Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Sceptic - Blind Existence

Blind Existence, Death, Sceptic, Jacek Hiro, Individual Thought Patterns

Sceptic powalił mnie od razu i z miejsca zostałem wielkim fanem „Blind Existence”. Zespół powstał w Krakowie w 1994, ale świat usłyszał o nich dopiero pięć lat później, po wydaniu pierwszego albumu. W Polsce przynajmniej stali się od razu znani. No, ale nie dziwne skoro nagrywa się taką płytę. Niewątpliwie nad tą muzyka unosi się duch Death, ale Sceptic ma swój styl, swoje pomysły i przede wszystkim swojego wirtuoza jakim okazał się być Jacek Hiro.

 

Gitarowo to jest majstersztyk. Nie tylko w solówkach, czy jakichś szczególnych momentach, tylko prawie cały czas. Te wszystkie poplątane popisy, przechodzące w płynne riffy, chłonie się z czystą przyjemnością. Dużo tu grania, instrumentalnych fragmentów, długich solówek. Cały instrumentalny numer „Outworld” jest fantastyczny. Aktywny jest też bas. Wyłania się ze swoim brzdękiem, starając się tworzyć własne struktury. Razem z perkusją wszystko idealnie współpracuje i spaja się w mnóstwo świetnej muzyki.

Ale Sceptic ma jeszcze tą zaletę, że potrafił skomponować zajebiste kawałki. Wsparte wokalizami naszego eksportowego sprintera Marcina Urbasia, od razu zaskakują i wpadają w ucho. Szczególnie trzy pierwsze pozycje to mega kozaki. „My mind can’t make the right decision. I’m dying with broken heart”. To tylko jeden z najlepszych fragmentów. Łyżką dziegciu jest „Painful Silence” dlatego, że to jest ballada. I choć też tam pogrywają to smęci się jebana i to oczywiście najdłużej na płycie. Duży minus, ale na szczęście jedyny. Tutaj nawet Urbaś normalnie śpiewa. Dla odmiany następny jest najbrutalniejszy „Sadistic Aggression” wyryczany głębokim, gardłowym growlingiem. To drugi wokal jaki jest używany, bo najczęściej występuje taki skrzeczący wrzask, który nota bene, podobnie jak gra Jacka, przypomina trochę styl Schuldinera.

Czy „Blind Existence” to takie polskie „Individual”? Może, nie wiem. Nieważne. Jeżeli tak, to i tak tylko dodatkowy zaszczyt. Mi wystarczy, że Sceptic to Sceptic. Zespół, który przebojem wdarł się do moich ulubionych mistrzów gatunku.

Tracklista:

01. Die From Within
02. Interior Of Life
03. Blind Existence
04. Outworld
05. Sceptic
06. Senseless
07. Painful Silence
08. Sadistic Aggression
09. Beyond Reality
10. Imprisoned

Wydawca: Mystic Production (1999)

Ocena szkolna: 5+

Komentarze
zsamot : Dziwne pozostaje zjawisko niedostępności płyty od lat... Dlaczego nie m...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły