„Co to kurwa ma być?” Na to sakramentalne, postawione w błyskawicznym intrze pytanie, zespół Unborn Suffer odpowiada w kolejnych dwudziestu czterech wykwintnych odsłonach. A więc ma być szalona miazga, nasączona strachem i nienawiścią katastrofa oraz inspirowane chlewem odczłowieczenie. A wszystko to w wesoło chlastającym rytmie umpa umpa. Mili Państwo, napraszam na przegląd ostatniej płyty weteranów bydgoskiego podziemia, pod tytułem „Da Fukk Is This??”
Jeżeli istnieje spoiwo idealnie splatające brutal death metal z grindcorem, to „Da Fukk Is This??” jest właśnie dokładnie nim. W ciężkie riffy wbudowane jest bowiem wszystko, co najlepsze w grindzie, czyli oczywiście dudniące tanecznie gitary, druzgoczący bas, cała gama bulgotliwych świńskich ryków oraz nadające niesamowitego uroku wysokie bębenki. Upchnięcie dwudziestu pięciu utworów w trzydziestu trzech minutach też jest jakimś wyznacznikiem i to, pomimo że niektóre są tylko kilkusekundowymi wrzutami. Nawet słuchając uważnie z tracklistą można nie zauważyć, że znajdujemy się już w kolejnej piosence. Czasu na kontemplację jest niewiele, wciąż tylko na oślep i do przodu.
A jednak nie wszystko jest takie samo. Zauważyłem, że podejście piosenkarza do tekstu jest odmienne w zależności czy śpiewa po angielsku czy po polsku. O ile słuchacz starający się podążać wzrokiem za angielskimi lirykami z wkładki, w większości skazany jest na niepowodzenie, to utwory polskie można jeszcze wyłapać i zrozumieć. Nabierają przez to takiego lekkiego punkowego posmaku.
W „Feel The Fear” i „Ripped Apart by the Difficulties of Life” z rozrzewnieniem odkryłem solówki, „Jazz Untill I Die” jest numerem eksperymentalnym, być może wyznaczającym nowy kierunek w grindcorze na drugą ćwierć XXI wieku, a „Cross..”, który jest początkiem trzytomowej sagi, jest… wolny! Do tego pojawiają się sample z filmów na czele z równie przepięknym, co kultowym wrzutem z „Rejsu” o naturze – tezie i kulturze – antytezie. Jaka z tego wynika synteza autorzy w niezwykle wyrafinowany sposób tłumaczą w dalszej części „Imagine Intellectuality”, który można właśnie uznać za kwintesencję tego knurzego rock and rolla.
I choć z tekstów bije pesymizm i brak perspektyw dla ludzkiej rasy, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że „Da Fukk Is Thiss?” przynosi jednak sporo radości, a nawet mogę zaryzykować stwierdzenie, że ubaw jest po pachy. Warto czasem poświęcić chwilę na tego typu, otwierającą umysły muzykę, słuchając jej na przykład gdzieś pomiędzy ostatnimi płytami Chopina.
Tracklista:
01. Da Fukk Is This??
02. I Order To Kill
03. Reduce
04. Imagine Intellectuality
05. Talents
06. Misfit
07. Santo Pedofilio
08. An Effect
09. It's Inhuman
10. Don't Speak
11. Brainless
12. Feel The Fear
13. Love My Hate
14. Post Abortum pt 5
15. Nasz Kraj
16. Sick For Hatred
17. (Testing) The Psyche
18. Pervitin
19. Quickie
20. Tsunami Hate
21. Jazz Until I Die
22. Cross...
23. ...Over...
24. ...All
25. Ripped Apart By The Difficulties Of Life
Wydawca: Fat Ass Records 2025
Ocena szkolna: 5