Re: :( Dodano: 2008-04-24 07:32
| CzarnaLilith napisał(a): |
własnie jej doswiadczam... tylko nie wiem czy lepiej jest sie zabic zyjac miloscia czy zyc bez milosci... ja tylko pragne kochac i byc kochan.. tyle.... czy too tak wiele??![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Dla niektorych to bardzo durzo.
Czasami warto uciec od zycia...
Re: Samotność Dodano: 2008-04-24 12:12
| Allanon23 napisał(a): |
| Jak radzicie sobie z samotnością?
Nigdy nie miałem kogoś, aby się przytulic, wypić herbatę, poczytać, pogadać, spędzić ze sobą parę wyjątkowych chwil. I zastanawiam się czy jak tak pozostanie do 30 albo dłużej, to czy się nie załamie. Jednym słowem nie miałem dziewczyny i się nie zakochałem z wzajemnością. Ludzie się dziwią dlaczego. A ja kurde sam mam wiedzieć??????????????? Macie taki problem, że niestety nie mogliście poznać uczucia, albo nie macie szansy na to aby je poznać, albo jak ktoś wierzy w przeznaczenie to ono ma was w dupie i pokazuje wam środkowy palec
Jak sobie z tym radzicie. Pozdrawiam zakochanych i samotnych(damy radę myślę) |
Witam w klubie, jakbyś mnie opisał :>
Najłatwiejszym sposobem radzenia, jest nie mieć czasu na myślenie, rozstrząsanie nic nie pomoże, a powoduje jedynie głupie myśli, czy nie strzelić sobie w łeb.
Trzeba żyć i mieć nadzieję, że odnajdzie się drugą połówkę.
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
Dodano: 2008-04-24 13:05
Jest różnica między byciem samotnym, a byciem samemu. Jeśli długo byłam sama to jakoś mi to specjalnie nie przeszkadzało - nie czułam się samotna.
Dla mnie ważnym było żeby dobrze się czuć we własnym towarzystwie, inwestować w siebie, rozwijać,
nie zamykać się na nowe doświadczenia.
Jak to mówią: "każda potwora znajdzie swego amatora".
Ja swojego amatora już znalazłam
In meiner Badewanne bin ich Kapitän.
Dodano: 2008-04-24 14:13
| Vammp napisał(a): |
|
Moze i jest ale ja nie staram sie znalesc tego "elemetu". Dobrze mi z tym, lubie byc sam, ten spokoj i cisza tego nieda sie niczym zastapic bymajmniej dla mnie samotnosc jest wspaniala. |
oczywiście jednego zdania nie da się przyczepić do każdego. taki złoty środek nie istnieje.
czytałam wcześniejsze wypowiedzi i niektórzy po prostu martwili się swoją samotnością. to o nich myślałam pisząc to :)
a teraz myślę o tobie vammp
uważam, że ten "element" któregoś dnia ciebie znajdzie. chyba że masz 79 lat, jesteś zmęczony życiem staruszkiem to wtedy możesz przegapić
czy to ja, czy to ja, czy to ja? czy ci tylko się zdawało czy to ja, czy to ja, czy to ja? czy to było moje ciało?
Dodano: 2008-04-25 11:55
| hely napisał(a): |
| [quote:5ce584a30b="Vammp"]
Moze i jest ale ja nie staram sie znalesc tego "elemetu". Dobrze mi z tym, lubie byc sam, ten spokoj i cisza tego nieda sie niczym zastapic bymajmniej dla mnie samotnosc jest wspaniala. |
oczywiście jednego zdania nie da się przyczepić do każdego. taki złoty środek nie istnieje.
czytałam wcześniejsze wypowiedzi i niektórzy po prostu martwili się swoją samotnością. to o nich myślałam pisząc to :)
a teraz myślę o tobie vammp
uważam, że ten "element" któregoś dnia ciebie znajdzie. chyba że masz 79 lat, jesteś zmęczony życiem staruszkiem to wtedy możesz przegapić[/quote:5ce584a30b]
Az taki stary to ja nie jestem mam tylko 18 lat, a jestem samotny juz tak dlugo ze stracilem wiare w to ze ten "elemet" mnie odnajdzie.
Czuje sie wspaniale bedac samemu.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-04-25 12:08
Ja jestem sobie sama i na ten czas nie mam nadziei na jakiekolwiek zmiany,ale z drugiej strony boję,że się,ze nawet jeśli kogoś poznam,to ze strachu przed porażką nie pozwolę mu się do siebie zbliżyć,wiedząc,ża marnujęsobie w ten sposób być może jedyną szansę...
Ale na razie i tak miłość zostaje w strefie marzeń-tam jest najbezpieczniej,kiedy jest się tchórzem.
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-04-25 21:29
| Angel8 napisał(a): |
| Ale na razie i tak miłość zostaje w strefie marzeń-tam jest najbezpieczniej,kiedy jest się tchórzem. |
Widzisz, ktoś mądry kiedyś rzekł: 'człowiek całe życie prześpi, jeśli wierzy w swoje sny'. Parafrazując, marzenia marzeniami, a żyć jakoś trzeba... Zamykanie się na innych w niczym raczej nie pomoże (wiem z autopsji). Jednak świadomość tego - to już ćwierć drogi ku zmianom. Kolejna ćwiartka - to odwaga. :)
A co do samej samotności - to ta z wyboru nie jest taką najgorszą - o czym już wielu tutaj pisało. Za to 'ta druga', kiedy mimo starań jak i bez nich - nic nie wychodzi, to jedna z najgorszych 'rzeczy', jakie mogą się człowiekowi przytrafić (moim zdaniem). Taka samotność, prędzej czy później, z każdego zrobi potwora...
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.
samotnosc Dodano: 2008-04-25 23:28
Dodano: 2008-04-26 12:08
Ja nie chciałam nigdy zamykać się na innych,to raczej inni zamykali się na mnie.A samotność niszczy...
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-04-28 01:14
| Angel8 napisał(a): |
| Ja nie chciałam nigdy zamykać się na innych,to raczej inni zamykali się na mnie.A samotność niszczy... |
Niszczy... tak, ale pamiętaj też o tym, że z gruzów jednej 'rzeczy' można zbudować coś innego. A po to masz właśnie umysł, by wyciągać wnioski. Sama stwierdziłaś, że to inni zamykali się na Ciebie. Jeśli jest to prawda, to postaraj się zrobić coś, by to zmienić (wiem - walę banały, tyle, że to prawda).
Niestety - czasem człowiek tak bardzo oswoi się z samotnością (co nie znaczy - pogodzi), że już sam nie jest w stanie sobie z nią poradzić...
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.
Dodano: 2008-04-28 12:14
| Angel8 napisał(a): |
| Ja nie chciałam nigdy zamykać się na innych,to raczej inni zamykali się na mnie.A samotność niszczy... |
A boisz sie samotnosci droga Angel8 :?:
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-04-28 19:32
Samotność niszczy, jeśli zostanie przedawkowana (jak wszystko zresztą), w odpowiednich dawkach sprzyja naszemu rozwojowi 
Dodano: 2008-04-28 22:48
Boję się jej najbardziej na świecie
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-04-29 01:02
| Wild_Child napisał(a): |
| Samotność niszczy, jeśli zostanie przedawkowana (jak wszystko zresztą), w odpowiednich dawkach sprzyja naszemu rozwojowi |
To fakt. Ale jest też jeszcze jedna kwestia - wielkość dawek traci na znaczeniu jeśli nie mamy kontroli nad ich przyjmowaniem. Nie musi być w nadmiarze - czasem starczy, że (samotność) dopadnie człowieka w nieodpowiednich momentach, a nie jesteśmy w stanie temu zaradzić.
| Angel8 napisał(a): |
| Boję się jej najbardziej na świecie |
Strach jest dla tych, co nie mają wiary w siebie.
Próbuj i walcz, zamiast uciekać, a może nawet nie zauważysz, że kiedy strach minie, to i sama samotność nabierze innych barw (lub może i zniknie). Nie sądzisz?
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.
Dodano: 2008-04-29 08:07
| Gamorrin napisał(a): |
| [quote:707d044bad="Angel8"]Ja nie chciałam nigdy zamykać się na innych,to raczej inni zamykali się na mnie.A samotność niszczy... |
Niszczy... tak, ale pamiętaj też o tym, że z gruzów jednej 'rzeczy' można zbudować coś innego.[/quote:707d044bad]
To sie nazywa recykling miejski
"Tonight's the night..."
Dodano: 2008-04-29 11:22
Jeśli dorobię się kiedyś wiary w siebie to może nie będę uciekać pzed światem...
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-04-29 13:45
| Angel8 napisał(a): |
| Jeśli dorobię się kiedyś wiary w siebie to może nie będę uciekać pzed światem... |
Najwarzniejzse to uwierzyc w siebie i nie dac sie innym.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-04-29 15:04
| Angel8 napisał(a): |
| Jeśli dorobię się kiedyś wiary w siebie to może nie będę uciekać pzed światem... |
Na pewno uwierzysz w siebie Kochana, wierzę w Ciebie :)
Dodano: 2008-04-29 16:36
| Vammp napisał(a): |
|
Najwarzniejzse to uwierzyc w siebie |
Tylko jak to osiągnąć?
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
Dodano: 2008-04-29 17:18
| Maggus napisał(a): |
| [quote:8bb3ec5047="Vammp"]
Najwarzniejzse to uwierzyc w siebie |
Tylko jak to osiągnąć?[/quote:8bb3ec5047]
no własnie, gdyby to było takie łatwe to ni było by samotności, ani kompleksów...
Dodano: 2008-04-29 22:30
taaak,Siostrzyczko,a świat byłby piękny...
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-04-30 13:03
| Angel8 napisał(a): |
| taaak,Siostrzyczko,a świat byłby piękny... |
prawda swiat jest okrutny ale trzeba nauczyc sie w nim zyc, poruszac, a zwlaszcza funkcjonowac.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-04-30 14:03
Gorzej kiedy nie pasuje się do tego świata i on odrzuca wszelkie starania
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-04-30 18:48
no właśnie co wtedy?? Staramy sie dopasować do swiata, nauczyć w nim żyć i jedyne co nas spotyka to-wyp*** bo nie pasujesz. To jest taka chora 'tolerancja', wszyscy sa tolerowani, jeżeli sa tacy jak wszyscy i sie nie wyróżniają...
Dodano: 2008-04-30 22:17
Trzeba mieć nadzieję, że będzie lepiej, trafi się na normalnych ludzi, którzy zaakceptują człowieka takim jakim jest. Jednak dopóki to się nie stanie to odpłacać światu tym samym, oko za oko ząb za ząb.
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
