Ohlsson
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Aghtast - Hexerei Im Zwielicht Der Finswternis

Aghast, Hexerei Im Zwielicht Der Finsternis, Andrea Haugen, Tanja Stene, Samoth, Emperor, Fenriz, Darkthrone, dark ambient, Morbid Noizz Productions, Hagalaz’ Runedance, Aghast Manor, folk

Aghast to tajemniczy twór, który trwał przez chwilę w połowie lat dziewięćdziesiątych i pozostawił po sobie jedną płytę „Hexerei Im Zwielicht Der Finsternis”. Stoją za nią Andrea Haugen i Tanja Stene, czyli ówczesne żony, odpowiednio Samotha z Emperor i Fenriza z Darkthrone. Panie przeobraziły się w wiedźmy i zanurzyły w demonicznym dark ambiencie. Efekt jest iście upiorny, a płyta odniosła sukces, doczekując się wielu wznowień, także wiele lat po rozpadzie zespołu. U mnie znalazła się kaseta wydana w 1996 roku przez Morbid Noizz Productions.

 

Muzyka Aghast to jest jakiś straszliwy rytuał. Zamykając oczy można znaleźć się w przerażającym świecie, gdzie istnieją tylko odcienie czerni i szarości. Mi to się kojarzy z podmokłą, zamgloną łąką, gdzie nad ranem dzieją się niesamowite rzeczy. Gdzie złe duchy wykorzystują ostatnie chwile nocy, aby opętać i zawładnąć duszą przerażonego człowieka. Zresztą okładka i wewnętrzne zdjęcia autorek również nakierowują na taką interpretację. Tło tworzą syntezatory, a w „Totentanz” również szamańskie bębny, ale prawdziwą zmorą są odgłosy. Szepty, krzyki, wrzaski, paranoiczne śmiechy, jakieś niezrozumiałe zawodzenia. Wszystko to jest bardzo złowrogie i tajemnicze. Mimo, że jest tu mało dźwięków i pod względem muzycznym niewiele się dzieje, to udało się wytworzyć kapitalną atmosferę grozy. To jest prawdziwy dreszczowiec. Nieharmonijny, niespójny, bez śladu żadnej melodii, ale o bardzo trafnie wyłapanym klimacie.

Nie jest to długie. Płyta zawiera osiem utworów, w tym jedno krótkie intro i zamyka się w trzydziestu pięciu minutach. Dlatego też nie ma w niej dłużyzn i nie powoduje znużenia. Można się wkręcić, a po zakończeniu trzeba przez chwilę dojść do siebie. Odegnać widma i złe mary i dopiero powrócić do świata żywych.

Szkoda, że Aghast nie przetrwał. Nie wiadomo jak dalej mogłoby się to potoczyć. Obie wiedźmy pozostały jednak w świecie muzyki, współpracując z różnymi zespołami. Na scenie bardziej zaistniała Andrea, która już wkrótce powołała do życia swój folkowy Hagalaz’ Runedance, a od 2012 roku powróciła do mroku nocy wskrzeszając projekt pod nazwą Aghast Manor.

 

Tracklista:

01. Enthrall
02. Sacrifice
03. Enter the Hall of Ice
04. Call From the Grave
05. Totentanz
06. The Darkest Desire
07. Das Irrlicht
08. Ende

Wydawca: Cold Meat Industry (1995)

Ocena szkolna: 4+

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły