Alkohol. Strona: 17

Dodano: 2006-08-31 11:15

Pucia napisał(a):
wystarczy na kogoś spojrzeć żeby wiedzieć czy matka piła czy nie


Jakoś ja nie moge takich ludzi wypatrzeć :wink:

Nie potrafisz sie zaciągać? Ja to bym się na Twoim miejscu cieszył bo przynajmniej dwie używki już masz z głowy :twisted:

Ja po 4 browarach jestem baaardzo milutki dla wszystkich (to nie znaczy, że jak nie pije to jestem wredny) a jak wypije wiecej...to już się trza mną zaopiekować :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-08-31 11:37

KostucH napisał(a):

Ja po 4 browarach jestem baaardzo milutki dla wszystkich (to nie znaczy, że jak nie pije to jestem wredny) a jak wypije wiecej...to już się trza mną zaopiekować :twisted:


hehe, ja jak pije czerwone wino, to smieję sie głośno i mam zawsze świetny humor. A po piwie to różnie bywa. Zazwyczaj mi się agresorek włącza jak ktoś się krzywo spojrzy, ale w ogóle się spojrzy :twisted:

Tak więc lepiej pic ze mna dobre wino niż piwko :D



Dodano: 2006-08-31 11:46

E tam...z Hexe Cie na browara zabierzemy to nie będziesz miała agresora, prędzej wrzodów ze śmiechu się nabawisz :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-08-31 11:55

Wrzodów to ja raczej nie chcę.... Zresztą samo słowo "wrzód" jakoś tak strasznie i oblesnie brzmi... Wole jakiegoś napadu dostac :D



Dodano: 2006-08-31 20:25

Kostek, bo tacy ludzie maja specyficzne rysy twarzy... no ale niewazne

Sluchaj! bedąc w Gdyni sprawdzilam ile Koźkak kosztuje... haha 3,30zł :twisted:
...chyba trzeba spróbować w końcu :roll:


... no to jesteśmy w dupie


Dodano: 2006-08-31 23:13

To masz szczęście, ja jak byłem w warszawie to 5 za niego dałem.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-08-31 23:49

Bo to stolica jest, żubr w sklepie koło trójki + butla, paranoja.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2006-09-01 19:04

KostucH napisał(a):
E tam...z Hexe Cie na browara zabierzemy to nie będziesz miała agresora, prędzej wrzodów ze śmiechu się nabawisz :twisted:

no i dobrze gadasz braciszku :twisted:
a takie wrzody ze śmiechu wcale nie sa straszne... ja jednak zgodze sie ze Szmaragdowa ze lepiej dostac wtedy jakis napad... najlepiej śmiechu :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-09-01 23:38

Jo, napad byłby mile widziany a wrzód byłby po napadzie ale back to alkohol...ludzie! ja już nie pamietam smaku piwa! Dżizes...dobrze, że niedługo jade do Pzń bo inaczej zmarłbym na niedobór alkoholu we krwi...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-10-12 15:25

U mnie koźlak kosztuje ok 3,69 :D
<JUPI> <zacieszacz> Na stacji niedaleko mnie sprzedają... uwaga... <fanfary> BREEZERA :D:D:D mmmmrrrraaaaaauuu... <mruczyyyyy> :D:D:D mraaaauumrrrruuu mrrrr :D:D:D mniam! :D:D:D napój alkoholowy (ok 4,5% - wiem, tylko, ale to nic), na bazie rumu. Dostępnych jest kilka smaków m.in arbuzowy :D najlepszy ! Polecam! :D:D:D mniam! :D:D:D no, muszę zrobić napad na shella :D:D:D :) Aha,.nie wspominałam o cenie... tu jest właśnie problem... bo nie wielka butelka tego przepysznego trunku kosztuje tam ok 6,70... ale to i tak o wiele mniej niż np w pubie "Kontrasty" gdzie jego cena wynosi 9 zł!!!! A więc... na shalla :D:D:D :) Pozdrawiam :)



Dodano: 2006-10-12 17:03

A ja nie pije i żyje i zdecydowanie mi lepiej niż wtedy gdy pilem. Alkoholicy do kostnicy hehehe niach niach niach


"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"


Dodano: 2006-10-13 17:18

Samurai napisał(a):
A ja nie pije i żyje i zdecydowanie mi lepiej niż wtedy gdy pilem. Alkoholicy do kostnicy hehehe niach niach niach
\

<idzie do kostnicy> xD
oj... ale jest pewna różnica między piciem okazyjnie, a byciem alkoholokiem!!!!! Ja piję gdy jest z kim, gdy mam kasę, gdy ktoś np. ma urodziny, czasem gdy jest mi smutno, albo na jakieś święta i oczywiście na imprezach....
To nie jest alkoholizm!!! 8) :twisted:



Dodano: 2006-10-13 17:18

Samurai napisał(a):
A ja nie pije i żyje i zdecydowanie mi lepiej niż wtedy gdy pilem. Alkoholicy do kostnicy hehehe niach niach niach
\

<idzie do kostnicy> xD
oj... ale jest pewna różnica między piciem okazyjnie, a byciem alkoholokiem!!!!! Ja piję gdy jest z kim, gdy mam kasę, gdy ktoś np. ma urodziny, czasem gdy jest mi smutno, albo na jakieś święta i oczywiście na imprezach....
To nie jest alkoholizm!!! 8) :twisted:



Dodano: 2006-10-13 21:19

Alkohol szkodzi w pracy :wink:
Poza pracą wskazany :twisted:



Dodano: 2006-10-13 21:51

Kim napisał(a):

To nie jest alkoholizm!!! 8) :twisted:


A kto powiedział, że jest???


"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"


Dodano: 2006-10-13 21:55

hmmm......
alkohol... jest dobry ale trzeba umieć go pić... bo jeżlei sie tego nie kontroluje to juz gorsza sprawa

tak poza tematem .... długo mnie tutaj nie było moi kochani... mam male zaległości w zwiazku z naszymi "pogaduchami"

strzalik za tydziń przyjeżdżam to sobie popijemy ... szkoda że Krzaka nie bedzie :wink:



Dodano: 2006-10-13 21:56

dymek (Bicz)
dymek
Posty: 270
Ludomy (tudzież Poznań)

Gdy zajrzałem na to forum przypomniała mi się wymiana zdań (dosłownie), jaką przeprowadziłem z kumplem na jednej z lekcji:
Kumpel: "Alkohol jest zły..."
Ja: "...ale za to jaki dobry."
...takie przemyślenie :wink:


[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]


Dodano: 2006-10-13 22:11

Alkohol jest w dawkach minimalnych i rzekłbym symbilicznych. Ale myślenie typu impreza równa się będzie picie jest szczytem debilizmu albo inaczej dziecinady :) Moda na picie owszem ale w gimnazjum... Pozdrawiam :)


"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"


Dodano: 2006-10-14 11:52

Samurai napisał(a):
Alkohol jest w dawkach minimalnych i rzekłbym symbilicznych. Ale myślenie typu impreza równa się będzie picie jest szczytem debilizmu albo inaczej dziecinady :) Moda na picie owszem ale w gimnazjum... Pozdrawiam :)


A kto powiedział że za każdym razem impreza = picie???!!! Przynajmniej u mnie tak nie jest. Ja dobrze się bawie i bez alkoholu :D i bez niego mam dobry humor
Nie mam kasy - nie pije. Oczywiście jak się idzie np. potańczyć czy coś to logiczne że chce się pić, więc czemu nie napić się alkoholu? Gdy jest okazja, np urodziny przyjaciółki i organizowana jest impreza, to czemu się nie napić?
O, albo picie poprostu w towarzystwie... Alkohol to normalna rzecz, miła, przyjemna. Nic nadzwyczajnego. No oczywiście niektóre trunki poprostu dobrze smakują i wchodzą jak woda :) Ja osobiście mam różne dni - raz mam ochotę się napić, innym razem na imprezie piję colę lub sok z kaktusa tymbarka bo poprostu nie mam ochoty pić i tyle :) pozdrawiam



Dodano: 2006-10-14 11:56

Kim napisał(a):


A kto powiedział że za każdym razem impreza = picie???!!!


Mówię tylko to co widze...


"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"


Dodano: 2006-10-14 19:16

Od dwóch tygodni siedze we wrocku i w ciagu tch 10 dni wypiłem nie wiecej niż 10 piw ale za to wypaliłem wiecej niż 16 pa paczek fajek. Generalnie...hmmm...trzymam sie dobrze.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-10-15 10:36

Samurai napisał(a):
[quote:a48e418e4c="Kim"]

A kto powiedział że za każdym razem impreza = picie???!!!


Mówię tylko to co widze... [/quote:a48e418e4c]

Hmmm... nie widzisz wcale nie widzisz właśnie nie widzisz



Dodano: 2006-11-05 13:21

Moim ulubionym trunkiem jest piwo, potem wino. Nie lubie wody ani innych mocnych alko. Czlowiek nie wie w ktorym momencie zaliczy zgona. Lubie cieszyc sie smakiem spozywanego alkoholu a nie chlac tylko dla efektu. Choc nie przecze ze przyjemnie jest sie tak z umiarem nawalic bo zawsze weselej jest wtedy.. :D


Co nas nie zabije, to nas wzmocni;]


Dodano: 2006-11-05 13:50

Prawda prawda Satanielu :wink:
Wczoraj zaliczyłam taki melanż.
Przykazanie- nie mieszać trunków :)



Dodano: 2006-11-05 16:16

Nie mieszać, Nie mieszać..... taaaaaaa
w moim przypadku... hehehe... moge wszystko mieszać
a efektow ubocznych nie mam... Strzaliczku zresztą wiesz jak to ze mną jest...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło