Naturalne Mazury
Anotherland
Recenzje :

Saint Astray - Abyss

Saint Astray, doom metal, gothic metal, Abyss, Crematory

Saint Astray pochodzą z Norymbergi i grają melodyjny doom/gothic. „Abyss” jest ich drugą płytą, wydaną w kwietniu 2016 roku. Znajduje się tu dziesięć utworów, które, zapisane w okręgu, się spajają, bowiem ostatni „27” wraz z tytułem intra „Years Of Masquerade” tworzą główną frazę jego refrenu. Mało ciekawy jest za to przód okładki. Pewne zastrzeżenia można mieć również co do muzyki.

 

Saint Astray ma pewien swój klimacik tworzony głównie przez wokale. Śpiew jest głęboki, zdarty i potrafi wyciągać płynne i sentymentalne frazy. Wspierany jest okazjonalnym, gardłowym growlingiem i nie do końca udanym czystym głosem. Są tu całkiem udane refreny jak w „Lucicry”, „Candle On My Grave”, „Eschaton” i „27”. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że brakuje tu muzyki. Gitary i perkusja są rzadkie, a klawisze nie nadrabiają w zapełnianiu tła. Tak nie mogą się rozkręcić te kawałki i eksplodować większą mocą. Gdyby oni szli w smutek i powolność, to co innego, ale oni stawiają na śpiewność i melodykę, więc mi tu po prostu brakuje energii. Ogólnie stylistyka podobna do Crematory wraz z wszelkimi jej wadami, które dla mnie są podobne.

Niby jest OK, niby piosenki są w porządku, ale jakieś to niedorobione i przynudnawe. Dwunastominutowy „Crossroads” wyraźnie daje taki sygnał, a następny "Sorrow" go ewidentnie potwierdza. Są przebłyski, ale w pewnym momencie człowiek zdaje sobie sprawę, że mogliby już dobijać. Przynajmniej ja miałem takie, powtarzające się za każdym razem, wrażenie.

 

Tracklista:

01. Years of Masquerade
02. Abyss
03. Lucicry
04. Ever Ice
05. The Golden Cage
06. Candle on My Grave
07. Crossroads
08. Sorrow
09. Eschaton
10. 27

Wydawca: DarkTunes Music Group (2016)

Ocena szkolna: 4-

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły