Castle Party 2018
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Lock Up - Necropolis Transparent

Lock Up, Jesse Pintado, Napalm Death, Terrorizer, metal, Necropolis Transparent, Anton Reisenegger, Criminal, Hate Breeds Suffering, Peter Tägtgren, Hypocrisy, Jeff Walker, Carcass, Tomas Lindberg, At The Gates

Po wydaniu dwóch znakomitych albumów Lock Up ucichł na długi czas i można było się zastanawiać czy zespół jeszcze istnieje. Wiadomo jednak jak to jest z pobocznymi projektami, że brakuje na nie czasu, ale w międzyczasie stało się coś znacznie gorszego. W wieku 37 lat, w wyniku choroby wątroby, zmarł Jesse Pintado – legenda Napalm Death, Terrorizer i co za tym idzie całej muzyki metalowej. Wydany po dziewięciu latach, nowy album „Necropolis Transparent” jemu jest dedykowany.

W angielsko-szwedzkim kolektywie nie zabrakło jednak południowoamerykańskiej krwi, gdyż na miejsce Pintado przybył Chilijczyk Anton Reisenegger z Criminal. Na niego więc spadła odpowiedzialność za gitarowe poprowadzenie tego obłędu. Reszta składu została bez zmian względem „Hate Breeds Suffering”, a do pomocy przy wokalach sięgnięto nawet po pierwszego frontmana Petera Tägtgrena z Hypocrisy, który udziela się w dwóch kawałkach. W kolejnych kilku można też usłyszeć ryczące wsparcie Jeffa Walkera z Carcass. Tak więc drużyna naprawdę mocna i gotowa do szaleńczej jazdy.

I bach, jak jebło na samym początku, tak już nie może się zatrzymać. Lock Up przez cały czas jest skrajnie szybki i nie ma takiego momentu, w którym choć na chwilę zechciałby przyhamować. Jest jak ekstremalny zjazd z góry na rolkach, nartach czy czymkolwiek innym. Grunt, że cały czas na krechę, prosto w dół. Perkusja przy tym wybija zawrotne, niczym lawina skalna, rytmy i demoluje nieustającymi seriami spektakularnych przejść. To jest nieprzerwana kanonada ultraszybkich uderzeń składających się na całe kilkuminutowe gradobicia. Do tego bas jest tak druzgoczący, że mógłby kruszyć skały i kłaść przed sobą pokotem całe połacie lasu. Słychać to zwłaszcza w sekundowych przerwach, które zdarza się zrobić innym instrumentom, aby wyświadczyć mu tą przysługę przez chwilę bycia jedynym pogromcą. Po takiej rytmicznej nawałnicy gitarze pozostaje już tylko gładki zjazd między zgliszczami, możliwie najszybszą i najkrótszą drogą do celu. Muzyka Lock Up nie ma melodii, bo nie ma na nią czasu. Gdyby takowa się podłączyła to zostałaby daleko w tyle. Ma jednak płynność i witalność w riffach, także podąża się za nią świadomie i z przyjemnością. To nie jest ślepa jazda bez trzymanki, tylko bardzo starannie dobrana i przygotowana trasa, pokonana z takim ryzykiem co perfekcją i mistrzowską wprawą. W dodatku doskonałe, głębokie brzmienie pozwala skrzętnie wychwytywać wszelkie przeszkody oraz zakręty i czynnie uczestniczyć w tym wariactwie.

No i ten paranoiczny wrzask Tomasa Lindberga. Może nie wyciąga on takich tonacji, z jakich znamy go z At The Gates, bo zwyczajnie nie ma kiedy tego robić, ale w pędzących szybko wokalach też jest niezrównany. Swoim głosem potęguje efekt muzyczny i jeszcze dodaje ostrości. Po pewnym czasie można też zacząć rozpoznawać wiele piosenek, których tytuły przewijają się podczas słuchania.

Na pewno zaś trzeba zorientować się kiedy zaczyna się ostatni „Tartarus”. Oto bowiem na sam koniec swojej trzeciej płyty Lock Up instrumentalnie zwolnił. Zawodnik zjechał z góry i na ostatniej prostej kroczy sobie ociężale, nie obawiając się niczego, bo wie przecież dobrze, że inni zostali daleko w tyle. Zostawia po sobie zgrzyty, bulgot spalonej ziemi i jęki przerażonej widowni. Wyścig został wygrany, przeciwnicy stłamszeni, a za styl sędziowie jednogłośnie przyznali maksymalne noty.

Tracklista:

01. Brethren Of The Pentagram

02. Accelerated Mutation

03. The Embodiment Of Paradox And Chaos 

04. Necropolis Transparent 

05. Parasite Drama 

06. Anvil Of Flesh

07. Rage Incarnate Reborn

08. Unseen Enemy 

09. Stygian Reverberations

10. Life Of Devastation

11. Roar Of A Thousand Throats

12. Infiltrate And Destroy

13. Discharge The Fear

14. Vomiting Evil

15. Stigmatyr 

16. Through The Eyes Of My Shadow Self 

17. Tartarus

Wydawca: Nuclear Blast (2011)

Ocena szkolna: 5

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły