Klawiszowiec Dioramy, Felix Marc, na dniach wyda swój debiutancki solowy album "Pathways". Na krążku znajdą się kompozycje w klimatach elektroniki, new wave'u i melodyjnego popu, z silnymi nawiązaniami do muzyki lat '80. Kto już dziś ma ochotę posmakować twórczości Felixa, może zapoznać się z promującym płytę video "Give Back The Moments" na oficjalnej stronie muzyka i MySpace.
Komentarze kontragekon : No jasne, że Felek wygra :-) Jak nie na papierze, to chociaż mentalnie!!!...
Angelwing : Kurde z Gekonem sie wkurzamy od dwóch dni! Bo co to za interes kurde takie...
kontragekon : Ale to bez sensu jest :// Nie o to chodzi. Mój kumpel mógłby to zr...
31 maja nakładem nowego wydawnictwa machineKUNT, zajmującego się damskimi projektami na scenie dark independent, ukaże się "Extreme Women In The Dark Future", składanka zawierająca utwory zespołów, w których frontmenem są kobiety. Będziemy mogli usłyszeć 18 nagrań, głównie z takich gatunków jak EBM, industrial, trip-hop oraz experimental noise. Niektóre z projektów nigdy wcześniej nie wydawały jeszcze swoich utworów.
Komentarze Phantom : Przepraszam dalem ciala. Chiasm kojarze zarowno z gry Bloodlines jak i z z jakis...
Nenar : Chiasm może ci się skorjarzyc z Vampire Mascarade: Bloodlines jeśli grał...
Phantom : Kobiet na scenie dark independent jest bardzo niewiele. Przyznam sie bez bicia,...
Sadman to kolejny europejski reprezentant sceny electro/synthpop. Duet pochodzi ze Szwecji, więc można stwierdzić, że są jednym z pionierów tego gatunku w tej części Europy. Inspiracje jakie legły u podstaw tego wydawnictwa zapowiadały album niezwykle interesujący. Duet bowiem nie ukrywa swych inspiracji twórczością takich zespołów, jak Depeche Mode, Recoil czy Radiohead. Tak więc łatwo się domyślić, że mamy do czynienia z kolejnym klonem wyżej wymienionych grup, ale jakże uroczym.
Na 9 maja planowana jest premiera debiutanckiego albumu niemieckiego zespołu God Experiment "Delivered Hate Object". Na płycie
oprócz 12 elektroniczno-industrialnych, eksperymentalnych utworów znajdziemy także książeczkę
w wersji elektronicznej z tekstami utworów. Dodatkowo głosu do utworu "Victim"
użyczyła Malea, która współpracowała już z takimi zespołami jak Covenant, VNV
Nation czy Sucide Commando.
Jak informowaliśmy wcześniej, na początku czerwca ukaże się najnowsza płyta australijskiego duetu Angelspit. Miesiąc oczekiwań na nowy materiał umilić ma fanom prezent "Bloodpack", napakowany cyfrowymi błyskotkami w postaci tapety na pulpit autorstwa Destroyx, naczelnej grafik zespołu (oraz jego członkinią) a także muzycznym zwiastunem nowego krążka czyli nagraniem "Skinny Little Bitch" dostępnym do bezpłatnego ściągnięcia na platformie last.fm zespołu. Przypominamy też, że na oficjalnej stronie Angelspit można nabyć przedpremierową wersję nowego albumu "Blood Death Ivory".
Nakładem Tympanik Audio Records ukaże się nowa płyta słowackiego czynu Disharmony, jednego z młodszych reprezentantów sceny dark electro na Starym Kontynencie. Album "Cloned: Other Side Of Evolution" zawiera zremiskowane nagrania z fantastycznie przyjętego trzeciego albumu "Malignant Shields" (2007) a ponadto ulubione nagrania duetu oraz trzy premierowe tracki. Krążek ukaże się 20
maja tego roku.
Lata 90 to wysyp wszelkiej maści zespołów industrialnych. Popularność tego gatunku spowodowała, że wytwórnie raz po raz atakowały słuchaczy nowymi tego typu tworami, przez co ciężko było w tej materii o niepowtarzalność i odkrywczość. Kolejna, tworzona w wielkich bólach, płyta KMFDM "Symbols" zapowiadana była jako wielki muzyczny hołd złożony ikonom tego gatunku. Dlatego też do albumu podeszłam ostrożnie.
W sobotę, 10 maja w krakowskim Notabene Club odbędzie sie kolejna edycja Electroperversion - Dark Independent Party. Muzyka: EBM, electro industrial, dark electro, electro pop, synthpop, future pop, darkwave, IDM, experimental electronic, industrial rock, old school EBM, TBM. Imprezę poprowadzą Frontman i Poison. DarkPlanet patronuje imprezie.
Projekt solowy Buben ujrzał światło dzienne w roku 2001 i od tego czasu pojawiło się kilka albumów wydanych przez różne wydawnictwa. Vladislav Buben, wykładowca psychologii, prezenter radiowy i inżynier dźwięku zaczynał karierę jako muzyk punkrockowy w zespole Barflys Dream, potem udzielał się w grupach Fat Not Dead, Bachus, Over Voltage, Zhraja, Ambassador 21, Ego i wielu innych których muzyka była dość szeroko rozpięta gatunkowo - od gotyku po electro-industrial. Płyta "Furor Poetics" jest samodzielnym projektem darkambientowym artysty.
Douglas McCarthy i Vaughan (Bon) Harris, od lat niezniszczalny filar brytyjskiej EBMowej grupy Nitzer Ebb powracają. Duet połączył swe siły z Jasonem Payne (który grał na perkusji na nagranym w 1995 roku albumie "Big Hit"), aby ukończyć pierwszą studyjną płytę tej formacji po ponad 10 letnim milczeniu. I to nie koniec znajomych nazwisk - grupa na stanowisko producenta zatrudniła słynnego Marka Ellisa, znanego lepiej pod pseudonimem Flood (współpracował m.in. z Depeche Mode, U2).
"Frost: Sent To Destroy'' to tytuł nowej EPki norweskiej grupy Combichrist. Krążek jest następcą wydanego w 2007 roku studyjnego albumu "What The F**k Is Wrong With You People?" i zawiera zupełnie świeże nagrania utrzymane w techno-industrialnym klimacie. Andy LaPlegua, niekwestionowany lider formacji, zamierza wypuścić EPkę jeszcze tego lata, jednak do informacji nie podana została dokładna data wydania. Wiadomo jedynie, że jedną ze ścieżek będzie remiks Johana Van Roya z belgijskiego projektu Suicide Commando.
Komentarze Phantom : Hm....moja cicha nadzieja jest aby nowy album oscylowal aranzacja wokol wyd...
KMFDM to bez wątpienia czołówka światowego industrialu. Wspólnie z Ministry i Die Krupps stanowią świętą trójcę tego gatunku. Jednak trudno ostatnio po ekipie Ala Jourgensena czy po niemieckim Die Krupps doczekać się świeżego, premierowego materiału, raczej tylko kompilacji "the best of" czy pożegnalnych albumów z coverami. Tak więc na placu boju pozostaje jedynie amerykańsko-niemiecki kwintet KMFDM, regularnie wydając nowy materiał. Ostatnią płytą zespołu jest wydany w 2007 roku "Tohuvabohu". Tytuł zdradza, że będziemy mieli do czynienia z chaosem totalnym. Chaos - owszem jest, ale nazbyt go dużo. Nowej płycie brak spójności, a i do zawartości można by się przyczepić...
W niespełna rok po wydaniu "I", Niemcy z Die Krupps powrócili z kolejnym wydawnictwem, utrzymanym w bardzo podobnej konwencji. Jak się jednak okazuje, podobny efekt został uzyskany przy użyciu zupełnie innych środków.
Jeśli ktoś myślał, że Rammstein jest pierwszym zespołem, który połączył elektronikę z ciężkim graniem, to się mylił. Die Krupps - również niemiecki zespół, działający od początku lat 80-tych dość skutecznie próbował łączyć cięższe rytmy z elektroniką. Początek lat 90-tych wydaje się być apogeum ich twórczości, gdzie w sposób najbardziej wyrazisty zaakcentowane zostało to połączenie.
Dotychczas jakikolwiek kontakt z twórczością zespołu KMFDM zniechęcał mnie do bardziej wnikliwego badania ich muzycznych dokonań. Postanowiłam jednak dać zespołowi jeszcze jedną szansę i sięgnęłam po nieco nowszy materiał: "Adios", kończący (chwilowo) działalność formacji. Po zapoznaniu się z materiałem wiem już, że nie warto wyciągać zbyt pochopnych wniosków na podstawie wczesnych, często pozostawiających wiele do życzenia dokonań. Nie jestem w stanie o tej płycie powiedzieć złego słowa.
Gdybym miał wskazać zespół, który w moich oczach był objawianiem polskiej sceny ciężkiego grania w ostatnich latach, to byłby to właśnie StrommoussHeld. Nie Behemoth, który podbija teraz świat i jest jednym z najważniejszych i najbardziej nowatorskich obecnie zespołów metalowych na świecie, nie Decapitated, które wbiło się do panteonu najlepszych technicznego death metalu, nie Riverside, który podbija scenę progmetalową, a właśnie katowicki StrommoussHeld. Dlaczego? Bo muzyka tego zespołu wyprzedzała swoje czasy.
Komentarze oki : a mnie porwali przynajmniej EPką a że się pysznili - wydać pierwszy a...
oki : rzeczywiście świtny zespół - właśnie słucham ich Halfdecade...
Po wieloletniej tułaczce po zakamarkach elektronicznej sceny undergroundowej na powierzchnię wyłania się Jairus Khan, inicjator projektu Ad·ver·sary. Jego debiutancka płyta "Bone Music" ukaże się 13 maja tego roku nakładem Tympanik Audio Records. Kanadyjczyk zanim zyskał status gwiazdy nurtu experimental/industrial podczas amerykańskiej trasy koncertowej supportował takie zespoły jak Terrorfakt, Adam X, Antigen Shift, Cyanotic, Iszoloscope nadając także nowe, zremiksowane oblicze nagraniom wyżej wymienionych bandów.
Pod koniec maja ukaże się debiutancki album holenderskiej grupy Mono-Amine pod tytułem "Industrial Thought Patterns". Duet oferuje nam osiem hipnotyzujących, miażdzących i nieznośnie przekształconych utworów w oryginalnym a zarazem potężnie industrialnym stylu sygnowanym marką Mono-Amine. Album jest wysoce dynamicznym powiewem świeżej energii, agresji i emocji miotającymi członkami formacji. Krążek "Industrial Thought Patterns" dostępny będzie od 27 maja dzięki wytwórni Vendetta Music.
Komentarze amorphous : Ja mam chyba zboczenie zawodowe ale nazwa kapeli mnie rozbawila ;-) Mysle,...
Harlequin : heheh, czy to bedą industrialne covery Death z plyty "Individual Thought Patte...
Trzeci album włoskiego tria Void Of Silence, to jedna z tych płyt, które mogą, a nawet powinny zagościć w odtwarzaczu na dłużej. "Human Antithesis" to nie jest bowiem kolejny doommetalowy krążek, jak zwykło się muzykę zespołu opisywać w internecie. Omawiane wydawnictwo choć wydaje się być naturalną kontynuacją "Criteria Ov 666", to krok jaki zespół wykonał jest po prostu ogromny.
Włoska scena metalowa należy chyba do najdziwniejszych. Pomijając hardcore'owe piosenki śpiewane przez Silvio "Skullgrindera" Berlusconiego, ciężko jest wskazać jakąś formację, która jest gwiazdą pierwszego formatu. Kiedyś na scenie namieszał trochę Rhapsody, ale na dłuższą metę nic się tam nie dzieje. Wszystkie bardziej wartościowe formacje jak choćby Devil Doll, Ephel Duath, Sadist, Aydra czy właśnie Void Of Silence działają gdzieś na uboczu nie rzucając się w marketingowy wir.

