Wysłany: 2008-03-29 18:30
[quote:2f2d4ecd0a="macabria"]ehhh Semek tak będę mówiła do Ciebie jeśli zechcesz wiesz kobiety to lubią być traktowane tak wiesz indywidualnie :)[/quote:2f2d4ecd0a]
[color=cyan:2f2d4ecd0a]No wiesz M. mężczyźni też lubią być INDYWIDUALNYMI Misiami PLuszowymi :D ja tam wolę Semciu niż Miś, kojarzy mi się to z filmami komediowymi Bareji.[/color:2f2d4ecd0a]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-30 10:27
[color=cyan:49ddfc0672]Witaj M :*, witaj Nareo...Miśku Puchaty :*
Mnie zmiana czasu bardzo nie zasmuciła. Odbyło się prawie bezboleśnie gdyż dziś niedziela...w tygodniu pewnie miałbym kwaśny wyraz twarzy zorany bólem porannego wstawania do pracy :)
Pakuję się właśnie po malutku. Dziś w godzinach popołudniowych Was opuszczam na jakiś czas :) <słyszę już to zacieranie rąk i opętańcze chichoty...wreszcie go nie będzie> :P
Najważniejszy paszporcik, a ten już grzecznie oczekuje na schowanie go do kieszonki...tylko których spodni :!: :lol: eh...te pakowanie, jak ja tego nie lubię :/
Śniadanie zjadłem to teraz kawka, przyłączy się ktoś?
Pozdrawiam
S.
[/color:49ddfc0672]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-30 12:59
[color=cyan:5b1881bf6f]Moi mili parafianie...
Wpadłem się pożegnać z Wami :] Troszkę mnie tu nie będzie, więc postarajcie się zbytnio nie "mordować" mojego druha Dr. F. <doktorze nie daj sobie wejść na głowę i trzymaj fason naszego DC :!: >
Z tymi z którymi mam kontakt sms-kowy będę się w miarę możliwości kontaktował :P.
Ściskam Was wszystkich i każdego z osobna Miśki Puchate.
Do "zobaczyska" w necie :lol: :!: Buziaki dla Pań :***** , graba dla Panów . 3-majCie się.[/color:5b1881bf6f]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-31 12:35
Witam Was, ptaszki Wy moje 8)
Przed chwilą dosłownie zwlokłam moje cztery litery z łóżka. Dość mnie ten Out of Line wczoraj wymęczył. Sześć zespołów jednego wieczoru to jednak nie jest w kij dmuchał.
Jedyne, na co mam siłę to bardzo krótkie i dość subiektywne podsumowanie w pigułce, acz za jego składność też nie mogę ręczyć.
Wszystko zaczęło się i przebiegało bez opóźnień.Zespoły wystąpiły w następującej kolejności:
Red Emprez - zagrali krótko, na rozgrzewkę, ale dość ciekawie. Zaprezentowali muzykę ze zmianami rytmu, bez jednostajnego umc umc umc oraz dość mocny, agresywny i ekspresyjny wokal. Nie znałam, ale będę musiała zapoznać się bliżej, bo fajnie zagrali. Pewnie zgrzeszę, ale co tam - dla mnie jeden z lepszych momentów na festiwalu.
Din [A] Tod - sprzyjający moment, by pójść do toalety, po piwo czy robić cokolwiek innego, byle ich nie słuchać. Utwory zagrane absolutnie na jedno kopyto, z bezpłciowymi wokalami, jednostajnym rytmem. Żeby to chociaż miało jakiegoś kopa, żeby sobie do tego poskakać. Ale nie. Ich muzyka to uosobienie nijakości.
Cephalgy - i tu sala zaczęła reagować żywiej. Muzyka z dość mocnym przytupem, i wokalistą śpiewającym, a raczej krzyczącym po niemiecku. Dość fajne na żywo, ale do "samodzielnego" słuchania moim zdaniem nadaje się średnio - szybko by się znudziło. Wokalista próbował nawiązywać kontakt z publiką, trochę wg mnie na zasadzie "Cała sala zap.....". A publika jednak przyjechała na Hocico bądź Spetznaz, więc odzew był dość umiarkowany. Dość udany występ.
UnterArt - znudzili mnie. Całkiem. Grali mocno, śpiewali mocno, ale to "mocno" znów było jednostajne i dla mnie... bez mocy. Poza jednym kawałkiem z nowej płyty, nic nie zdołało mnie wyciągnąć na parkiet. Być może to moje zmęczenie dawało o sobie znać, ale tak chyba do końca nie było, bo potem na Spetsnazie się dość konkretnie wyszalałam. Z tego, co widziałam, publika bawiła się dość dobrze. Mi w pewnym momencie prawie udało się zasnąć.
Spetsnaz - dla mnie najjaśniejszy punkt festiwalu. Też jadą "prosto i do przodu", ale akurat ich styl grania i dobra motoryka kompozycji wręcz wyganiają słuchacza na parkiet. Gardło też wtedy trochę wyeksploatowałam, poskakałam sobie i jak dla mnie była bomba. Zostali wywołani na bis i jak dla mnie festiwal mógłby się potem skończyć.
A teraz wypowiem herezję - nie lubię grania Hocico i po ostatnim koncercie z pewnością go nie polubię. Nie wiem co za kretyn ( a może mnie uszy mylą - możliwe, bo prawie ogłuchłam ) wpadł na to, żeby jeszcze bardziej podkręcać głośność? Ja rozumiem, że to nie koncert muzyki poważnej, ale ktoś przesadził - ja musialam wręcz uciekać z sali, bo momentami czułam się jak na Manieczkach. Wiekszość sali szalała, to fakt, ale dla mnie to była tortura. Przesterowany wokal, umcyk umcyk poza granice przegięcia jak dla mnie - nawet biorąc pod uwagę rodzaj muzyki prezentowanej na festiwalu - dość głośna, szybka i agresywna praca klawiszy i wszystkie kawałki jak dla mnie na jedno kopyto. Też grali na bis - publiczność ewidentnie najlepiej bawiła się właśnie podczas ich występu.
A po kocercie był after, ale mnie już na afterze nie było - miałam dosyć.
Jakby patrzeć na całość - było OK. Dla mnie mógłby grać tylko Spetsnaz i byłoby dobrze :>
Ale daleko mi jednak jest do euforii, którą przeżywałam chociażby po koncercie VNV Nation w Łodzi czy - już zmieniając kompletnie klimaty - Po Kjurach.
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-31 13:18
[quote:f6cc1e087f="dr_Faustus"][color=green:f6cc1e087f]Witajcie moje drogie 3xM
[/color:f6cc1e087f]
[quote:f6cc1e087f="Narea"] A przede wszystkim, nie pisz takich tekstów Misiu, bo ja musze jeszcze trochę pożyć a nie zejść ze smiechu w tak młodym wieku, ok? :wink: :lol: "księżniczko"... :lol: :lol: :lol:
[/quote:f6cc1e087f]
[color=green:f6cc1e087f]
:arrow: Solitary - ciesze sie Ptaszku :wink: (kurcze to Twoje powitanie dziwnie mi sie skojarzylo) ze wrocilas cala i zdrowa, a tak wogole czy przypadkiem nie Ty mi tlumaczylas, ze Hocico jest ok? Jak mowilem Ci, ze ta kapela to jedna wielka tandeta festyniarska to nie wierzylas to teraz masz za swoja "niedowiarkowatosc"
[/color:f6cc1e087f][/quote:f6cc1e087f]
Nie zrozumieliśmy się, Dottore, chyba że ja się niejasno i trochę skrótowo wyrażałam. :wink: Doprecyzuję więc, co miałam na myśli:
Mówiłam, że gwiazdą wieczoru jest Hocico a propos naszych dywagacji na temat Twojego zakresu upodobań muzycznych, by pokazać, że ta impreza się chyba w tym zakresie nie zmieści. Nie wybierałam się tam na Hocico - jechałam, by zobaczyć te inne zespoły, z których połowę usłyszałąm wczoraj pierwszy raz w życiu no i żeby sobie w niewyrafinowany sposób poszaleć. Po Meksykańcach akurat wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać i szału się nie spodziewałam, ale myślałam, że będzie znośnie. Problem jest w tym, że Hocico nie załapało mi się nawet na to. Jakbym wyjęła garnki z szafy i w nie tłukła do nieprzytomności, osiągnęłabym ten sam efekt, co oni wczoraj ( czy raczej, technicznie patrząc, już dzisiaj
Ja mówiłam również, że nie jadę tam po ucztę duchową, no bo nie ukrywajmy, że muzyka jak ta zaprezentowana na OOL ma jedną główną wyraźnie użytkową funkcję, niezależnie od tego, jaką ideologię się do tego dorabia - ot by się przy niej pobawić i poskakać, więc siłą rzeczy moje kryteria oceny są w tym przypadku znacznie łagodniejsze.
Dla walorów duchowych to na codzień słucham zupełnie innych klimatów, wybitnie nietanecznych :wink:
Jeżeli te moje dywagacje są niezrozumiałe, przepraszam. Ale jestem nadal mocno wczorajsza. :roll:
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-31 14:07
[color=green:0d4397464d]Bry szanownym kawafianom.
Poniedziałek...muszę przyznać (pomijając jeden fakt) jeden z nielicznych dających się całkiem bezboleśnie a nawet miło przeżyć :)
Noga mi się grzeje w słoneczku, człowiek nie boi się otworzyć balkonu by przypadkiem mu się w pokoju zaspa nie zrobiła, roślinki na balkonie się zielenią, w ogródku nawet jeden tulipan już zakwitł...Nawet syreny wyjące na zewnątrz mi nie przeszkadzają 8)
:arrow: Solitary widzę, że wypad do stolicy udał się bardziej niż mniej. Jedyny nieudany punkt programu to Hocico.
Hmm...a ja ich lubię. Może na co dzień towarzyszą mi częściej zespoły z innego klimatu, pracy magisterskiej przy HOCICO też nie piszę, ale na imprezie... "tanecznej" w jakimś lokalu miło mi się tupie przy ich muzie...stymulujący są też podczas porządków domowych. Ja w sumie nic do nich nie mam, ba! nawet mam ulubiony kawałek z ich repertuaru : "Ocicoh" się zowie, z albumu bodaj "Triste Desprecio" czy jakoś tak.
Ciekawa tez jestem jak się prezentują na scenie, ale z tego co piszesz, to nie powalają na kolana. Może to była właśnie kwestia nagłośnienia - koncert nawet najlepszej kapeli potrafi rozłożyć kiepski akustyk :/
--------------------EDIT-------------------
Jak to mawiają ostatnio ludzie dookoła "Helooł"...lekka stagnacja...przestój widzę...idę napaść na barek...8)
--------------------EDIT-------------------
A w ogóle to gdzie jest Chinka :?: :!:
o HAni to już nie mówię - jej kubeczek mi tu mchem zarasta
I ktoś tu (no...może nie tu :twisted: )o mnie intensywnie myśli albo obgaduje...uszy mnie pieką niemiłosiernie :evil:[/color:0d4397464d]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-03-31 17:14
[quote:9b72bc187e="nomay"][color=green:9b72bc187e]
A w ogóle to gdzie jest Chinka :?: :!:
[/color:9b72bc187e][/quote:9b72bc187e]
Chinka była wczoraj ze mną na Out Of Line, a tak ogólnie to pracuje intensywnie nad pracą mgr ( ma na 20 maja wyznaczony termin obrony ), więc generalnie ma mniej czasu na sieć.
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-31 20:09
[color=green:dda5918bb4]Hej Selene :*
Polej no troszku tego whiskacza...Humor mi siada może się poprawi :roll:
A może podegustujemy w koniakach?
Muszę na czwartek przygotować prezentację o tym trunku na protokół dyplomatyczny i...wypadałoby mieć większe rozeznanie poza Hennessy'm i Stock'iem... [/color:dda5918bb4]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 10:14
[color=green:f9e29d30cd]Bry ludzie:*
Widzę dyskutantum o muzie się rozwinęło :)
Podobnie jak Selene nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać, każdemu inaczej w duszy gra. Ja pomimo, iż nie jestem taką fanką "fabrycznych" brzmień jak Marti, pomimo, iż zawsze były mi bliższe gitarowe brzmienia, czasem lubię się powyginać na parkiecie przy szczęku widelców, waleniu o blachę, "prądach" itp. (wszystko zależy od sytuacji i aktualnego nastroju)...choć harsh electro/power noisie/terror coś tam (czy jak to się tam nazywa-nigdy nie byłam dobra w te klocki)ogólnie tych cięższych odmian muzyki electro nie jestem w stanie znieść - męczą mnie zwyczajnie.
Na temat wszelakich odmian metalu nic odkrywczego tutaj nie zaprezentuję, z tego prostego względu, iż głębiej siedzę w innych klimatach (co łatwo zaobserwować po moim profilu).
Tak mi teraz na myśl przyszło...ciekawe jak by wyglądał aerobik przy Hcicy 8)
:arrow: [b:f9e29d30cd]Selene[/b:f9e29d30cd], palenie chcesz rzucić? 8)
Nigdy nie musiałam rzucać palenia, zatem nie mam doświadczenia co do sposobów. Wiem tylko tyle, że są tam jakieś plastry w aptekach, gumy do plucia i inne specyfiki. Możesz zawsze udać się do jakiegoś egzorcysty. Najważniejsze jest chyba jednak samozaparcie.
Jeśli Ci się uda, chyba pomnik Ci postawię
Jeśli się zdecydujesz będę gorąco machać pomponami na doping, bo kobieto w takim tempie jakie narzuciłaś swoim płucom, krtani i innym organom, za lat kilka będziesz charczeć a nie mówić. Dlatego też życzę powodzenia!
Ok. A teraz zabieram się za mój elaborat o koniaku.
[/color:f9e29d30cd]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 10:46
Dzień dobry wszystkim :)
Rzeczywiście, ciekawa dyskusja się rozwinęła. Podsumuję ją w ten sposób - co komu w duszy gra. 8)
A u mnie na razie - odpukać - względny spokój. Jest co robić, ale - wbrew temu, czego się obawiałam - bez paniki na zasadzie na łeb na szyje, jak to nieraz bywa. Zatem mogę się teraz spokojnie napić. :)
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-04-01 11:21
[color=green:744e698e2c]Hej Dottore :*
Zainspirowałeś mnie :) Pogmerałam w radyjku i znalazłam odpowiednią częstotliwość - i teraz też sobie słucham :)[/color:744e698e2c]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 11:35
[color=green:7781d76b9b]Seleno ma, będę zatem jakieś fluidy silnowolowe wysyłać byś wytrwała choć do kupna tych Superstarów (btw...co to jest?) 8)
A zapalniczkę możesz sobie zapalać jak Cię najdzie tytoniowa chwila słabości...przypal sobie palec czy inną końcówkę.
A tak poważnie...strasznie lubię te zapalniczki Zippo (choć sama nie posiadam :cry: ), w ogóle zapalniczki na benzynę lub inny olej opałowy...mają charakterystyczny (uwielbiany przeze mnie) zapach 8)
Co do doktora (nie mylić z Dottore)...widzisz - pali jak smok -> może już ma raka i o tym wie -> dla niego ratunku już niema -> jako życiowy cel obrał sobie ocalić jedno istnienie przed tytoniową śmiercią -> padło na Ciebie.
A tak całkiem poważnie...trzymam kciuki :)[/color:7781d76b9b]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 11:55
[quote:b0d1d8e96c="dr_Faustus"][color=green:b0d1d8e96c]To i Wasz Rodzyn jeszcze sie wtraci
:arrow: Dzej - Superstary to jeden z modeli butow adidasa :) Wiem bo mam czarne skorzane i sluza mi juz ladnych pare lat :) Naprawde dobre butki... chyba, ze jeszcze jakies inne superstary na mysli miala Selenka
[/color:b0d1d8e96c][/quote:b0d1d8e96c]
[color=green:b0d1d8e96c]Uhuuumm..a to nic dziwnego, że nie widziałam. Ja sklepy sportowe omijam łukiem raczej...no chyba, że rower naderszę i trzeba kupić dętki, opony, siodełko lub spray do zakrycia otarć ramy.
Od ładnych kiiiiilku lat jestem wierna jednemu modelowi butów (wysokie, czarne i skórzane...i nie są to kozaki)...no dobra, na rower nie wsiadam w glanach - specjalnie do tego celu mam czarne leciutkie butki.[/color:b0d1d8e96c]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 13:33
[quote:3f3b620508="dr_Faustus"][color=green:3f3b620508] i ogolnie moj mroczny styl ubioru to pokazowa, ktorej juz mam dosyc i stwierdzilem, ze odchodze od niego
i dlatego z wysp przywiozlem mnostwo "nieczarnych" ciuchow. Wracam do normalnych ludzi :) Nie poznasz mnie Dzej przy kolejnym naszym wspolnym spotkaniu [/color:3f3b620508][/quote:3f3b620508]
[color=green:3f3b620508]Hmm...no cóż. Ja moich czarnych (w zdecydowanie zdecydowanej większości) ciuchów nie traktuję jako pokazówę. Zwyczajnie źle się czuję w innym kolorze niż czarny, bordo (wszelkie odmiany) i śliwkowym fiolecie...czasem granat.
Bo właśnie grunt, żeby się dobrze czuć w tej drugiej skórze. A jeśli potrzebujesz rozkolorować ją, cóż - kwestia indywidualna. Robisz tak jak czujesz :)
Wracając do butów - glany uwielbiam dlatego, że primo są strasznie wygodne (przynajmniej moje), po drugie primo- noga mi się w nich nie poci, po trzecie primo- pasują właściwie do wszystkiego (co mam w garderobie, prócz kostiumu kąpielowego...choć jak by się uprzeć 8)), po czwarte primo- to buty na lata.
Poza nimi strasznie jestem przywiązana do moich wykonanych z trawy, wiązanych do łydki "laczków z biskupina" - idealne na lato
A już mi się tak poprzecierały na piętach :cry: Gdzie ja takie drugie znajdę <wyje>
[/color:3f3b620508]
[quote:3f3b620508="Selene69"][color=brown:3f3b620508]
Ty, mamy to samo zboczenie droga J. rowniez uwielbiam zapach benzyny ekstrakcyjnej :D [/color:3f3b620508][/quote:3f3b620508]
[color=green:3f3b620508]I znowu wychodzi, że zboki z nas :twisted: [/color:3f3b620508]
[quote:3f3b620508="Selene69"][color=brown:3f3b620508] :arrow: Nomay, ja rowniez jestem wierna moim glaniochom xD
ale trenowac kickboxing jest w nich trudno, a kibolem nie jestem, wiec nie chce zrobic mojemu partnerowi krzywdy :lol:
jesli chcesz zmienic ogumienie na letnie to wal do mnie, załatwie Ci znizke od producenta :lol: Podaj tylko rozmiar
[/color:3f3b620508][/quote:3f3b620508]
[color=green:3f3b620508]8) Spoko..jak będę potrzebowała nowych gum, to się zgłoszę 8)
-----------EDIT-----------
Kuwa...wszędzie te muchi i inne robactwo fruwające. Fuj. <macha energicznie ręką> paszła! Jakie to nachalne i uparte bydle :evil:
Jak ja nie znoszę much.[/color:3f3b620508]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 14:41
[color=green:fe2cc35337]No dobra...dałam się nabrać jak Kowalski obok koparki :D
W sumie...zapomniałam, że dziś prima aprilis ;P
Udało Ci się Dottore, udało :D Gratulejszyn.
:arrow: [b:fe2cc35337]Selene[/b:fe2cc35337] zostałyśmy pierwszo-kwietniowymi lejeniami ;P[/color:fe2cc35337]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 16:30
[quote:44e04b5151="Selene69"]
[color=brown:44e04b5151]<głaszcze po łepetynce> znajdziesz, znajdziesz, a jak nie, to zrobimy extra wypad po Twoje zapierdalanki półwyścigowe vel sandały do Biskupina
[/color:44e04b5151][/quote:44e04b5151]
[color=green:44e04b5151]A obiecujeeeesz? <mruga zalotnie>[/color:44e04b5151]
[quote:44e04b5151="Selene69"][color=brown:44e04b5151]Hej, jakiś fatysz powoli nam się na DC tworzy, znowu rozmawiamy o butach :lol:
[/color:44e04b5151][/quote:44e04b5151]
[quote:44e04b5151="Selene69"][quote:44e04b5151="nomay"][color=green:44e04b5151]I znowu wychodzi, że zboki z nas :twisted:[/color:44e04b5151][/quote:44e04b5151]
[color=brown:44e04b5151]A nie? Ja nawet nie śmiem w to wątpic :lol:[/color:44e04b5151][/quote:44e04b5151]
[color=green:44e04b5151]Eh...Selene takich trzech jak nas dwie nie ma ani jednej 8) Nie dosyć, że zboczone to jeszcze fetyszystki :twisted:[/color:44e04b5151]
[quote:44e04b5151="Selene69"][quote:44e04b5151="Dottore"][color=green:44e04b5151]Po pierwsze primo to prima-aprilis Laughing
W koncu i mi sie z kogos udalo zrobic lejenia Wink[/color:44e04b5151][/quote:44e04b5151]
[color=brown:44e04b5151]a mi zjechała kopara xD Dottore, nie żyjesz! :lol: Ale naprawdę to Ci się udało wyśmienicie :lol:
Nomay, lejemy Doktorka teraz, czy potem? :twisted:[/color:44e04b5151][/quote:44e04b5151]
[color=green:44e04b5151]I teraz i potem...zaciągniemy podstępem do podziemi i damy szkołę 8) Znajdę zaraz jakieś poroże...a co! Tylko my mamy lejeniami być?! Niech Dottore chociaż wygląda jak to parzystokopytne stworzenie 8)
-------------
ok. z koniakiem skończyłam, teraz czas na hery. Wracam za chwil kilka z fioletem ma głowie.[/color:44e04b5151]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-01 18:28
[color=green:b6208411dc]Hej Nareo :*
Ja to może tą razą popełnię faux pas, ale po diecie złożonej ze zbyt dużej ilości zupek chinek muszę odtruć organizm, zatem ja poproszę zielonej herbaty (tylko tak cichaczem, pod stolikiem
)
Uuuu...alergia straszna sprawa. Comiesięczne zastrzyki, katar, kaszel...cieszę się, że nie mam takiego problemu i współczuję Tobie.[/color:b6208411dc]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-02 07:28
[color=green:9eb0053811]Witajcie ci, którzy zamiast iść do lekarza narzekają, że ich gdzieś tam łamie, gdzieś strzyka, że kaszel, że katar...ja was nie rozumiem ludzie.
:arrow: Dottore, Ty naszego duetu to chyba nie doceniasz 8) Rogów (w przenośnym i utartym tego słowa znaczeniu) nie mamy zamiaru Ci przyprawiać. Natomiast w dosłownym...8) Pilnuj się i uważaj byś zbyt głęboko nie zasnął :twisted: Kara musi być.
Jeśli chodzi o Twój imprezowy grafik...sprytnie sobie to wymyśliłeś :) Rozumiem, że końcowo-majowe plany nadal aktualne? Czy może cs się pozmieniało, o czym jeszcze nie wiem?[/color:9eb0053811]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-04-02 07:29
Dottore, Nareo, nomay, witajcie! :)
Dzisiaj z chęcią przyjmę trochę mocnej kawy - nie dość, że od rana chodzę nieprzytomna, to jeszcze dzisiaj mamy niewdzięczne zadanie przygotowania dokumentów do przekazania do archiwum. Na samą myśl o tym po prostu ziewam.
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-04-02 07:45
[color=green:a61fee467a]Hej Solitary :)[/color:a61fee467a]
[quote:a61fee467a="dr_Faustus"][color=green:a61fee467a]Spokojna Twoja fioletowa
wszystko ladnie pogodze, juz moja w tym glowa. Poza tym nic sie nie zmienilo w kwestii koncowo-majowych planow. W koncu owe plany byly weekendowe no, nie? Czy o czyms nie pamietam? :lol: [/color:a61fee467a][/quote:a61fee467a]
[color=green:a61fee467a]Zdaje się, że tak - w weekend przypada czczenie tej okrągłej rocznicy :)[/color:a61fee467a]
[quote:a61fee467a="dr_Faustus"][color=green:a61fee467a]A co do rogow to jak Wy takie msciwe bestyjki to ja bede spal na stojaco (z Waszym wzrostem nie siegniecie mnie) i z otwartymi oczyma (na wszelki wypadek, jakbyscie jakims cudem jednak siegnely).
[/color:a61fee467a][/quote:a61fee467a]
[color=green:a61fee467a]Hmm...to, że na stojąco, to nie problem (chyba, że schowasz drabinę z zaplecza)...eee...i tak sobie jakoś poradzimy - jedna drugą podsadzi czy coś. Gorzej, że będziesz miał otwarte oczy - to już wyższa szkoła jazdy. No...coś się wymyśli 8) Zresztą jak nie dziś i nie jutro, to może za tydzień, miesiąc, rok...8)
Uuuu...nie znasz granic złości kobiety :twisted: muahahahahaha <- diaboliczny śmiech.
(znając życie pojutrze już nie będziemy o tym pamiętać, ale co tam)[/color:a61fee467a]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]

