Castle Party 2020
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Sadness - Danteferno

Danteferno, Sadness, gothic, doom metal, metal, avant-garde metal, Christina Christine, Ames De Marbre, Steff Tefry, Paradise Lost, Therion

„Danteferno” to druga płyta szwajcarskiego Sadness, na której, podobnie ja na debiucie, odpłynąć można w dość odległe od siebie objęcia gotyckiego doom metalu, od delikatnych i subtelnych, przez teatralno-awangardowe, aż po cięższe metalowe. W każdym z tych rodzajów zespół czuje się dobrze tworząc ciekawe kompozycje i potrafiąc uwypuklić w nich różnego rodzaju emocje.

Na „Danteferno” śpiewa Christina Christine, czyli ta sama wokalistka, która nagrywała z Sadness „Ames De Marbre”. Choć można powiedzieć, że uzupełnia ona podstawowe partie Steffa Tery to jest to uzupełnienie znaczące w skali całości i bardzo błyskotliwe. Daje wiele emocji i dociera wręcz natarczywie do słuchacza swoją płaczliwością, uczuciowością i wyeksponowanym erotyzmem. Szczególnie „Aphrodite’s Thorns” to taki intymny i kuszący, śpiewny monolog z pianinowym podkładem. Dużo tego afektu jest także w niezwykle klimatycznym „Below The Shadows”, gdzie jednak śpiewy odbywają się naprzemiennie lub razem w duecie. Steff bowiem też potrafi przybrać łagodniejsze tony na zmianę z tymi bardziej złowrogimi, a także z rozłożystym gotyckim śpiewem w stylu Paradise Lost jak na przykład w „Delia”, czy trochę starotherionowych "Tribal" i „Talisman”. Pewnej takiej tajemniczości, podniosłości tej sztuki dużo jest jednak w każdym kawałku. Zaczyna się tak patetycznie, trochę podniośle, a trochę groteskowo, a potem tej atmosfery napięcia, dramaturgii i gmatwaniny namiętności już nie zakłócają nawet te mocniejsze gitarowo fragmenty z regularnym śpiewem. Pojawiają się niespodziewane instrumenty oraz egzotyczne zagrywki i inne odgłosy. Przez cały czas czuć tą zagadkową aurę jak w przepełnionym smutkiem i wyrzutem „The Mark Of Eldest Son” czy enigmatycznym „Shaman” z duchowymi obrzędami w tle.

Poszczególne utwory są więc zupełnie inne od siebie, ale całość zamyka się w określonej otoczce, tworząc wspólną duchowość i utrzymując się w tym samym nastroju. Oprócz tego znalazło się miejsce, żeby również trochę pograć i coś efektowniejszego zaśpiewać: „When I look back on your misery…”. Płyta fascynująca i trafiająca do świadomości.

Tracklista:

1. Danteferno
2. The Mark Of The Eldest Son
3. Tribal
4. Delia
5. Below The Shadows
6. Shaman
7. Aphrodite's Thorns
8. Talisman

Wydawca: Godhead Recordings (1995)

Ocena szkolna: 5

Komentarze
zsamot : Ceny na legalu tych dw óch CD to obecnie absurd, czekam na wznowienia.
leprosy : Jedynka podobne jak dwójka godna zapoznania. To jedna z tych kapel który...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły