Siedem minut po północy
Rybak znad Morza Wewnętrznego
Opowiadania :

Księżyc w Koziorożcu

Najgorsze sny śnią się w dzień... dwie pary rozbieganych źrenic natrafiły na siebie w natłoku mało istotnych szczegółów zastygły nieruchomo drgania ust uformowały wstydliwy uśmiech niezbyt foremna ale kobieca rączka zawisła w powietrzu wszystko powoli gęstniało przygniatał do podłogi ciężar materii tej samej inaczej znajomy głos choć zwyczajny brzmiał niezwykle słowa tak płynnie rodziły czyny trwało to chwilę jak pół wieczności.
Więcej
Komentarze
CarolineOfHell : właśnie chyba nie ma az tak dużo, raczej dużo kropek pojedynczych, ale zw...
CarolineOfHell : właśnie grzebię w archiwum, owszem, czasem jest akcja, tylko akcja jest w m...
CarolineOfHell : Heh, ochota by była, ale nie potrafię przeskoczyć tej poprzeczki, jaką sobie...
Opowiadania :

Kuszenie

Pustynia powoli zanurzała się w noc. Promienie słońca wciąż jeszcze pieściły swym ciepłym dotykiem grzbiety wydm, ale w powietrzu czuć już było chłód nadciągającej z zachodu ciemności.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Zacząć od nowa...??

Nienawidzę tej klatki! Nienawidzę!!! Myślałam że wydostałam się z niej, Że przez druty jej kolczaste Przechodzić mogę. By nikt nie zauważyć mógł, Że wyjść mogłam znów na dnie całe. Myślałam, że poraniona pomocna dłoń Przeniosła mnie przez druty, I ona otula mnie delikatnie, By żadne zło dotrzeć do mnie nie mogło. I... myliłam się. Śmieje się w klatce niewoli, Razem z nim, Bo gdy przechodzą poważna być muszę.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Bajeczka

      Wbrew pozorom, nie było to tak dawno temu. Nawet najbardziej ztetryczali i zgrzybiali mieszkańcy miasta pamiętają co się zdarzyło. Nie było to też za 7 górami, nie za 7 lasami, a tym bardziej nie za 7 rzekami tudzież morzami (niepotrzebne skreślić). Po prostu było to niedaleko, chociaż nikt nie wie gdzie dokładnie...
Więcej
Komentarze
Weles : Średnie. Mało sprytna ta fabuła - ale sie gładko czyta. Zobaczymy c...
Erzsebeth : Co do 5 i 7. Mi to przeszkadza. A co mi przeszkadza jako odbiorcy, nie jest szukaniem...
Stary_Zgred : Jak widać głosy pochwalne i te przeciwne ładnie się ze sobą pomieszały...
Opowiadania :

Maleństwo

      Niedługo umrę przeczuwam to. Ale czy można umrzeć nawet się nie rodząc? Nie wiem. Nie wiem ile mam czasu. Nie znam tego pojęcia, nie zdążyłem się go jeszcze nauczyć     Chciałem Wam opowiedzieć o mojej Mamusi. Nie znam czasu, nie powiem więc Wam, ile ma lat, chyba jest jeszcze młoda. Mamusia jest też piękna. Lubi patrzeć w lustro. Patrzę wtedy razem z Nią jej oczyma. Mamusia często mówi do mnie, nie rozumiem jej wszystkich słów i myśli, czasami są zbyt złożone, chaotyczne, ale zawsze mnie uspokajają, czuję się bezpieczny z nimi.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

''Biały'' kruk

Dla wielu ludzi, zwłaszcza w niespokojnych tych i śmiało rzec można chudych czasach czarny kruk z jedną tylko myślą się kojarzył, a wcale nie była ona radosna. Pytanie czy kiedykolwiek ptaków ów, choć bardzo dostojny o pewnym, trochę pokracznym głosie w wyraziście czarnym stroju brany był za szczęśliwy omen? Tak czy inaczej tym razem miało być nie tak jak legendy i słowa ludzkie głosiły, tym razem odwiedziny czarnego gościa miały w odróżnieniu od wszystkich wizyt być wyjątkowe, szczególne, doniosłe i choć z trudem to nawet napisać pod dobrym względem.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Na parapecie, przez płatki, Marzeń

Anioł, który czeka...Była letnia noc. W ogrodzie wszystko niby było po staremu… ptaki śpiewały, gałęzie wiśni miały już piękne owoce, a woń kwiatów była wyczuwalna na całym jego obszarze. Nie była to jednak zwykła woń… w każdej części ogrodu była inna. Raz do upojenia pachniała sennie lawendą, melisą i innymi ziołami… a raz różami, Galiami… czasami ciężką wonią, która jak kadzidło wdzierała się do płuc i podstępnie wywoływała kaszel. Lecz najciekawsza była nad stawem… delikatna, zwiewna, połączona z zapachem magnolii, Lilli wodnych i rosy… Była to niezwykła noc bowiem dziś po długim nowiu księżyca, wyjrzał nie tylko za chmur, ale niczym kobieta swoje włosy z twarz, odsłonił kawałek siebie.
Więcej
Komentarze
Azazella : w sumie nie takie złe, nawet dość ciekawe, parę błędów jakby tak s...
Stary_Zgred : Heh, ja tam się przyznam że takie akurat lubię, bawi mnie wyszukiwanie analog...
minawi : nie no - kolejne "opowiadanie", którego tematyką są anioły, krew, księżyca...
Opowiadania :

Pióro przeznaczenia

Wieczór. Miasto spało, a ludzie już dawno odpłynęli w krainę snów. Tylko anioły nie spały. Siedziały na murach pobliskiego zamku snując marzenia... czekając na zemstę...
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Ostatni, świata, marzyciel

Schowani za metalową skrzynią marzeń przerażeni obgryzamy nasze palce do krwi. Kto ją otworzy? Kto ją otworzy i poniesie odpowiedzialność za wszystkie, a zwłaszcza te niespełnione? (A.G.)
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Zielony autobus

Joachim był parkingowym. Raz w tygodniu, w wolne od uczelnianych zajęć soboty, wstawał po piątej rano i jechał do pracy na siódmą. Ten jeden raz podróż do pracy nie przebiegła tak jak zwykle...
Więcej
Komentarze
Freakstranger : A może ktoś pokusi się na konstruktywna krytykę? ;) "B u d z i...
Freakstranger : Wielkie dzieki, postaram się nie spocząć na laurach 8) A może ktoś...
Opowiadania :

Szczyt ze skórką

Ambrożemu odmroziło palce na Mount Blanc. Trudno. Trudno mu będzie obierać pomarańcze.Od dzieciństwa miał jedno marzenie, ale nikomu o tym nie mówił. Otóż Ambroży przez całe życie usilnie chciał być absolutem absolutnym. I tak od najmłodszych lat mozolnie szukał sposobu jak przybliżyć się do celu.
Więcej
Komentarze
Azazella : genialne :D
Dakota : Powiem tylko tyle, ze po przeczytaniu po prostu wmurowalo mnie w krzeslo. Genialne...
Curly0 : Popieram. Świente. Wielkie ukłony.
Opowiadania :

Gdzie Anioły błagają o pomoc

Więcej
Komentarze
HappyLily : bardzo fajne - może tylko troszkę za krótkie bo miło się czytało a tu nag...
Azazella : fajne i ciekawe opowiadanko :D :lol:
Dakota : Jestem mocno wyczulona na tematyke anielska, gdyz mam do niej wielka slabosc. Pra...
Opowiadania :

Merchant of Death

Noc, ciemność, pewna ulica w pewnym mieście... polowanie na niebezpieczeństwo też jest świetną zabawą...
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Deszcz

Miniatura, ktorej matka jest chwila natchnienia, a ojcem slodka tesknota...
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Mucha

...
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Rozstanie

Wiatr rozwiewał jej długie, ciemne włosy. Opadały jej na twarz. Poważną, zamyśloną. Nieobecny wzrok wbiła w ziemię. Oddychała ciężko, On stał obok niej, przyglądał się w milczeniu. Był pełen obaw.- Chcesz się rozstać, prawda?- Skąd wiesz? - Głos miała martwy, pozbawiony jakiegokolwiek zabarwienia emocjonalnego.- To widać... dlaczego mi to robisz?Chwila ciszy. Odważyła się spojrzeć na niego. W jej oczach płonął tylko lód.- Ne jesteśmy dla siebie stworzeni.
Więcej
Komentarze
Diarmad : Naprawdę wspaniałe, jedynie trochę nie podoba mnie się jedna z ostatnich m...
Opowiadania :

Smak zemsty

Latarnie oświetlały migotliwym blaskiem wąską, wyłożoną brukiem uliczkę. Światło nie docierało jednak do zaułku, w którym się ukryłam. Siedząc w kucki obserwowałam drogę już od pół godziny, a może to była godzina, nie wiem, straciłam rachubę czasu. Starałam się zająć czymś myśli, wspominać wszystkie krzywdy, jakie mi nieświadomie wyrządziła, snuć chore fantazje na jej temat. Oczyma wyobraźni widziałam ją skąpaną we krwi, z posklejanymi włosami i martwymi, szklistymi patrzącymi ślepym wzrokiem w niebo. Z zaciśniętymi dłońmi. Z dziurą w klatce piersiowej. Marzenie umknęło szybko, przypomniałam sobie ją z nim, ją żywą, szczęśliwą, roześmianą. Wtuloną w niego. Ogarnęła mnie wściekłość. Ścisnęłam nóż mocniej.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

A to pech

List sześcioletniego Jasia do jego dorosłego brata Mariana, z dnia 01.08.2009:Drogi braciszku!Piszę do ciebie, aby się pożegnać. Już niedługo, za niecały tydzień, nasza rodzina przejdzie „wielką przemianę”. Mamusia i tatuś powiedzieli mi, że wielebny Matthias powiedział im, żeby zacząć się już do niej przygotowywać. Dlatego ostatnio nie wychodzimy z domu i próbujemy nie grzeszyć. Tata wyrzucił z mojego pokoju telewizor i zabawki, nie mogę też już spać w łóżku, tylko na podłodze. Nie przeszkadza mi to za bardzo. W nocy, kiedy jest mi czasami za zimno, wyobrażam sobie, że biorę udział w wyprawie na biegun i śpię w chatce z Eskimosami. Szkoda tylko, że nie mogę już jeść czekolady ani żadnych cukierków. Jedzenie czekolady to chyba nie grzech, a przynajmniej wielebny Matthias nic o tym nigdy nie mówił. Niestety mama i tata są pod tym względem nieugięci.
Więcej
Komentarze
AngelOfDeath : Zakończenie cokolwiek nieoczekiwane i zaskakujące ;) Cóż... shit happens,...
Kirie : cóż za złośliwosć i ironia autora 8) (przynajmniej w moim odczuciu) J...
Borderline : cóż za złośliwosć i ironia autora 8) (przynajmniej w moim odczuciu)... t...
Opowiadania :

Prolog New Age

Noc niczym ogromny kruk rozpostarła swe skrzydła nad Silaronem. Morze gwiazd jak oczy małych stworzeń leśnych rozlało się po niebie. Księżyc w nowiu począł śpiewać swą smutną, ciemną melodię - ciszę nieprzeniknioną. Nawet w lesie panowała głusza. Nawet drzewa - dumni jego twórcy nie poruszały się, nie wydawały żadnych odgłosów pomimo ciepłego oddechu wiosennego wiatru. Na polanie tchnienie to wibrowało i wirowało rozwiewając długie, ciemne włosy naznaczone już zimnym szronem czasu. Strażnik spał w swym leśnym domu niczym kamienny posąg z królewskich salonów, tak samo dostojny, tak samo spokojny w swej istocie jakby stworzony do bycia przykładem szlachetności i męstwa.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Oświetlona księżycem zieleń jest szara

Nie ma w sumie co streszczać, bo aby dotrzeć do sedna trzeba przeczytać całość. To nawet nie jest do końca historia. Bohaterowie nie mają imion, a jedyne nazwy własne jakie występują w opowiadaniu, to dwie nazwy miast i nazwa motoru, przewija się również nazwa "tatrzański szczyt" w opisie fotografii. Sami bohaterowie także nie są najważniejsi - liczy się skutek i przyczyna zajść przedstawonych w tekście, oraz emocje jakie targają głównym bohaterem, o którym piszę "JA".I historia nie ma nic wspólnego ze mną lub kimkolwiek kogo znam - osoby, sytuacje itd. są albo przypadkowe, albo wzorowane na wiecej niż jednej osobie.Miłej lektury:) Hannibal
Więcej
Komentarze
sathriel : Jesli dyskusja jest na temat opowiadania(czy dowolnego innego tworu literackiego cz...
HappyLily : Świetne opowiadanie, chyba najlepsze z tych, które tu już czytałam. :D...
nextscene : Błędy ortograficzne,interpunkcyjne,powtórzenia... stają się niewidoczn...