***1983
Kaloryfer zakręcił ojciec.
I pierworodny zaczął się miotać.
Jak sen.
I powiedziała czule matka
- nie bój się.
I zamknęła drzwi;
Juz nie pamięta które.
Wyszeptał;
cisza się uśmiechała
a w nim obudziła się ściana.
I zaczęła mówić:
że nie ma duszy
że ciała brak
i serca.
Ciepło się ulotniło,
I wszystko.
I niebo się otworzyło
Powstała droga słabości
A w kraju snu nie było głosu
Tylko czas który nie chciał minąć.
I powstał z łóżka
Zbliżył się do okna,
Już nie miał zostać tym kim chciał być.
Narodziły się w nim skrzydła demona
Bezsenności.
Faye : Całkiem ciekawa kompozycja...moim skromnym zdaniem wiersz zasługuje...
Dwa kolory
Biały i czarny
Ty i ja.
Samotne drzewa
Wtopione w nagrobki
Gdzieś tam
Daleko świat.
I symfonię ciszy ktoś gra
Na rozstrojonych skrzypcach.
W zimnym chłodzie
Kąpiemy się w fantazjach
Nie realnych
Oddalonych.
Deska tu deska tam.
Światło niby już zanikło
Nikt nie patrzy na nas pamięcią
Naszą śmiercią...
I dwa kolory
Biały czarny
Ty i ja
No i ten czas na zegarku który stanął.
Nie ma nas.
Pozostał tylko nasz rok stworzenia.
Albo przypadku.
Nie ważne;
Dla innych to i tak bezsensu.
Izis : Nieudany czas Niedoszłego anioła Na drodze przebaczen...
Izis : Czegos tu chyba nie rozumiem...autor to przeciez mezczyzna Przepras...
Faye : ja rowniez nie napisalam wiersza pt "Aniol", ale wszytsko przede mna.......... :lol...
Idę ulicą.
Blaski neonów otaczają mnie.
Jestem bezsilną istotą,
Z duszą zamkniętą w szklanej kuli cywilizacji.
Może nowy samochód,
Albo nowoczesny telewizor?
Miotając się bezmyślnie
Po zakamarkach pięknego,
A zarazem sztucznego,
Neonowego świata,
O prawdziwości
O sobie,
O uczuciach.
Ból egzystencji słodzę
Zabójczą trucizną telewizji,
Nie wiedząc, że kiedyś
Ten złudny świat zniknie i
Pozostanę sam na pustkowiu.
xImmortellex : Skojarzyło mi się z moją twórczością , niestety z tropu zbił mnie...
Semjan : 8) chęci Twórca miał dobre....a łuipież?...łupież minie;)
Samurai : Nie spodziewałem się, że tak Was wybije z równowagi ten łupież...
Blady : no to trochę mi szkoda, bo uważam, że miałabyś spore szanse na p...
mara : Milo mi, ze podoba Ci się to, co piszę:) A odpowiadając na pytanie, pierws...
Blady : to kolejny juz Twój wiersz, który dociera do mnie bardzo wyraźnie. Przec...
Patrzyłam
na nich
miotających się
bez celu
Ich oczy Boskiej
iskry dawno pozbawione
wciąż wypatrują
czegoś w oddali
Są jak manekiny
Tkwiący w
milczeniu
Płynnym ruchem gnają
przed siebie
Niczym lunatycy wznosząc
ręce
ku niebu
Patrzyłam, moja
duszo
jak przechodzą
przez ciemność
Do miasta duchów
i zapragnęłam pójść
za nimi
Czułam jak
muzyka mnie ogarnia
Upojona namiętnością
Rozpinam żagle i
mknę
W zamyśleniu
niczym Wielki Sfinks
w wieczny
zapadam sen odrętwiający
Taniec Lunatyków
co tworzą całość
doskonałą
Na ścieżce snu
kołysani przez
wiatr
Duch starego
poety
Uśpiony w
wiecznym tańcu
oświetla im drogę
swa poezja
Dosyć juz serce
moje !
Spij snem otępiałym
Mrok i cisza bez
granic...
Kota : jestem zdecydowanie przeciwny takiej muzyce na electro imprach, w ogó...
Kota : He.. niezłe... ale co tam, nie ważne jak gra, ważne, że to hit z vivy, wi...
electronaut : Obrazek musiał być przecudnej urody... Zgraja mhhhrocznych gothów...
Wąż jest wężem tutaj tylko.
W świecie innym zaś motylkiem.
Potem będzie antylopa, co by podokuczać chłopom.
Jak się znudzi dokuczaniem zmieni sie w uległą łanie,
by uroczo na polanie rąbać trawę na śniadanie.
Powiem tylko, nawet szczerze, ze nie będę nigdy jeżem,
bo choć zalet ma to kupę mogę kogoś ukłuć w dupe...
Osobni na gorzkiej ziemi
Patrzác w gláb zycia i smierci
sá jak czarne dziury... wypalone
w przepasci swiata...
Zyjemy posród was...niekochani
Topiác sié w blékicie morza naszych lez
Stajemy sié przeszlosciá
jak Atlantyda zatopieni
na dnie oceanu...
Rzeczywistosc stala sié snem
sen - rzeczywistosciá
Nic nie jest juz wazne
Bilet do nikád gdzie
kazdy dzien jest
taki sam.
Szalenstwo zmyslów
Gra z czasem
Przerazajáce wizje
siebie samej
Nieznane symbole naszych przodków
Ludzie, których nie znam mijaja mnie
mówia cos, sniá
Moja obojétnosc zgniata ich sny
Kolory, zapachy znikajá
nie ma nic - nadzieii, wiary...
Moje szklane odbicie
przeraza mnie
Czujé sié jak Ikar - bezsilna
Podázam autostrada
do nikád... w mrok.
margott : bosh ale poruszenie :P hmm zbyt mocny nacisk na rymy? wiem, że wiersz nie...
Blady : ja się przyznam, że nie stawiam ocen punktowych - jak coś mi się spod...
Blady : heh a to :P no chodziło mi o to że nawet jak mnie nie będzie "przy tobie"...

