Dodano: 2008-05-12 12:30
| Azazella napisał(a): |
| no właśnie co wtedy?? Staramy sie dopasować do swiata, nauczyć w nim żyć i jedyne co nas spotyka to-wyp*** bo nie pasujesz. To jest taka chora 'tolerancja', wszyscy sa tolerowani, jeżeli sa tacy jak wszyscy i sie nie wyróżniają... |
To nie trzeba sie przejmowac tym co inni mowia i byc soba bez wzgledu na wszystko.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-05-12 15:05
Tylko,że dla wielu to jest za trudne...i potem tracą siebie
Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości
Dodano: 2008-05-12 17:44
bo jak ktos sie boi wyjsc do ludzi to potem tak wychodzi ze go nie zauwazaja. trzeba z jakas inicjatywa wychodzic a nie czekac az sie cuda same "zadzieją"
jak ja sie leczylam z niesmialosci to nie bylo powszechnie dostepnego netu i musialam sie odniesmielac "na zywo"
a teraz latwiej, wystarczy komus wyslac wiadomosc i juz :)
poza tym wg mnie: lepiej zalowac ze sie cos zrobilo (a czasem nie zalowac) niz zalowac ze sie nie zrobilo 8)
a zeby nei bylo ze madry Polak po szkodzie, to w sumie to dalej jestem niesmiala, predzej jednak zagadam faceta przy barze niz panią w sklepie :wink: zreszta, niesmialosc to nei jedyny powod samotnosci. wiec moze sie do tego nie ograniczajcie(-czajmy).
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2008-05-12 18:18
| minawi napisał(a): |
|
poza tym wg mnie: lepiej zalowac ze sie cos zrobilo (a czasem nie zalowac) niz zalowac ze sie nie zrobilo 8) |
Otóż to :!: Nasze błędy polegają na tym, że boimy się je popełniać :roll:
Dodano: 2008-05-13 07:16
| nimdraug napisał(a): |
| Otóż to :!: Nasze błędy polegają na tym, że boimy się je popełniać :roll: |
Boimy sie uczyc na wlasnych bledech, a nie powinnismy sie bac.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-05-13 08:28
| Cytat: |
|
poza tym wg mnie: lepiej zalowac ze sie cos zrobilo (a czasem nie zalowac) niz zalowac ze sie nie zrobilo |
W jaki sposób się odważyć, kiedy człowiek lęka się porażki i ośmieszenia się?
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
Dodano: 2008-05-13 09:20
| Maggus napisał(a): | ||
W jaki sposób się odważyć, kiedy człowiek lęka się porażki i ośmieszenia się? |
z takim podejściem to można w ogóle nie wychodzić z domu, bo przecież możemy się potknąć na ulicy i już staniemy się obiektem drwin
nie popadajmy w przesadę!
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2008-05-13 16:02
| minawi napisał(a): | ||
[quote:15439e0a5e="Maggus"]
W jaki sposób się odważyć, kiedy człowiek lęka się porażki i ośmieszenia się? |
z takim podejściem to można w ogóle nie wychodzić z domu, bo przecież możemy się potknąć na ulicy i już staniemy się obiektem drwin
nie popadajmy w przesadę![/quote:15439e0a5e]
Człowiekowi, który ciągle miał obniżane poczucie atrakcyjności, tak łatwo nie jest obudzić w nim odwagi. Myślę, że takim osobom, ktoś(znajomy/przyjaciel) trochę powinien pomóc. Przedstawić tej osobie, albo wręcz zareklamować go przyjaciółce/przyjacielowi, czy znajomemu/znajomej. Wydaje się to śmieszne, ale przecież można ciut pomóc tak, aby ta osoba myślała, że sama zrobiła pierwszy krok.
Minawi - wiadomo, że przy barze łatwiej, parę piwek, i człowiek czuje, że może poderwać wszystko co się rusza :lol: Sam tak mam czasami
Maggus:arrow:
| Cytat: |
| Zrozum nie na każdego niewielka ilość alkoholu zadziała.
Wypije piwo, dwa lub nawet trzy i jest tak samo, jestem tak samo nieśmiały i nadal mam tak samo związany język, a większych ilości nie piję. |
To, że się wypije alkohol, to nie znaczy, że będzie lepiej :) Wystarczy, że spojrzy się obok na parę kochanków, i już masz doła, a piwko jeszcze może go potęgować. Trudno na pewno jest podejść do kogoś, wiadomo - nieznane ciekawi, ale i przeraża, budzi strach. Ale jak tutaj koleżanka Minawi zauważyła, nic się nie stanie jak kogoś się nie uda poznać :) Ziemia jest okrągła z miliardami mieszkających na nich ufoludków. Wystarczy próbować, i obserwować. Czasami się zdarza tak, że wydaje się, że wcale nie jesteśmy podrywani, ale ktoś nas wzrokiem próbuje poderwać, zapoznać(a my tego bardzo często nie widzimy), ale jemu/jej też nie starcza odwagi, aby podejść. A ktoś przecież musi zrobić pierwszy krok.
I najważniejsze - tańcząc na parkiecie, nie zamykajmy na długo oczu
[/list]
Dodano: 2008-05-13 16:52
| Allanon23 napisał(a): |
|
I najważniejsze - tańcząc na parkiecie, nie zamykajmy na długo oczu [/list] |
popieram! można zaliczyć glebę 8)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2008-05-13 16:56
| minawi napisał(a): |
| [quote:d0613f9cc0="Allanon23"]
I najważniejsze - tańcząc na parkiecie, nie zamykajmy na długo oczu [/list] |
popieram! można zaliczyć glebę 8)[/quote:d0613f9cc0]
Łi 8)
Dodano: 2008-05-13 22:52
| Allanon23 napisał(a): |
| Człowiekowi, który ciągle miał obniżane poczucie atrakcyjności, tak łatwo nie jest obudzić w nim odwagi |
Mądrze gada, wódki mu polać :D
| Cytat: |
| Myślę, że takim osobom, ktoś(znajomy/przyjaciel) trochę powinien pomóc. Przedstawić tej osobie, albo wręcz zareklamować go przyjaciółce/przyjacielowi, czy znajomemu/znajomej. Wydaje się to śmieszne, ale przecież można ciut pomóc tak, aby ta osoba myślała, że sama zrobiła pierwszy krok. |
Tu już trochę mniej
Porada jest dobra, ale nie dla osób nieśmiałych, gdyż takie osoby zwykle nie mają na tyle bliskich osób, które mogli by prosić o tego typu pomóc/które same dostrzegły by problemy tej osoby i same zdecydowały by się pomóc. A proszenie innych jest trochę dziwne, w końcu o swoich problemach i słabościach nie rozmawia się z ludźmi których słabo się zna (wyjątkiem jest internet)
Edit:
Mój setny post :D
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
:> Dodano: 2008-05-17 15:54
SAmotność? hmmz zależy co kto przez to rozumie. Ja do braku drugiej połówki już się przyzwyczaiłem, czasem jest cięzko,ale zawsze staram się liczyć sam na siebie.
Zresztą jeśli odczuwa się duży indywidualizm i nie ulega się naciskom grupy, to czasem trzeba liczyć tylko na samego siebie. Poniekąd w dziesiejszych czasach znalezienie wartościowej osoby nie jest proste. Występują czesto różne stopnie skrajności, często osoby takie jak ja ,które nie identyfikują się z żadną grupą itp. mają problemy żeby kogokolwiek poznać.
"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."
Dodano: 2008-05-18 17:00
długo byłam sama, dużo cierpiałam. owszem, były znajomości, bo nie jestem odpadem atomowym, który ma problemy z nawiązywaniem kontaktów. tylko zawsze było to krótkotrwałe. aż w końcu stało się! musieli w to interweniować Bogowie, bo takie sytuacje nie zdarzają się przypadkowo. więc wszyscy samotni nie martwcie się: miłość przychodzi nagle i sama wie kiedy :D
Carpe jugulum
Dodano: 2008-05-18 19:04
| Maggus napisał(a): |
|
Porada jest dobra, ale nie dla osób nieśmiałych, gdyż takie osoby zwykle nie mają na tyle bliskich osób |
Jeżeli osoba nieśmiała, która nie ma znajomych, to wątpię, aby znalazła nawet zwierzaka w małym zoo, a co poderwać kobietę/mężczyznę. Otóż - taka osoba musi wyjść pomiędzy ludzi. Może usiąść gdzieś z boku, gdzieś pod ścianą w jakimś klubie, czy na imprezie, niech zrobi obojętnie coś, aby miała w okół siebie ludzi. Podejrzewam, że jak nie ta osoba nieśmiała zrobi pierwszy krok, aby kogoś poznać, ten krok zrobi ktoś inny, gdy uzna, że osoba, która stoi pod ścianą, czy siedzi samotnie w ławce jest osobą interesującą, wartą czasu aby ją poznać bliżej.
Przecież nieśmiała osoba nie musi niemieć w okół znajomych. Gdzie jest to powiedziane, albo napisane, że tak musi być? Różnicą jest być osobą samotną - nieśmiałą, ale ma się znajomych, czy być osobą samotną - a ich nie mieć. Myślę, że tutaj trzeba było by zwrócić uwagę na ten aspekt
| Cytat: |
| które mogli by prosić o tego typu pomóc |
Nie napisałem, że mają prosić kogoś, aby ktoś im pomógł poznać jakąś dziewczynę/chłopaka. Taka rzecz, ma samowolnie wyjść od znajomego/przyjaciółki tej nieśmiałej osoby.
| Cytat: |
| A proszenie innych jest trochę dziwne, w końcu o swoich problemach i słabościach nie rozmawia się z ludźmi których słabo się zna (wyjątkiem jest internet) |
Tu się zgadzam. Prośba kogoś, aby pomógł mi kogoś poznać, jak dla mnie, jest taką drogą na skróty. Ale wystarczy poprosić - przestaw mnie tej pani/temu panu. Myślę, że samo wszystko się rozwinie.
Najważniejsze - wyjść między ludzi, nie siedzieć na internecie, bo tak lepiej, bo tu mam znajomych. Człowiek zawsze będzie pragnął mieć kogoś bliżej, nie tylko wirtualnie. No chyba, że to swój własny wybór - to wtedy już nie można narzekać na nic.
DarkTom :arrow:
| Cytat: |
| . Poniekąd w dziesiejszych czasach znalezienie wartościowej osoby nie jest proste. Występują czesto różne stopnie skrajności, często osoby takie jak ja ,które nie identyfikują się z żadną grupą itp. mają problemy żeby kogokolwiek poznać.
|
Ano dokładnie. Nie jest łatwo kogoś znaleźć, aby być z nim zawsze. Łatwo jest znaleźć osobę, która potem i tak staje się przeszłością. Ale w kwestii, aby kogoś znaleźć na stałe(i wcale nie musisz się nie identyfikować) - to już kwestia czasu. Wystarczy czekać na peronie, a wnet nadjedzie pociąg. Wcale nie pusty :D
Hmm a propo DarkTom, jesteś fotografem podobno, cykasz sesje, i mówisz, że ciężko kogoś poznać kogokolwiek?:D
:/ Dodano: 2008-05-18 20:57
"DarkTom Cytat:
. Poniekąd w dziesiejszych czasach znalezienie wartościowej osoby nie jest proste. Występują czesto różne stopnie skrajności, często osoby takie jak ja ,które nie identyfikują się z żadną grupą itp. mają problemy żeby kogokolwiek poznać.
Ano dokładnie. Nie jest łatwo kogoś znaleźć, aby być z nim zawsze. Łatwo jest znaleźć osobę, która potem i tak staje się przeszłością. Ale w kwestii, aby kogoś znaleźć na stałe(i wcale nie musisz się nie identyfikować) - to już kwestia czasu. Wystarczy czekać na peronie, a wnet nadjedzie pociąg. Wcale nie pusty
Hmm a propo DarkTom, jesteś fotografem podobno, cykasz sesje, i mówisz, że ciężko kogoś poznać kogokolwiek?"
Tak studiuje Fotografię, w bólach wchodzę w zawodowstwo,nie ma żadnych problemów w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi, stuiuję też dziennikarstwo...
Jednakże to nie to samo-sprawy zawodowo-uczelniane a prywatne. Mam dużo znajomych osób, z różnych środowisk. Niestety kobiety sie boją facetów którzy wychodzą poza schemat. Tzn. Studiują nietypowe kierunki, nie uznają religii ani tradycji(ja kompletnie na to zlewam), łażą po bunkrach,eksplorują stare podziemia, łaża po starych cmentarzach. generalnie nietypowo spędzają czas. Ja taki jestem, juz mialem przypadki kiedy poznana osoba szybko uciekała ode mniepod byle wymówką... Jestem taki jaki jestem. Nie jestem ideałem ale też i Kwasimodo
Będe robił co robie dalej, jak ktoś się boi tego że druga połówka wychodzi poza schemat to problem tej kobitki.
Nie chce się dowartościowywać ani wywyższać,nie lubię tego, jednakże wielu oryginolnym ludziom,niezależnie od płci, jest ciężko kogoś znaleźć.
"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."
Re: :/ Dodano: 2008-05-18 21:07
| DarkTom82 napisał(a): |
|
Niestety kobiety sie boją facetów którzy wychodzą poza schemat. Tzn. Studiują nietypowe kierunki, nie uznają religii ani tradycji(ja kompletnie na to zlewam), łażą po bunkrach,eksplorują stare podziemia, łaża po starych cmentarzach. generalnie nietypowo spędzają czas. |
I tu się mylisz, kobiety uwielbiają mężczyzn wychodzących poza schematy.
Dodano: 2008-05-18 21:53
Tak tylko gdzie te kobiety można znaleźć
??
"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."
Dodano: 2008-05-18 22:09
no wiesz... jak szukasz po dyskotekach to nic dziwnego, że na takie nie trafiasz :lol:
Niech stracę, mogę się zaoferować :wink:
Dodano: 2008-05-18 22:16
Na dyskoteki nie chodzę......odrzuca mnie od tego i nie grozi mi szukanie tam kogoliwek i czegokolwiek
"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."
Re: :/ Dodano: 2008-05-19 07:24
| DarkTom82 napisał(a): |
| "DarkTom Cytat:
. Poniekąd w dziesiejszych czasach znalezienie wartościowej osoby nie jest proste. Występują czesto różne stopnie skrajności, często osoby takie jak ja ,które nie identyfikują się z żadną grupą itp. mają problemy żeby kogokolwiek poznać. |
Muszę się z toba zgodzić mało na świecie jest wartościowych osób a znalezienie drógiej połówki która by akceptowała cię takim jakim jesteś i graniczy z cudem. A ci którym to się udało to mają niezłego farta
| DarkTom82 napisał(a): |
"DarkTom Cytat:Niestety kobiety sie boją facetów którzy wychodzą poza schemat. Tzn. Studiują nietypowe kierunki, nie uznają religii ani tradycji(ja kompletnie na to zlewam), łażą po bunkrach,eksplorują stare podziemia, łaża po starych cmentarzach. generalnie nietypowo spędzają czas. Ja taki jestem, juz mialem przypadki kiedy poznana osoba szybko uciekała ode mniepod byle wymówką... Jestem taki jaki jestem. Nie jestem ideałem ale też i Kwasimodo Będe robił co robie dalej, jak ktoś się boi tego że druga połówka wychodzi poza schemat to problem tej kobitki.
Nie chce się dowartościowywać ani wywyższać,nie lubię tego, jednakże wielu oryginolnym ludziom,niezależnie od płci, jest ciężko kogoś znaleźć. |
Nie możesz generalizować wszystkich kobiet, nie kazda się boi nietypowych facetów. A co do spędzania wolnego czasu to przynajmniej masz jakąś pasję którą mógł byś się podzielić.
A cmentarze są fajne szczególnie nocą :D :D
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-05-19 15:35
Samotnosc jest potrzebna, ale taka z wyboru. Mozna przeprowadzic swoisty dialog ze soba. Rzecz podobno kuriozalna, jest jedna z wazniejszych i piekniejszych w zyciu.. ale..
w pewnym momencie mozna przeholowac z samotnoscia. Zaczyna wyniszczac, czlowiek staje sie wrecz aspoleczny.. najpierw mala depresja, pozniej wieksza.. i niewidzialna reka prowadzi na sam dol...
rownia pochyla.. bardzo pochyla.. latwo sie poslizgnac..
samotność Dodano: 2008-05-19 15:39
a gdy ta samotność nie jest z naszego własnego wyboru to wtedy też da się żyć...
tylko nieco trudniej to wychodzi. do wszystkiego można się zawsze przyzwyczaić i po czasie staje się to normalnością...
Re: samotność Dodano: 2008-05-19 15:53
| Lilijka napisał(a): |
| a gdy ta samotność nie jest z naszego własnego wyboru to wtedy też da się żyć...
tylko nieco trudniej to wychodzi. do wszystkiego można się zawsze przyzwyczaić i po czasie staje się to normalnością... |
tak ale to nie jest takie proste , ciężko się przyzwyczaić
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-05-19 17:47
cóż, ja z początku lubiłam samotność,jakoś nigdy nie potrzebowałam mieć w okół siebie tłumku poklaskiwaczy,dawniej gdy ktoś mówił że samotność może zmęczyć, uważałam że przesadza.jednak od wielu lat nie mogę znaleźć sobie nikogo bliskiego.czasem próbuje z kimś pogadać,spotkać się ale zwykle po paru tygodniach,miesiącach widzę że znajomość jest ostro naciągana.Zauważyłam że coraz trudniej jest mi nawiązywać kontakty i czuje się z tym coraz gorzej,a wśród ludzi,z tak zwanej klasy "jak z innego świata" :roll: siostra powtarza że w liceum kogoś spotkam,ale czekają od podsawówki,po zmianie gimnazjum zaczynam wątpić że kogoś spotkam.Uff,dłużej nie męczę użalaniem,wygadałam się :wink: do wszystkich samotnych
owodzenia!
"Ostrożnie stawiaj kroki Bo w sobie masz swój Hades I w sobie cień głęboki I bezład razem z ładem" J.Kaczmarski