Już za niecałe dwa miesiące między 24 a 27 lipca odbędzie się jubileuszowa, XV edycja Castle Party - Dark Independent Festival. Organizatorzy wydarzenia podali oficjalną, zamkniętą listę wykonawców, zespołów, DJów oraz pokazów artystycznych stanowiących tegoroczny rozkład festiwalu. Koncerty i imprezy odbywać się będą zarówno na zamku w Bolkowie jak i w miejscowych klubach Arena i Hacjenda. Portal DarkPlanet, który patronuje wydarzeniu przygotował dla Was pełną rozpiskę wraz z notkami o grających w tym roku zespołach.
30 maja ukaże się drugi album szwedzkiego electropopowego kwartetu Thermostatic. Grupa powstała w 2003 roku szybko zyskując status wielce wpływowego projektu sceny electro, zwłaszcza dzięki uroczemu przebojowi "I Wanna Be A Marilyn". Album "Humanizer" promowany przez singla "Driving" to mieszanka inspiracji klasycznymi grami na Commodore 64 z muzyką lat 80 i wieloletnim uwielbieniem elektroniczno-synthpopowych tuzów. Wydaniem i promocją płyty zajmie się wytwórnia Wonderland Records.
Jak podała oficjalna strona internetowa amerykańskiego magazynu Kerrang! zimą tego roku powinno ukazać się nowe dzieło zespołu Marilyn Manson. W kwestii kompozytorskiej płytę przygotowywać będzie niezawodny tandem Marilyn Manson i Twiggy Ramirez odpowiedzialny za sukces wydanego w 1996 roku krążka "Antichrist Superstar". W sesji nagraniowej prócz pięcioosobowego składu udział wezmą: Kerry King - gitarzysta thrashmetalowej kapeli Slayer oraz znany z The Smashing Pumpkins i A Perfect Circle James Iha. Płytę wyda label Interscope/Nothing Records, pododdział Universal Music.
Elektroniczny klub IQ, IQ Club czasem zwany także klubem IQ to wyjątkowe miejsce na imprezowej mapie Poznania, w którym można usłyszeć wszelkiej maści muzykę elektroniczną, zarówno synthpop, electro, electro pop, darkwave poprzez house, electro-house i tech-house, aż do psy-trance, psychedelic, industrial, goa trance, ale równiez minimal tech-house i techno. Gatunków zapewne jest więcej, aż trudno je wszystkie wymieniać i klasyfikować.
Thuoc to formacja działająca od 1997 roku, inspirująca się takimi artystami, jak The Cure, Killing Joke, czy Depeche Mode. Pomimo dość dużego stażu, grupa zainstniała w mediach dopiero w 2003 roku, gdy jeden z jej utworów trafił na składankę "MiniMax.pl" wydaną przez Polskie Radio. Obecnie zespół skupia się na karierze za granicą, czego efektem jest album "Psychedelic Romance", przeznaczony specjalnie do dystrybucji na rynek brytyjski.
Jest to zapowiedź kolejnej płyty, nad którą prace powinny być ukończone
pod koniec lata.
Przerażenie
Lęk
Mili moi towarzysze
Natłok myśli
I ich klatka
Ta bezsilność
Życie z którego nie mogę uciec
Drogi bez wyjścia
Zakręty śmierci,które jej nie dadzą
Wiatr rozwiewał jej długie, ciemne włosy. Opadały jej na twarz.
Poważną, zamyśloną. Nieobecny wzrok wbiła w ziemię. Oddychała ciężko,
On stał obok niej, przyglądał się w milczeniu. Był pełen obaw.
- Chcesz się rozstać, prawda?
- Skąd wiesz? - Głos miała martwy, pozbawiony jakiegokolwiek zabarwienia emocjonalnego.
- To widać... dlaczego mi to robisz?
Chwila ciszy. Odważyła się spojrzeć na niego. W jej oczach płonął tylko lód.
- Ne jesteśmy dla siebie stworzeni.
Latarnie oświetlały migotliwym blaskiem wąską, wyłożoną brukiem uliczkę. Światło nie docierało jednak do zaułku, w którym się ukryłam. Siedząc w kucki obserwowałam drogę już od pół godziny, a może to była godzina, nie wiem, straciłam rachubę czasu. Starałam się zająć czymś myśli, wspominać wszystkie krzywdy, jakie mi nieświadomie wyrządziła, snuć chore fantazje na jej temat. Oczyma wyobraźni widziałam ją skąpaną we krwi, z posklejanymi włosami i martwymi, szklistymi patrzącymi ślepym wzrokiem w niebo. Z zaciśniętymi dłońmi. Z dziurą w klatce piersiowej. Marzenie umknęło szybko, przypomniałam sobie ją z nim, ją żywą, szczęśliwą, roześmianą. Wtuloną w niego. Ogarnęła mnie wściekłość. Ścisnęłam nóż mocniej.
List sześcioletniego Jasia do jego dorosłego brata Mariana, z dnia 01.08.2009:
Drogi braciszku!
Piszę do ciebie, aby się pożegnać. Już niedługo, za niecały tydzień, nasza rodzina przejdzie „wielką przemianę”. Mamusia i tatuś powiedzieli mi, że wielebny Matthias powiedział im, żeby zacząć się już do niej przygotowywać. Dlatego ostatnio nie wychodzimy z domu i próbujemy nie grzeszyć. Tata wyrzucił z mojego pokoju telewizor i zabawki, nie mogę też już spać w łóżku, tylko na podłodze. Nie przeszkadza mi to za bardzo. W nocy, kiedy jest mi czasami za zimno, wyobrażam sobie, że biorę udział w wyprawie na biegun i śpię w chatce z Eskimosami. Szkoda tylko, że nie mogę już jeść czekolady ani żadnych cukierków. Jedzenie czekolady to chyba nie grzech, a przynajmniej wielebny Matthias nic o tym nigdy nie mówił. Niestety mama i tata są pod tym względem nieugięci.
Przepraszam,
ale ja się wstydzę
jak patrze
jak czuje
jak smakuje
nawet wtedy gdy mi ciśnienie
podskakuje
wtedy przed rumieńcami
jakoś nikt mnie nie ratuje
wstydze się
oj tak -
świata internetu
polityki i pieniędzy
wstydzę się zapalić nawet
papierosa
wódki to ja nie pije
nigdy zresztą nie piłem
alkoholizm mnie przeraża
cały schizm mnie poraża
a kobiety
ehhh...
szkoda po prostu gadać
na ten temat rozmawiać
ja płonę wtedy
dostaje spazmów
kobiecych orgazmów
gdy tylko patrze obserwuję
albo jest się obok
albo powie się coś i uśmiechnie się
tak bez powodu
gesty nie muszą mieć rodowodu.
32Crash - elektroniczne trio założone w 2005 roku. Fundament zespołu stanowią Jean-Luc De Meyer (ojciec chrzestny belgijskiej szkoły EBMu, na co dzień związany z Front 242) oraz Len Lemeire i Jan D'Hooghe z grupy Implant. Projekt reprezentuje subtelną mieszankę EBMu z industrialem, electro-punkiem i synthpopem.
Choć po horrory już rzadko sięgam, z tegoż powodu, że te najlepsze zostały już z dawna nakręcone i są już filmami kultowymi, czasami zdarza się, że w świecie otoczonym ze wszystkich stron amerykańską chlewnią, pojawiają się warte uwagi obrazy. I wcale nie są to amerykańskie czy japońskie "superprodukcje".
Made In Poland - polska grupa, jeden ze sztandarowych przedstawicieli nurtu cold wave. W pierwszym składzie znaleźli się Robert "Rozzy" Hilczer (wokal), Krzysztof "Córa" Grażyński (gitara elektryczna), Piotr Pawłowski (gitara basowa) i Artur Hajdasz (perkusja). Powstała w maju 1984 roku w Krakowie na gruzach punkowej formacji
Ekshumacja, uczestnika Festiwalu Muzyków Rockowych Jarocin '83.
Koncertowy debiut formacji przypada na Festiwal Muzyki Rockowej Jarocin
'84, gdzie została ona entuzjastycznie przyjęta przez publiczność.
Zespół wystąpił tam również rok później. Inne ważne występy to między
innymi Rock Arena '85 w Poznaniu.
Reaper - niemiecko-grecko-szwajcarski projekt założony w 2005 roku przez Vasi Vallisa, udzielającego się także w duecie Frozen Plasma (wcześniej w NamNamBulu). Twórczość Reapera różni się od tego czym dotychczas zajmował się muzyk, synthpopowe nagrania odstąpiły miejsca mocnym industrialnym utworom z elementami aggrotechu.
Juno Reactor - projekt Bena Watkinsa, założony w roku 1990 tworzący muzykę psychedelic i goa trance. Zespół znany jest z barwnych koncertów-performance'ów, w czasie których na żywo występują współpracujące z grupą zespoły oraz instrumentaliści. Skład muzyków współpracujących z grupą nie jest stały i ciągle się zmienia. Wśród nich wymienić można takich artystów jak: perkusista Mabi Thobejane, południowoafrykański zespół Amampondo, Eduardo Niebla, Steve Stevens, Greg Ellis, Taz Alexander, Ghetto Priest oraz Yasmin Levy.
8 lat od premiery wielkiego ambientowego dzieła "Drifting In Motion", Peter Andersson, mózg projektu Necrophorus zdecydował o wydaniu reedycji wspomnianej płyty. Cały materiał przebył w 2007 roku niesamowitą podróż po studiach w celu odświeżenia nagrań, dzięki czemu poddanym remasteringowi utworom dodano większej i niesamowitej głębi oraz nastrajającego chłodu. Tegoroczną edycję wzbogacono o trzy nagrania, w tym jedno dedykowane zmarłemu w 2005 roku Zdzisławowi Beksińskiemu. Płytę wyda Cold Meat Industry.
Już za tydzień - 1 czerwca w warszawskiej Progresji odbędzie się wyjątkowy "Dzień Dziecka" przy dźwiękach angielskich pionierów grind-core'u - Napalm Death oraz przedstawicieli amerykańskiej szkoły death metalu z Suffocation. Wszystko to w ramach cyklicznych imprez Show No Mercy a wydarzeniu temu patronuje DarkPlanet.
Od dzisiaj na oficjalnej stronie wytwórni Old Europa Cafe dostępna jest najnowsza płyta polskiego projektu Horologium, którego twórcą i jedynym członkiem jest Grzegorz Siedlecki. Trzeci album, zatytułowany "Earthbound" oferuje 43 minuty monumentalnej, srogiej muzyki gdzie postindustrialny brud spotyka się z wojennymi marszowymi bębnami, operowymi ariami i neoklasyczną delikatnością. Niektóre z utworów na płycie lirycznie opatrzone są fragmentami dzieł wielkich myślicieli XX wieku jak: Hermann Hesse, Fryderyk Nietzsche czy Oswald Spengler.
Pod koniec maja nakładem Ahnstern Records ukaże się debiutancki album neofolkowego projektu The Joy Of Nature, zrzeszającego artystów pochodzących z Azorów, 9 wysp leżących pomiędzy Europą a Ameryką Północną. Projekt utworzono w 1999 roku, początkowo działał pod nazwą The Joy Of Nature And Discipline, którą wkrótce zredukowano na obecną. Premierowy album “Swirling Lands Of Disquiet And Catharsis" utrzymany jest w neo-folkowym klimacie połączonym z elementami ambientu, psychodelii i muzyki średniowiecznej.
Od dziś na oficjalnej stronie internetowej holenderskiej grupy Misery za drobną opłatą pobrać można ich nowy album "Obscurus & Lux". Aby lepiej zapoznać słuchaczy z własną twórczością, trio opublikowało większą część materiału z płyty na oficjalnej platformie MySpace. Miksem albumu zajął się Maruko, na co dzień programista XP8 natomiast mastering przeprowadzono pod czujnym okiem Lena z pamiętnego belgijskiego projektu Implant.
Wydany w 2003 "Axis Of Evil" zapewnił Suicie Commando światową sławę i drogę na sam szczyt, zdobywał najwyższe miejsca na europejskich listach przebojów i ukształtował wizje o Suicide Commando tysięcy osób. Dziwi mnie to, że dopiero ten album został zauważony, gdyż jest kontynuacją wcześniej podjętego dzieła, nie można go nazwać rewolucyjnym, ale jednak to on trafił do większości.
Noc niczym ogromny kruk rozpostarła swe skrzydła nad Silaronem. Morze gwiazd jak oczy małych stworzeń leśnych rozlało się po niebie. Księżyc w nowiu począł śpiewać swą smutną, ciemną melodię - ciszę nieprzeniknioną. Nawet w lesie panowała głusza. Nawet drzewa - dumni jego twórcy nie poruszały się, nie wydawały żadnych odgłosów pomimo ciepłego oddechu wiosennego wiatru. Na polanie tchnienie to wibrowało i wirowało rozwiewając długie, ciemne włosy naznaczone już zimnym szronem czasu. Strażnik spał w swym leśnym domu niczym kamienny posąg z królewskich salonów, tak samo dostojny, tak samo spokojny w swej istocie jakby stworzony do bycia przykładem szlachetności i męstwa.
Hej hej
Nie płacz gdy pociąg odjechał
Zabrał me ciało chude
I zostałem rzucony jak worek
Bo widocznie tak musi być
Hej hej –
Nie smuć się, że nie mogę pomachać
Z okna zamurowanego czarnymi cegłami
A w rogu koc i siano i jej brak
Tak musi być.
Hej hej –
Nie męcz się sznurówką od buta
Poproś zawiążę i powiesz tylko
Dziękuję – to wystarczy mi.
Do szczęścia.
Bo ja widokiem karmie się.
Zawsze – choć mówią
Że to zbyt nieromantyczne.
Przeszło
Igła przeszła
Zimno przeszło
Chodnikiem
Na chodniku psia
Kupa – Miss Świata
Porządek w mej szafce
Czasami w niej chaos zawita
Czasami szept
Nieraz krzyk a nawet ból
Wtedy porządku dla mnie nie ma.
Albo są – przyzwyczajenia.
Wstaje na wniesieniu
Widzę świat takim jakim chce widzieć.
Zbyt idealny.
Ludzie zbyt idealni
Rzeczy zbyt idealne.
Nie idealny jest tylko zawód.