Już jakieś 8 lat temu przestałem wierzyć, że progmetal jako gatunek jest w stanie zaoferować słuchaczowi coś brzmiącego świeżo, pozbawionego rzemieślnictwa, rzucającego nowe spojrzenie na ten nurt. Wydawnictwa godne uwagi można było policzyć na palcach jednej ręki, ale i one rzadko goszczą u mnie w odtwarzaczu. Sytuacja ta może się zmienić za sprawą debiutanckiego albumu pochodzącej z Oklahomy grupy Vangough.
1 czerwca ukaże się na rynku zapis koncertu Klausa Schulze i Lisy Gerrard, który odbył się w Polsce. Mowa tu o zeszłorocznym, jedynym występie duetu w Bazylice Ojców Salezjanów na warszawskiej Pradze, który odbył się 13 listopada. „Dziękuję Bardzo” zawiera pełny zapis koncertu z Warszawy oraz dodatkowo 30 – minutowy dokument „In The Moog For Love” z wywiadem z Lisą Gerrard oraz ujęcia zza kulis. „Dziękuję bardzo” poza wersją DVD ukaże się także na CD jako 3-częściowy digipack, oprócz polskiego koncertu zawierający także zapis występu z Teatru Schillera w Berlinie.
31 maja odbędzie się druga już w tym miesiącu odsłona imprezy z cyklu
Show No Mercy. Poprzednia miała miejsce 7 maja, a gwiazdą był bostoński Death Before Dishonor. Tym razem skupi się ona na amerykańskiej dominacji na
scenie w wydaniu Kalifornijczyków z Terror, ich rodaków Stick To Your Guns a także pochodzących z Boltimore Trapped Under Ice oraz specjalistów z holenderskiego Born From Pain. Cena biltów na ten koncert oscyluje w wysokości 60 złotych w przedsprzedaży a w dniu koncertu wzrasta do 70 złotych.
Pomiędzy niebem a piekłem trwam. Leżę na chodnikowych płytach z kamienia i dotykam dna. Zagubiona w morzu słów, szukam ej jednej szczęśliwej myśli, której chcę się chwycić by nie utonąć.
14 maja w poznańskim klubie ZAK, odbył się koncert młodej,
wielkopolskiej kapeli Black Snow. Zespół debiutował nie wiele
wcześniej, i z tego, co mi wiadomo, to był ich drugi, poważniejszy
występ. Przyznaję, że nie słyszałam o tej grupie wcześniej. Zaskoczyli mnie jednak już przy pierwszym utworze. Spodziewałam się raczej kiepskiego,
nerwowego z racji tremy początkujących występu, jednak panowie zagrali
tak, jakby na scenie spędzili już co najmniej połowę życia.
12 lipca odbędzie się kolejna odsłona Show No Mercy, tradycyjnie już w warszawskiej Progresji. Gwiazdą będzie siedmioosobowa pochodząca z Bostonu grupa Dropkick Murphys, grająca muzykę bedącą połączeniem punk rocka ludowej muzyki irlandzkiej i ska. "Grajkowie" pojawią się w towarzystwie gościa specjalnego zespołu Civet, składającego się z czterech niezwykle uzdolnionych i atrakcyjnych pań specjalizujących się w punkrocku. Polskim akcentem będzie grupa The Black Tapes. Bilety na ten jedyny koncert Dropkick Murphys w Polsce w przedsprzedaży kosztują 90 złotych w dniu imprezy wzrosną do 110 złotych.
W ramach cyklu Prog Day w warszawskiej Progresji tym razem będzie typowo po
polsku. Gwiazdą sobotniego wieczora 23 maja, będzie progresywno-metalowa lubiąca
eksperymenty formacja Tenebris z Łodzi. Obok nich pojawi się na scenie zespół Disperse, który łączy w swojej twórczości eksperymentalne granie z fusion a wsparcia udzieli im łódzki progresywno-alternatywny Lemur. Imprezie patronuje DarkPlanet.
Ledwo 15 maja ukazał się najnowszy album projektu Implant, a już zespół planuje wydanie najnowszego EP „Violence”, dostępnego tylko w formie cyfrowej. Wraz z EP związany jest konkurs skierowany do młodych, zdolnych artystów, DJów i projektów elektronicznych na remix tytułowego utworu wykonywanego wraz z duetem Angelspit. Dla zainteresowanych udostępniono specjalne łącze (link w rozszerzeniu) za którego pośrednictwem ściągnąć można zestaw sampli, loopów i podkładów niezbędnych do utworzenia najlepszego remisu. Ostateczny termin upływa 30 czerwca.
Wśród wielu słów, gna zaciekle. Pomiędzy niebem a piekłem, kolejny raz stawiam chwiejne kroki.
Wyskoczył za samochodu na parkingu. Kuźwa mać! Czarny do tego jeszcze. Ja po przeciwnej stronie ulicy, a on na przeciwko patrzący z wiertłami w oczach. No to koniec, umieram. Ulica będzie moim grobem. Mogę spakować swoje fatałaszki w teczkę, wziąć parę czasopism na drogę, aby podróż się nie dłużyła. Człowiek stara się żyć pełną gębą, a tu "czarna plama" staje się jego przyczyną upadku. Boże zgrzeszyłem, nie wierzyłem w ciebie, ale zgrzeszyłem. Po proszę o najłagodniejszą karę. Aby nie bolało. Przecież nikogo nie zabiłem, nie gwałciłem, nie kradłem, nie pyskowałem, nie przeklinałem. Obiecuję poprawę, gdy weźmiesz mnie do nieba, to specjalnie pójdę na nauki i zostanę duchownym. Nawet z rogami, jeżeli taka będzie twoja wola.
Spojrzał na mnie tymi pierońskimi zielonymi oczami, mało tego świeciły się, jakby w środku miał ze sto latarń. Poraziło mnie jak prądem. Poczułem się tak, jakbym klęknął u siebie w pokoju przy kontakcie i dla zabawy lizał druciki pod napięciem. Nogi szły do przodu, ale jednocześnie z tyłka wyszły kolejna para nóg i wraz z tyłkiem stały z tyłu. Iść, albo nie iść. A jak wejdę w kałużę i okaże się, że jest głębsza, PRZYPADKIEM moja stopa się w niej zaklinuje i złamię ją także PRZYPADKIEM w piętnastu miejscach, i za końca ulicy wyjedzie TIR jak to w filmach przeważnie bywa? Idę - walić kocura(albo kocurem; ciemno było i nie widziałem nic dyndającego; przypuśćmy, że kocur, będzie groźniej, bo większy), najwyżej... pfu... ale chociaż odważę spojrzeć się śmierci w oczy.
Idę. Pierwszy krok zrobiony. Słyszę w niebiańskich krainach(albo piekielnych) te brawa, okrzyki, kibicujące nagie anielice z "bombonierkami". Drugi... kocur siada na dupie i patrzy. Macha ogonkiem. Jakby grał na niewidocznej wiolonczeli. Irytuje mnie to. Nawet bardzo. Ja mamusie ś.p kocham, jak przejdę, przeżyję zabiję. Trzeci krok.... i już prawie jestem po druu... cholera, zaklinowała się. No to już po mnie. Zdrowotna ty Joanno, twoja pełnia.... nawet modlitwy nie potrafię wypowiedzieć. Swoją drogą - że nie znam słów, ale jestem strasznie zdenerwowany. Przecież umrę. Dzisiaj. I będą pisać w gazetach - popełnił samobójstwo, nie zostawiając listu, a rodzinie pozostawił pusty portfel.
Nie wiem dlaczego ale spojrzałem w tą stronę, w którą obawiałem się patrzeć. Widzę światło, jasne jak cholera. Tak po jajach kopie, że czuje się jak w filmie "Bliskie spotkanie III stopnia". Słyszę te drażniące koła, które pocierają o asfalt. Cztery Jeźdźcy Apokalipsy w jednym To gorsze niż czterej. Bo jak trzaśnie, to ino noga zaklinowana pozostanie w dziurze. I ten klakson o upiornym dźwięku - bim bam bim bam bim bam bim bam....
- Dzień dobry sąsiedzie. Piło się widzę, piło.
Przed oczami przejechała mi śmierć - sąsiad na rowerze, grabarz z łopatą na plecach. Kupił sobie lampę, która oświetla niemal całą ulicę cały niemalże świat, jakby został oświeconym. Moja noga w gównie krowim, a kota nie ma.
Dla tych, którzy nie spieszyli się z zakupem nowej płyty XIII Stoleti mamy dobrą wiadomość. Polska premiera krążka odbędzie się już 1 czerwca i wydana zostanie przez Big Blue
Records. Tych, których nie mieli szansy posłuchania najnowszego materiału Czechów zapraszamy do odsłuchania utworu "Katakomby". DarkPlanet objęło patronat medialny nad wydawnictwem.
Po wydaniu dobrze przyjętej EP "Criminal Intents/Morning Star" włoskie trio Dope Stars Inc zapowiada wydanie najnowszego albumu, którego europejska premiera odbędzie się 17 lipca. Inspiracją dla "21st Century Slave" jest cyberpunkowy świat, gdzie muzycy mówiący o sobie: Digital Warriors próbują przetrwać w zmechanizowanym świecie, w którym władzę sprawuje korporacja za sprawą propagandy i prania mózgów. Wydawnictwo ukaże się w Europie za sprawą Triol Records, w Ameryce południowej za to pod szyldem Metropolis Records.
Urodzinowa edycja imprezy Unholy Grace pełna będzie specjalnych atrakcji. Muzykę w klimatach industrial, alternative rock, electro, EBM, powernoise czy gothic zaprezentują: DJ Bonus, DJ Horrid, DJane Sigma, DJane Mroofka, DJ Colbe, DJ Gothzilla. Dodatkowo
podczas imprezy odbędzie się pokaz "Live Performance" przygotowany
przez Miss Caroline a całość imprezy wizualizacjami urozmaici Shade. Bilety w cenie 10 złotych do nabycia w dniu imprezy, której patronuje DarkPlanet.
"Dziennik z wyprawy poszukiwawczej do Zaginionego Miasta Sujay, przez Hieronima Łukaszewicza spisany"
(część I)
Pomimo, iż formacja Combichrist w naszym kraju cieszy się dość sporą popularnością, w poprzednich latach koncerty nie miały tak wielu amatorów. Sala podczas występu z Kloq z 2007 świeciła pustkami, a sprzedaż ponad 200 biletów rok później była już sporym sukcesem. Trójmiasto ma jednak sporo innych atrakcji, a morze o tej porze roku wygląda pięknie - szczególnie morze piwa. Ostatecznie, dlaczego nie?
Jak już wcześniej informowaliśmy Clan of Xymox planuje wydanie na sierpień nowego albumu, tymczasem dla najbardziej niecierpliwych zespół przygotował singiel „Emily”. Krążek ukaże się w limitowanym nakładzie 999 sztuk pod banderą wytwórni Trisol Records oraz Metropolis Records. Znajdą się na nim cztery melancholijne kompozycje utrzymane w klimacie mrocznego gothic rocka z lat 80. Singiel będzie reprezentował styl wypracowany przez lata przez zespół oraz równocześnie stanie się powrotem do korzeni Clan of Xymox. Premiera singla jest planowana na 7 lipca.
Na koncert przyciągnął mnie głównie Turisas, który wcześnej już zrobił
na mnie duże wrażenie, a także Cradle Of Filth, którego wcześniej na żywo
nie miałem okazji oglądać, a po którym spodziewać się można było
porządnego show. Na fiński Dead Shape Figure spóźniliśmy się przez strajk automatów biletowych w metrze, a kupienie gdziekolwiek biletów w niedzielę w stolicy okazało sie niemożliwe. Zanim się dostaliśmy do Stodoły zespół już był na scenie.
Sabaton nie jest jedynym metalowym zespołem, który ma zamiar oddać hołd naszym walczącym rodakom w swojej twórczości. Holenderska formacja Hail of Bullets planuje latem wydanie najnowszego EP zatytułowanego „Warsaw Rising”. Tytułowy utwór ma być „tragiczną opowieścią o krwawym powstaniu warszawskim w 1944 roku”. Oprócz tego na płycie znajdziemy kawałek „Liberators" (utwór będący hołdem dla legendarnych bombowców z czasów II wojny światowej), cover „Destroyer” oraz 3 utwory w wersji live. EP zostanie wydane jako 6-stronnicowy digipack w limitowanym nakładzie 2000 kopii
Niemiecka grupa Autumnblaze grająca w klimatach melancholic death metal zapowiedziała na 15 czerwca wydanie najnowszej płyty. Album "Perdition Diaries" ma być powrotem do korzeni zespołu, do lat 90 przepełnionych mrocznych i miażdżącym wszystko na swojej drodze metalem. Pracą nad albumem zajął się klasyczny line-up zespołu: Eldron, Arisjel oraz Schwadorf, znany choćby z płyty „Break”. Już teraz na witrynie myspace Autumnblaze można odsłuchać pierwszego utworu pochodzącego z krążka „Brudermord".
Nie jest to nowy obraz, właściwie przeszedł on bez większego oddźwięku zarówno wśród młodzieży (choć niewątpliwie ma pewne zadatki na tzw. „kultowość”), jak i wszelkiej maści moralizatorów. Teraz, za sprawą nominowania do Oscara grającej matkę głównej bohaterki, Holly Hunter w kategorii aktorki drugoplanowej, z pewnością sięgnie po niego nieco więcej osób.
Cholera, malinkę mi zrobiła.... przypadkiem.
Kobieta myśli, że tak łatwo mnie posiąść. Nie działają na mnie biegające stopy po moich udach pod stołem. Jej oczy wpatrzone w moje oczy, próbujące zahipnotyzować. Biedaczysko nie wie, że moje szkła są "kuloodporne" i żadne latające w prawo czy w lewo zegarki mnie nie zahipnotyzują. Żadne czary mary czy inne czarne magie nie będą powodem, że jej ulegnę.
SZATANIE!!!!!!! ODEJDŹ. Precz i nie wracaj. Gdybym miał lalkę voodoo, to przypiliłbym szpilką w jej piękny tył, że od razu by odechciało się jej amorów. Ale chyba kupiłem pomyłkowo zamiast perfum jakiś afrodyzjak. Bo się klei jak mucha do..., szepcze kąśliwe słówka do ucha, głaszcze po karku i zaprasza to tu to tam, wlewając w sobie więcej "złotego płynu" aby być łatwiejsza(a to chyba zapomniała, że to drugą stronę powinno pójść; no cóż - Lech robi swoje. Taki w nim urok. Klata bez włosów). Coraz bardziej naciska i naciska, że nie pękłem. Butelka pękła. Spadła na podłogę i oblała moje spodnie sokami. A ONA? Ta jej towarzyszka ust, zemdlała i padła jak mucha pod gradobiciem wysokiej temperatury i musiała zrozumieć, że ta Twierdza do zdobycia nie jest.
A ja po prostu - jej nie pożądam. A tego to kobieta już słyszeć nie chce. Jak sobie ubzdura nie odpuści. Nie lubi przegrywać, jeżeli jej plan szlag trafia. Cóż ja też nie lubię przegrywać, dlatego się z nią nie prześpię.
Wspaniała nowina dla tych, którzy uważają, że Queen bez Mercurego nie istnieje. Paul Rodgers podjął decyzję o końcu współpracy z Brianem Mayem i Rogerem Taylorem. Muzycy nigdy nie zakładali, że będzie to długotrwała współpraca, a jedynie tymczasowy projekt. Queen z Paulem Rodgersem za mikrofonem odbył dwie światowe trasy koncertowe udokumentowane kilkoma nagraniami, oraz nagrał studyjny album "Cosmos Rocks", który ukazał się we wrześniu 2008 roku i spotkał się z bardzo ostrą krytyka mediów i fanów.
XIII Stoleti, ikona czeskiego rocka, powraca z nowym albumem.
"Dogma" to muzyczny i slowny manifest twórcy i lidera grupy - Petra
Stepana. Od strony muzycznej płyta stanowi powrót do najlepszej tradycji
zespolu, która oparta jest na zdecydowanym gitarowym graniu. W tekstach Petr zgłębia tajniki okultyzmu i czarnej magii. Album jest bardziej mroczny od swojego poprzednika zatytułowanego "Vendetta", bardziej spójny i przypadnie z pewnością do gustu fanom "The Sisters Of Mercy".
Zjednoczone siły kosmicznej albo też psychodelicznej odmiany doom metalu w postaci zespołu YOB ukończyły prace nad nowym albumem. Piąty w dorobku tej amerykańskiej formacji krążek będzie nosić tytuł "The Great Cessation" i ukaże się 14 lipca dzięki Profound Lore Records. Na płycie znajdzie się pięć kompozycji, każda, jak przystało na gatunek, o czasie trwania co najmniej powyżej 7 i pół minuty.
Contorted to kolejna formacja, którą można nazwać perełką z lamusa. O istnieniu grupy, założonej przez byłych muzyków Brutality i Eulogy, wie zapewne mało kto, a to głównie ze względu na fakt, że nie ma ona podpisanego kontraktu z żadną wytwórnią fonograficzną. Szkoda, że taka sytuacja ma miejsce, gdyż materiał zarejestrowany na drugim i póki co ostatnim krążku Contorted to miód na uszy dla miłośników gatunku.