Spośród wszystkich zespołów pałających się sludge metalem twórczość Pelican najbardziej mi odpowiada. Nigdy nie potrafiłem się w pełni przekonać do twórczości Isis czy Neurosis, choć szanuję te zespoły za to co tworzą.
Mam nieodparte wrażenie, że słysząc nazwę Samael większość z nas kojarzy sobie przesiąknięty do szpiku kości elektroniką black metal. Wtedy człowiek zaczyna sobie uświadamiać, że ten szwajcarski zespół przebył ogromną drogę, aby dojrzeć do grania takiej muzyki.
Od czasu wydania "Lepach Kliffoth" w muzyce Therion zauważa się coraz więcej elementów muzyki symfonicznej. "Deggial" jest naturalną kontynuacją obranej koncepcji i nie odbiega mocno od tego co zrobione było na "Vovin", które było moim zdaniem najlepszą z dotychczasowych płyt Szwedów.
Aby stworzyć coś wielkiego, trzeba od czegoś zacząć - a początki bywają trudne. Potwierdza to trzyutworowe demo Therion "Beyond The Darkest Veils Of Inner Wickedness". Mamy tu do czynienia z death metalem typowym dla tamtego okresu.
Therion brzmi brudno i brutalnie, a poziom instrumentalny do
najwyższych nie należy. Można to wydawnictwo porównać do debiutanckiej
płyty Tiamat, gdyż w obydwu przypadkach brzmienie było poniżej
standardów, a standardów pomysłami formacja nie grzeszyła.
Throne Of Chaos to szerzej nieznana formacja, która moją uwagę zwróciła pochlebnymi recenzjami płyty "Loss Angeles". Nie wiedząc czego się spodziewać otrzymałem coś co mnie bardzo zaskoczyło. Rzadko się bowiem zdarza, aby zespół, który tworzył dość piosenkowe utwory, z pozoru wręcz proste i klasyczne przemycał w swojej muzyce całą paletę elementów typowych dla innych gatunków.
Fudge Tunnel to zespół, o którym było głośno na początku lat 90-tych. Formacja połączyła hardcore i crossover czyniąc swoją muzykę prostą a zarazem trudną w odbiorze. "Hate Songs In E-Minor" jest debiutancką płytą
formacji, która doskonale odzwierciedla to co napisałem we wstępnie.
Mamy tu jedenaście kawałków okraszonych niesamowicie brudnym i
przytłaczającym brzmieniem.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu tego zespołu. Szanuje Ulver za to, że każdy kolejny album odzwierciedla inną stylistykę, ale niestety wykonanie już nie przemawiało do mojego gustu. "Perdition City" w opinii wielu uchodzi na największe dokonanie Norwegów Norwegów szczerze się mogę pod tym podpisać.
Zdecydowana większość zespołów deathmetalowych wykazuje obecnie ciągotki do bardzo mechanicznego grania muzyki, opartego na nowoczesnym brzmieniu, często maskującego niedostatki techniczne. Są też takie zespoły, które nie wstydzą się niechlujstwa wykonawczego i starają się oddać tworzoną muzykę w najbardziej naturalnej postaci. Azarath jest takim właśnie zespołem.
Oto kolejny zespół, uprawiający muzykę instrumentalną, która polega na molestowaniu sprzętu grającego i utrudniania życia słuchaczowi. Dysrhythmia ma już na swoim koncie kilka albumów, a "Barriers And Passages" to jej najnowsza propozycja.
All Shall Perish to jeden z tych zespołów, który wypłynął na fail popularnego ostatnimi laty deathcore'a. Formacja debiutowała entuzjastycznie przyjętym "Hate.Malice.Revenge" by w niedługim czasie powrócić z kolejnym krążkiem.
Niebo znów spada mi na głowę.
Swym ciężarem miażdży kark,
rzuca na kolana.
Ciężkie, ołowiane, pełne chmur smutnych.
Dłonią chcę je strącić z
bolącej głowy.
Dłoń, jak mały zbłąkany ptak
Wtapia się w niebiańską masę
I już tam zostaje...
Uwolnij mą głowę, głupie Niebo!
Spocznij na łące zielonej,
Lub dryfuj w błękicie jeziora.
Tylko zejdźże z mej głowy!
Rotersand - niemiecki reprezentant sceny EBM/future pop założony we wrześniu 2002 roku przez Gunthera Gerla i Rascala Nikova. Krótko po powstaniu duetu do składu dołączył producent Krischan JE Wesenberg. Muzykę Rotersand można opisać jako EBM/future pop, lecz w twórczości zespołu doszukać się można także wpływów progresywnego trance'u i techno.
Kalifornijski projekt To Mega Therion zaprasza na pełną mocy i hałasu muzyczną ucztę. Amerykańska ekipa pod wodzą charyzmatycznego lidera Tylera Viscerine całkowicie za darmo udostępniła właśnie swój płytowy debiut "The Blood Rituals". Płyta to hipnotyzująca mieszanka dark ambientu i industrialu z natrętnym noisem i pełnymi mocy bitami. "The Blood Rituals" miał ukazać się wstępnie w sklepach w formie tradycyjnego krążka, jednak To Mega Therion, idąc za tropem Trenta Reznora z Nine Inch Nails postanowili kontynuować rewolucyjną politykę udostępniania twórczości za darmo.
Film "Sierociniec" reżysera Juana
Antonio Bayona, premierę w naszym kraju miał wczoraj. Choć to debiut,
nie dziwi fakt z powodu takowego, że film był reklamowany pod szyldem del Toro,
czy jego słynnego już obrazu "Labirynt Fauna". Jakiś czas temu, mogliśmy oglądać "Labirynt
Fauna", który to pomysł w głowie reżysera kiełkował od dwudziestu lat, a w niemal w rok, był
zdobywcą szeregu nagród, nominacji, a co najważniejsze został bardzo pozytywne oceniony
przez zatwardziałych krytyków.
Run Level Zero - szwedzki zespół elektroniczny powstały w 1999 roku. Założyli go Hans Akerman i Fredrik Solenberg. Ich szerokie inspiracje muzyczne pochodzą z wielu źródeł, jednak najbliżej im do europejskich pionierów EBMu i dark electro. W swojej twórczości zespół posługuje się wieloma zabiegami "upiększającymi" ich twórczość, nie gardzi także literaturą i sztuką, której w swej muzyce poświęcają dużo miejsca.
Plastic Operator - belgijsko-kanadyjski duet założony w 2001 roku w Montrealu. Członkami zespołu są Pieter Van Dessel i Mathieu Gendreau. Muzycy spotkali się pierwszy raz na londyńskim Uniwersytecie Westminster gdzie wspólnie kończyli kierunek audio-produkcji. Dość szybko postanowili połączyć swoją miłość do muzyki elektronicznej w jedną spójną całość czyli własny zespół. Niestety początki działalności grupy nie były udane. Muzycy zmuszeni do kursowania między Kanadą a Wielką Brytanią praktycznie nie widywali się w studiu.
Ostatnia kwietniowa sobota przyniosła nieoczekiwane ochłodzenie w poznańskim światku muzycznym. Za niespodziewaną zmianę klimatu odpowiedzialni byli organizatorzy Finland Metal Night – imprezy prosto z mroźnych i mrocznych klimatów Północy. Gośćmi tego jednodniowego festiwalu były dwa zespoły fińskie: doom metalowy Rapture oraz deathmetalowa formacja Dauntless. Supportowały im dwie rodzime kapele – poznański Lilith oraz bydgoskie Sellisternium. Dzień ten na długo zapisał się jako pełen emocji, nerwów, ale i wyśmienitej zabawy.
Ambassador21 - białoruski duet reprezentujący gatunek industrial/noise. Zespół powstał w 2001 roku z inicjatywy wokalistki Natashy i programisty Alexeya Protasova. Zanim na rynku pojawiła się debiutancka płyta projekt intensywnie koncertował, występując między innymi na festiwalach Maschinenfest, Elektroanschlag, Resistance Festival czy Sickfest dając także energetyczne show w klubach z Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, Rosji czy Danii.
Grendel - aggro-industrialny projekt z Holandii założony w 1997 roku. Nazwa zespołu pochodzi od bohatera angielskiego dzieła epickiego "Beowulf". Mózgiem projektu jest pochodzący z Den Haag DJ i producent [VLRK] odpowiedzialny za wokale, programowanie i sample.
Ashbury Heights - szwedzki duet reprezentujący old-schoolową europejską szkołę synthpopu. Zespół założyli wokalistka Yasmine Uhlin oraz producent i kompozytor Anders Hagström. Oboje spotkali się w październiku 2005 roku i odkryli, że mają te same muzyczne wizje, które pozwolą im na wzór ich inspiratorów stworzyć wybuchową mieszankę delikatności i wdzięku z energią i młodzieńczym buntem. Ich kolaboracja szybko zaowocowała pierwszym dziewięcio-ścieżkowym demem "Angora Overdrive", nagranym po bardzo intensywnym studyjnym miesiącu.
Prostota przekazu
I bardzo chwiejny gest..
Rozkłady nakazu
Cichy wielce szelest
Biel z jedwabiu pióra
Rozgorycza kłamstwa..
Nieludzka chałtura..
i nauka martwa
Zaklęci w tych kłamstwach..
Znów szukamy prawdy
Rysowani w chamstwach
Na kartkach zagłdy...
Jak kamień na drodze
Znów stoję, nie błądze..
I patrzę za siebie,
Jak wspominam w myślach,
Zagładę na niebie...
Nieludzko zakreśla
Swój krzyżyk na ciebie...