Wytwórnia Metal Blade Records wykazuje ostatnio zamiłowanie do inwestowania w zespoły z pogranicza death metalu i grindcore. Jedną z najnowszych inwestycji jest brytyjski The Rotted, który dopiero stawia pierwsze kroki na tym poletku. Żeby jednak nie było, że mamy do czynienia z debiutantami, to należy wspomnieć, że w składzie zespołu znaleźli się myzycy takich składów jak Cradle Of Filth czy Extreme Noise Terror, a formacja działała przedtem pod nazwą Gorerotted, z którą nagrała trzy studyjne albumy.
Kiedyś gdy spuścicie wzrok,
Ucieknę, jak najdalej stąd,
Ucieknę do świata gdzie są tacy jak ja,
Ucieknę do świata gdzie każdy swoją szanse ma.
I gdy nadejdzie me minut pięć,
Zobaczycie, że marzenia spełniają się,
Że nikt, może wreszcie stać się kimś,
Że jest w życiu parę pięknych chwil,
Dla których warto żyć,
Dla których warto toczyć bój,
O niezwykłość rzeczy codziennych,
O najmniejszy promyk słoneczny,
O rosę w wiosenny poranek,
O zieleń na liściach i słowika śpiew,
Bo wszystko to i nawet słona łza,
Prowadzi do szczęścia bram
Nazwa roku! Kiedy usłyszałem, że będę miał do czynienia z wyfiletowanym człowiekiem, to buźka mi się uśmiechnęła. Niestety, kiedy zapoznawałem się z "Hideous Sculptures Of The Dead" mina już taka uśmiechnięta nie była.
Dużo było już tych Meathooków, którzy grali grind bądź brutalny death metal. Ten Meathook, pochodzacy z Arizony, pierwsze kroki stawiał w 2007 roku, zaś w tym roku światło dzienne ujrzał debiutancki album tej grupy, zatytułowany "Infernal Torture".
Scena metalowa u naszych południowych sąsiadów, oprócz legendarnego XIII. Stoleti, kojarzona jest głównie z ekstremalnymi, death/grindowymi kapelami. Jedną z nich jest pochodzący ze Słowacji Typhoid. Choć zespół istnieje już od 1994 roku, to "Disfigured By Blind Faith" jest dopiero jego trzecim pełnym krążkiem.
Pewnie każdy z was słyszał już kiedyś nazwę tego
filmu albo motyw muzyczny z niego zaczerpnięty. "Requiem For A Dream"
jest filmem zasługującym na szczególną uwagę. Dlaczego? Ponieważ
opowiada o pragnieniach, marzeniach, o podążaniu za nimi i o nałogach
oraz problemach jakie ono wywołuje.
Mucopus to jeden z wielu przedstawicieli death/grind metalu. Formacja do tej pory zarejestrowała dwa albumy, a "Undimensional" jest właśnie tym drugim. Album ukazał się w ubiegłym roku i raczej nie wywindował tej Mucopus do pierwszej ligi gatunku.
Volturyon to nowy obiekt na deathmetalowej scenie. Formacja powstała dwa lata temu w Szwecji i na początku tego roku ukazał się debiutancki album tej grupy zatytułowany "Blood Cure". Tytuł może niezbyt zachęcający, ale okładka robi dużo lepsze wrażenie. To co dostaliśmy z tym wydawnictwem to osobliwa mieszanka brutalnego death metalu w amerykańskim stylu z niemałą dawką metalcore'owych i deathcore'owych naleciałości. W przeciwieństwie jednak do wielu zespołów grających w tym stylu, element deathmetalowy jest tu dominujący.
Ile to juz jest tych zespołów o nazwie Eviscerated. Ten, o którym tutaj mowa to totalny debiutant, więc wszelkie skojarzenia z inną amerykańską kapelą o tej samej nazwie są błędne. Podobna jest jednak muzyka jaką oba zespoły wykonują, bo mamy tu do czynienia z death metalem, raczej w brutalnym wydaniu.
Na scenie obowiązkowo kolorowa kula, znana z teledysku do utworu "Spokój", makijaże przypominające styl Małgorzaty Ostrowskiej z lat 80-tych, charakterystyczny, syntetyczny dźwięk klawiszy oraz rozszalała publika - to kwintesencja koncertu Super Girl & Romantic Boys, który miał miejsce w poznańskim klubie Cafe Mięsna 7 października.
25 października zapraszamy do warszawskiego klubu No Mercy na ósme już urodziny Gothoteki. W programie występ grupy Red Emprez. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was następujące atrakcje: Meren-re, Marand, Yvonn, Chesnokov, Sigma, Blackhawk oraz Enkil. DarkPlanet patronuje imprezie.
Zazwyczaj im zimnej robi się na zewnątrz tym cięższej muzyki szukamy. Taki wizerunek w stu procentach spełnia druga płyta zespołu Warning. Debiutancki album Angoli - "The Strenght To Dream" ukazał się w 1999 roku i szybko został wyprzedany. Widać kapela posiada zagorzałych fanów, bo trudno aby muzyka promowana przez naszych bohaterów mogła liczyć na medialny rozgłos.
9 października 2008 roku zmarł drugi basista zespołu Marilyn Manson (& The Spooky Kids) Bradley Stewart "Gidget Gein". Muzyka znaleziono martwego w jego domu w Burbank w stanie Kalifornia. Przyczyną zgonu było przedawkowanie narkotyków (heroiny). Miejscowa policja odmówiła udzielania jakichkolwiek informacji dopóki o sytuacji nie zostanie powiadomiona matka i dwie siostry muzyka. Stewart miał 39 lat.
Czy można grać brutalny death metal tak, aby nie był on brutalny? Okazuje się, że można, a Embryonic Devourment jest tego najlepszym przykładem. "Fear Of Reality Exceeds Fantasy" to debiutancki album grupy, która według mnie ma w sobie spory potencjał. Kwartet postawił na technikę i czytelność swoich utworów. Mamy więc ciekawe aranżacje i kawał naprawdę dobrze zagranej muzyki. Zacznijmy od tego, ze perkusja jest schowana w tle, więc nie jesteśmy atakowani bezsensownymi blastami. W zamian za to usłyszymy ślicznie cykające talerze, miarową stopę i ciekawe przejścia.
Ekipa "Velvet Heaven" - nieoficjalnego fan clubu Depeche Mode Trójmiasto - zaprasza fanów, sympatyków, wielbicieli (i nie tylko) zespołu Depeche Mode na imprezę poświęconą twórczości tej grupy. Dodatkowo, aby ubarwić zabawę, zagrają na żywo zespoły: Pumpalica z Gdańska oraz Black Tower z Gliwic. Impreza odbędzie się w gdańskim klubie Velvet. DarkPlanet patronuje imprezie.
Artyści z Lifelover o dość oryginalnych pseudonimach zakończyli prace nad nowym albumem zatytułowanym "Konkurs". Trzeci pełnometrażowy album przedstawicieli eksperymentalnej odmiany black metalu wydany został 10 października za pośrednictwem włoskiej wytwórni Avantgarde Music.
12 listopada, czyli za niespełna miesiąc, we wrocławskim Firleju wystąpią przedstawiciele nietuzinkowej mieszanki stylów sceny hardcore i punk ze Szwecji - formacja Disfear. Wsparcia udzielą im amerykanie z Doomriders, w składzie których jest między innymi znany z Converge - Nate Newton. Zespołem otwierającym imprezę będzie czeski Malignant Tumour. Koncertowi patronuje DarkPlanet.pl.
O mały włos a przeoczyłbym to wydawnictwo! Całkiem niedawno na deathmetalowej scenie objawił się kolejny zespół grający techniczną jego odmianę i muszę przyznać, że mimo wszystko "Apocalyptic Feasting" to album co najmniej dobrze rokujący na przyszłość. Dylan Ruskin - mózg zespołu chyba uważnie obserwował współczesną scenę, bo wyciągnął właściwe wnioski. Należy jednak zacząć od tego, że Brain Drill oferuje ekstremalnie szybki i bardzo techniczny death metal będący krzyżówką Origin, Psyopus, Sleep Terror, starego Necrophagist czy Beneath The Massacre.
Anmod to zupełnie nowa deathmetalowa formacja mająca okazję zawojować brazylijski i światowy rynek. Nie tak dawno świat ujrzał debiutancki album zespołu, zatytułowany "Monstrosity Per Defectum". Całkiem ciekawa okładka zachęciła mnie do sięgnięcia po ten album, ale jak to często bywa - zawartosć niekoniecznie musi być współmierna z opakowaniem. Brazylijsie trio oferuje półgodzinny seans z brutalnym death metalem. Echa takich artystów jak Krisiun czy Cannibal Corpse są oczywiście namacalne, ale Anmod starają się wprowadzić swoją muzykę w wyższy poziom ekstremy.
Jakiś czas temu na DarkPlanet pisałem o kolumbijskim Carnivore Doprosopus. Teraz w moje łapki wpadła kolejna kolumbijska kapela Ancient Necropsy i podobnie jak wspomniany Carnivore Diprosopus - mamy do czynienia z brutalnym death metalem.
Że jeszcze takie zespoły jak Animus istnieją i nikt nie powie muzykom, że grać nie potrafią. W przypadku tej izraelskiej formacji mamy do czynienia z jednoosobowym projektem Golana Weissa, który obsługuje wszystkie instrumenty z zamiarem stworzenia blackmetalowego dzieła.
Czasem i takie "suchary" wpadają. Malodorous ma szansę wygrać u mnie w kategorii gniot tygodnia. "Amaranthine Redolence" to debiutancki album tej grającej brutalny death metal formacji. Wcześniej, w tym samym roku Malodorous wypuścił EPkę zatytułowaną identycznie jak pełny album.
Ostatnio kolega podrzucił mi płytkę zupełnie nieznanej mi formacji Revocation, szczerze ją polecając. Szybko więc poszperałem w internecie, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej grupy. Otóż to bostońskie trio do tej pory miało na koncie jedynie EPkę "Summon The Spawn", zaś w tym roku sami wydali swój debiutancki album "Empire Of The Obscene".
Trochę zniesmaczony poziomem płyt, które w ostatnich miesiącach trafiały na muzyczne półki, zastanawiałem się czy ta zbiorowa niemoc twórcza dopadnie także i Francuzów znanych ze swoich deathmetalowych przypadłości. Od razu zamierzam rozwiać wszelkie wątpliwości: płyta trzyma wysoki poziom swoich poprzedniczek.
Nie jest tak łatwo posiąść szczęścia
wystarczy chwila nieuwagi
ucinają ci skrzydła
i dziwisz się, że nie latasz.
I marzenia o byciu pilotem
czy drapieżnym ptakiem
przeminęły z wiatrem
gdzieś w kinie na ekranie.
Zbyt często przysiadasz na parapecie
patrzysz w dół - oczekując,
że pojawi się nauczyciel
który nauczy rozwinąć twoje skrzydła.
A rynną spływa twoja krew
deszcze nie padają
ty nie czujesz
i w końcu odlatujesz - Inaczej.
Potem zdarza się powrócić
z inną maską, z innym wewnętrznym oceanem,
skrzydeł nadal brak, ale w końcu
zasnęła w tobie pamięć jesiennych odlotów.