Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin

Idę się wieszać... Czyli jak radzicie sobie z deprechą?. Strona: 28

Bledy Wysłany: 2006-11-21 15:58

Kazdy ma prawo popelniac bledy i to wlasnie na nich czlowiek uczy sie najwiecej. Moja przyjaciolka zawsze mowi sobie (i czesto mi) "Czlowiekiem jestem - nic co ludzkie nie jest my obce". To bardzo dobre slowa Jesli popelnilas jakis blad, pomysl, ze musialas go zrobic, zeby nie popelnic wielu innych Pozdrawiam cieplutko :*


"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"


Wysłany: 2006-11-21 16:36

Wiesz, Noone, ja Ci zazdroszczę sił na odwalanie czegokolwiek...


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Wysłany: 2006-11-21 16:59

Gratisowe zwiedzanie świata :D Mi dół się pogłębia ale nie mam siły nic zrobić. Po prostu nie mam zadnej motywacji zeby wstać rano z łóżka, nie widze żadnego celu w tym że zyję. Nie wiem co robię, ciagle chodzę zawieszony i codziennie zapewniam matkę że nie ćpam. Momentami nie jestem w stanie ruszyć się sprzed kompa żeby cokolwiek zjeśc, bo prawie padam na ziemię... Potem mi mówią żem chudy... Ponoć deprecha negatywnie wpływa na stan fizyczny organizmu i w moim przypadku to chyba się sprawdza. Za kazdym razem kiedy mam doła od razu tracę całą energię i mam problemy zeby zrobić cokolwiek... [/b]


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Wysłany: 2006-11-21 18:22

Hehe normalne to czy nie przynajmniej na chwilę Ci przechodzi i to jest najważniejsze :D WIesz, kiedys będę musiał spróbować tego patentu :D


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Wysłany: 2006-11-21 18:37

Noonka, nie maludzi normalnych, sa tylo xle zdjagnozowani, jak to mówi mój lumpel/ :) A Ty Kreaturko masz chyba poważną depresję. Jeśli chcesz z niej wyjść, to może spróbuj przejść się do psychologa... Wiesz oczywiście, że nie mówię, że jeteś chory czy coś, ale masz problemy, na które trudno pomóc inaczej... A taki dół, to głupi, samo nakręcający się stan, nie masz siły jeść -> nie jest -> masz jeszcze mniej siły ,jest Ci żle, bo czegoś nie ma, coś się nie udaje -> poddajesz się, nic nie robisz -> jeszcz więcej jest powodów do doła. Trzeba się z tego tak kopletnie wyrwać, mimo tego iść dalej, działać, a by złe samopucucie nie chodziło za człowiekiem, to dojść do źródeł, przyczyny stanu, rozwiązać problemy...

"Nie bój sie zrobić dużego kroku, nie pokonasz przepaści dwoma małymi."

A ja, tak jak ostatnio, mam jakieś głupie szczęście, dzieją mi się rzeczy, którenieraz mi się nie podobają, ale w końcu wychodzą mi na dobre... Jak moja choroba - nie poza nią nie mogło mnie powalić, a tak przespałam doła... Szok.

Pozdrowienia i uściski dla wszystkich smutasów. :*************************


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 18:55

Morgana, ja się nie poddaję, robię co w mojej mocy i staram się ale nic z tego nie wychodzi bo to juz jest po prostu bez sensu żebym czegokolwiek próbował. Muszę to przeczekać. Jeszcze 1,5 roku i przejdzie tylko muszę się wydostać z tej budy i wykombinować coś zebym mógł poznać innych ludzi bo na razie mam niewiele możliwości. Staram się zmienić to wszytsko na tyle żeby było jak najlepiej ale jestem na tyle przyjebany że zawsze zalezy mi najpierw na każdym innym a dopiero na końcu myślę o sobie. Robię to co jestem w stanie w danej chwili a ze niewiele to inna sprawa. Nigdy się nie poddaję czasem tylko to tak wyglada bo jak juz wspomniałem najpierw staram się nie przeszkadzac swoją marną egzystencją innym a dopiero potem działac coś dla siebie. Kiedyś mi przejdzie mam nadzieję i będę mógł funkcjonować normalnie. Chyba że do tego czasu ktoś wkurwiony mnie zabije albo spadnie mi na łeb coś ciężkiego :P


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Wysłany: 2006-11-21 19:08

[color=blue:9cb5550428]hmm... a mi się nic, kompletnie nic nie chce takiego mam doła, do tego rozmazują mi się literki... [/color:9cb5550428]



Wysłany: 2006-11-21 19:30

[quote:e927ec1c70="Nightcreature"]Morgana, ja się nie poddaję, (...) po prostu bez sensu żebym czegokolwiek próbował. [/quote:e927ec1c70]

Nie dostrzegasz małego paradoksu w tych słowach. Kiedy tracisz wiarę, nadzieję, siły to tak, jakbyś się poddał, jesli nie włożysz trochę energii, zabraknie siły sprawcze, by coś zmienić.

[quote:e927ec1c70="Nightcreature"]Muszę to przeczekać. Jeszcze 1,5 roku i przejdzie tylko muszę się wydostać z tej budy i wykombinować coś zebym mógł poznać innych ludzi bo na razie mam niewiele możliwości.[/quote:e927ec1c70]

Przecież z pewnością przeraża Cię myśl o takim długim okresie" wegwtacji", ale brak ci odwagi, by wyjśc życiu na przeciw, wziąć się w garść. Życie rzadko "samo" się układa, jedni mają ławiekszy start, inni trudniejszy, ale Ci drudzy, jak już uda im się wyfostać z najgłębszego dołka, mają najwięcej doświadczenia i sił, by najwyżej się wspiąć. Jeśli widzisz dno, nie zaykaj oczu, znajdź kawałek stabilnego gruntu i odbij się od niego. Nie jesteś sam. A ludzi możesz poznawać zawsze, nie zamykaj się przed światem.

[quote:e927ec1c70="Nightcreature"]Staram się zmienić to wszytsko na tyle żeby było jak najlepiej ale jestem na tyle przyjebany że zawsze zalezy mi najpierw na każdym innym a dopiero na końcu myślę o sobie.[/quote:e927ec1c70]

A czy to nie jest trochę tak, zę w ten sposób uciekasz przed własnymi problemami? To bardzo Ci się chwali, że dbasz o ludzi, ale pomyśl, żę im więcej sam masz, tym więcej możesz dawać.

[quote:e927ec1c70="Nightcreature"]Robię to co jestem w stanie w danej chwili a ze niewiele to inna sprawa.[/quote:e927ec1c70]

Nigdy nie robi się wszystkiego. I nie trzeba wszystkiego robić samemu, nawet, jeżeli nie masz w najbliższym otoczeniu dobrych przyjaciół, to nie oznacza,żę jesteś sam na świecie! <rzytul>

[quote:e927ec1c70="Nightcreature"]Nigdy się nie poddaję [/quote:e927ec1c70]

I tak trzymać!!

Kiedyś mi przejdzie mam nadzieję i będę mógł funkcjonować normalnie

To zależy od Ciebie. Ale jestem przekonana, że tak!

.[quote:e927ec1c70="Nightcreature"]Chyba że do tego czasu ktoś wkurwiony mnie zabije albo spadnie mi na łeb coś ciężkiego :P[/quote:e927ec1c70]

Nawet tak nie gadaj! Bo przyjedziemy z Nareą, a wtedy...
Oj bój się, bój! :twisted:

<uścisk>


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 19:33

[quote:99577268a3="Kim"][color=blue:99577268a3]hmm... a mi się nic, kompletnie nic nie chce takiego mam doła, do tego rozmazują mi się literki... [/color:99577268a3][/quote:99577268a3]

To może prześpij się trochę, Kim. :* I nie dołować mi ise tutaj. Już już, tuliii!!!! <głaszcze>

A Ty, Kreaturko, jeżeli nie potrafisz sobie poradzić, to może naprawdę spróbij przejść się do jakiegoś dobrego psychologa? <rzytul>


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 19:57

Noone, chodź no tu... <głaszcze>


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 20:22

Proszę mi tu takich bzdór o [size=9:668b44281f]mojej[/size:668b44281f] Noonece nie opowiadać!


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 21:46

Ja dzisiaj wyjątkowo sobie z dołem nie radzę. Tak jakoś dziwnie się czuje. W zasadzie tego dołem nazwać nie można lecz…sam nie potrafię tego określić.Tak po prostu dziś mam, przez wydawało mi się jakby to były jakieś tam nienazwane i dziwne uczucia lecz potem doszedłem do wniosku że to wszystko już doskonale znam. Teraz puszcze sobie jakąś muzykę…zapale kilka świeczek…może pomoże :]



bez tytulu Wysłany: 2006-11-21 21:55

A jak ja sobie radze z dolem? Hm.. nie mam za bardzo dobrych rad... Zazwyczaj opowiadam wszystko przyjaciolom i oni mi pomagaja, podnosza na duchu. Jesli ktos mnie zranil, wyobrazam sobie dziwne rzeczy, tak dla poprawienia humoru. Na przyklad kiedy jest to chlopak wyobrazam sobie, ze przywiazuje go do stolu i robie mu depilacje woskiem na nogach, rechac i tak dalej :D:D Bez szczegolow :D No i czesto udaje, ze nic sie nie stalo. Kiedy chce mi sie plakac, smieje sie. Dlugo trwa, zanim naprawde bedzie lepiej, ale dziala


"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"


Wysłany: 2006-11-21 22:02

Niemal (?) magiczne właściwości ognia...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 22:23

Morgana, ja nie uciekam przed swoimi problemami. Nie mam na to żadnego sposobu. A jak widzę ze ludziom moja egzystencja przeszkadza w cieszeniu się zyciem to po prostu daję im spokój. Dołek czasem potrafi się przez to pogłębic więc to raczej nie jest ucieczka. Masochizm też nie, Po prostu tak jestem skonstruowany że dawać moge ile jestem w stanie a z braniem na odwrót. Świr ze mnie mówią ale już nic na to nie poradzę. Co do wegetacji - nie mam innego wyjścia a mamuśka skutecznie ogranicza mi kontakty z ludźmi. Np jak jest mozliwość spotkania się z Darkplanetowiczami mówi mi ze ja do Was nie pasuję bo jestem za młody... Za nic nie zmienię się tak żeby podpasować innym. Po prostu pozostanę sobą z nadzieją że kiedys spotkam kogoś kto nie będzie uwazał mnie za żałosną nic nie wartą kupę mięsa która nadaje się tylko do tego żeby się z nią z czegos lub tez z niej ponabijać (jestem cholernie samokrytyczny ponoć i dlatego nie obrażam się tylko smieję się sam z siebie najczęściej).


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Wysłany: 2006-11-21 22:31

No i nie zmieniaj się, bo jesteś wartościową osobą! A jeśli jeszcze nie miałeś osiemnastki, to przecież niedługo skończysz i będziesz mógł sam decydować z kim chcesz się spotykać! Tylko mi tu nie wpędzaj się sam w te dołki i szanuj bardziej siebie, to i inni zaczną Cię szanować! <rzytul x milion>


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-21 22:50

Możesz opowiadać mi, przy mnie nikomu alkoholizm nie grozi. (A przynajmniej z rzadka...)


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-22 05:05

nie ma sensu.... po co to..... po co to wszystko.... oj boli.... boli mnie to .... czuje sie przeźroczysta.... tak mi przykro... tak mi źle.....

nie widze najgłębszego sensu żeby wstać z łóżka i zmusić się do wyjścia z niego... jak długo jeszcze mam czekac na umiarkowanie... jak dlugo mam znosić to wszystko..... wszytko powinno sie zacząć układać....ale staje się jeszcze gorszym i bagno sie powieksza.....

Nie widze juz światełka... nawet nie wierze w ten tunel co posiada owe światełko... Każdy dzień staje sie dla mnie jeszcze trudniejszy od drugiego....
znowu to zrobiłam...

noonka..... w samotności dzisiejszego wieczoru zalewałam wielki żal i ból duszy... poprostu serduszko mi pęka pod cięzarem smutku, przygnębienia....
Pozostała tylko pusta flaszka........



Wysłany: 2006-11-22 05:50

...
Co można odpowiedzie na takiego posta? Mam nadzieję,że sama nie wierzysz w to, co mówisz.Na szczęście chyba wyolbrzymiasz fakty pod wpływem alkoholu... Prawda? Jedno co ja wiem, to że nie jesteś sama, że nie ma cegoś takiego jak "beznadzieja", że smutek jest po to, by mogło istnieć szczęście, że jeśli sie chce, zawsze można znaleźć wyjście...

Trzymaj się ciepło, nie poddawaj, no już już, uśmiech!
A jak chcesz z kimś porozmawiać, to wiedz, ze zawsze masz z kim. :*:*:*


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Wysłany: 2006-11-22 12:04

A wytul, wytul... To chyba dobry sposób na doła.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło