Paradoks
Wracać wciąż do domu Le Guin
Blog :

Świadkowie i goście.

Nie rozumiem ludzi, którzy wpraszają się na ślub, wesele, świadków. "Jesteś zaręczona?! Będę świadkować!"- to słyszałam już od kilku dziewczyn... a ja chciałam najlepszego przyjaciela, ale zbył mnie słowami: "Eee tam, dużo czasu jeszcze".  To samo powiedział przyjaciel wybranka. Którego on prosił. Ale mamy w zanadrzu grupę ludzi, którzy sami się wprosili. Gości mam już tyyyyleee... że hoho. :) Na szczęście to my wybierzemy kogo bierzemy. Ludzie... zanim zaczniecie się komuś wpraszać, zastanówcie się sto razy. Niby nic, a jednak denerwuje. A jak się obrazicie, że nie wy to mam to głębowo w dupie. 

PS: Przy okazji chciałam pozdrowić kolejnego genialnego człowieka, który po dosyć długiej znajomości napisał z byle głupiego powodu "kończę naszą znajomość" i usunął mnie ze znajomych w komunikatorze. Hahaha. Bardzo na poziomie, tymbardziej, że jesteś po 30. :]

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły