Butelko
Kochanko ma najwierniejsza
Otwórz się tylko a ja ci
wszystko opowiem
Jak widziałem słonie na
ścianie
Jak bardzo nienawidziłem tę
która mi cię przyniosła
I jak bardzo pragnąłem aby to
ciało w szafie nie było jej
A krew na mych dłoniach
okazała się nieprawdziwa
Butelko
Tyś kochana
Tyś jedyna
Wyprowadź mnie z tej pijackiej
rzeczywistości
Bo nie chce już być dzieckiem we mgle
Ani śnić na jawie ku
słodkiemu zapomnieniu
Butelko
Ty oszustko
Ty kusicielko obrzydliwa
Coś ty mi zrobiła
Com ja przez ciebie Sobie
uczynił
Ty już nie otwierasz oczu
Ty zamykasz usta
Panie kaliber 45
Ty mi tylko zostałeś
Ty mnie nigdy nie okłamałeś
Więc proszę powiedz mi prawdę
Gdy pocałuje cię po raz
ostatni
I nacisnę …Prawdę
Bardzo głęboko
Głębiej niż sobie wyobrażasz
Schowałem garść dropsów które
chciałem zjeść
Lecz wyżarła mi je twoja
ambicja
Bądź duma
Gówno mnie obchodzi jak to
się nazywa
Bardzo daleko
Będziesz lecieć gdy kopnę cię
w tyłek
Bo to ja mam broń a ty masz
wybujałe ego
Które z kolei dorwało się do
mojej galaretki
Bardzo szybko
Będziesz musiał uciekać
Bo mój gniew na pewno jest
szybszy niż twa duma
A tatuś za cholerę ci nie
pomoże bo właśnie zżera moje chipsy
Więc biegnij ile sił w nogach
I staraj się szybko poznać
mój świat bo już nigdzie nie polecisz
Mój drogi zasmucony przyjacielu z nadpalonymi skrzydełkami
Czyżbyś już zapomniała
Jak bardzo kiedyś chciałaś
otworzyć sklep
Nie ważne z czym
Nie ważne z kim
Byle by był domem dla snów
Nie ważne czyich
Nie ważne jakich
Byle był zawsze otwarty
Dla nas też…
Czyżbyś już zapomniała
Jak wspólnie marzyliśmy o
sklepie
Do którego chętnie
zaglądaliby ludzie zagubieni
Tak jak ty i ja Otwarci
Aby pytali o drogę
Aby opowiadali o sobie
Aby wiedzieli że drzwi zawsze
stoją przed nimi otworem
Czyżby…
Tak…zapomniałaś
Usiadłaś na swym starym
bujanym krześle i…zapomniałaś
A ja zostałem tylko ze skrawkiem…marzeń które
unosiły się wokół nas
A teraz grzęzną w twoich szklistych oczach
Zapomniałaś…lecz ja pamiętam!
Teraz
Gdy tak sobie lecę ku życiu wiecznemu
Zdaje sobie sprawę że mam je gdzieś
A moje ukochane marzenia które
Zawsze mnie tam ciągnęły
Tak naprawdę były zwykłymi kłamstwami
Perfidnie schowanymi za pragnieniami
Teraz
Troszeczkę destrukcyjnie
I odrobinę sarkastycznie
Przyprawię strumyk z którego będą pić
Wszyscy chcą snu i pokoju wiecznego
A ja spokojnie jeszcze sobie trochę polecę
Aż wszystko zawali się samo
Początki festiwalu sięgają roku 1994, kiedy nie był jeszcze tak bardzo rozsławiony, a liczba gości nie przekraczała tysiąca. Z biegiem lat impreza się rozrastała, by w zeszłym roku zgromadzić aż 4 tysiące widzów. W tym roku udało jej się pobić wszelkie granice popularności, gdyż szacowana liczba gości tegorocznej edycji wynosi ponad 4 tysiące fanów.
cross-bow : ja skomentowałam relacje - na uwagi chyba przede wszystkim powinna odp...
riffgoth : A mnie się Twoja relacja nie podoba – po pierwsze – błędy...
cross-bow : A mnie się Twoja relacja nie podoba – po pierwsze – błędy...
Harlequin : no to sa na dobrej drodze :) prawie jak Metallica :twisted:
Harlequin : a nowe Obitegary juz jest ? z plyty na plyte coraz gorzej graja - a zaczynali i tak...
Harlequin : jakos do "Heretic" nie wracam. w ogole ostatnio z mocniejszych rzeczy to tylko...
Stary_Zgred : Jakze marzy mi się płyta z legendarnym koncertem the doors w klubie Whi...
Stary_Zgred : Jako osoba nieobiektywna, bo chyba uzależniona od tej przeraźliwie łapl...
Niemiecki Atargatis, grający dark symfoniczny goth-metal, ujawnił na swojej stronie domowej serwisu myspace.com projekt okładki nowego albumu pt. "Nova", który pojawi się 26 października nakładem Massacre Records. Płytę nagrano i wyprodukowano w Helion Studios (Darkseed, Equilibrium) w Monachium. Cały projekt i layout wykonała Katja Piolka znana ze współpracy z Primal Fear, Rage, Leaves’ Eyes i Destruction. Oprócz projektu okładki, zespół pracował z Katją nad najnowszym materiałem promocyjnym. "Nova" zawiera dziesięć utworów, wliczając w to cover Army Of Lovers "Crucified". Gościnnie wystąpił Matthias Hechler (Matze) z Crematory. Płyta dostępna będzie również w formacie digipack z 2 bonustrack’ami.
uzekamanzi : Cieszę się, że się podobało - drobnymi awariami rowerowymi nie m...
eIcILipse : Wypad fantastyczny , nie zostałam sterroryzowana tempem ;) , rowery też...
uzekamanzi : Ja to za stary już jestem ;) Wolę rekreację uprawiać. Ale dzisiaj piękny...
Harlequin : a ja tam preferuje "Lightbulb sun". z nowej slyszalem tylko 2 kawalki wiec sie nie...
Stary_Zgred : W 'Fear..' duzo klawiszy jest wzorowanych na klawiszach Opetha. Czy jak kto...
mirtha : Słuchalam najnowsszej płytki....jest kapitalna...i cieszy mnie niezmiernie fa...
Zespół w składzie: Eikind (wokal, bas), Carl August Tidemann (gitary), Andy Winter (instr. klaw.) i Hellhammer (perkuja) - ostatnie lata od ukazania się "The Imaginary Direction of Time" (2004) całkowicie poświęcił pracy nad "Prominence and Demise".

