Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Poezja :

Poeto Narcyzie

Więcej
Komentarze
Ithilloth : ładne... takie, no, prawdziwe - dla mnie rola pióra w ręku poety jest dokł...
Poezja :

Śnieg poprószył w listopadzie

Więcej Komentarz
Poezja :

Dusza

Więcej Komentarz
Poezja :

Życie

Więcej
Komentarze
CyberLacha : no foty sa rzeczywiscie zajefajne :D
minawi : Tym razem nasz niezastąpiony Ukochaniec zrobił lepsze fotki niż zazwyc...
Inyaloome : taaaa... co poniektórym to z pewnością mogłoby tylko zaszkodzić;P...
Poezja :

Cylinder

Więcej Komentarz
Poezja :

Deszcz

Więcej Komentarz
Poezja :

Salve vel vale?














Więcej Komentarz
Poezja :

Żar zazdrości














Więcej Komentarz
Poezja :

Pomoc od umarłych

Zamknij tą noc i ten dzień
W swoich ramionach.
Niech nastanie mrok i zwątpienie,
Niech nie zalśni żadna gwiazda -
Łza boskiego księżyca,
Do którego modlą się niewierni.
Wiej wietrze mroźny,
Rozsiewaj ze sobą nasiona smutku
Zagnieżdżonego gdzieś tam
Głęboko w ludziach.
Padaj kwaśny deszczu,
Płaczu upadłego Boga,
Który już nic nie wie.
Matki zakrywają oczy swym
Pociechom, aby niewinne pozostały
Wierząc, że św. Mikołaj istnieje.
A on umarł w dniu swego święta.
Żadne zwierzę się już nie odezwie,
Z podkulonymi ogonami szukają
Odwagi, która nie istniała.
Cisza istot żywych, wycie wiatru,
Chlupot deszczu o martwe drzewa.
Wtedy to błyska słaby płomyk,
Rozmyta postać niesie go do kobiety.
Zalśniła cała Ziemia milionami
Jasnych płomieni
Stawiają je przy przerażonej dziatwie
Dorosłych ludzi.
Ci co odeszli swą drogę widzą,
A to żywi błądzą po ścieżkach życia
I przewodnika potrzebują.
Więcej Komentarz
Poezja :

Trzeci płatek

Wszyscy na mnie patrzą
To takie deprymujące
Gładzę moje płatki w lekkim
stresie
udaję że nie widzę ich
wzroku
Gdy jednak ktoś się zbliża
spinam się cała
Ktoś wyciąga ku mnie
dłoń
Nie wie że mam ochronę
że tknąć mnie może
tylko wybrany
Palec zagłębił się w ostrze
Po mej łodyżce spłynęła
kropla krwi
Czuję się skalana tą krwią
zraniłam
ktoś cofnął dłoń
i nie wrócił już
Więcej Komentarz
Poezja :

Moje imię

Wcale nie muszę pisać swojego imienia
Na moim kamiennym nagrobku
Rzeczywistość która mnie otacza
Nie zna go lecz zna te złe przymioty
Które z chęcią wypiszę w marmurze
Nazwana lecz nie po imieniu
Jak kukułcze jajo niechętnie przygarnięta
Patrząc w niebo boję się że
Ono się rozpadnie
Tak jak rozpada się mój świat
Strach nawet krzyknąć z rozpaczy
Gdyż niebo może być cienkim szkłem
I nie wytrzyma zbije się
A tak bym chciała by w pamięci
Ludzkiej
Zachowało się moje imię
Prawdziwe i niezmienione
A nie przywary złe cechy wszystko
Co ludziom nie jest obce
Lecz co łatwiej zapamiętać
Mój nagrobek jeszcze jest
Bezimienny czysty
Jednak widzę obcą rękę która
Zbliża się z dłutem w dłoni
Aby wyskrobać mój ból
Więcej Komentarz
Poezja :

Proszę...

Więcej Komentarz
Poezja :

Prawie zapomniałem

Więcej Komentarz
Poezja :

pomiędzy życiem, a śmiercią

Pomiędzy życiem, a śmiercią,
Miotam się bezsilny.
Boję się żyć,
Ale też boję się umrzeć.
Samotny,
Opuszczony,
Zapomniany,
Czekam,
Aż ktoś wreszcie
Poda mi dłoń,
Ukoi ból wędrówki.
Wskaże właściwą drogę,
Żebym wreszcie doszedł
Do celu,
Celu w którego
Istnienie wciąż wątpię
Więcej
Komentarze
SiT : :twisted:
Poezja :

Czekam

Więcej Komentarz
Poezja :

#25

łóżko.kobieta.alkohol.wierzy w inteligencję obserwatora.
Więcej
Komentarze
Gola : Prosiłaś o wyjaśnienie oceniania, więc mówię...oceniłam na 4,...
kontragekon : :roll:
Hope : Nie... Kundery się nie pozbędę. Kundera ma tutaj najszersze znaczenia,...
Poezja :

Obywatel poeta

Więcej
Komentarze
Samurai : Dziękuje :)
Ash_Wednesday : pytania na ktore przydalaby sie odpowiedz...Samurai...bardzo mi sie podoba tw...
Poezja :

Poranek

Więcej Komentarz
Poezja :

Leaf

Podróż kruchości, życia przekładem...













Więcej Komentarz
Poezja :

Czekając

Więcej Komentarz