23 marca nowym albumem przypomni o sobie David Thrussell i jego projekt Snog. Płyta "Last of the Great Romantics" nagrywana była między 2008 a 2009 rokiem w aż trzech miejscach - Melbourne, Berlinie i Pradze i jak twierdzi sam jej autor jest rzeczą niemal przełomową. Podobnie jak "OK Computer" brytyjskiego Radiohead czy "Wish You Were Here" legendarnego Pink Floyd - tak "Last of the Great Romantics" to szczyt możliwości koncepcyjnych i twórczych jego sprawców. Płonąca rockowa ballada jako otwieracz krążka, leniwe moog-boogie "The End Of The World" czy disco-pirotechniczne "Wargasm" to tylko niektóre z dowodów kształtowania ambitnej ścieżki auto-dźwięków solidnie budowanej przez Snog - trochę odważnej, bezkompromisowej i skomplikowanej, ale przyjemnej w pokonywaniu.
O kolejny projekt powiększył się muzyczny katalog chicagowskiej wytwórni Tympanik Audio. Mowa o miejscowym jednoosobowym IDM/glitch/industrialnym Candle Nine, który już w lutym zadebiutuje pierwszym w swej działalności albumem - "The Muse In The Machine". Płyta mieści w sobie zarówno strumienie przemyślanych aranżów syntezatorowych, stertę zakłóceniowych sampli, nasączonych beatów, wokalnych sampli oraz potężnych dźwięków fortepianu. "The Muse In The Machine" to miejsce gdzie precyzyjnie synchronizowane jest piękno z brutalnością - wszystko by osiągnąć tak doskonałą brzmieniową spójność i dokładność.
Najnowsza płyta Suicide Commando "Implements of Hell" ukazała się 26
stycznia 2010 roku. Inspiracją do jej powstania miał
być amerykański zwyrodnialec, Albert Fish, nazywany Wampirem z
Brooklynu. Nie tylko gwałcił małe dzieci, ale dokonywał na nich aktów
kanibalizmu... Jako masochista, Fish zasłynął z tego, że pomagał
katowi podłączać elektrody podczas wyroku śmierci. Miał powiedzieć,
zanim umarł: "To dopiero będzie przeżycie, umrzeć na krześle...". "Implements of Hell" dosłownie oznacza z angielskiego "narzędzia piekielne" i tak właśnie nazywano słynne przyrządy Fisha.
W klubie Underworld nie usłyszycie radiowego chłamu, nie będziesz czuł się jak w brudnej piwnicy. Do dyspozycji jest ponad 400 m2. To miejsce stworzone z klimatem. Usłyszycie u nas wszystkie odmiany rocka, reggae, metalu, hardcore, ska. Nie zamykamy się na jeden rodzaj muzyki. Na wejściu przywitają was zwariowani opiekunowie klubu czuwający nad waszym bezpieczeństwem a za sterami barów szaleni barmani.
Nim Lustmord na poważnie zajął się tworzeniem specyficznej i niezwykle
mrocznej odmiany muzyki określanej mianem dark ambientu, jego dokonania - a tyczy się to zwłaszcza pierwszej płyty - bardziej przypominały
zwykłe eksperymenty, zupełnie tak jakby chciał sprawdzić, czy jego
twórczość znajdzie odbiorców. Choć zatem specyfika "A Document Of Early
Recordings & Tactical Experimentation" - debiutu, brytyjskiego
artysty - jest nieco inna od późniejszych dokonań Briana Williamsa, to
z pewnością stanowi nie lada gratkę dla fanów projektu.
Różne były drogi obierane przez alternatywnych przedstawicieli
niemieckiej sceny muzycznej początku lat 80. lecz zawsze zahaczały o
niebezpieczne (czasem i dla uszu potencjalnych odbiorców) eksperymenty
z elektroniką. Tak też sprawa miała się z Die Krupps, grupą, która nim
na dobre zdefiniowała swój właściwy styl, na swym pierwszym "dziecku" - "Stehlwerksinphonie" - pokazała oblicze w pełni eksperymentalnej ekipy,
niestroniącej od połamanych i nie zbyt łatwych do zaakceptowania
dźwięków.
W rok po swym eksperymentatorskim wyczynie kładącym podwaliny pod
nowy gatunek - electropunk - projekt D.A.F postanawia zaszczycić rynek muzyczny
kolejnym wydawnictwem. "Die Kleinen und Die Bosen", wydany przez
legendarną Mute Records, to materiał daleki od swego nieuporządkowanego
poprzednika. Poszczególne kompozycje zwarte na krążku sprawiają
wrażenie solidnie przemyślanych i wiernych konkretnemu schematowi
muzycznemu.
Obserwując fenomenalne zjawisko, jakim u końca lat 70. i początku
80. stała się muzyka industrialna, pojawiające się nowe zespoły dodając
własne pomysły, coraz śmielej eksperymentowały z brzmieniem rozwijając
kolejne gatunki. Jednym z nich okazał się Deuth Amerikanische
Freudschaft (D.A.F.), który dodając do industrialnego chaosu
post punkowe gitary, czerpiąc równocześnie inspiracje z muzyki
minimalistycznej, wysublimował nowe pojęcie - electropunk. Jako
pionierzy gatunku, zakładając podwaliny pod nowy rodzaj estetyki, swój
pierwszy album zatytułowany: "Produkt Der Deutch Amerikanische
Freudschaft", wykorzystali jako swoiste pole do niczym nieograniczonych
eksperymentów.
Naszykujcie się na pokaz barwnych, fascynujących postaci świętujących makabryczną, mroczną stronę życia. Dajcie się porwać tej urzekającej pięknem odmiennej rzeczywistości. Warto było czekać, bo In Strict Confidence powracają. Jest ostrzej, mocniej i jeszcze dziwniej niż dotąd. Zespół dobrze wykorzystał
ostatnie trzy lata, które minęły od wydania poprzedniego albumu. Singiel "My Despair" był jedynie wstępem do tego, co muzycy serwują fanom na najnowszej płycie "La Parade Monstrueuse". Witajcie po drugiej stronie lustra.
ostatnie trzy lata, które minęły od wydania poprzedniego albumu. Singiel "My Despair" był jedynie wstępem do tego, co muzycy serwują fanom na najnowszej płycie "La Parade Monstrueuse". Witajcie po drugiej stronie lustra.
Na początku czerwca na dwa koncerty przyjedzie do nas pochodząca z Luksemburga grupa Rome. Najpierw 4 czerwca muzycy pojawią się w warszawskiej Progresji, dzień później - odwiedzą krakowską Rotundę. Muzyka grupy to połączenie martial folku z post-industrialem i domieszką muzyki eksperymentalnej. Zespół ma na swoim koncie cztery albumy. Ostatni z nich - "Flowers From Exile" ukazał się w połowie ubiegłego roku.
Komentarze Gothic_sun : Smutna wiadomosc dla fanow Rome : wszystkie zaplanowane na biezacy rok k...
Eric Powell, zawiadowca amerykańskiego industrial rockowego 16Volt, ogłosił wyniki konkursu na najlepszy remiks utworów ze swojej ostatniej płyty długogrającej - "American Porn Songs". Z ponad 100 nadesłanych dźwiękowych prac wybrano 22 najlepsze. Wszystkie trafią na pierwszy w historii działalności projektu album remiksowy - "American Porn Songs//Remixed", który na sklepowych półkach stawi się już 11 maja. Wśród interpretacji i reworków nagranych przez mało znanych DJów z USA, Niemiec czy Singapuru znalazły się również miksy nagrane przez Erikę Dunham (Unter Null), Jeremy'ego Inkela (Left Spine Down), Erica Gottesmana (Everything Goes Cold) czy Tima Skolda.
12 lutego doczekamy się drugiego studyjnego albumu szwedzkiego duetu Sadman. Przed członkami zespołu, Larsem Fernströmem i Mattiasem Räftegardem zadanie ciężkie choć wcale nie niemożliwe - powtórzenie lub przewyższenie sukcesu i wysokich, w pełni zasłużonych, not za debiutancką płytę "Cold In The State Of Me" z 2008 roku. Nowy krążek "9th and Last Life" to wręcz genialne połączenie spokojnej atmosfery, przeuroczego dark electro popu, rockowych przestrzeni i surowego klimatu czego efektem jest ożywczy, przemyślany materiał pełen wpływów Radiohead i Depeche Mode. Wydawnictwo ukaże się pod banderą Memento Materia.
Meksykański duet Kriminal Minds, będący pod auspicjami samego Rasco Agroyamy z legendarnego Hocico, to jeden z gorących debiutów tego roku w niemieckiej wytwórni Out Of Line. Projekt Luxo Ortega i DJa Konzept z miejsca ignoruje wyświechtane komunały "mrocznego" hellectro proponując od siebie potężny muzyczny okrzyk złości przeciwko uciskowi, systemowi i ponuremu światu, w którym żyjemy. Ich debiutancki album "Resistance Against…" to, jak sami mówią, dźwiękowy pamflet, szydercze uwagi oraz ultra-brutalna wściekłość skojarzona z wszechstronnymi instrumentalnymi rozwiązaniami rozciągającymi się od klubowych beatów po electro hardcore i nu-electro. Premiera płyty już 19 lutego.
Dzisiaj, tj. 20 stycznia 2010 roku, pojawił się najnowszy singiel zespołu Hyoscyamus Niger - "Biuro Myśli Znalezionych". Wydawnictwo składa się z nagrania tytułowego w zremiksowanej wersji oraz remiksu instrumentalnego "Nowego Zmierzchu". Oba utwory znajdą się na planowanym na koniec lutego albumie Hyoscyamus Niger.
Fading Colours, grupa - legenda, której przedstawiać nie trzeba, w grudniu wyruszyła w trasę koncertową promującą ich najnowszą płytę „Come”, która objęła Warszawę, Poznań i Gdańsk. Sama płyta była niezmiernie wyczekiwana, jej premiera przesuwana kilka razy, ale można spokojnie powiedzieć, że oczekiwań nie zawiodła. Materiał z jednej strony nie utracił charakterystycznego stylu zespołu z drugiej okazał się nowatorski. Takiego czegoś chciałoby się posłuchać na żywo – no i udało się.
W dniu dzisiejszym wystartowało internetowe Radio Castle Party. Open FM jest obecnie najpopularniejszą platformą dla radiowych stacji internetowych w Polsce zrzeszającą prawie dwa miliony słuchaczy. Stacji można słuchać praktycznie dowolnym programem do odtwarzania multimediów. Jest też dostępne w najnowszej wersji programu Gadu Gadu.
Ciężko rozwinąć się scenie elektronicznej w naszym kraju. Nie wiedzieć,
czy to z powodu zwykłego pecha, czy może jakiegoś fatum nasze rodzime
projekty, pomimo naprawdę reprezentatywnej twórczości, wciąż muszą "gnić" w muzycznych podziemiach, zamiast być promowane na szeroką skalę
przez mas media. Właśnie tak rzecz się ma z wrocławskim zespołem trip-hopowym Digit All Love.
5 lutego zadebiutuje międzynarodowa electro/minimal/new wave'owa kooperacja pod nazwą The Girl & The Robot zawiązana w 2009 roku miedzy Szwedką Norą (znana z projektów Second Unit i Deadbeat) a Plastique z berlińskiego Welle:Erdball. Pierwsze wydawnictwo duetu "Whole/Flowers" bez trudu wędruje po cienkiej czerwonej linii dzielącej muzyczną pasję i wizualną klasę. The Girl & The Robot niesamowicie jednoczy elegancję dźwięku szwedzkiego Covenant, seksowny styl brytyjskiego Client z dźwiękowymi płaszczyznami kreowanymi przez Ladytron czy Röyksopp. Wydawcą materiału będzie Trisol.
Berliński electropopowy Monosex powstał w 2005 roku początkowo działając jedynie jako poboczny projekt Alexandra von Prümmera (subHuman, RCD i Takemitsu). Po latach poszukiwań właściwego sobie stylu i brzmienia Monosex stał się jednak głównym muzycznym zajęciem niemieckiego artysty, który w działalności pod nowym szyldem widział szansę na większą niezależność mającą istotny wpływ na ówcześnie nadany kształt nagrań... Teraz Von Prümmer jest już po pierwszej sesji nagraniowej debiutanckiej płyty "Existence Is A Copy", która niesie w sobie całą masę unikalnych eksperymentów dźwiękowych z rockowym brzmieniem i nowoczesną elektroniką na czele stawki. Premiera krążka już 29 stycznia.
Już po raz trzeci odbył się w Poznaniu Festiwal Apostazja. Dotychczas impreza odbywała się w Piwnicy 21 oraz na Rozbracie. Tegoroczna edycja przeniesiona została do Starej Rzeźni. Muszę przyznać, że ostatni raz w Rzeźni byłem jeszcze, kiedy funkcjonowały tam ogródki piwne i nigdy nie widziałem wnętrz. Okazało się, że zmiana lokalu wpłynęła pozytywnie na przebieg imprezy.

