Wracać wciąż do domu Le Guin
Ohlsson
Recenzje :

Visceral Evisceration - Incessant Desire For Palatable Flesh

Visceral Evisceration, Incessant Desire For Palatable Flesh, death metal, grindcore, doom metal, Savour Of The Seething Meet

Już okładka i tytuł płyty austriackiego Visceral Evisceration „Incessant Desire For Palatable Flesh” nie wróżą nic dobrego, a jak zapuścimy się dalej to będzie jeszcze gorzej. No w sumie to nie wiem czy może być gorzej niż zostać zmielonym maszynką do mięsa, na pewno jednak nie będzie lepiej. W dodatku pojawi się bród, smród i stęchłość piwnic, w których zwyrodnialcy przechowują swoje makabryczne skarby, aby następnie czynić z nimi cały szereg wyszukanych uciech kulinarnych i miłosnych, a wszystko to w romantycznej posoce z krwi, ropy i ekskrementów. A więc śmiało, zapraszam.

Więcej Komentarz
Muzyka :

We wrześniu premiera nowej płyty Straight Hate

Every Scum Is A Straight Arrow, Straight Hate, Black Sheep Parade, grindcore, Deformeathing Production, death metal, black metal, S, Blaze Of Perdition, Ulcer, Rotten Sound, Nails, Napalm Death, Extreme Noise Terror, Nasum Entombed, Maciej Kamuda

Ponad trzy lata od wydania debiutu "Every Scum Is A Straight Arrow" Straight Hate wraca ze swoim drugim pełnym albumem – „Black Sheep Parade”. Pewny siebie, okrzepnięty, głodny poszukiwań i otwierania nowych drzwi. Zespół wywodzi się z nurtu grindcore i cały czas na nim bazuje. Zachowując własny charakter, nie boi sie penetrować nowych obszarów muzycznych i stosować nieużywanych wcześniej rozwiązań.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Abscess - Dawn Of Inhumanity

Abscess, Dawn Of Inhumanity, death metal, punk rock, grindcore, Nocturno Culto, Darkthrone, Chris Reifert, Clint Bower, Fenriz, stoner metal, Danny Coralles, Autopsy, Joe Allen, doom metal

Straszne obrzydlistwo bije z okładki Abscess „Dawn Of Inhumanity”, gdzie posoka leje się strumieniem, a z mrocznych katakumb wypełza wszelkie plugastwo, by nieść światu świt nieludzkości. Smród i stęchlizna aż unoszą się w powietrzu, a to jeszcze nic, bo prawdziwa droga przez mękę zaczyna się po włączeniu płyty.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Rot - Messiah Death

Rot, Triumph Blood Annihilate i Lethal Shot Venom, Messiah Death, Demented Omen Of Masochism, death metal, black metal, black thrash metal, grindcore, Terrorizer, Scum, Napalm Death, Slaughter

Długo rodził się debiutancki album Rot, skoro okładka mówi, że nagrania skomponowano i nagrano „between 2014-2018”. I rzeczywiście seria wcześniejszych demówek kończy się na roku 2013, kiedy to Panowie Triumph Blood Annihilate i Lethal Shot Venom postanowili się już nie rozdrabniać i uzbierać materiał na album „Messiah Death”, który wydany został w roku 2018 przez Demented Omen Of Masochism.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Frontside - ...I Odpuść Nam Nasze Winy

…I Odpuść Nam Nasze Winy, Frontside, Mystic Production, Behemoth, deathcore, grindcore, hardcore

„…I Odpuść Nam Nasze Winy” jest drugą płytą Frontside i zarazem tą, która przyniosła zespołowi prawdziwy rozgłos. Została wydana przez Mystic Production i była przez nią intensywnie promowana, między innymi poprzez wspólne koncerty z Behemoth. Doczekała się też wersji anglojęzycznej, choć tym razem dopiero po dwóch latach. Dla nas na pewno jednak warto słuchać jej po polsku, gdyż teksty doskonale wpasowują się w bardzo ciężką i momentami wręcz druzgoczącą muzykę.

Więcej
Komentarze
Yngwie : O, byłem 28.11.2003 z nimi w składzie we Wrocku na Mystic Festival....
Sumo666 : Pierwsze wydanie było Mystic Records :)
Recenzje :

Nonamen - Interior's Weather

Obsession, Nonamen, Interior’s Weather, Edyta Szkołut, Marta Rychlik, Agnieszka Reiner, Grzegorza Kozikowski, Bartosz Janczarski, grindcore, Faeces,Maciej Dunin-Borkowski, doom metal, My Dying Bride

Cztery lata minęły od kiedy recenzowałem „Obsession”, a krakowski Nonamen odezwał się ponownie, tym razem w sprawie swojej nowej płyty „Interior’s Weather”. Czasu było dużo, w zespole zaszły pewne zmiany, klimat pozostał ten sam, ale efekt jest jednak trochę zaskakujący. Zaskakująco ciężki. Nie cały czas, a nawet tylko fragmentarycznie, ale jednak Nonamen dołożył do pieca. 

Więcej Komentarz
Muzyka :

Fetor / Crepitation - „Onset Of Horrendosity” – premiera 25 stycznia 2019

Deformeathing Production, Fetor, Crepitation, death metal, grindcore, Devourment, Abominable Putridity, Kraanium, Extermination Dismemberment, Analepsy

Deformeathing Production anonsuje swoje pierwsze wydawnictwo zaplanowane na 2019 rok. Będzie to split pomiędzy Fetor i Crepitation. Dwóch tytanów slamming brutal death/grind prezentuje nowe, niepublikowane wcześniej utwory, przygotowane specjalnie na to wydawnictwo.

Więcej Komentarz
Imprezy :

Deformeathing Festiwal 2018 już za tydzień w Rzeszowie

Youdash, Bottom, Straight Hate, Rotengeist, Shodan, Ape To God, thrash metal, death metal, groove metal, The Head Meets The Tail, Deformeathing Production, Deformeathing Festival, Vinyl, grindcore, hardcore, Epidemo, Every Scum Is A Straight Arrow

Pierwsza edycja Deformeathing Fest odbyła się we wrześniu 2017 w klubie „Rudeboy” w Bielsku-Białej z udziałem Trauma, Mord’A’Stigmata, Epitome, Terrordome i FAM. Pomysł organizacji własnej, regularnej imprezy w formule klubowej zrodził się na początku roku 2017. Na koncertach grają zespoły związane z DP oraz zaproszeni goście. Nie inaczej będzie w tym roku.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Bottom - Epidemo

Bottom, Deformeathing Production, Epidemo, Lock Up, hardcore, punk, grindcore, Napalm Death, Frontside, Psychofilia, Hatefull Music Terrorism

Po trzech regularnych albumach Bottom postanowił skrócić cykl wydawniczy i korzystając ze współpracy z Deformeathing Production, wypuścić EP'kę pod tytułem „Epidemo”. Społeczno-polityczna masakra zawiera się więc w piętnastu minutach, w których znaleźć można sześć nowych ciosów, cover Lock Up i coś starego na przekąskę.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Macabre - Sinister Slaughter

Stodoła, Pungent Stench, Brutal Truth, Hazael, Christ Agony, Vader, Macabre, Corporate Death, Sinister Slaughter, Loud Out Records, Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band, The Beatles, grindcore, punk rock, death metal

14 czerwca 1994 roku staliśmy pod Stodołą w oczekiwaniu na koncert Pungent Stench i Brutal Truth. Było to duże wydarzenie, a w zestawieniu były jeszcze Hazael, Christ Agony, Vader, który ostatecznie nie zagrał i nikomu nie znany, amerykański Macabre. W pewnym momencie przechodził koło nas facet w żółtym swetrze i z fryzurą na czeskiego piłkarza. Śmialiśmy się, że on pewnie też na koncert i ubawiło nas jak rzeczywiście skręcił w stronę wejścia i wszedł do środka. Ale naprawdę zdziwiliśmy się dopiero jak zobaczyliśmy go na scenie.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Fear Factory - Soul Of A New Machine

Fear Factory, Raymond Herrera, Dino Cazares, Burton C. Bell, death metal, grindcore, industrial metal, Soul Of A New Machine, Napalm Death, noise, ambient, cyber metal

Fear Factory powstało w Los Angeles w 1990 roku, początkowo nosząc nazwę Ulceration. Założycielami byli perkusista Raymond Herrera i gitarzysta Dino Cazares. Wkrótce dołączył Burton C. Bell, którego Cazares namówił do śpiewania. U zarania zespół tworzył ciężką muzykę na pograniczu death metalu i grindcore, stopniowo coraz bardziej inspirując się industrialnością. Wszystkie te wpływy, odziane we własny styl, znalazły się na ich pierwszej płycie „Soul Of A New Machine”, która okazała się bardzo nowatorska i z miejsca stała się ewenementem na metalowej scenie muzycznej.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Napalm Death - Words From The Exit Wound

Words From The Exit Wound, Napalm Death, grindcore

„Words From The Exit Wound” to już czwarty album w psychodelicznej stylistyce Napalm Death i zarazem zamykający ciekawy dla zespołu okres lat dziewięćdziesiątych. Podczas tej dekady zespół przeobraził się dwukrotnie, zaskakując wszystkich i za każdym razem zyskując sobie nowe grono zwolenników.

Więcej Komentarz
Muzyka :

Hostia debiutuje w Via Nocturna

Hostia, Via Nocturna, grindcore, metal

Via Nocturna przedstawia najbardziej kontrowersyjny debiut tego roku. Hostia to prawdziwy grindcore'owy młyn łamiący kości i krzyże. Ekstremalne dźwięki i prowokacyjne teksty składają się na prawdziwy manifest nieposłuszeństwa i odrazy. To także sprzeciw przeciwko zniewoleniu duszy i ciała przez dogmaty i religijne instytucje. W skład zespołu wchodzą znani polscy muzycy, którzy jednak z osobistych powodów pragną zachować anonimowość. 

Więcej Komentarz
Recenzje :

Napalm Death/Coalesce - In Tongues We Speak

In Tongues We Speak, Napalm Death, Coalesce, mathcore, Diatribes, Give Them Rope, Earache Records, Metal Mind Records, Utopia Banished, grindcore

„In Tongues We Speak” to split Napalm Death i amerykańskiego Coalesce, uznawanego za pioniera stylu nazywanego mathcore. Materiał ukazał się w 1997 roku, czyli po „Diatribes” Napalmu i równocześnie z debiutancką płytą Coalesce „Give Them Rope”, co z pewnością miało pomóc ją wypromować. Earache wydało to na CD i winylu, a Metal Mind na kasecie.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Despizer - Pogarda

Despizer, Pogarda, metal, grindcore, punk rock, Terrorizer, death metal, crust punk, Joyride Of Despair, Darkthrone

Do określania swojej muzyki Despizer dołączył słowo blackened, przedstawiając się jako blackened crust. I rzeczywiście na nowym albumie „Pogarda” więcej jest metalu i grindcore'u, choć wyczuwalna jest również punkowa iskra. Razem daje to prawdziwą dźwiękową petardę wybuchającą w błyskawicznym tempie i z dużym impetem.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Sparagmos - Conflict

Sparagmos, Error, Andrzej Rudnicki, Robert Morganti, grindcore, hardcore, death metal, thrash metal, Łukasz Myszkowski, Krzysztof Bentkowski, Antigama, Sebastian Zusin, Rootwater, Frontside

Pięć lat potrzebował Sparagmos na wydanie następcy „Error” i przez te pięć lat wiele się zmieniło. Zmienił się basista, gdyż Andrzej Rudnicki zaczął zapowiadać pogodę w TVN, a na jego miejsce pojawił się Robert Morganti. Zmienił się język, gdyż Sparagmos zaczął nadawać po polsku i zmieniła się muzyka, która słała się cięższa, bardziej miażdżąca i trzeba przyznać, całkiem oryginalna.

Więcej Komentarz
Recenzje :

S.O.D. - Bigger Than The Devil

Speak English Or Die, S.O.D., crossover, „Bigger Than The Devil, Iron Maiden, The Number Of The Beast, Seasons In The Abyss, Slayer, Celtic Frost, Charlie Benante, Dan Linker, Billy Milano, Roger Miret, Agnostic Front, grindcore, Mystic Production

Całe czternaście lat minęło od słynnego „Speak English Or Die”. W tym czasie S.O.D. w większości oficjalnie nie istniał, ujawniając się tylko czasem koncertowo i wypuszczając drobniejsze wydawnictwa. Gdzieś tam jednak drzemał ten crossoverowy wulkan i w końcu eksplodował w roku 1999 płytą „Bigger Than The Devil”. Udało się również utrzymać w całości oryginalny skład.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Parricide - Fascination Of Indifference

Parricide, Fascination Of Indifference, Baron Records, death metal, grindcore

Parricide powstał w Chełmie w 1990 roku i parę lat im zajęło zanim dorobili się pierwszej płyty, a właściwie to kasety, bo tylko w takim formacie ukazało się „Fascination Of Indifference”. Za jego wydanie odpowiedzialna jest, odkrywająca wówczas wiele niezagospodarowanych perełek, Baron Records.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Crusm - Stench Of Decompose

Crusm, The Growling Stones, De Ville, Abused Majesty, Calm Hatchery, Rat King, Cinis, Entropia, Stench Of Decompose, Napalm Death, grindcore, crust punk, Disrupt, Disfear, Extreme Noise Terror

Crusm jest zespołem powołanym do życia w Londynie, ale mającym polskie korzenie. Powstał jako kontynuacja projektu The Growling Stones, który nie przetrwał właśnie z powodu emigracji większości składu. Na wyspach jednak De Ville (wokal, wcześniej również Abused Majesty i Calm Hatchery) oraz Rat King (bas, wcześniej również Cinis i Entropia) postanowili odnowić pomysł, ale już pod nowym szyldem. Efektem tego jest krótkie demo „Stench Of Decompose”. Na trzysta kopii mi przypadła ta z numerem 246.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Impaled Nazarene - Latex Cult

Latex Cult, black metal, grindcore, rock and roll, Impaled Nazarene

Wojenne syreny i chrzęszczące odgłosy towarzyszą początkowi „Latex Cult”. Wchodzi do tego solowy motyw gitarowy i przez moment, wcale nie jest przyjemnie, ale jeszcze nie tak strasznie. Ale to tylko moment w intrze „66.6 S Of Foreplay”. Zaraz bowiem nuklearny podmuch urywa głowę i nie pozwala podnieść się przez następne pół godziny.

Więcej Komentarz