Ze wszystkich powstałych w latach 80-tych brytyjskich zespołów nurtu rocka gotyckiego, grupa Fields Of The Nephilim była niewątpliwie najbardziej wiarygodna w swym przekazie. Inspirowane okultuzymem teksty przekazywane przez wokalistę formacji Carla McCoya zyskały na całym świecie niezliczoną rzeszę wyznawców. Występom grupy nastroju zawsze dodawało przyćmione światło i wszechobecne mgły, a pośród tego - członkowie zespołu odziani w czarne kostiumy inspirowane westernami. Reaktywowana dwa lata temu formacja chce przypomnieć kilka niezapomnianych występów wypuszczając właśnie pierwszą część z serii koncertowych DVD.
W sobotę, 10 maja w krakowskim Notabene Club odbędzie sie kolejna edycja Electroperversion - Dark Independent Party. Muzyka: EBM, electro industrial, dark electro, electro pop, synthpop, future pop, darkwave, IDM, experimental electronic, industrial rock, old school EBM, TBM. Imprezę poprowadzą Frontman i Poison. DarkPlanet patronuje imprezie.
Podczas poznawania zespołów zza wschodniej granicy nie mogłam w końcu nie trafić na Necro Stellar. "Saturating Cemetery" był pierwszą płytą tegoż zespołu, która znalazła się w moich łapkach i przekonała mnie do bliższego zapoznania się z twórczością Necro Stellar.
Czy darmowe oznacza gorsze? Często można się spotkać z takim poglądem, choć trudno doszukać się tu jakiejś prostej zależności. Na pewno nie uświadczy się jej w przypadku muzyki - możliwe są darmowe perełki, płatne knoty i vice versa. Jak jest w tym przypadku?
Experiments In Darkness to solowy projekt Barta Piette'a z Dead Man's Hill. Bart zapoczątkowuje tu instrumentalny, symfoniczny darkwave skrzyżowany z neoklasyką. Płyta jest kompozycją apokaliptycznej wizji śmierci i końca ludzkości. Przygotowana jest dosyć przyzwoicie. Osiem neoklasycznych utworów wypełnia pianino i instrumenty smyczkowe. Czasem pojawia się chór a nad całością góruje wokal torturowanego Barta.
Projekt solowy Buben ujrzał światło dzienne w roku 2001 i od tego czasu pojawiło się kilka albumów wydanych przez różne wydawnictwa. Vladislav Buben, wykładowca psychologii, prezenter radiowy i inżynier dźwięku zaczynał karierę jako muzyk punkrockowy w zespole Barflys Dream, potem udzielał się w grupach Fat Not Dead, Bachus, Over Voltage, Zhraja, Ambassador 21, Ego i wielu innych których muzyka była dość szeroko rozpięta gatunkowo - od gotyku po electro-industrial. Płyta "Furor Poetics" jest samodzielnym projektem darkambientowym artysty.
Douglas McCarthy i Vaughan (Bon) Harris, od lat niezniszczalny filar brytyjskiej EBMowej grupy Nitzer Ebb powracają. Duet połączył swe siły z Jasonem Payne (który grał na perkusji na nagranym w 1995 roku albumie "Big Hit"), aby ukończyć pierwszą studyjną płytę tej formacji po ponad 10 letnim milczeniu. I to nie koniec znajomych nazwisk - grupa na stanowisko producenta zatrudniła słynnego Marka Ellisa, znanego lepiej pod pseudonimem Flood (współpracował m.in. z Depeche Mode, U2).
"Frost: Sent To Destroy'' to tytuł nowej EPki norweskiej grupy Combichrist. Krążek jest następcą wydanego w 2007 roku studyjnego albumu "What The F**k Is Wrong With You People?" i zawiera zupełnie świeże nagrania utrzymane w techno-industrialnym klimacie. Andy LaPlegua, niekwestionowany lider formacji, zamierza wypuścić EPkę jeszcze tego lata, jednak do informacji nie podana została dokładna data wydania. Wiadomo jedynie, że jedną ze ścieżek będzie remiks Johana Van Roya z belgijskiego projektu Suicide Commando.
KMFDM to bez wątpienia czołówka światowego industrialu. Wspólnie z Ministry i Die Krupps stanowią świętą trójcę tego gatunku. Jednak trudno ostatnio po ekipie Ala Jourgensena czy po niemieckim Die Krupps doczekać się świeżego, premierowego materiału, raczej tylko kompilacji "the best of" czy pożegnalnych albumów z coverami. Tak więc na placu boju pozostaje jedynie amerykańsko-niemiecki kwintet KMFDM, regularnie wydając nowy materiał. Ostatnią płytą zespołu jest wydany w 2007 roku "Tohuvabohu". Tytuł zdradza, że będziemy mieli do czynienia z chaosem totalnym. Chaos - owszem jest, ale nazbyt go dużo. Nowej płycie brak spójności, a i do zawartości można by się przyczepić...
Nie 5 maja, jak zapowiadano wcześniej, a pięć miesięcy później ukaże się długo oczekiwana trzynasta płyta brytyjskiego kwartetu The Cure. Premierę wciąż niezatytułowanego albumu wyznaczono na 13 września. Jednak Robert Smith wpadł na niekonwencjonalny sposób promowania nowego krążka. Od 13 maja przez najbliższe kilka miesięcy zespół regularnie co miesiąc publikować będzie nowe single z premierowej płyty. Na stronie B każdego z nich pojawią się nigdy wcześniej niepublikowane nagrania, których zabraknie na albumie.
W wyniku działań grupy młodych, aktywnych mieszkańców Kłodzka i
Programu Electro-Robot oraz współpracy z Urzędem Miasta Kłodzka (patronem
honorowym wydarzenia), Kłodzkim Ośrodkiem Kultury i Ośrodkiem Sportu i
Rekreacji, Kłodzko uświetni po raz drugi 12 lipca 2008 roku wyjątkowe wydarzenie kulturalne niezależnej sceny muzycznej: Alternatywna Twierdza 2008. Podczas imprezy wystąpią m.in. Diary Of Dreams, Deathcamp Project i Daimonion. Wstęp wolny.
Okala nas marność wiecznego stworzenia.
Odjęli ode mnie nieskończoność.
Chciałam się poddać.
Umrzeć.
Załamało się rusztowanie chmur.
Ziemia stała się niebem kosmosu.
Obejrzałem się za siebie i był to największy błąd mojego życia.
Za mną pędził czarny jeździec, na rumaku siwej maści.
Skoczyłam więc w przepaść ludzkich oczu.
Teraz umieram naprawdę...
Opadłam w swej samotności na dnie Piekła duszy.
Namiętności targały mną w stronę czterech książąt ciemności.
Pragnę Was, Panowie moich myśli!
Droga prowadzi w stronę dantowego leja, głębiej wciąż i głębiej.
Zapadam się w sobie, krążąc w duszy w poszukiwaniu zgubionej wieki temu, upragnionej Woli.
Demony me!
Najdroższe sercu potępieńca, wskażcie smutek i troski przeznaczone żywotu nędznego śmiertelnika! Nie chcę już nic czuć...
I stało się.
W dniu czwartym po powrocie z otchłani własnych majaków odgarnęłam z
twarzy błękitną mgłę. Poczułam ziemię pod obolałymi stopami, a w
nozdrza me uderzyły śnieżno mosiężne skrzydła wiatru.
- On Cię poprowadzi – szepnął poszumem fali oceanu L.C.V.
Nie ma już strachu.
Oddałam się nieświadomości ziemskiego życia wśród ludzi.
Cierń tylko w sercu został chwilami duszę skraplając szkarłatem...
by N.SS.
Siedzieli obok siebie na zielonej trawie, a w ich uszach głośno brzmiała muzyka. Ogromna wyspa, w środku miasta, często była miejscem, w którym organizowane były największe imprezy muzyczne. Tego dnia koncert grało The Calling. Dźwięki akustycznego rocka rozchodziły się ponad zieloną trawą i wodą. Pod sceną stali ludzie bawiąc się i śpiewając słowa piosenek. Cross i Kamila usiedli trochę dalej na zielonej trawie pod wielkim drzewem. Zachowując bezpieczną odległość. Kilkunastu centymetrów patrzyli na zespół grający na scenie cicho nucąc melodię. Kamila ubrana było z ciemną długą spódnice i bluzkę, oczywiście czarną, z cieniutkimi ramiączkami.
W niespełna rok po wydaniu "I", Niemcy z Die Krupps powrócili z kolejnym wydawnictwem, utrzymanym w bardzo podobnej konwencji. Jak się jednak okazuje, podobny efekt został uzyskany przy użyciu zupełnie innych środków.