Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Recenzje :

Nocturnus - The Key

Mike Browning (ex Morbid Angel), Mike Davis, Sean McNenney i Louis Panzer. Oto skład zespołu, który jako pierwszy zastosował organy w death metalu. Bez bicia muszę przyznać, że do jakiegoś miesiąca wstecz nie mialem pojęcia o Nocturnus, a zastosowanie organów w death metalu bez zastanowienia przypisywałbym Lost Soul z LP "Ubermensch".
"The Key" jest dla mnie idealnym wyznacznikiem innowacji, niestety totalnie spartaczonym przez mastering studia Morrisound. Perkusja Browninga zostala mocno spłaszczona, ale co ciekawe brzmienie gitar jest rewelacyjne, niesłychanie perecyzyjne, a do tego cała masa solówek, i to jakich! Pojawiają się w każdym z 10 utworów zawartych na "The Key". Keyboard Panzera ma równie dużo do powiedzenia, wtopiony nieco w tło nadaje płycie specyficzny podniosły ton, przywodzący na myśl dokonania Vesanii.

Zastanawiam się dlaczego nikt nie spróbował podjąć się remasteringu, bo gdyby poprawić tę perkusję... Swoją drogą zastanawiający jest fakt, iż sam Tray Azgatoth nosił koszulki Nocturnusowego "Klucza" podczas koncertów Morbid Angel.

Ocena: 8/10

Wydawca: Earache Records (1991)
Komentarze
Harlequin : no to sa na dobrej drodze :) prawie jak Metallica :twisted:
Harlequin : a nowe Obitegary juz jest ? z plyty na plyte coraz gorzej graja - a zaczynali i tak...
Harlequin : jakos do "Heretic" nie wracam. w ogole ostatnio z mocniejszych rzeczy to tylko...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły