Dodano: 2006-08-13 15:38
tzn. początek to tak 11.? :wink: koniec września odpada, chyba, że popijawa w warszawie, to serdecznie zapraszam :wink:
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-13 21:42
Ja do Warszawy nie wchodze bo wujem tam wieje i żadnych knajp tam nie potrafie znaleźć. Jedynie czym się potrafie tam zająć to łażeniem od sklepu muzycznego do sklepu i granie na każdej gitarze pokolei. A picie...ja tam kasy nie przepijam. Przepalam ją.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-14 19:51
Alkohol... Hmmm... no więc tak
8) :
Kocham:
absynt
piwo - Koźlaka (mmm ^^) i ewentualnie Lecha,
wódkę z colą
stronga z colą
czerwone wytrawne wina
to chyba te najważniejsze :)
PIJE BY PAŚĆ, PADAM BY WSTAĆ, WSTAJE BY PIĆ, PIJE BY ŻYĆ!
a tak na serio to większysz nałogów nie mam :) Wszystko okazjonalnie :-)
Dodano: 2006-08-14 21:43
Ja ostatnio nie pije. Nie chce. W sumie mam kumpele z, którą mógłbym ale poprostu nie chce.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-14 23:05
a ja sobie właśnie whiskey z colą zrobiłam, z taką ilością lodu, że szklanka się zmroziła :D to lubię :D
(i to, że sobie piję tak sama, to nie znaczy, że mam jakis problem...po prostu wrociłam do domku i miałam na to ochotę - to jest zupełnie normalne :D )
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-15 14:48
domowe nalewki też są, "chik" dobre ^_^"
<kici odbija się nalewką, chodzi slalomem, gania swój ogon, pada na ziemie i zasypia...> =D ZZZZzzzZzzzZZZzzZzZZZ....
Dodano: 2006-08-15 16:50
Ehh, ja w sobotę znad morza wróciłam i właśnie leczę kaca moralnego, bo tego od napojów procentowych się raczej szybko nie pozbędę... Trudno się odzwyczaić po trzech tygodniach biby ze Specjalami i Turbo-colą 8)
Dodano: 2006-08-17 16:26
Ja tam ostatnio zap(#) jak wół w robocie więc później jak już skoncze to nie mam siła ani ochoty na browara.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-17 22:36
A ja mam nieodpartą ochotę na piwko i wkurza mnie to, że to które właśnie piję już się trochę wygazowało, bo je nieco zaniedbałem. :evil: :evil: :evil:
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2006-08-18 10:33
Z tym problemem idź Zet do śmietnika do działu "Co mnie wk(#)". Ja sobie wczoraj 3 lechy wypiłem i lekko w bani morze zaszumiło a ja sie upic chciałem i lipa bo znajomi już do domu wracać chcieli no to samemu mi się nie chciało siedzieć :evil:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-18 13:30
Zapomniałam wspomnieć o miodzie pitnym
jak mogłam? głupia Kimuś
hmm... w sumie to mam teraz ochotę na miód.... albo na ziiimnego Koźlaka...
A co powiecie o przygodach związanych z alkoholem? Piszcie ^^
U mnie było takich trochę... ale nawet nie wiem od której zacząć.. :>
Dodano: 2006-08-18 22:32
Koźlak jest zajebisty. Ukraiński miód pitny wali na łeb na szyje swym smakiem. Coś o tym wiem po jak byłem we Lwowie na wycziece to siem troche tym miodkiem napoiłem z leksza mówiąc :twisted: Przygody z alkoholem? Nie pamietam kiedy ostatnia miałem ale nie śpieszy mi się. Nie lubie być total na bani ale przyznam, że nie ma to jak sobie czasem dac w łeb :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-20 18:47
Bardzo mnie to cieszy, że się zgadzamy i taka jest prawda jak napisałem. Wczoraj wreszcie dałem sobie w łeb. Wypiłem browarów za 30zł, spaliłem pół paczki fajek, wróciłem do domu na czworaka, wczołgałem się do łóżka i tak sobie pospałem 6 godzin bo o 8 stary zerwał mnie z wyra. Po obudzeniu się stwierdziłem, iż nadal jestem na bani ale jakoś uszło. Obecnie nic mi nie jest po wczorajszym tankowaniu.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-22 22:22
ekhm...trening czyni mistrza...ale zgadza się...w tym przypadku praktyka :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-23 08:01
ja słyszałam, że najlepiej wchodzi przez oko
a czy Wy macie w zwyczaju snuffić przy spożywaniu alkoholu? (konkretnie piwo) a może tabaczenie do piwa to tylko kaszubski zwyczaj?? 
... no to jesteśmy w dupie
Dodano: 2006-08-23 08:05
O Tak kostek ! Koźlaczek to mniamuśme piwko :))
.
Dodano: 2006-08-24 00:26
Puciu, napisz jaśniej bo nie kumam. Yo, Koźlak jest wyk(#). Ale fantastyczne jest równiez białe piwo jak np, "Franciskaner" czy inaczej to sie pisze, hehe.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-24 07:27
Ekhm...więc należy wcierać spirytus w oko- w twardówke... * w teorii się ponoć sprawdza ale w praktyce nie bardzo
Powaznie tak słyszałam! nie zmyślam... :cry: nie wierzycie mi, tak? ...
Swoją drogą nie piłam Koźlaka- czy to piwo z wielkim mhocznym kozłem na puszce/butelce?? Skoro męska elyta zachwala to trzeba będzie kiedyś sie skusić.
a Guinness? Guinness jest mniam :D Piliście?
*ale Kostusiu lepiej nie próbować 
... no to jesteśmy w dupie
Dodano: 2006-08-24 11:41
Wierze Ci, wierze ale nie będe sprawdzać na sobie. Koźlak: brązowa butelka i napisy kremowego koloru (nie ma etykiety) kapsel również jest kremowego koloru. Znak rozpoznawczy? Kozioł :twisted: Sposób użycia? Ot i on:
Turbo Pacal:
Uses Piwo,Ludzie
Var
Pucia: Człowiek;
Koźlak: Piwo;
Begin
Pucia.Akcja(PodniesButle,Koźlak);
Pucia.Akcja(Pij,Piwo);
Pucia.Akcja(Odstaw,Piwo);
End.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-24 11:57
no tak mhoczna Koza tak myślałam ;D
Dziekuję Kostku za instrukcję, jestem Ci dozgonnie wdzięczna :twisted:
teraz tylko musze sie jej nauczyc na pamięć, jakies 3,5zł w kieszeń i mogę iść w świat.
... no to jesteśmy w dupie
Dodano: 2006-08-24 21:48
3,5 zł? Z tego co pamietam to za taką sume to mozesz sobie jedynie popatrzeć na Koźlaka :twisted: O ile dobrze pamietam to Koźlak kosztował koło 5zł wiec schowaj sobie te 3,5 do kielni i poczekaj aż się troche więcej uzbiera :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-25 07:59
ojoj... poważnie? :cry:
ale jak... nie! to nie moze byc prawda! <tonie w morzu łez>
mi się wydawało że niecałe 4 u mnie kosztowała szatańska Koza
... racja- może po prostu nie zauwazylam plakietki "za 3,5zł to se popatrz" ...
... 5zł? ahh joo <westchnął krecik> :roll:
Regis- oj prawda prawda, święta prawda :twisted:
tylko teraz pieniążki trzeba pozbierać bo bez tego na nic mi instrukcja Kostka... (chlip chlip)
... no to jesteśmy w dupie
Dodano: 2006-08-25 10:44
No tak jakoś koło 5 zł kosztował z tego co pamietam. U mnie nie ma Koźlaka wiec masz wielkie szczęście. Ja się musze truć tym co jest ogólnie dostępne zamiast móc napić się czegoś z wyższeł półki. Hehe...kupie sobie Diabelskie Mocne za 2,5 w blastikowej butelce, hehe :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-08-25 14:40
haha plastikowa butelka- znam ten ból
tyle że jakies inne piłam... o mniej mrocznej nazwie ^^
Kostku a co powiesz na Atom, Volt - lub inne piwo z tej kategorii? :D od razu mówie, że nawet nie próbowalam (moją ciekawość przyciągneły jedynie wyszukane nazwy i jakże dogodne ceny ...)
ide dzis sprawdzić ile Koźlak kosztuje w rumskich sklepach 8)
... no to jesteśmy w dupie
Dodano: 2006-08-25 15:09
| Pucia napisał(a): |
| [...] Atom, Volt - lub inne piwo z tej kategorii? |
Np. Megawatt Strong... niah, niah...
[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]