Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Recenzje :

Kreator - Pleasure To Kill

Kreator, Flag Of Hate, Endless Pain, Pleasure To Kill, thrash metal

Już pierwsza płyta Kreator zrobiła furorę i sprawiła, że zespół stał się znany na całym świecie i mógł koncertować ze swoimi idolami, co parę miesięcy wcześniej im się nawet nie śniło. Dlatego nie zasypywali gruszek w popiele i szybko poszli za ciosem, najpierw serwując EPkę „Flag Of Hate”, a jeszcze w tym samym 1986 roku, wydając drugi album. O ile „Endless Pain” to było rodzące się i jeszcze trochę raczkujące zło, to „Pleasure To Kill” to już jest pełna agresja na znacznie wyższym poziomie.

Więcej
Komentarze
jedras666 : Płyta, przez którą znienawidziłem całego Kreatora. Zwykły napi...
rob1708 : KLasyk !!!
leprosy : Wybitnie jadowity materiał, znam i cenię niezmiennie od lat!
Recenzje :

Kreator - Endless Pain

therash metal, Kreator, Tormentor, Endless Pain

Thrash metalowa legenda, zanim przyjęła nazwę Kreator, nazywała się Tormentor i pod tym szyldem wydała dwa dema. Były tam już kawałki, które później znalazły się na „Endless Pain”. Debiut Kreator przypadł na rok 1985. W większości jest to zbiór utworów już publikowanych na kasetowych demach. Tylko cztery numery całkiem nowe. Dla wielu osób jednak oczywiście wszystko było nowością, a zetknięcie z Kreator było ogromnym wrażeniem. „Endless Pain” jest bowiem zbiorem absolutnych przebojów pierwotnego metalu, porażających swoją bezkompromisowością.

Więcej Komentarz
Relacje :

Kreator, Morbid Angel, Nile - Progresja, Warszawa (2.12.2012)

Fueled By Fire, Progresja, Nile, Morbid Angel, Altars Of Madness, Kreator, Phantom AntichristTakiego szturmu na Progresję jeszcze nigdy nie widziałem. Owszem, bywałem już na wyprzedanych koncertach, ale żeby tyle ludzi próbowało się dostać bez biletów, tego jeszcze nie spotkałem. Było również sporo busów z różnych miejsc w Polsce. Utworzyła się długa i bardzo wolno posuwająca się kolejka. Ludzie bez biletów nie byli wpuszczani i blokowali dostęp do wejścia tym z biletami. Do tego dokładne sprawdzanie, więc trzeba było w ścisku odstać swoje. Pod klub podjechałem punktualnie, dokładnie o 17:45. Właśnie zaczynał się koncert. Wchodziłem pół godziny, czyli dokładnie tyle, ile grał Fueled By Fire. Zdążyłem zobaczyć jak schodzą ze sceny.
Więcej Komentarz
Teksty :

Kreator - Endless Pain

Więcej Komentarz