Ohlsson
Paradoks
Relacje :

In Flames - Stodoła, Warszawa (06.10.2011)

Organizacja koncertów In Flames coraz bardziej mnie zadziwia. Jak zaskoczeniem było punktualne rozpoczęcie co do sekundy poprzednich gigów, tak teraz przeszli samych siebie! Czeska ekipa z X-Core zaczęła swój występ kilkanaście minut przed czasem, gdy większość ludzi siedziała jeszcze przy barze, a na głównej sali było luźno aż pod samą scenę.  Zespół podjął wyzwanie pierwszego supportu i starał się rozruszać publikę, skacząc po scenie oraz próbując raz po raz nawiązać kontakt ze słuchaczami. Odniosłem jednak wrażenie, że nie tylko mnie nie porwały "corowe" brzmienia zza południowej granicy. Po pół godzinie przyszedł czas na zmianę zespołów…   

Więcej
Komentarze
Sumo666 : A jak dla mnie to STYE mógłby w zasadzie nie powinien powstać. Ten a...
Yngwie : Dla mnie to też nie jest kapela z głównego nurtu, którego słucham, a...
Harlequin : hmmm, ja jakoś generalnie za nimi nie przepadam :))
Relacje :

Melvins - Firlej, Wrocław (15.10.2011)

Naprawdę cieszę się, że są w naszym kraju takie kluby jak wrocławski Firlej, które goszczą, może nie najpopularniejsze, za to często trudne do ściągnięcia zza oceanu zespoły z kręgu alternatywnego ciężkiego grania. Jakiś czas temu warto było zostać świadkiem wizyty Amerykanów z Helmet, miniona sobota zaś należała do ich rodaków z (The) Melvins, którzy to we Wrocławiu dali pierwszy jak dotąd i jedyny koncert w Polsce przy okazji swojego tournee po Europie.
Więcej
Komentarze
Jimmy : E tam gadka szmatka nie jest potrzebna, idąc na koncert chce muzyki a nie kon...
minawi : mi brakowało większego kontaktu z publicznością, myślałam, że...
Jimmy : Dobra recenzja. A na koncercie zdecydowanie brakowało Revolve.
Relacje :

Melvins - Firlej, Wrocław (15.10.2011)

Zaczęło się, gdy lata temu zobaczyłem teledysk z trzema gośćmi grającymi nieprzeciętny thrash metal w stodole, wśród owiec. Było to "Honey Bucket" Melvins, a ja wiedziałem, że odkryłem coś godnego uwagi, zespół ze swoim własnym, wyzwolonym podejściem do muzyki, a do tego charakteryzujący się dystansem i poczuciem humoru. Nie pamiętam już, kiedy to dokładnie było, ale trzydziestoletnia kapela, guru grunge'owców i przedstawicieli paru innych gatunków, dotarła do Polski dopiero teraz, do Firleja nie mogło więc nie przywiać ładnego tłumu fanów gitarowego grania.
Więcej Komentarz
Relacje :

Blasphemers' Campaign 2011 - Firlej, Wrocław (6.09.2011)

Nazwy na plakacie ładnie się dzieliły na dwie grupy. Można było iść na Azarath i kapele z nim "spokrewnione" lub na Bulldozer, którego członkowie mogliby być dla pozostałych ojcami. Na polskie supporty lub na włoską legendę. Najlepiej zaś na jedno i drugie, bo przecież takie zespoły miewają oddanych fanów, ale wrogów trzeba by im szukać daleko, poza światem metalu. Pytanie o to, czy chcę się wybrać na ten koncert, powinno więc się sprowadzić do prostej reguły. Lubię metal czy nie?
Więcej Komentarz
Relacje :

Hurts - Hala MTP, Poznań (09.10.2011)

Tak się złożyło, że w niedzielny wieczór miałem okazję obejrzeć na żywo występ zespołu Hurts. Zespół, założony prze Theo Hutchcrafta i Adama Andersona, gra muzykę z gatunku new wave i synth pop, a znawcy tematu przyrównują jego twórczość do takich legendarnych już zespołów jak Depeche Mode czy Pet Shop Boys. Poznański koncert był częścią trasy promującej ubiegłoroczny, debiutancki krążek Brytyjczyków - "Happiness", z którego utwory "Wonderful Life" czy "Stay", szturmem podbiły światowe listy przebojów, przyczyniając się do zgarnięcia przez zespół kilku prestiżowych, branżowych nagród. 
Więcej Komentarz
Relacje :

Heidenfest IV - Klub Studio, Kraków (04.10.2011)

W jakże piękne wtorkowe popołudnie przyszło mi się wybrać do stolicy Małopolski – Krakowa na po raz pierwszy organizowany w naszym cudownym kraju Heidenfest. Czas spędzony w pociągu minął stosunkowo szybko w czym pomógł fakt, iż umilałem sobie podróż słuchając i niejako przygotowując się do koncertu muzyki, która miała się na nim pojawić.

Więcej
Komentarze
yggdrasil : Mnie niestety nie było oczywiście jak zwykle coś innego mi wypadło i...
Sumo666 : Mleko mieli w barze ?? Nie widziałem :P
scarlet1590 : I ja tam byłam, miód i mleko piłam... czy jakoś tak ;p
Relacje :

Cabaret Grey - U Bazyla, Poznań (01.10.2011)

W pierwszą sobotę października do Poznania zawitał młody, pochodzący z Legnicy projekt post punkowo - zimnofalowy, Cabaret Grey. Zespół powstał wiosną 2010 roku i w Poznaniu zagrał swój pierwszy koncert w ramach nowej imprezy N.O.I:R - Night Of Indie: Reconstruction, podczas której miała również swoją premierę nowa edycja składanki "Shadow Places". Cabaret Grey swoje muzyczne inspiracje czerpie głównie z old schoolowych klimatów lat 80-tych, jednak, jak podkreślają członkowie zespołu, nie ograniczają się one wyłącznie do alternatywnej twórczości tamtych czasów i duży wpływ na ich brzmienie ma również muzyka współczesna, a także ta z lat 70-tych czy nawet 50-tych. 
Więcej Komentarz
Relacje :

Keith Caputo, Meskalina, Poznań (17.09.2011)

Od czasu rozpadu Life Of Agony niespecjalnie interesowałem się losami Keitha Caputo. W latach dziewiećdziesiątych Life Of Agony było objawieniem rozwijającego się wtedy gatunku hard core. Ostra, rytmiczna muzyka i głos jak Danzig sprawił, że Keith Caputo był rozchwytywany. Współpracował między innymi z Ugly Kid Joe i Type O’Negative. Po czterech latach istnienia Life Of Agony wydało genialną płytę “River Runs Red” i od tego czasu niestety nie nagrało już nigdy lepszego materiału. 
Więcej Komentarz
Relacje :

Blasphemer's Campaign - Ucho, Gdynia (10.09.2011)

10 września odbył się w Gdyńskim Uchu koncert Bulldozer, Azarath, Witchmaster i Deus Mortem. Na wstępie chciałbym nadmienić, że o włoskich thrashmetalowcach z Bulldozer wiedziałem tylko tyle, że są z Włoch i grają thrash, nic poza tym. Nie słyszałem ich muzyki, nie wiedziałem jak wyglądają muzycy, trochę kojarzyłem logo. Koncert, który miałem szczęście podziwiać skłonił mnie do głębszego zainteresowania się kapelą. Nie ma lepszego sposobu na przekonanie kogoś do granej przez siebie muzyki, jak zagrać na jego oczach koncert życia.
Więcej Komentarz
Relacje :

Faust - IASE, Wrocław (10.09.2011)

O Europejskim Kongresie Kultury we Wrocławiu mówi się sporo, w tym niemało niepochlebnego. Nie chodzi mi przy tym o relacje z wydarzeń, lecz o krytykę samej idei. Niejeden redaktor zasugerował już niski poziom kultury na kongresie, wziął się za niego od strony polityki, najczęściej natomiast wspominano o pieniądzach podatników - oczywiście wyrzuconych w błoto. W związku z tym powinienem ostrzec, że moja relacja z najbardziej gitarowego bloku koncertowego na EKK może zawierać pozamuzyczne treści podprogowe i wzywać do działalności na niekorzyść ojczyzny. Nie wiem, w którym akapicie szczególnie, ale przecież jestem tylko prostym melomanem.
Więcej Komentarz
Relacje :

Ino-Rock Festival 2011 - Teatr Letni, Inowrocław (10.09.2011)

Ino-Rock Festival, Brendan Perry, Pain Of Salvation, Wolf People, Lebowski, Ark, Dead Can DanceKolejna edycja Ino-Rock Festival w Inowrocławiu już za nami. Na scenie zaprezentowały się cztery zespoły: Lebowski, Wolf People, Pain Of Salvation oraz gwiazda wieczoru Brendan Perry. Zorganizowana po raz czwarty, ciesząca się dużym zainteresowaniem impreza, ponownie przyciągnęła sporą publikę, która mogła pobawić się na koncertach zespołów i wykonawców, którzy niekoniecznie są podobni do siebie stylistycznie. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, a działo się naprawdę dużo.
Więcej
Komentarze
Teufel : Tak, pierwszy raz widziałam POS na żywo, nie do końca wiedziałam...
Apeiron : Przyjechalem na Ino tylko dla Pain of Salvation. Fajnie,ze nie trzeba bylo gnac na...
Relacje :

Brutal Assault vol. XVI - Jaromer, Czechy (11-13.08.2011)

Na początek przyznać muszę że tegoroczny Brutal Assault był bardzo towarzyski. Przednio zapowiadały się koncerty - ze względu na doborowy skład, impreza potrzebowała do szczęście optymalnej pogody. Nie nazbyt upalnej i koniecznie nie deszczowej, co by sceny wraz z tysiącami namiotów nie popłynęły w siną dal. Masa napotkanych znajomych - dokonała pogoda - jak się okazało - oraz zadowolenie z występów zaowocowały w rezultacie kolejnym doskonałym festiwalem w Czechach.
Więcej Komentarz
Relacje :

Castle Party 2011, Bolków, (21.07.2011)

Castle Party, Castle Party 2011, RelacjaCastle Party, festiwal szeroko pojętej muzyki Dark Independent, narodził się w 1994 roku. Pierwszą edycję zrealizowano w Grodźcu, impreza trwała jeden dzień i zaprezentowało się na niej pięć zespołów. Dziś festiwal to już trzydniowa, koncertowa impreza poprzedzona dodatkowo występami DJskimi. Wydaje się jednak, że lata świetności festiwal ma już za sobą. Mimo postawienia przez organizatorów na pewniki, tegoroczna impreza cieszyła się o wiele niższa frekwencją.
Więcej Komentarz
Relacje :

Mono - Firlej, Wrocław (27.05.2011)

Wizyta tokijskiego zespołu w Polsce to niemałe wydarzenie. Mono to przecież jeden z liderów klimatycznego post-rockowego rzemiosła, które hipnotyzuje i urzeka słuchaczy na całym świecie od 2001 roku, kiedy nakładem Tzadik Records ukazał się ich debiutancki krążek „Under the Pipal Tree”. Oba koncerty, we Wrocławiu i dzień później w Krakowie, otwierał Microphonics – gitarowy projekt Dirka Serriesa, związanego między innymi również z belgijskim Fear Falls Burning. 
Więcej Komentarz
Relacje :

Riverside - Eskulap, Poznań (27.05.2011)

Na długo przed poznańskim koncertem w ramach jubileuszowej trasy do mojej głowy wróciły wspomnienia sprzed trzech lat – wtedy ostatni raz miałam okazję podryfować razem z nimi na drugi brzeg rzeki. Czy coś na przestrzeni tego czasu zmieniło się w ich muzyce? Mówią, że co polskie, to kiepskie. Właściwie już chyba nawet przywykliśmy do tego stwierdzenia tak bardzo, że kiedy w 2004 roku Riverside wydał swoją pierwszą pełnometrażową płytę, niewielu, z którymi wówczas rozmawiałam, wierzyło, że będzie to zespół, który wyjdzie ze swoją muzyką poza granice kraju.
Więcej Komentarz
Relacje :

Acid Drinkers - Parlament, Gdańsk (20.04.2011)

Koncert Acidow w Parlamencie był dla mnie powrotem do lat młodzieńczych i wspomnień zajechanych kaset od debiutu aż do "Amazing Atomic Activity", na której z grubsza skończyła się moja przygoda z Kwasożłopami. Ot taka sentymentalna podróż do czasu fryzurki na pazia i oczekiwania na możliwość związania tych cholernych włosów włażących w oczy.  
Więcej Komentarz
Relacje :

Ulver, Zweizz - Eskulap, Poznań (05.04.2011)

Eskulap w Poznaniu to miejsce, które nadaje się na koncerty jak jajko do grania w golfa. Klub i okolica zaskoczyły mnie swoją obskurnością i brzydotą. A tymi samymi określeniami trzeba określić "koncert" supportu - Zweizz, który składał się z prób rzygania i srania do kibla umieszczonego na scenie, w którym była zainstalowana kamera. I w zasadzie na tym można by skończyć relację. 
Więcej Komentarz
Relacje :

Mono - Firlej, Wrocław (27.05.2011)

Już od ponad roku nie widziałem muzyków-Japończyków. Z przyczyny, której nie potrafię sobie przypomnieć, odpuściłem sobie niedawno koncert pewnej kapeli spod znaku visual kei i zastanawiam się, czy kiedyś tę stratę nadrobię. Reprezentacja kraju, o którym ostatnio słyszę głównie dzięki przeciwnym elektrowniom jądrowym ekologom, w końcu jednak zdołała mi się przewinąć przed oczami, chociaż na egzotykę większą niż inny kolor skóry i tak się nie zanosiło.
Więcej Komentarz
Relacje :

Oxbow - Stargard Szczeciński, Katakumby (25.05.2011)

Oxbow to zespół poszukujący, nieprzewidywalny, lubiący zaskakiwać. Kapela, która przez ponad dwadzieścia lat pozostaje absolutnie odrębnym, niepodobnym do nikogo, mocno odrealnionym bytem, na skale tak wielką, że ze spokojem można stwierdzić, iż drugiej tak zjawiskowej formacji, na tej planecie nie znajdziecie. Ale za nim na scenie Eugene Robinson rozpoczął diabelski rytuał zdzierania głosu (całkiem możliwe, że i o krtań niechybnie zahaczył), w roli supportu wystąpiła miejscowa kapela Terrible Disease, która z całą pewnością nie rozczarowała.
Więcej Komentarz
Relacje :

Istvan Kantor - Pasaż Pokoyhof, Wrocław (12.05.2011)

Na 14. Biennale Sztuki Mediów WRO 2011 Alternative Now tradycyjnie, jak i na wcześniejsze edycje, ściągnięci zostali artyści eksperymentujący z obrazem i dźwiękiem, których koncerty graniczą z performance'em, a wyobraźnia śmiało przekracza powszechnie uznawane granice. Do takich postępowych kreatur należy Istvan Kantor, który w historię wpisał się nie tyle wielkimi literami, co własną krwią, którą plamił ściany muzeów. Wrocław jest podobno tolerancyjny, otwarty na sztukę i takie akcje robią w nim coraz mniejsze wrażenie - bardziej bawią, niż szokują. Nam wystarczyło przedstawić bardziej rozrywkowe show zatytułowane stosownie "Antihero!".
Więcej Komentarz