Tag: adrian
Recenzje :

Waroath - Infernal Tortures Blades

Waroath - Infernal Tortures Blades

Nakładem wytwórni Putrid Cult ukazała się pierwsza płyta Waroath. Projekt, którego filarami są Adrian z Empheris i człowiek tysiąca zespołów – Wened, miał do tej pory na koncie dwie demówki i jeden split. Album „Infernal Tortures Blades” nie jest jednak wyjściem z cienia, bo właśnie pozostanie w cieniu głębokiego podziemia jest podstawową wartością tej muzyki. Wszystko musi więc być nie tylko złe i obskurne, ale też bardzo prymitywne i pozbawione jakiejkolwiek ogłady. I takie właśnie jest.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Waroath - Conjuration Of Wargods

Waroath - Conjuration Of Wargods

Waroath to jeden z niezliczonych projektów Weneda, tym razem z udziałem Adriana z Empheris. Na pierwszym demie „Conjuration Of The Wargods” gitarę i bas nagrał Neimad. Zostało ono wydane przez Putrid Cult w liczbie dwustu ręcznie numerowanych egzemplarzy, z których dwudziesty piąty należy do mnie. Materiał jest głęboko podziemnym hołdem dla zagranicznych i polskich mistrzów Weneda, których w liczbie szesnastu wymienia w okładce. Wśród nich znajduje się Running Wild, którego cover możemy usłyszeć na kasecie.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Empheris/Hellish - The Rest Are Remains

Empheris/Hellish - The Rest Are Remains

„The Rest Are Remains” to wspólne wydawnictwo Empheris i Hellish. Zespoły te są ze sobą powiązane osobowo, więc wszystko zostaje w rodzinie. Ich zbiorczy wysiłek zarejestrowała częstochowska Metalrulez Productions tylko na kasecie limitowanej do dwustu egzemplarzy, z których mój ma numer 92.

Więcej Komentarz

Relacje :

Betrayer, Supreme Lord, Feto In Fetus, Empheris - Piwnica pod Harendą, Warszawa

Betrayer, Supreme Lord, Feto In Fetus, Empheris - Piwnica pod Harendą, Warszawa

Harenda jest jednym z najstarszych klubów w Warszawie, jednym z kilku, które były „od zawsze”. Koncerty metalowe odbywają się tam jednak od niedawna. Słyszałem o kilku imprezach, ale osobiście stawiłem się tam po raz pierwszy. Okazja jednak była nie byle jaka. Po dwudziestu latach na scenę powrócił legendarny Betrayer. Takiego wydarzenia nie mogłem ominąć.

Więcej Komentarz