1 listopada b.r. światło dzienne ujrzy najnowszy rozdział mrocznej historii Cradle of Filth. Zatytułowany "Darkly, Darkly, Venus Aversa" dziewiąty album zespołu, prowadzonego przez niesławnego Daniego Filtha, bez dwóch zdań jest najszybszym i najbrutalniejszym krążkiem w ich karierze. Jak zauważyła osoba z kręgów bliskich zespołowi: "to jak naćpane Iron Maiden na anielskim cmentarzu". Dani dodaje: "Ten album będzie naszym najbardziej zepsutym i ponurym opowiadaniem, gotyckim horrorem, krwawą przechadzką pośród perwersji i orkiestrowym melodramatem, widowiskową, kinową produkcją, pełną wściekłych riffów, rozdzierających wokali i potwornych, nieprzerwanych perkusji. Album "Darkly, Darkly, Venus Aversa" ukaże się pod marką Peaceville Records, dzieckiem rodzimej wytwórni Cradle Of Filth - AbraCadaver, a 9 listopada pod szyldem Nuclear Blast Records.
Komentarze lordbeherit6666 : "Darkly,Darkly Venus Aversa" to nic innego jak kawał pieprzonej ekstremalne...
Freakstranger : Fenomenalna okładka. Dla mnie najlepsza. Zgadzam się. :) Ogóln...
Ceiphied : W sumie dobry tekst : '"to jak naćpane Iron Maiden na anielskim cmentarzu". Re...
Moc, ogień i namiętność pod cienką warstwą miętowej słodyczy, nadzwyczaj intrygujące melodie, zmysłowa drapieżność wokalistki - to wszystko wyróżnia zespół Vena Valley. Zespół to nie tylko muzyka, lecz również wyjątkowa umiejętność tworzenia klimatu zarówno podczas występów, jak i na okładkach płyt, w teledyskach, na witrynie internetowej, to także jedyny w swoim rodzaju wizerunek sceniczny. Mamy potrzebę tworzenia pod tym kątem swojego własnego stylu.
23 sierpnia minie dokładnie 15 lat od śmierci Dwayne'a Goettela, muzyka współodpowiedzialnego za największe sukcesy legendy eksperymentalnego industrialu - Skinny Puppy. Z tej okazji label Artoffact Records przygotował dla fanów jego twórczości istny klejnot - kompilację "Re-membering Dwayne" zawierającą nigdy wcześniej niepublikowane kompozycje Dwayne'a skomponowane dla formacji Psyche, której członkiem artysta był w pierwszych miesiącach działalności synthpopowego projektu. Mimo, że ich drogi rozeszły się krótko przed wydaniem pierwszego wydawnictwa formacji, archiwalne występy i kompozycje Dwayne'a zostały zachowane. Składanka, która ukaże się już 7 września, skupi się głównie na najciekawszych utworach powstałych podczas wspólnych sesji nagraniowych Psyche i Dwayne'a Goettela.
13 sierpnia odbędzie się druga wakacyjna odsłona gdańskiego TOGa. Mamy
do rozlosowania dwie pojedyncze wejściówki na imprezę. Dostaną je osoby, które odpowiedzą na następujące pytanie: Którego Dja zabrakło na ostatniej odsłonie imprezy w lipcu? Na odpowiedzi czekamy do 8 sierpnia. Prosimy je
przesyłać wraz z darkplanetowym nickiem na adres konkurs@darkplanet.pl. Przypominamy, że kolejna edycja TOGa dopiero w październiku.
Komentarze cross-bow : Oczywiście chodziło o Sthilmanna. Wejściówki na TOG zgarnęli: Ev...
1 października we wrocławskim klubie Liverpool rozpocznie się trasa koncertowa industrialno-elektorniczno-metalowej grupy Desdemona. Na dwóch pierwszych koncertach, we wspomnianej stolicy Dolnego Śląska i w Poznaniu Desdemonę wspierać będzie brytyjska formacja Novusuk. Na pozostałych zaplanowanych na tą chwilę koncertach będą to dwie rodzime zespoły: Co.In i monoLight. Za organizację koncertów odpowiada LP Art Productions. Trasie patronuje serwis Darkplanet.
Komentarze minawi : Myślę, że tak. Dzięki za wrócenie uwagi.
satiel : Myślę , że autorowi chodziło o Lubin a nie Lublin ( koncert 9 paździe...
30 lipca - to podwójnie ważna data dla wielbicieli gotyckich klimatów. Tego dnia prócz koncertowych zmagań na kolejnej edycji festiwalu Castle Party odbędzie się oficjalna premiera debiutanckiego albumu łódzkich zimnofalowców z Wieże Fabryk. Zanim zdecydujemy się na zakupienie krążka na bolkowskim kramiku lwia część materiału przedstawiona zostanie w sobotnie festiwalowe popołudnie. Na płytę pod tytułem "Dym" trafiło w sumie 10 utworów nagranych w siedzibie studia Żak; ich miksem i masteringiem zajął się Michał Kupicz (realizator nagrań m.in. Indigo Tree, Brownnote, Ed Wood). Krążek ukaże się w postaci trójpanelowego digipacka z genialną szatą graficzną przygotowaną przez Tomasza Kaczkowskiego.Rybnicki projekt The Proof, określany jest słowami muzyków jako "experimental dada gothmacabre". Jest to zespół, który operuje stylistyką bliską nurtom takim jak batcave czy deathrock. Po wielu latach prób i koncertowania (zespół istnieje od 2003 roku) wreszcie uraczą nas debiutanckim krążkiem. "Galeria Złudzeń" pozwoli wszystkim zainteresowanym ich twórczością sprawdzić jak panowie radzą sobie z materiałem studyjnym, i jak taka forma prezentacji muzyki wpłynie na oblicze zespołu. Premiera płyty, wydanej pod szyldem Bat-Cave Productions wyznaczona została na pierwszy sierpnia; zespół wystąpi również na tegorocznym Castle Party oraz Drop Dead Festival.
Dwa ostatnie albumy Paradise Lost (“Paradise Lost” oraz “In Requiem”) całkowicie mnie rozczarowały i przez chwilę pomyślałem nawet, by na Brytyjczykach postawić przysłowiowy krzyżyk i nie zaprzątać sobie więcej głowy ich kolejnymi premierami płytowymi. Jednak jako miłośnik ich wcześniejszego dorobku, który zdarł niejedno kasetowe wydanie „Shades Of God”, „Icon” czy „Host”, kilka miesięcy po premierze płyty “Faith Divides Us- Death Unites Us” postanowiłem jednak zaopatrzyć się w najnowsze dzieło „Raju Utraconego”. Po wielokrotnym przesłuchaniu recenzowanego albumu muszę z przykrością stwierdzić, że muzycy Paradise Lost po raz kolejny (trzeci) rozczarowali.
Komentarze zsamot : ;) A co do płyty, dla mnie rewelacyjny kawał Muzyki, nagrany z pasją...
oki : NIE LUBIĘ POWROTÓW DO PRZESZŁOŚCI
oki : no załóżmy (czysto hipotetycznie bo osobiście tak nie uważam) że...
Nie wiem czy to z racji dość już podeszłego wieku czy może z powodu zbyt dużego odsetka przeciętnych płyt z ciężką muzyką i większą troską o narządy słuchu coraz częściej zaczynam penetrować "lżejsze" rejony muzyczne. W trakcie poruszania się po bliżej nieznanych terytoriach muzycznych trzeba się liczyć, podobnie jak niegdyś poszukiwacze złota, z konieczności przerzucenia setek kilogramów mułu nim trafi się na coś, co chociażby przypomina grudkę upragnionego kruszcu. "Automatisme Psychique" Act Noir udowadnia, że w muzycznej rzece tandety i szmiry wytrwali poszukiwacze mogą jeszcze trafić na coś rzeczywiście wartościowego i oryginalnego.
Ci, którzy lubują się w epickich, melancholijno-gotyckich klimatach,
mają powody do radości, gdyż Epica - prowadzona przez zmysłową Simone
Simmons - zawita do naszego kraju aż dwa razy jeszcze w tym roku. Pierwszy koncert
odbędzie się 30. września w poznańskim klubie Eskulap, dzień później Holendrzy zawitają do Katowic występując w Kinoteatrze Rialto. Ekipę Simmons
będą supportowały dwa jeszcze nieznane zespoły. Ceny biletów to:
80zł / 90zł (przedsprzedaż/w dniu koncertu) w klubie Eskulap i odpowiednio: 85zł / 95zł w
Rialto.
Komentarze Gorgoth74 : No i po koncercie. Tyle się czekało a tu łubu dubu i koniec. Hmm, najgors...
MoirreyMalane666 : Chciałam się wybrać na ten koncert... niestety, brak kasy :/
Vitriol : W wyniku niemiłego splotu wydarzeń mam 2 bilety, przypadające na mni...
Szczycieński UnSun, projekt prowadzony przez Maurycego Stefanowicza (ex-Vader, Dies Irae, Christ Agony), podpisał niedawno papiery z wytwórnią Mystic Production. To pod jej szyldem w okolicach listopada ukaże się drugi album studyjny formacji - "Clinic For Dolls". Aktualnie materiał na następcę wypuszczonego dwa lata debiutu "The End of
Life" przechodzi miksowanie i mastering, wcześniej w olsztyńskim Studio X zarejestrowane zostały wszystkie wokale, następnie w studiu Hertz w Białymstoku całe instrumentarium.
Komentarze Ceiphied : Unsun można Uńsunąć . ;-D
Ceiphied : Hmm...lepszy dzień czy coś .. hehe
Gorgoth74 : No i jestem po ich gigu w Berlinie ( razem z Tristanią ) i powiem wam że na...
Szwedzki Therion zakończył właśnie prace nad kolejnym albumem zatytułowanym "Sitra Ahra". Cały materiał miksowany był w studiu Polar w Sztokholmie przez Lennarta Östlunda (współpraca z Led Zeppelin czy Abbą). Utwory na płytę zrealizowane zostały z udziałem nowej sekcji rytmicznej, w skład której weszli: perkusista
Johan Koleberg (Animal, Zan Clan) i basista Nalle "Grizzly" Pahlsson (Treat, Zan Clan, Vindictiv). Obowiązki
wokalisty grupy od maja ubiegłego roku oficjalnie pełni Thomas Vikström (ex-Candlemass). Lider Therion - Christofer Johnsson spytany o najnowsze dzieło zespołu odpowiada bez wahania: "To, co udało nam się wspólnie nagrać jest po prostu jedyne w swoim rodzaju. To naprawdę bardzo unikalny album, nawet jak na Therion". "Sitra Ahra" wstępnie ma ukazać się już we wrześniu. Będzie to dwunasty studyjny krążek Therion.
Komentarze Typhon : pozostaje tylko dylemat czy jechać do Warszawy czy do Krakowa ;)
Witchcult : Dla mnie najlepsze płyty Therion nagrywał do Theli włącznie ;) Późni...
ravenheart99 : A ja tam lubię twórczość Theriona i bardzo odpowiadała mi płytka...
Aktualnie panująca za oknem letnia aura raczej nie sprzyja przyswajaniu muzyki jaką wykonuje End Of Green. Wszystko, począwszy od oprawy graficznej „Dead End Dreaming” a skończywszy na samej muzyce, nie zachęca do ciągnięcia (pchania) wózka zwanego „życiem”. Niemcy swoją twórczością udowadniają, że życie może tak „zajść za skórę”, że zdesperowani ludzie chwytają za instrumenty by swoim cierpieniem „obdarować” resztę świata. W tym kontekście okazałem się absolutnym masochistą. Pozwoliłem bowiem by End Of Green oprócz resztki nadziei odebrał mi kawałek (całkiem pokaźny) świeżej gotówki.
Już 10 lipca odbędzie się kolejna edycja jednej z najstarszych, jeżeli nie najstarszej cyklicznej imprezy z mroczną alternatywną muzyką - TOG. Tym razem wydarzenie, które odbędzie się w Gdańsku w klubie Ovo, będzie powiązana ze zbliżającym się Castle Party, a na żywo będzie można zobaczyć Dusk Watch - projekt Betrayala z Deathcamp Project. Mamy do rozlosowania dwie pojedyncze wejściówki na imprezę. Wystarczy tylko odpowiedzieć na proste pytanie: Jaki tytuł nosi album Deathcamp Project wydany w 2008 roku? Na odpowiedzi czekamy do 8 lipca. Prosimy je przesyłać wraz z darkplanetowym nickiem na adres konkurs@darkplanet.pl.
Komentarze cross-bow : Prawidłowa odpowiedź to oczywiście "Well-known Pleasures". Wejści...
Kanadyjska synth rockowa grupa The Birthday Massacre, z każdym kolejnym albumem precyzuje swoje unikalne brzmienie będące wciągającą i uzależniającą hybrydą electro lat 80, agresywnych gitar, syntetycznego rocka oraz ponurych melodyjnych progresji. Kolejny, czwarty już element dyskografii grupy - krążek "Pins And Needles" to materiał prześcigający wysokie noty docenionych przez szerokie audytorium płyt - "Walking With Strangers", "Violet", a nawet klasycznego debiutu "Nothing And Nowhere". Wystarczy odpalić otwierający wydawnictwo kawałek "In The Dark" czy prowadzone dźwiękiem kuranta nagranie "Secret" i jasnym staje się, że mamy do czynienia z zestawem najlepszych kompozycji jakie kiedykolwiek ukazały się pod szyldem The Birthday Massacre. Wraz z albumem "Pins & Needles" Kanadyjczycy ponownie prowadzą nas do króliczej nory zapraszając do zwiedzania wykreowanej przez siebie magicznej krainy. Album ukaże się 14 września tego roku.
Komentarze Gorgoth74 : No wreszcie nowe słuchadło z baśniowej stajni TBM. Lubię tą ka...
Jednym z najbardziej niedocenionych albumów na polskiej scenie klimatycznego metalu jest z pewnością płyta „Mercury” zespołu Tower. Był to drugi i zarazem ostatni album nagrany przez formację, którą dowodził niejaki Peter Kolleck. Pierwszy album tej formacji ("The Swan Princess") stanowił zlepek pomysłów muzycznych nie do końca do siebie przystających. Wydaje się, że z materiału zamieszczonego na "The Swan Princess" nie był do końca zadowolony również sam zespół. Peter Kolleck postanowił zrezygnować z partii altówki, za które odpowiedzialna była Magdalena Drozdowska oraz z żeńskich wokali, za które odpowiedzialna była Magdelena Drozdowska oraz niejaka Marion. W efekcie na „Mercury” znalazła się zupełnie inna muzyka niż na pierwszym albumie zespołu. Harlequin : Już zapoznałem sie ze wspomniana przez Was płytka Sirrah i powiem,...
oki : no to trzeba nadrobić i zapoznać się z dwójką Towerów
zsamot : A to wstyd, bo to kawał dobrej muzy- nieprzemijającej i po prostu na poziom...
Trzeciego lipca w warszawskim klubie No Mercy odbędzie się unikalna
impreza Dark Market. Zapraszamy wszystkich, dla których oryginalny,
szokujący strój to podstawa, na co dzień jak i od święta. Tak jak w
Berlinie, Londynie czy Tokio odbędą się po raz pierwszy w Polsce targi,
na których znaleźć będzie można swoje wymarzone buty, sukienkę, czy
kokardki do włosów, aby zabłysnąć na koncercie czy zbliżającym się
Castle Party. Na targach znajdziecie najbardziej znane alternatywne
sklepy internetowe. DarkPlanet patronuje wydarzeniu.
Słuchając płyt takich zespołów jak Ram-Zet zastanawiam się nad kondycją tzw. branży muzycznej. Jak to jest, że zespoły, które grając świetną muzykę (niezależnie od wykonywanego gatunku) cały czas pozostają w cieniu grup prezentujących zdecydowanie mniej wartościową muzykę, ale dysponujące ogromnym wsparciem „majorsów”. Odpowiedź wydaje się być prosta – pieniądze. Z pewnością zespoły grające muzykę w pewien sposób oryginalną i własną nie są dobrym „towarem”. Nie opłaca się inwestować pieniędzy w coś, co nie przyniesie milionowych zysków. Z pewnością omawiane tu zjawisko w dużej mierze odpowiada za fakt, iż Ram-Zet nie jest w chwili obecnej jedną z najbardziej uznanych marek w metalowym biznesie.

