Weesp - The Void
Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2018
Recenzje :

Weesp - The Void

Weesp, The Void, Hertz Studio, rock, Muse, 30 Seconds To Mars, hardcore, nu metal

Weesp to pochodzący z Białorusi zespół, który swoją drugą płytę „The Void” nagrał w Polsce, w białostockim Hertz Studio. W Polsce już też koncertowali, więc być może część osób kojarzy tą nazwę z podszytym elektroniką rockiem w stylu Muse lub 30 Seconds To Mars. Dla jednych może brzmieć to zachęcająco, innych raczej odrzuci. Spieszę więc z wyjaśnieniem, że Weesp gra bardzo ciekawą muzykę, łączącą w sobie wiele stylów i robiącą bardzo dobre wrażenie.

 

Jest tu taki płaczliwy i często nawet słodki klimat. Na pewno duża w tym zasługa wokalisty, który jednak jest wszechstronny i momentami nie omieszkuje pokazać się z bardziej drapieżnej strony. Głos ma świetny i nawet w tych łagodnych tonacjach potrafi przyciągnąć uwagę swoją barwą i zmiennymi tonacjami. Czasem delikatność bezpośrednio kontrastuje z zadziornością i następuje naprzemiennie jak w „Charcoal And Chalk”. Gdzie indziej odnajdziemy trochę hardcorea czy może nu metalu, czego przykładem są „Solar Empire”, „Everything Burns” i zaśpiewany częściowo po białorusku „Icarus Flight”. Z kolei „Bruises And The Cuts” to bardzo spokojny, kojący numer, który pomimo sporej pokrywy lukru i słodyczy potrafi wciągnąć swoją uczuciowością, doprawioną subtelnym elektronicznym podkładem.

Na płycie dość wyraźnie wyróżniają się dwa utwory, które moim zdaniem swobodnie mogłyby się stać radiowymi przebojami. Trzeci „Unstable Matter” oprócz porywającego motywu wokalnego, mocnej perkusji i wkręcającej elektroniki urzeka też melodyjną harmonijką. Natomiast dziesiąty „Omen” elektronicznie podchodzi wręcz pod disco. Techniczny element nie jest może zbyt wyszukany, ale w ucho wpada. A to niespodziewanie właśnie tutaj wokale rozkręcają się do największych ryków i nawet growlingów. Zwariowany całkiem ten numer.

I taka właśnie mieszanka wrażliwości i szaleństwa stanowi rdzeń „The Void”. Wychodzi to bardzo przyzwoicie i mimo, że ogólnie nie przepadam za wieloma zaprezentowanymi tu odcieniami rocka, to ta płyta mnie zaciekawiła i przez ostatnie kilka dni słuchałem jej z przyjemnością.

 

Tracklista:

01. Livan
02. Solar Empire
03. Unstable Matter
04. Beware the Blind Spots
05. Icarus Flight
06. Charcoal and Chalk
07. Bruises and the Cuts
08. Murderers
09. Full Stop
10.
Omen
11. The Void
12. Everything Burns
13. Waves

Wydawca: Zeppelin Records (2015)

Ocena szkolna: 4+

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły