
Po „Creative Killings” Sinister został bez gitarzysty, gdyż zespół opuścił Bart van Wallenberg. Na jego miejsce, po czterech albumach przerwy, powrócił Ron van de Polder, ale pojawił się również całkiem nowy nabytek Pascal Grevinga. Więcej osób oznacza więcej możliwości, choć, szczerze mówiąc, w praktyce wcale tego nie widać. Owocem ich pracy została płyta „Savage Or Grace”, która chluby temu zespołowi raczej nie przynosi.

Królowa mroku powraca do Polski. Już za 2 tygodnie Chelsea Wolfe zagra na jedynym koncercie w kraju tego lata. Twórczyni rewelacyjnego albumu „Abyss” po 3 latach zatęskniła za Polską i przyjedzie 14 sierpnia do Poznania promować swoje ostatnie wydawnictwo „Hiss Spun”, które ujrzało światło dzienne we wrześniu 2017 roku. Sama autorka komentuje materiał bardzo tajemniczo - „album jest cykliczny, podobnie jak ja i moje nastroje. To rodzaj egzorcyzmów, w których nie zgadzam się sama ze sobą”.

Eric De Windt nie zagrzał na długo miejsca w Sinister i na następcę „Aggressive Measures” trzeba było szukać nowego wokalistę. Chociaż słowo wokalistę jest tu nie do końca na miejscu. Na „Creative Killings” za mikrofonem stanęła bowiem Rachel Heyzer z Occult, co wywołało niemałe zaciekawienie, jak poradzi sobie w tak rzeźnickiej i skomasowanej muzyce.

Królowa mroku powraca do Polski. Chelsea Wolfe zagra na jedynym koncercie w kraju tego lata. Twórczyni rewelacyjnego albumu „Abyss” po 3 latach zatęskniła za Polską i przyjedzie 14 sierpnia do Poznania promować swoje ostatnie wydawnictwo „Hiss Spun”, które ujrzało światło dzienne we wrześniu 2017 roku. Sama autorka komentuje materiał bardzo tajemniczo - „album jest cykliczny, podobnie jak ja i moje nastroje. To rodzaj egzorcyzmów, w których nie zgadzam się sama ze sobą”.
amorphous : Ja raczej też
rob1708 : będę tradycyjnie 50/50

22 stycznia 2016, nakładem wydawnictwa Mag ukazała się nowa powieść Davida Mitchella - "Czasomierze". Thriller metafizyczny, refleksja nad śmiertelnością i kronika naszych konsumpcjonistycznych czasów - "Czasomierze" to panoramiczna, pełna błyskotliwych pomysłów powieść autorstwa Davida Mitchella, któremu niezwykła wyobraźnia pisarska przyniosła sławę jednego z najciekawszych twórców pokolenia. W pewien upalny dzień w 1984 roku piętnastoletnia Holly Sykes ucieka z domu i spotyka starszą panią, która proponuje jej kubek herbaty w zamian za „schronienie”. Minie kilkadziesiąt lat, zanim Holly zrozumie, o jakie schronienie prosiła nieznajoma.

Knock Out Productions prezentuje trasę Never Say Die!, w ramach której 26 kwietnia 2016 roku w krakowskiej Rotundzie wystąpi Emmure, któremu towarzyszyć będą: Northlane, Despised Icon, Chelsea Grin, Hundreth, Hellions. Zapowiada się wieczór pełen deathcore’owej jazdy, metalcore’owych melodii i hardcore’owego klimatu. Amerykańska załoga Emmure jest niezmiennie dowodzona przez kontrowersyjnego wokalistę Frankiego Palmeri. Zabawa polega na tym, że w 2015 roku pożegnali się z nim wszyscy dotychczasowi koledzy i póki co nie wiadomo, kto będzie wokaliście towarzyszył na scenie.

Zjawiskowa Chelsea Wolfe już na początku przyszłego tygodnia na dwóch koncertach w Polsce. Polskie występy będą częścią europejskiej trasy promującej najnowszy album "Abyss", którego premiera miała miejsce 7 sierpnia. Artystkę zobaczymy 10 listopada w warszawskim klubie Proxima i dzień później w poznańskim klubie Blue Note. W roli supportu wystąpi równie intrygujący A Dead Forest Index. Album "Abyss" ukazał się nakładem Sargent House. Zestaw wypełnił 11 kompozycji, które powstały w Dallas, w Teksasie.

Agencja Go Ahead oraz PW Events zapraszają w listopadzie na dwa koncerty Chelsea Wolfe: 10 listopada Proxima / Warszawa oraz 11 listopada Blue Note / Poznań. Artystka przyjedzie do Polski, by promować najnowszy album "Abyss". Czwarty longplay wokalistki z Kalifornii ukaże się 7 sierpnia nakładem Sargent House. Będzie zawierał jedenaście utworów, które powstały w Dallas, w Teksasie. Nad brzmieniem czuwał John Congleton (St. Vincent, Swans). Bilety już od 69zł dostępne m.in. na www.pwevents.pl

6 listopada 2013 roku ukazała się nowa powieść autora "Atlasu Chmur" - Davida Mitchella. Tym razem jest to powieść historyczna osadzona w XVIII wiecznej Japonii. Wyobraź sobie imperium, które na półtora wieku odcięło się od świata. Nikt nie może go opuścić, obcokrajowcy nie są wpuszczani, ich religii zakazano, a ich poglądy są traktowane głęboko nieufnie. Mimo to nadal istnieje wąskie okno do wnętrza tego kraju - twierdzy: sztuczna, ogrodzona murem wyspa, połączona z portem na stałym lądzie i obsadzona jedynie garstką kupców z Europy. Jednak zamknięta Brama Lądowa nie może zapobiec spotkaniom umysłów – ani serc.
Brytyjski pisarz David Mitchell opublikował “Atlas chmur” w 2004 roku, natomiast pierwsze polskie wydanie pojawiło się już w 2006. Jednak dopiero ekranizacja książki z 2012 roku w reżyserii Toma Tykwera i rodzeństwa Wachowskich przyniosła jej w naszym kraju (i nie tylko) ogromną sławę. Wydawnictwo MAG wznowiło tytuł w listopadzie i cieszy się on ogromną popularnością od wielu miesięcy. I dobrze, książka zasługuje na rzeszę czytelników nawet, jeśli przyczynił się do tego film. Jednak jest pewien szczegół - wersja filmowa nie oddaje nawet w połowie tego, co znajduje się w powieści i warto jednak od książki zacząć swoją przygodę.Benjamin_Breeg : czytałem, szału ni ma

