Wysłany: 2008-03-14 10:46
I wcale nie powiem kto tu jest Paskudą, co w Poznaniu bywając siostrę zlewa.
Plener wiosną dobra rzecz, jak już mnie z gumowych ścian wypuszczą, to powinno być ciepło.
Poza tym hy, hy no chyba nie sądzisz, że pojawię się na plenerze u takiego Paska na ten przykład ;P
A za utulki dzięki ;*
O kurde co ja widzę? Zdegradowana zostałam do drugiej siostry, tudzież w sposób mi nieoznajmiony powiększyła się rodzina? :)
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Wysłany: 2008-03-14 10:55
hyhy <szczerzy ząbki> obiecanki cacanki Perwersie!:D:D:D
;P Tylko daj znać wcześniej. :)
Zawsze podobały mi się Azjatki! <mniam>
Mam nadzieję, że (hmm jeśli ja jestem siostrą Dottore a on ma siostrę to albo Konik ma rozdwojenie jaźni albo siostrę)hmm wychodzi na to, że również moja siostra dysponuje zapasem poczucia humoru i cierpliwości wobec stworzeń morskich. :D:D:D
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Wysłany: 2008-03-14 12:16
Cześć Konica :* Dawno Ci nie widziałem tu :) co tam w nowej pracy ? pijesz więcej mleka z kawą ?
.
Wysłany: 2008-03-14 12:22
Hej Harl! :* To straszne! Uzależniłam się od południowego kubła kawy z ekspresu z trzema śmietankami (mleka tu nie serwują, nie to co w Decadence
). Masakra, ale muszę przyznać, że czasem starcza za obiad. 
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Wysłany: 2008-03-14 14:28
Witaj Horsea.
Powiem Wam, że mnie przez większość dnia tak łeb bolał, że musiałam wziąć 2 tabletki, by mi przeszło. Nie muszę chyba mówić, jak to wpływa na efektywność pracy.
O, znowu mnie zaczyna boleć. Jeszcze tylko pół godziny wytrzymać, a potem ewakuuję się z biura, bo dłużej nie ujadę.
Semjanie, Doktorze - udanego koncertu!
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-14 15:43
[quote:f7f2f08391="Solitary"]
Semjanie, Doktorze - udanego koncertu![/quote:f7f2f08391]
[color=cyan:f7f2f08391]Dziękuję w imieniu swoim i...Dottore <chyba się nie obrazi
>
Tic tac tic tac tic tac...zegarynka tyka odmierzając czas do koncertu FoTN, yupi! :twisted:
Jutro będzie niezła ekipka: z DC, z Bractwa herbacianego no i moi mili "krajanie" z miasta Św. Wieży- Częstochowy ! yea.. :lol:
Jeśli ta Stodoła nie spłonie to będzie sukces :P
Już czuje te dudniące basy w klacie zapierające dech...Dobra, koniec podniety
idę pogrzebać w necie.
Tymczasem...
S.[/color:f7f2f08391]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-14 16:30
[color=yellow:f16c3f05d0]Witajcie moi mili.
:arrow: Devoted Fields' Fans: Wiem, że bardzo długo czekaliście na koncert Fieldsów.....sama żałuję, że nie mogę jechać. Na pewno będzie to dla Was przeżycie jakich mało, toteż życzę Wam samych dobrych wrażeń.
:arrow: Solitary: ... więc cóż nam na dziś pozostało? Jedynie jakiś poznański lokal o podejrzanej reputacji
Miejsce idealne dla mnie i dla Ciebie :P
:arrow: Faustus: ja tu Doktorze widzę, że w międzyczasie nie tylko dwóch sióstr się dorobiłeś, ale również ... córki? Czy to znaczy, że zostałam ciotką ? 8O 8O 8O
:arrow: Horsea: szalenie miło mi Cię poznać. A Dottore jak zwykle przesadził w przestawieniu mojej skromnej osoby.
:arrow: sama do siebie: weź się do roboty - niedługo masz obronę pracy mgr
Pozdrawiam wszystkich!
[img:f16c3f05d0]http://www.wang.pl/xiexie.gif[/img:f16c3f05d0]
[/color:f16c3f05d0]
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Wysłany: 2008-03-15 08:17
[color=green:0fd4180487]Ha! Dziś jestem pierwsza :D
No co...nic nie poradzę, ze już dłużej spać nie mogłam. Intensywne myślenie o koncercie tak właśnie działa. Mam tylko nadzieję, ze zbyt wcześnie nie polegnę gdzieś na NoMercy'owej kanapie :roll:
<zabiera się do ekspresu> jedno espresso, drugie espresso, trzecie...
<zaciera rączki> jeszcze tylko 11 h i 15 min i 16 s..15,14,13,12,11...:D[/color:0fd4180487]
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Wysłany: 2008-03-15 10:31
[color=cyan:0395507d21]Wpadam przez drzwi się przywitać i znikam.
Teraz gorącą kąpiel, piwko....potem pociąg...i Ta dzisiejsza noc w Warszawie należy do mnie :twisted:
Zaliczam je po kolei :D :lol: Ostrą jak tabasco Stodołę i giętką jak samba No Mercy
Pozdrawiam z podróży na FotN.
Niech Z-O-O-N będzie z Wami kafejkowicze.
Semjan [/color:0395507d21]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-15 11:18
[quote:bd12bdd5ae="Little_China_Girl"][color=yellow:bd12bdd5ae]
:arrow: Horsea: szalenie miło mi Cię poznać. A Dottore jak zwykle przesadził w przestawieniu mojej skromnej osoby.[img:bd12bdd5ae]http://www.wang.pl/xiexie.gif[/img:bd12bdd5ae]
[/color:bd12bdd5ae][/quote:bd12bdd5ae]
Hello wszystkim! miłego koncertu życzę.
Witam siostrę, miło mi poznać! To kiedy przepijem "sisterszafta"?
No chyba, że siostra niepijąca? :D:D:D
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Wysłany: 2008-03-15 16:41
[color=yellow:e08bae2c74]Pijąca, pijąca :) Spokojnie
Jak sie nadarzy jakaś okazja, to przepijemy sisterszafta.
Jak sobie myślę, że Chłopcy właśnie i Nomayka gdzieś tam pewnie siedzą w pociągach, albo już koczują na dworcu, to łezka sentymentu mi ciśnie się do oka :D [/color:e08bae2c74]
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Wysłany: 2008-03-16 09:15
[color=yellow:98fb2d724b]zawiłe to jak w "modzie na sukces"
Ludzie - trzeźwiejcie proszę i piszcie, jak było na koncercie!
[/color:98fb2d724b]
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Wysłany: 2008-03-16 09:29
Ja też z niecierpliwością czekam na relację 8)
A na razie lecę sprzątać. Po prostu kocham remonty... :roll:
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-16 12:36
:lol: :lol: :lol:
Oj Dottore, widzę w takim razie, że się działo i że zabawa była przednia. Cieszę się. 8)
Ja z kolei liczę na to, że będzie się działo za 2 tygodnie również w W-wie na Out of Line. 8) Powiem, że teraz koncert mi się bardzo przyda. Z kilku względów.
Zaczynam zatem swoje odliczanie.
P.S. Te rodzinne koligacje zaczynają mnie przerażać. 8O :wink: Zaczynam się na serio bać, by nie popełnić jakiejś gafy. :wink:
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-16 15:14
Zazdroszczę, zazdroszczę tych koncertowych wojaży. Heh, Dottore zachorował na miłość, to na jakiś czas mamy go z głowy ;P
:D Drogie Siostry i inne boskie stworzenia kobiece, z którymi planuję przepicie od dłuższego czasu, czy któraś może mnie oświecić na temat najbliższej poznańskiej imprezy DP? Męskie towarzystwo, rzecz jasna, też mile widziane.
A koligacjami proszę się nie martwić. Konik morski zawsze pozostanie konikiem morskim :D
Buźka wszystkim, miłego weekendu! :D
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Wysłany: 2008-03-16 21:14
[quote:2c14b4180b="dr_Faustus"][color=green:2c14b4180b] Jak dla mnie NIESAMOWITE, NIEPOWTARZALNE, ZA KROTKIE i przede wszystkim jedno z najlepszych doswiadczen koncertowych - McCoy mnie rozbroil skutecznie...[/color:2c14b4180b][/quote:2c14b4180b]
[color=cyan:2c14b4180b]
Nic dodać nic ująć. Może tylko powiem, że "zawiedziony" jestem iż nie wyszli na drugiego bisa i że troszkę za krótko grali. Chociaż tak sobie myślę, że ile by nie grali to i tak było by mi mało
Carl jak "na swój wiek" wymiótł mnie wokalem, szacuneczek dla tego Pana. Klasa sama w sobie. Muzycznie...jestem pod głębooookim wrażeniem. Granie które zaprezentowali przyćmiewa wszystko inne tamtego dnia. Hmmm..chociaż set IMO był troszkę za softowy dla mnie no i brak pozycji z Elizium.
Daimonion dobrze i mile dla ucha, Tenebris...technicznie dobrze, reszta bez komentarza. Nie dla mnie te klimaty, pasowali jak kwiatek do kożucha.
Ja do No Mercy nie dotarłem. "Zbłądziłem" i wylądowałem w Częstochowie :D hehe
wraz z Nomay u moich przyjaciół gdzie odbył się mini afterek przy muzyce Carla i wspominkach dawnych imprez. Niedawno wróciłem, jestem niczym połamany drewniany ludzik, wszystko mnie boli :)
Imprezy z FOTN nie zapomnę nigdy, czekałem na ten koncert latami. Brak mi słów by opisać ten koncert...
Mam nadzieję, że Kapelutek z resztą składu dotarł bez problemu i długo nie męczyli ławek dworcowych.
P.S. Pozdrawiam i ściskam grabę Bractwa Czcicieli Magicznej Herbatki :) Panowie! imprezy z Wami to czysta przyjemność :!: <b.t.w. Kapelusznik w maju jesteśmy umówieni, mów co i jak i się odliczę :] >[/color:2c14b4180b]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-17 07:45
O, widzę że pierwsza dzisiaj jestem. :lol: Skład koncertowy widzę jeszcze powoli dochodzi do siebie. :D No to dzisiaj ja zaparzę kawy/herbaty/czego innego dusza zapragnie. 8)
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-17 08:19
Witaj Dottore.
Tego Ci akurat zapewnić nie mogę.
Zrób jednak jedną rzecz dla mnie - postaraj mi się nie rozłożyć ( ojej, ale to zabrzmiało dwuznacznie i... dekadencko :lol: ). Masz tutaj gorącą herbatę z wkładką i ani mi się waż chorować, jasne? 8)
I prefer to remain silent
Wysłany: 2008-03-17 11:57
[quote:adf0044409="dr_Faustus"]
[color=green:adf0044409]Semek przypomnialo mi sie - mam nadzieje, ze moj plakat caly czas trzymacie dla mnie :lol: [/color:adf0044409][/quote:adf0044409]
[color=cyan:adf0044409]Jaki plakat? Pan raczy żartować
Mam jakiś dodatkowy za..hmm...10PLN for you :]
Ok.Ok.Ok. Mam i dam plakacik
Witam kawoszy:)Ja dziś w ramach regeneracji ciała i umysłu nie poszedłem do pracy, o! :]
Zazdroszczę tych fot Regisowi z Carlem i pozostałymi
[/color:adf0044409]
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Wysłany: 2008-03-17 12:34
Nalot na Poznań? Brzmi groźnie 8O
Czy mam się zacząć bać? :wink:
Cytadela leży bardzo blisko mojego miejsca zamieszkania, więc na pewno się podłączę. :> Mogę?
I prefer to remain silent

