Cut Copy - australijski zespół założony w 2001 roku w Melbourne. Ich muzyka to połączenie dance punku i electro popu z elementami new wave'u i post-punku. W początkach istnienia był to solowy projekt Dana Whitforda - lokalnego DJa i grafika. Whitford zdołał wydać singiel "1981" oraz EPkę "Thought Of Number" z dokoptowanymi na ten czas dodatkowymi muzykami: Timem Hoey'em, Mitchellem Scottem i Bennettem Foddym.
Co myślicie o Sylwestrze? Moim zdaniem jest przereklamowany i nastawiony tylko na zysk, jest także kolejnym pretekstem do picia....cóż z tego nowego roku mamy? starzejemy sie, nie wiadomo co Nas czeka a moze bedzie gorszy niz poprzedni? i znów trzeba zaczynać wszystko od nowa..no ileż można? nie wiem jakoś w tym roku nic mnie nie cieszy...a sylwester tym bardziej dobija...chyba ze potraktowac to jako nadzieja na cos lepszego na zmiany? ale w sumie po co? kazdy robi postanowienie któego potem nie dotrzymuje i znów sie wraca do punktu wyjścia....tak czy owak życze wszystkim sympatykom sylwestra zeby byl udany szczesliwi i bez kaca...równiez tego by nowy rok byl lepszy...
Jan Axel Blomberg "Hellhammer" - norweski instrumentalista i perkusista. Znany przede wszystkim z występów w zespołach Age Of Silence, Arcturus, Dimmu Borgir, Mayhem, The Kovenant, Winds.
Mamy już prawie koniec roku, ale na całe szczęście nie zapomnieliśmy o formacji, na którą ostatnimi laty patrzy cały świat. Duński Volbeat powrócił z trzecim krążkiem i patrząc na ogromny sukces komercyjny i artystyczny poprzednich wydawnictw ciężko było się spodziewać czegoś słabego. Pytaniem było tylko, czy Duńczycy przeskoczą genialny "Rock The Rebel/Metal The Devil". Odpowiedź brzmi: nie. Ale i tak dostaliśmy bardzo dobry album.
W ostatnich latach duński Volbeat robi oszałamiającą karierę, a ich kolejne płyty zbierają rewelacyjne oceny. Na początku byłem uprzedzony do tego zespołu, w którego twórczości rzekomo miały się przewijać wpływy rock'n'rolla, punk rocka, heavy metalu i country, ale gdy usłyszałem "Rock The Rebel/Metal The Devil" - drugi album zespołu, wszelkie moje wątpliwości odnośnie jego fenomenu zostały rozwiane. Volbeat jest genialny w tym co robi.
Tia... 1980, 1349, 1906... a nie... to wódka. Nie bardzo do mnie trafia jak formacja przybiera nazwę jakiegoś roku - łatwo pomylić. Co więcej - często takie nazwy nic nie mówią i prawe mówiąc nie bardzo wiedziałem czego się spodziewać po debiutanckim albumie francuskiego kwartetu.
Opolska mathcore'owo-metalowa formacja Mothra podpisała właśnie kontrakt na nowe wydawnictwo z Selfmadegod Records. Materiał na album "Dyes" rejestrowany jest od jesieni w olsztyńskim Studio X z uznanym producentem Szymonem Czechem (który współpracował m.in. Antigama czy Blindead). Efekty ich współpracy mają ukazać się wiosną przyszłego roku. Drugi album zespołu ma zawierać 7 komozycji w charakterystycznym dla nich matematyczno-dźwiękowym chaosie.
Z cyklu "perły z lamusa" chciałbym przedstawić na łamach Dark Planet debiutancki album, zapomnianej, chicagowskiej kapeli Cyclone Temple, która może i by zdołała zrobić dużą karierę gdyby nie to, że trafiła na najgorszy dla tego gatunku moment. Formacja powstała w 1989 roku, czyli w momencie, gdy thrash metal zaczął tracić na popularności, a coraz większą aprobatę zyskiwał death metal. Debiutancki album Cyclone Temple zatytułowany "I Hate Therefore I Am" wydany został dwa lata później i w momencie gdy królował death metal i grunge zespół ten nie miał szans aby konkurować z dokonaniami Death, Morbid Angel, Obituary, Sepultury nie wspominając już o Nirvanie, Pearl Jam, Soundgarden czy Alice In Chains.
Były wokalista legendarnego Marillion zawiesza działalność - taka informacja znalazła się na stronie internetowej wokalisty. Muzyk wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie do fanów, w którym pisze, że zamierza zawiesić działalność muzyczną do 2010 roku w związku z chronicznymi infekcjami gardła i krtani, które uniemożliwiają mu śpiewanie. Przypomnijmy, że Fish był w zasadzie 4 lata w trasie koncertowej (oprócz półrocznej przerwy na pisaniu materiały na "13th Star"), która rozpoczęła się w 2004 roku po wydaniu albumu "Field Of Crows". Muzyk twierdzi, że nie miał czasu na regenerację sił, zaś w połowie tego roku dolegliwości sie nasiliły.
Na oficjalnej stronie Porcupine Tree znalazła się informacja, w której muzycy uchylają rąbka tajemnicy dotyczących nagrywania nowego albumu. Podobno gotowych jest już kilka samodzielnych nagrań oraz jedna 35-minutowa suita. Formacja planuje wejsć do studia już w lutym 2009 roku, zaś premiera albumu, który jeszcze nie został zatytułowany, planowana jest na wrzesień. Płytę będzie promować trasa koncertowa, która rozpocznie się 9 października w Londynie.
Już od 12 lat fińskie potworki z Lordi straszą fanów rocka muzyką, tudzież wizerunkiem. Mr Lordi, dowódca całego horror-przedsięwzięcia zdecydował za siebie i kolegów z zespołu, iż jest to odpowiedni moment na podsumowania. Ich wynikiem jest pierwszy oficjalny zestaw kompilacyjny "Zombilation: The Greatest Cuts" zawierający najlepsze utwory w dorobku Skandynawów + kilka przerażających rarytasów. Składanka dostępna będzie w sklepach od 20 lutego jako zestaw jednopłytowy, a także dwupłytowy z krążkiem DVD.
Zwolennicy solowych prac Karla Sandersa, wokalisty i gitarzysty amerykańskiego Nile w jednym, mogą szykować swoje domowe płytoteki na przyjęcie drugiego albumu artysty. Muzyk jest w trakcie prac nad swoim kolejnym krążkiem, który ukaże się na wiosnę przyszłego roku. Podobnie jak debiut - "Saurian Meditation" z 2004 roku, tak i "Saurian Exorcism" bazować będzie na hipnotycznie-mistycznych dźwiękach Bliskiego Wschodu, którym od lat para się Sanders. Na oficjalnym MySpace posłuchać można czterech premierowych utworów z przygotowywanej płyty.
Pomiędzy 1980 a 1982 rokiem w czasie swoich pierwszych koncertów Depeche Mode wykonywało utwory, które ku rozpaczy fanów nie ukazały się nigdy oficjalnie na płytach studyjnych. Nieobecność nagrań na oficjalnych płytach a tym bardziej decyzja zespołu o nieumieszczaniu ich na krążkach była, jest i będzie dla fanów tajemnicą. Zaradni fani zawsze jednak potrafili wyjść z najgorszej opresji obronną ręką składając i umieszczając ukochane utwory na skompilowanych przez siebie bootlegach. Kolejnym z nich jest "Coming Back To You" - rekomendowany przez samego Alana Wildera składak, który ukaże się 27 lutego 2009 roku.
Aż pięć lat przyszło nam czekać na następcę "Brutality Is Law", wydanego w 2003 roku, ostatniego krążka Severed Savior. Swego czasu tamten album uchodził za jeden z najlepszych w kręgu brutalnego death metalu. Czy lata oczekiwań się opłaciły? Chyba tak, ponieważ "Servile Insurrection" to jedna z najlepszych, deathmetalowych płyt roku.
II część I rozdziału Zgrzytów. Życzę miłej lektury.
Nosferatis - death metalowa
kapela wplatająca również elementy black metalu oraz muzyki
eksperymentalnej, pochodząca ze Mstowa
(okolice Częstochowy).
Nie tak dawno światło dzienne ujrzał split, na którym swoje najświeższe wypociny zamieściły dwa krakowskie zespoły - Lostbone i Terrordome. "Split It Out" przynosi nam 6 utworów - po 3 od każdej z wymienionych kapel.
"Sell Out" to debiutanckie demo krakowskiego Human Price. Członkowie zespołu znali się wcześniej z innych krakowskich formacji (m.in. z Terrordome), postanowili połączyć siły i odświeżyć wizerunek rodzimego thrashu.
Początki zakopiańskiego Asylum datowane są na 2002 rok, gdy rozpoczynali działalność jako Louis Cypher. Dwa lata potem formacja zmieniła nazwę na Guardian Of Soul. Po licznych przetasowaniach personalnych formacja przemianowała się na Asylum i w 2007 roku rozpoczęła nagrywanie materiału na debiutanckie EP.
Krakowski Terrordome powstał w 2005 roku. Zamiarem twórców tego zespołu było połączyć oldschoolowy thrash metal z hardcorem, a jednocześnie być cięższym, szybszym i brutalniejszym niż zespoły crossoverowe lat 80-tych. Po kilku zmianach w składzie, w 2007 roku ukazało się debiutanckie EP Krakowian, zatytułowanie "Shit Fuck Kill".
Krakowski, thrashmetalowy Fortress powstał dwa lata temu. Od tego momentu formacja zdążyła wydać w ubiegłym demo w postaci "Welcome To Insanity", zaś teraz po kilku perturbacjach personalnych na stanowisku perkusisty i wokalisty mamy okazję posłuchać ich EPki "Toxik Thrash".
Nie lubię tego typu zespołów, które z jednej strony chcą być dowcipne, a z drugiej usiłują grać coś sensownego. Takim zespołem jest Anautopsy, o którym znaleźć jakiekolwiek niezdawkowe informacje w sieci jest ciężko.
Rok 2008 był dla death metalu mało łaskawy i wartościowe wydawnictwa można było policzyć na palcach jednej, niepełnopalczastej ręki. Pojawiło się sporo debiutantów i musze przyznać, że duński Crocell, choć daleki od fenomenu, stanowi jedno z milszych zaskoczeń. Muzykę zespołu krytycy zdążyli określić już mianem melodyjnego death metalu, ale jako, że w moim przekonaniu jest to granie w stylu At The Gates, Dark Tranquillity i Arch Enemy, to chyba trochę inaczej pojmuję te pojęcia. Crocell jest wypadkową dokonań takich zespołów jak Dismember, Sinister i Arch Enemy.