Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Recenzje :

The Obsessed - The Church Within

doom metal, The Obsessed, Encyclopaedia Metallum, Black Sabbath, The Church Within, Wino, Saint Vitus, rock and roll

Doom metalowy The Obsessed pochodzi z Maryland i jak podaje Encyclopaedia Metallum, jest jednym z najstarszych amerykańskich zespołów zainspirowanych twórczością Black Sabbath. Faktycznie ich początki sięgają lat siedemdziesiątych. „The Church Within” to ich trzeci album, wydany w 1994 roku, po którym nastąpiła szesnastoletnia przerwa w działalności. Jest więc zamknięciem pewnego etapu.

Liderem zespołu jest Wino, który parę lat spędził też w Saint Vitus, co może być dobrym wyznacznikiem twórczości samego The Obsessed. Ich muzyka jest wyraźnie w stylu retro, nie tylko z dzisiejszego punktu widzenia, ale była stara już w momencie kiedy się ukazała. Oparta jest na brnących muliście melodiach, w których odnaleźć można ołowianą frywolność stłumionego rock and rolla. W oparach duszności, ale ma on w sobie jednak taką przebijającą się radość tego grania. Można tu natrafić na więcej skoczności jak w „Streamlined”, lecz w większości gitary są powolne i układające się we wciągające pasaże, prezentując też trochę bardziej poplątanego grania i solówki, w których potrafią też fragmentarycznie przyspieszyć i pocisnąć bardziej na ostro. W przeważającej większości wszystko jednak jest stonowane, jakby zadymione i w ciemnozielono-szarym kolorze. Podobnie rzecz ma się z wokalem, który bardzo dobrze wtapia się w to tło. To w dużej mierze on wprowadza ten starorockowy klimacik. Piosenki zaś są, można powiedzieć, delikatne. Oddziałujące na wyobraźnię, ale nie wbijające się zbyt nachalnie do świadomości. Takie raczej kłapouchowe rozważania o sprawach tego świata, jak w piętnującym wszelkie zło „Climate Of Despair”. Wyjątkiem od tej reguły jest natomiast „A World Apart”, w którym nad spokojny i stateczny świat nadciąga burza i zrywa się porywista wichura: „This world’s hell. Your world’s hell.” No, tak to tu jeszcze nie było i do końca już nie będzie.

„The Church Witin” to płyta miła dla ucha i powodująca taki upajający stan ducha. Słucha się jej przyjemnie, wprawia w dobry nastrój i tak sobie spokojnie mija bez jakichś przebłysków. Dobra do porannej kawy w leniwą niedzielę.

Tracklista:

1.To Protect And To Serve
2. Field Of Hours
3. Streamlined
4. Blind Lightning
5. Neatz Brigade
6. A World Apart
7. Skybone
8. Streetside
9. Climate Of Despair
10. Mourning
11.Touch Of Everything
12. Decimation
13. Living Rain

Wydawca: Hellhound Records (1994)

Ocena szkolna: 4

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły