Defying - Nexus Artificial
Ohlsson
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Defying - Nexus Artificial

progresywny metal, progresywny rock, post rock, Defying, doom,

Defying pochodzą z Olsztyna i po kilku dobrze przyjętych materiałach demo zdecydowali się na nagranie debiutu zatytułowanego „Nexus Artificial”. Na materiał ten składa się 10 kompozycji dających łącznie ponad pięćdziesiąt minut muzyki która, jak twierdzi sam zespół, oscyluje wokół post i progresywnego metalu.

W „Nexus Artificial” na pierwszy plan wybijają się nisko strojone gitary, które momentami brzmią jakby nagrano je w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Nie są to jakieś wygrywane przy pomocy siedmiopalczastej dłoni łamańce, a stonowane, płynące riffy, w których najbardziej odzwierciedla się zamiłowanie zespołu do rocka progresywnego. Do tego dochodzi mocny, też jakby niedzisiejszy growl wokalisty Piotra, który w wielu miejscach, gdy pojawiają się smyki i delikatniejsze gitary dba o to by muzyka nie utraciła metalicznego charakteru („Portraits”). Nie eksperymentuje, mocno trzyma się konwencji w jakiej porusza się Defying.

Oczywiście, jak przystało na zespół określający się jako progresywny, nie zabrakło na „Nexus Artificial” gitarowych solówek za które w większości odpowiada Rafał Warniełło, szczypty kobiecych, eterycznych wokali autorstwa Natalii Szałaj („Prayers”, „Mismatch”), akustycznych gitar oraz powplatanych tu i ówdzie sampli. Ponadto zespół pozwala sobie na całkowite wymykanie się formie w muzycznych miniaturach jak chociażby instrumentalna „Ningma”, która brzmi niczym sprawozdanie z obrad sejmiku jakiegoś tajnego plemienia lub loży.

Główne zarzuty jakie można pod adresem tego wydawnictwa przedstawić to poza okropną okładką z pewnością czas trwania materiału. Są bowiem momenty, w których zespół jakby na siłę przeciągał czas trwania numeru poprzez powtarzanie pewnych zagrywek i motywów instrumentalnych. Znakomity przykład rozciąganie w czasie to otwierający całość „Demiourgós” stanowiący swoistego rodzaju intro, nic ciekawego nie wnosi, spokojnie można było go pominąć i skupić się wyłącznie na najlepszych pomysłach z „Nexus Artificial”.

Jako całość album daje radę i z pewnością zwróci uwagę wielu słuchaczy lubiących dźwięki spod znaku Votum, Thesis czy nawet Tides From Nebula, o ile nie będą oni otwierali oczu przy wyciąganiu płyty z opakowania bo okładka to, jak wspomniałem, największa wada tego wydawnictwa.

Ocena: 7/10

Tracklista:
01.Demiourgós
02.Newborn Sun
03.Portraits
04.Prayers
05.Mismatch
06.Imitation
07.Ningma
08.Anaesthesia
09.Suppression
10. Ab Originis

Wydane przez zespół (2014)

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły