
Duże zmiany w Sceptic zaszły na czwartej płycie „Internal Complexity”. Przede wszystkim Marcina Urbasia na wokalu zastąpiła Weronika Zbieg z Totem, co u wielu fanów musiało wywołać co najmniej mieszane uczucia. Na basie natomiast pojawił się Marcin Halerz z Infernal Maze. Mimo to zespół zachował swój dwuletni cykl wydawniczy i na nową płytę nie trzeba było długo czekać.

Parę istotnych zmian zaszło w Kreator od czasu „Cause For Conflict”. Po trzech płytach z zespołem pożegnał się Frank Blackfire, na którego miejsce pojawił się Tommy Vetterli, świeżo po swoim odejściu z Coroner. Najważniejsze jednak, że na „Outcast” wrócił Ventor. Po jednym albumie przerwy, drugi filar kapeli znów pojawił się na swoim miejscu. Nie zmieniła się natomiast linia programowa lat dziewięćdziesiątych. Kreator wciąż próbuje i eksperymentuje z różnym skutkiem.

„Ja pierdolę jak zajebiście”. Taka mniej więcej była moja reakcja kiedy dowiedziałem się, że w tym roku, znowu w Spodku, będzie Metalmania. Po dziewięciu latach niebytu miała wrócić ta super impreza i niezależnie od tego kto by miał na niej zagrać, od razu wiedziałem, że pojadę. A plany były wielkie. Nie wiem na ile to były plotki, a na ile prawdziwe zamierzenia, ale w internecie pojawiały się takie nazwy jak King Diamond i Running Wild. No, to by było naprawdę wydarzenie, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Lista zespołów była ujawniana partiami, co jakiś czas, a kiedy wszystko było już jasne, od razu zaczęło się narzekanie. Że nic szczególnego, że słabo, że nie ma wielkich gwiazd. Ja jednak byłem innego zdania.
lord_setherial : Dużo na siłę, zdecydowanie za dużo.
rob1708 : O koncercie festiwalu już pisałem SODOM co do innych kapel , Sin...
DEMONEMOON : Waldek S! ;)

Metal Mind Productions informuje, że po dziewięcioletniej przerwie powraca jeden z największych metalowych festiwali w Europie Środkowo - Wschodniej, Metalmania. Najnowsza, XXIII edycja tego kultowego festiwalu odbędzie się 22 kwietnia w katowickim Spodku, gdzie na dwóch scenach zaprezentuje się 24 wykonawców. Wśród kilkunastu zespołów, które tego dnia pojawią się w Spodku, obok Moonspell, Sodom, Furii, Arcturus, Tygers of Pan Tang, Coroner, Obscure Sphinx, Impaled Nazarene i ThermiT zagra także Entombed A.D. A wkrótce ogłoszeni zostaną kolejni wykonawcy, którzy wystąpią na Metalmanii.
Piątek, 25 listopada 2011 - to niewątpliwie będzie pamiętna data. Tegoż oto dnia deski krakowskiego Klubu Studio zaszczyciła thrashmetalowa legenda ze Szwajcarii - Coroner. I to właśnie występ tej formacji był dla mnie głównym celem podróży, zważywszy na fakt, że można było w sieci znaleźć szereg sprzecznych opinii co do jedynego jak dotychczas występu grupy na jednej z pierwszych edycji Metalmanii. Teraz więc nadarzyła się okazja aby zobaczyć - nie boję się użyć tego zwrotu - najlepszy tech/thrashowy zespół jaki widział ziemski padół. Pominę tutaj cała żenującą otoczkę związaną z katowickim występem grupy, ale bardzo się cieszę, że KnockOut Productions miał rękę na pulsie i upchnął Szwajcarów w line-upie w związku z nieobecnością As I Lay Dying i Septic Flesh.BearMan : Potwierdzam, Johan Hegg miał to "coś", publika szalała na jego zwykle...
aghrrr : Po wielu odwołaniowo/biletowo/miejscowych problemach w końcu udało...
lord_setherial : Świetny artykuł...
Harlequin : ticketpro ogłosiło juz na swojej stronce że można zwracać bilety z...
cross-bow : Krasnal - to chyba nie do końca tak. Owszem zadanie Knockouta to nie wtopi...
Harlequin : bedzie ogien :)) kit a amon amarth, only coroner is real :)
Harlequin : Jedzie ktos ?
Harlequin : Będe !!! Niech sie wali świat, bede !!!
cross-bow : Bardziej mi chodzi o to co ktos pisze i powoluje sie na wszystkie zrodla,ale nie t...
Do tej pory znałem twórczość szwajcarskiego Coroner tylko z płyt "Mental Vortex" i "Grin" czyli ostatnich dwóch pozycji w dorobku Szwajcarów. Przyznam szczerze, że mając na uwadze, ze grupa labelowana jest jako techniczny thrash metal byłem rozczarowany tym co słyszałem - zdecydowanie nie było to granie w klasycznym thrashowym wydaniu, więcej tam było przestrzeni, progresywnego rozmachu i eksperymentu aniżeli metalowego łojenia. Cieszę się jednak, że sięgnąłem po pierwsze trzy dokonania Coroner, gdyż dzięki temu udało mi się zrozumieć fenomen tej formacji. "No More Color" jest trzecią z kolei płytą Szwajcarów i tą, która pozwoliła mi uznać Coroner za zespół wielki.zsamot : Dzięki za wskazywanie starych/ nowych ścieżek na mapie Metalu. ;)
Harlequin : Nooo, powiem szczerze, ze Grin doceniłem dopiero jak poznałem pozosta...
Dreamen : Świetny album! Fajnie, że go opisałeś:) Wogóle po "Grin" zaczęła s...
Harlequin : No i po tych kilka latach w końcu "Grin" mnie oczarował :D przeswietna pł...
Harlequin : Zupełnie się z Tobą nie zgodzę Harlequinie. Dla mnie jest to jeden z na...
horseman : Zupełnie się z Tobą nie zgodzę Harlequinie. Dla mnie jest to jeden z na...

