Paradoks
Ohlsson
Recenzje :

D.A.F. - Produkt Der Deutch Ameriknische Freundschaft

Obserwując fenomenalne zjawisko, jakim u końca lat 70. i początku 80. stała się muzyka industrialna, pojawiające się nowe zespoły dodając własne pomysły, coraz śmielej eksperymentowały z brzmieniem rozwijając kolejne gatunki. Jednym z nich okazał się Deuth Amerikanische Freudschaft (D.A.F.), który dodając do industrialnego chaosu post punkowe gitary, czerpiąc równocześnie inspiracje z muzyki minimalistycznej, wysublimował nowe pojęcie - electropunk. Jako pionierzy gatunku, zakładając podwaliny pod nowy rodzaj estetyki, swój pierwszy album zatytułowany: "Produkt Der Deutch Amerikanische Freudschaft", wykorzystali jako swoiste pole do niczym nieograniczonych eksperymentów.
Debiutancki album D.A.F. to płyta niezwykła pod każdym względem - poczynając od samego układu utworów na niej zawartych, aż do ich zawartości. Okazuje się, że ekscentryczny kwartet z Dusseldorfu, nie zaprzątał sobie głowy nawet faktem nazwania każdej z 22 kompozycji (czy też fragmentów - niektóre utwory są podzielone na dwie części i traktowane jako odrębne ścieżki). Tak więc rzeczywiście mamy do czynienia z surowym produktem muzycznym. Inną sprawą jest niesystematyczne podzielenie owego "produktu" na konkretne fragmenty. Utwory raczej nie przekraczają dwóch minut, a często jest tak, że nie trwają nawet pełnej minuty, choć następna ścieżka dźwiękowa okazuje się kontynuacją poprzedniej. Jednak tak chaotyczny porządek płyty może spełniać swoje zadanie. W ten sposób grupa ujawnia rzeczywisty charakter tego wydawnictwa, nie traktuje go jako dzieła muzycznego, a raczej jako efekt fabrycznych inspiracji i całego industrialnego rozgardiaszu.

I rzeczywiście pod względem zawartości, krążek aż kipi post industrialnym klimatem. Połamane, wypaczone dźwięki i pogłosy ścierają się tutaj z czasem wariującą, czasem wygrywającą całkiem przyzwoite (jak na punk) melodie, gitarą i niezmiennie przedstawiającym uporządkowany rytm - perkusją. I tutaj właśnie pojawia się chyba fenomen wczesnego electro punku. Pomimo pozornego chaosu, "krytykującego" wszelkie zasady harmonii, da się wyczuć poukładanego rytmu perkusji i "brudnego" brzmienia prostych melodii gitarowych. Opierając się na tym paradoksie, zespół odnalazł idealne połączenie, obu form stylistycznych, tworząc coś nowego.

Co ciekawe płyta jest całkowicie instrumentalna, (choć niektóre dźwięki mogą wydawać się pochodzenia ludzkiego). D.A.F. najwyraźniej pozbawia się dodatkowego atutu, jakim jest często psychotyczny wokal, nadający jeszcze bardziej niepowtarzalnego klimatu. Mimo to dźwięki przez nich budowane w zupełności są w stanie zaprzątnąć umysł słuchacza (no może poza przed ostatnim utworem, w którym przez cały okres trwania, nie pojawia się choćby najcichszy dźwięk).

Innowacyjny sposób wykonywania muzyki, jaki zaprezentowali członkowie D.A.F. na swym pierwszym albumie, to kolejny krok w świecie muzyki eksperymentalnej. Jako pionierzy electropunku, stali się natchnieniem dla kolejnych grup, które doskonaliły przez kolejne lata wygląd owego gatunku. Choć zatem trudno wartość tej płyty oceniać jako podobającą się lub nie, to jest kolejnym krążkiem wypełnionym nowatorską muzyką, przez co również, pozycją obowiązkową, wpisującą się w kanon gatunku.

PS. W 2000 roku krążek doczekał się reedycji za sprawą The Grey Area Records. Jak nie trudno się domyślić odświeżono nieco brzmienie płyty, by odbiór zawartych na niej kompozycji był jeszcze wygodniejszy.

Tracklista:

01. Untitled
02. Untitled
03. Untitled
04. Untitled
05. Untitled
06. Untitled
07. Untitled
08. Untitled
09. Untitled
10. Untitled
11. Untitled
12. Untitled
13. Untitled
14. Untitled
15. Untitled
16. Untitled
17. Untitled
18. Untitled
19. Untitled
20. Untitled
21. Untitled
22. Untitled

Wydawca: Ata Tak (1979)/ The Grey Area Records (2000)
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły