Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Recenzje :

Helheim - Yersinia Pestis

Yersinia Pestis, Helheim, rock, black metal

„Słuchać poddani króla! Nadchodzi zaraza. Tylko niewielu uniknie jej śmiertelnego uścisku. Strzeżcie się swoich krewnych, strzeżcie się nawet swojej rodziny, bo może przynieść czarną śmierć do waszych domów.” Tak cofamy się do roku 1349, a „Yersinia Pestis” to oczywiście pałeczka dżumy, która w czternastym wieku zdziesiątkowała i przetrzebiła ludność Europy. Jest to motyw przewodni płyty Helheim o tym tytule.

Motyw dotyczący wprawdzie tylko przytoczonego intra i pierwszego utworu, ale za to świetnie wprowadzający w klimat całej płyty. Po średniowiecznym wstępie następuje numer ostry i mroźny, ale też wzbogacony klawiszową warstwą rozcieńczającą i taki klimat pozostanie już do końca. Główną dominantą jest tu black metal, ale wszechstronny stylistycznie. Czasem wyłaniają się z niego i całkiem rockowe zagrywki. Raz jest bardzo mocno i dosadnie, a w innych miejscach więcej jest instrumentalnej rozłożystości, gdzie gitary stają się bardziej swawolne i ekspansywne, a klawisze nabierają większego znaczenia. Szczególnie widoczne jest to w „God Of Slander”, ale trzeba przyznać, że na całej płycie takich pochłaniających i wkręcających muzycznie momentów jest całkiem sporo, przez co całość nabiera znacznej atrakcyjności.

Podobnie rzecz ma się z wokalami. Już sam fakt, że wokalistów jest dwóch powoduje naturalny podział na zdarty growl i bardziej blackowy skrzek, ale obaj krzykacze modulują swoje głosy i ubarwiają, jak mogą swoje kwestie, a dodatkowo teksty dzielą się na angielskie i norweskie.

O tym, że album ma rockowego pazura już wspominałem. Kawałki typu „Warlot”, „God Of Slander”, czy potężny „Iron Icon 9” są nawet całkiem przebojowe. Jest to kolejny atut, który posiada ta płyta. Innymi są również wspomniany instrumentalizm oraz mroźny i szorstki klimat. Do tego dochodzi trochę efektów, jak w „Yersinia Pestis” czy „Den Glemte Lov” i wychodzi kawał chwytającego i interesującego grania. Moim zdaniem bardzo dobry album.

Tracklista:

01. Helheim4
02. Yersinia Pestis
03. Stones to the Burden
04. Sinners Wake
05. Elde
06. Warlot
07. Den Glemte Lov
08. God of Slander
09. Iron Icon 9
10. Hjelmstorm

Wydawca: Massacre Records (2003)

Ocena szkolna: 5

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły