne i żaden z nich się nie wyróżnia.

"Empires" wchodzi jak woda, gasi pragnienie, ale niestety tak jak woda przelatuje nie pozostawiając po sobie nic. Nieatpliwie jest to album niezły, ale nie pokazujący pełni możliwości zespołu. Animosity zaoferowało solidny deathcore jakiego sporo na rynku, ale którego wciąż mozna posłuchać.

Tracklista:

01. Thieves
02. Commoditism
03. Holy Shackles
04. Empires
05. The Black Page
06. Life Advocate
07. Manhunt
08. 8Plutocracy
09. Shut It Down

Wydawca: Blackmarket Music (2005)

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły