Szukając swojej drogi do sukcesu norweski Keep Of Kalessin w 1999 roku wydaje kolejną pozycję w swojej dyskografii - "Agnen: A Journey Through The Dark" - będącą tym razem koncept-albumem. Grupa objawia się na krążku jako bardziej melodyczni, black metalowcy, potrafiący grać surowo i ciężko, ale niestroniący od płynnych, co prawda z rzadka, ale zawsze pojawiających się rozwiązań. Choć krążek nie przynosi zamierzonego z pewnością sukcesu i stawia muzyków z Keep Of Kalessin na jednej płaszczyźnie obok dziesiątków rodzimych, black metalowych zespołów, to stanowi nie podważalny dowód na próbę wybicia się z tłumu podobnych im kapel. Cóż, nie zawsze się udaje, jedno jednak jest pewne materiał zamieszczony na "Agnen: The Journey Through The Dark" z całą pewnością zasługuje na uwagę.
Zakochani kowboje w TVN - Tajemnica brokeback mountain
Po wydaniu debiutanckiego albumu "Odd Sounds" dla Phantasmagory nastały złe czasy. Z zespołu odeszli wokalista Sergiej Pogrebnow, basista Borys Baklicki i klawiszowiec Waleryj Klimets. Tylko dzięki determinacji pozostałych członków - gitarzysty Edwarda Miroszniczenki i perkusisty Waleryja Worobiowa - udało się znaleźć zastępstwo dla instrumentalistów w postaci Władymira Kornienko na basie i niejakiego "Yurodivego" (urodziwego?) przy klawiszach. Poszukiwania wokalisty jednak się przeciągały, a w ostateczności do zespołu powrócił Pogrebnow. W takim składzie zespół przystąpił do nagrania następcy "dziwnych dźwięków".
Duńczycy z blackmetalowej formacji o dość pretensjonalnej nazwie - Horned Almighty - na dzień 2 lutego zaplanowali premierę swojego trzeciego już w dorobku studyjnego wydawnictwa. Płyta zatytułowana "Contaminating the Divine" ukaże się nakładem Obscure Abhorrence Productions and Art of Propaganda i będzie dostępna w trzech postaciach: jako zwykły krążek CD, digipack oraz winyl z rozkładanym folderem. Album powstawał w studiu Smart'n'Hard przy współpracy z Jacobem Bredahlem (Last Mile, ex-Hatesphere).
Początek koncertowego kwietnia w naszym kraju w tym roku będzie należał do hardrockowej formacji Sabaton. Tematyka ich utworów jest powiązana z wojną, w szczególności z II wojną
światową. W Polsce zespół zyskał sobie popularność za sprawą utworu
"40:1". Sabaton zawita do naszego kraju 3 kwietnia, gdzie zagra koncert w Gdynii, dzień później wystąpi w Poznaniu, a ich wizyta zakończy się koncertem we Wrocławiu 5 kwietnia. Szwedom będą towarzyszyć ich rodacy z Bloodbound oraz polskie supporty. Koncertom patronuje DarkPlanet.
Są zespoły, które swoją błyskotliwością, pomysłowością i przebojowością wyprzedzają innych wykonawców, zasłużenie wybijają się ponad własne środowisko i wchodzą z dumą do panteonu legend muzyki. Do tego wąskiego grona należy choćby Metallica, która niewątpliwie wpłynęła na całe rzesze muzyków po wszystkich stronach rockowo-metalowego frontu. Inne zostają docenione po latach, ale otrzymują swoje miejsce w historii jedynie z opóźnieniem, jak wzgardzony przez jakiś czas Cynic, który okazał się wyprzedzić swoją epokę w '93 roku, gdy wydał niesamowity album "Focus". Oczywiście najszersze grono stanowią muzycy niespełnieni, których kariery potoczyły się mniej szczęśliwie, a ich płód artystyczny nie został doceniony... Czasem niesłusznie. Do tych pechowców niewątpliwie należy nieistniejąca już ukraińska grupa Phantasmagory.
Jeden z najciekawszych zespołów sceny folkowej - Stille Volk wypuścił niedawno nowy materiał. 19 stycznia za sprawą wytwórni Holy Records ukazała się nowa płyta zespołu - "Nueitt de Sabatt". Na limitowanej edycji w digipaku znalazło się 11 utworów plus 2 klipy koncertowe. Czas trwania płyty (bez klipów) - 59 minut.
Powróciły zmory
z dawnych dni
zakopane zardzewiałą łopatką
myśli nuta c
cienie nuta d
strach nuta g
drgawki przepływające przez kręgosłup
łzy spływające ze wskazówki zegara
palce zaciśnięte na martwej róży
krzyk zdławiony wyciszony
dzwon brzmiący z wieży kościoła
morze mej krwi
spływającej z rynsztoka
wanna pełna piany
o smaku brzoskwiniowym
sąsiad popełnia samobójstwo
szczur w klatce zdycha
pies pod kątem ze strachu sika
a ja jem płatki śniadaniowe w spirytusie.
And Oceans - fiński, wykonujący na początku swej działalności muzykę stricte black metalową, band - swoim pochodzącym z 1997 roku demo o nazwie "Mare Liberum" zainteresował mnie na, tyle, że sięgnąłem po pierwszy długogrający album tej grupy - "The Dynamic Galery Of Thoughts". Szczerze powiedziawszy wziąłem się za ten krążek tylko dlatego, że chciałem usłyszeć materiał z "Mare Liberum" w lepszym brzmieniowo wydaniu. Zupełnie nie spodziewałem się, że album ten zaciekawi mnie pod jeszcze innymi względami.
Ku uciesze fanów, swoje milczenie przerwali w końcu amerykańscy grindcore'owcy z Brutal Thruth. Premiera nowej płyty, noszącej tytuł "Evolution Throught Revolution" zaplanowana została na 14 kwietnia (w Stanach Zjednoczonych) i 28 kwietnia (w Europie). Będzie to pierwszy od blisko dwunastu lat długogrający krążek zespołu. Przypomnijmy, kapela swoją działalność zawiesiła w 1999 roku, czyli dwa lata po wydaniu "Sounds Of The Animal Kingdom". Wydawcą premierowego albumu jest Relapse Records.
Deathcore to ostatnio coraz częściej uprawiany gatunek w USA. Kolejnym, młodym jego przedstawicielem jest A. 12 Gauge Tragedy. Panowie z Nowego Jorku mają na swoim koncie jak dotąd jedną EPkę opatrzoną tytułem "Requiem". Zamieszczony na niej materiał to z całą pewnością solidna mieszanka porządnego growlingu wzbogacanego czasem o "pig squel" (rodzaj wokalu przypominający odgłosy torturowanej świni), surowych, przygniatających ciężarem gitar i entuzjastycznej perkusji, a więc tego, co w deathcore'u najlepsze!
Obchodząca w tym roku dwudziestopięciolecie istnienia fińska grupa Stratovarius, reprezentująca symfoniczną stronę metalu, pojawi się na jedynym koncercie w naszym kraju - 24 maja w warszawskiej Progresji. Przed gwiazdą z Finlandii wystąpi doskonała niemiecka grupa Xandria, wykonująca delikatną i bardzo melodyjną odmianę metalu symfonicznego. Niebawem zostaną podane także dwa polskie supporty, które będą towarzyszyć zagranicznym gościom na scenie. Koncertowi patronuje DarkPlanet.
27 lutego albumem "End Of The Eden" zadebiutuje włoskie Anima Virus. Powstały w latach 90 jednoosobowy projekt hołdował początkowo tradycjom post-punka lat 70 spod znaku The Cure, Christian Death i Bauhaus po czym nie tak dawno powrócił pod obecnym szyldem i w poszerzonym składzie jako kolejny przedstawiciel odświeżający kanony muzyki gotyckiej. Płytowa premiera oferuje 14 klimatycznych i atmosferycznych nagrań utkanych z dark ambientowych oparów, ponurego charakteru darkwave'u, syntezatorowych analog-bitów i death rockowego brudu. Wydawcą materiału jest Decadance Records.
Do kalendarza muzycznych wydarzeń po prawie trzech miesiącach przerwy powraca zespół Closterkeller. Grupa dowodzona przez charyzmatyczną Anję Orthodox zaplanowała na najbliższy miesiąc serię siedmiu okazjonalnych koncertów którą w następny piątek rozpocznie występ w łódzkim klubie Luka. Legendarnej formacji w roli supportów towarzyszyć będą składy The Chilloud, Die Fasane, The Proof, Daimonion i Gorthaur. DarkPlanet patronuje koncertom we Wrocławiu i Legnicy.
Spowita niebiesko-zieloną poświatą strona internetowa grupy Archive to jak na razie jedyne źródło nowych informacji na temat najbliższych planów Brytyjczyków. O ile wierzyć oszczędnym w detale wieściom muzycy zakończyli nagrywanie nowej płyty pod roboczym tytułem "Controlling Crowds". Jej premiery należy spodziewać się na dniach. Do tego czasu dzięki MySpace fani mogą zapoznać się z dźwiękami testerów - "Intro" i "Bullets", ujawniających w maleńkim stopniu charakter nowego wydawnictwa.
Nieciekawa nazwa zespołu, nieciekawa nazwa płyty, nieciekawa okładka i pięciu młodzieniaszków, którzy rzekomo grają death metal. Czy to mogło być dobre? Okazuje się, że tak! Pięcioosobowy zespół z Ohio powraca na metalową scenę drugim albumem "Kingdom Of Might" wydanym przez Metal Blade. Pomimo całego mojego sceptycyzmu i negatywnego nastawienia do odsłuchu muszę stwierdzić, że Woe Of Tyrants szybko zamknęło mi usta.
Na trzech koncertach, 17 marca we Wrocławiu, 18 marca w Poznaniu oraz 16 kwietnia w Warszawie pojawi się w Polsce Blaze Bayley. Ex wokalista grupy Wolfsbane oraz Iron Maiden już niemal dekadę przewodzi grupie, której szyldem jest jego nazwisko. Mają w dorobku cztery studyjne albumy w tym najnowszą "The Man Who Would Not Die" z 2008 roku, którą muzycy przyjadą promować do naszego kraju. Koncertom patronuje DarkPlanet.
Po zupełnie pozbawionym rewelacji krążku "Ruhlar Fisildiyor" przyszedł
czas na kolejne "dzieło" tureckiego Aaaarrghh - "Ölüm Kadar Soðuk,
Ölü Kadar Soluk". Cokolwiek znaczy ten tytuł oraz teksty zawarte w
natchnionych wypocinach Turków, jedno jest pewne - po raz kolejny
otrzymujemy niepotrzebnie rozwleczony prawie ten sam materiał. Tym
razem jednak brzmienie jest nieco lepsze, a i w dwóch czy trzech
utworach zdarzają się elementy zaskoczenia.
Choć od zakończenia działalności legendarnej formacji Ministry minęło już prawie pół roku, jej lider - Al Jourgensen nie próżnuje. Spełniający się na wielu płaszczyznach muzyk przyszykował dla pogrążonych w smutku fanów grupy kolejne wydawnictwo z serii pożegnalnych. "Adios, Putas Madres'', bo o nim mowa, to ponad dwie godziny koncertowych wspomnień z ostatniej trasy koncertowej C U LaTouR: Final Winter Tour 2008 - ujęcia ze, zza i spod (!) sceny, garść wspomnień, krzyków, darcia paszczy i słowotoku. Materiał zawiera m.in. zmontowane urywki live-actów z Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Czech, Serbii i uwaga Polski. Premiera DVD już 27 marca dzięki 13th Planet Records.
Pierwszy długogrający krążek tej tureckiej grupy obdarzonej niezbyt pomysłową nazwą - Aaaarrghh to pozycja niezdolna powalić na łopatki ani też nie uszczęśliwić nas na dłuższą chwilę. Jednym słowem ten album to w kółko pojawiający się schemat. "Ruhlar Fisildiyor", bo o tym krążku mowa, to po prostu kawałek zupełnie kiepskiego black/death metalu.
Trochę się zdziwiłem, że wydany niedawno, trzeci album szwedzkiego Crowpath przeszedł bez echa. Szwedzi do tej pory utożsamiani byli z najbrutalniejszą odmianą mathcore'a balansującą gdzieś na pograniczu grindu, zaś poprzedni album grupy "Son Of Sulphur" był tego najdoskonalszym przykładem.
Kilka dni temu zespół Riverside rozpoczął nagrania do nowej płyty, mającej nosić tytuł "Anno Domini High Definition". Album ma powstać w olsztyńskim Studio X. Premiera płyty zapowiedziana jest na czerwiec tego roku. Według Mariusza Dudy, basisty i wokalisty Riverside, album będzie bardzo spójny, wielowątkowy i dlatego ma zawierać tylko pięć utworów. "To będzie historia o płynnej nowoczesności, życiu w ciągłym pośpiechu, stresie i niepokoju o jutro. Obraz naszych czasów w rozdzielczości 1920 x 1080".
24 stycznia bieżącego roku w łódzkiej Dekompresji miał miejsce przystanek na trasie Solar Soul Balkans Tour 2009, w ramach, którego na jednej scenie pojawiły się tacy przedstawiciele ciężkiego, black metalowego świata muzycznego jak: Noctiferia, Devian, Pandemonium oraz gwiazda wieczoru - Samael. Podobnie jak większość fanów ciężkich brzmień rządnych wysłuchania całego "muzycznego programu" pojawiłem się w klubie kilkanaście minut przed 19:00. Po zaopatrzeniu się w stosowne artykuły ruszyłem do sali, gdzie na deskach sceny właśnie rozpoczynała swój koncert słoweńska Noctiferia.
Kilka miesięcy temu koleżanka zapoznała mnie z nieznanym mi dotąd zespołem Bat For Lashes. Te 2-3 kawałki wystarczająco mocno zwróciły moją uwagę na tyle, że przy pierwszej nadarzającej się okazji sięgnąłem po, jak się potem okazało, debiutancki album tej grupy. Tak jak ta skromna namiastka ujęła mnie delikatnością i spokojem, tak i cały album to uczynił. Dostałem dokładnie to czego oczekiwałem. Ciekawostką jest to, że płyta została oryginalnie nagrana w 2006 roku, ale zaledwie rok potem doczekała się reedycji przez EMI, w związku z małym nakładem pierwszego wydania.
Kilka lat temu na łamach Metal Hammera przeczytałem o szwedzkim zespole Deranged, który akurat wydał album "III". Zachwycano się wtedy brutalnością muzyki na nim zawartej. Okazja, że jednak poznać ten krążek nadarzyła się niedawno i prawdę mówiąc był to mój pierwszy kontakt z tym trio.