Malevolent Creation - Eternal
Zadra
Paradoks
Recenzje :

Malevolent Creation - Eternal

Malevolent Creation, Brett Hoffmann, Jason Blachowicz, Eternal, Dave Curloss, death metal

„Eternal" jest czwartą płytą Malevolent Creation i pierwszą, na której nie wystąpił Brett Hoffmann. Zespół nie zdecydował się jednak na zatrudnienie nowego wokalisty, a jego obowiązki wziął na siebie basista Jason Blachowicz. Na „Eternal” zadebiutował za to perkusista Dave Curloss, który miał zagościć w składzie na długie lata. A co w muzyce? Chyba nikt się nie zdziwi jak powiem, że nic nowego. Malevolent Creation rzeźbi w skale swój ciężki death metal i od tego nie ma odwołania.

 

Cała płyta jest bardzo zwarta i jednolita. Kolejne odsłony przynoszą kolejne deathowe gruzowiska, z dewastującą perkusją i masywnymi gitarowymi riffami. Dużo tu techniczności i miażdżącej siły, a mało melodii i muzycznej harmonii. Malevolent Creation znęca się nad instrumentami, wyzyskując z nich maksymalnie mocne i demolujące dźwięki, które wydostają się z nich niczym z dobrze naoliwionych i pracujących na pełnej parze tłoków. Nie jest to wcale bardzo szybkie granie, ale nastawione na przygniecenie słuchacza i nie pozostawienie mu żadnej życiowej przestrzeni. Czasem bas z perkusją szaleją w obwodzie, a gitary i wokale są wręcz wolne jak w „Blood Brothers”. Są jednak i te ekstremalne uderzenia, kiedy z głośników sypie się grad blastów, czego najlepszym przykładem jest utwór „To Kill”.

Dodając do tego pesymistyczne, śmiertelne i wojenne teksty mamy obraz płyty bardzo klasycznej, wyciskającej maksa z death metalowego stylu i nie odstępującej go ani na krok. Dla smakosza jest to pełnowartościowe danie, jednak jakby ktoś chciał posmakować jakichś bardziej wykwintnych przypraw i dodatków, może czuć się nieco niedowartościowany. Płycie brakuje bowiem wyrazistości w kompozycjach. Cały czas jest dobrze, ale wciąż podobnie i bez fajerwerków. Brakuje chwytliwych wokaliz, a solówki tez niczym specjalnym nie zachwycają. Solidne rzemiosło, ale przydało by się je jeszcze trochę doszlifować artystycznie.

 

Tracklista:

01. No Salvation
02. Blood Brothers
03. Infernal Desire
04. Living In Fear
05. Unearthly
06. Enslaved
07. Alliance Or War
08. They Breed
09. To Kill
10. Hideous Reprisal
11. Eternal
12.
Tasteful Agony

Wydawca: Pavement Music (1995)

Ocena szkolna: 4

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły