Jimmy : E tam gadka szmatka nie jest potrzebna, idąc na koncert chce muzyki a nie kon...
minawi : mi brakowało większego kontaktu z publicznością, myślałam, że...
Jimmy : Dobra recenzja. A na koncercie zdecydowanie brakowało Revolve.
Premiera drugiego albumu Deathcamp Project - "Painthings" będzie miała miejsce jedenastego listopada. Album zawierać będzie w sumie ponad 44 minuty muzyki. W nagraniu płyty wzięło udział dwoje gości: Wojciech Król (Controlled Collapse, Clicks), którego partie syntezatorów znalazły się w utworach "No Cure" i "ThroughThe Fire". Natomiast w kompozycji tytułowej będzie można usłyszeć partię skrzypiec autorstwa Ewy Jabłońskiej, na co dzień związanej z grupą Indukti. Wydaniem albumu ponownie zajmie się Alchera Visions.
Oceniając tą płytę mozna mieć nie lada problem. Piosenki są tak zróżnicowane, że powinno się je oceniać oddzielnie i można by użyć całej skali przebywając tą sinusoidę nastrojów i opisując duchowe wzloty i upadki jakich doświadcza się podczas obcowania z tym materiałem.
Zwierzu : Faktycznie album w pierwszej połowie do bani... Później sporo lepiej. Tyt...
Vlaad : kto wie... może uda mi się namówić na ten wyjazd kogo trzeba :>
HardKill : Ale za to jest 20.11.2011 w Szczecińskim Free Blues Club więc droga Vlaa...
Vlaad : Dlaczego nic w Trójmieście!!!! Poszłabym na 1000%
Alpha-Sco : Phi, a skąd wiadomo, że ten malutki ludzik to akurat Ty? Ściemniasz i tyle...
amorphous : Eee tam dwadzieścia metrów ;-) https://lh3.googleusercontent...
Alpha-Sco : Dobrze, że to nie było w połowie drogi lecąc w dół :)
Percival Schuttenbach wydał oficjalny teledysk do znanego już chyba wszystkim utworu "Satanismus" czyli "Braniewo Song". Klip nakręcony został we wrześniu 2011 roku w Poznaniu. W teledysku gościnnie wystąpiła Ola Kachel. Są cycki i jest szatan. Najnowszy, świeżo zmontowany, jeszcze ciepły klip do kontrowersyjnego "Satanismusa" na wesoło można zobaczyć na YouYube. 
Albumem "Cause For Conflict" Kreator potwierdził, że "Renewal" nie było jednorazowym wypadkiem przy pracy tylko początkiem dłuższego trendu. Czy Kreator broni się w swoim nowym wcieleniu? Czy potrafi porwać i zachwycić jak za starych dobrych czasów? Moim zdaniem nie.
zsamot : Dla mnie to dobry album, ma sporo naprawdę genialnych momentów- choćb...
tralalala : kocham Endoramę a ta płyta ma fajny pierwszy utwór, kurcze ile raz...
Dreamen : Fajna płytka do samochodu;)Leci, jest energia, ale można się skupić na...
Na oficjalnej stronie niemieckiej imprezy Amphi Festival pojawiły się zapowiedzi kolejnych zespołów, które wystąpią podczas ósmej edycji festiwalu w dniach 21 i 22 lipca 2012 roku. Swoją obecność potwierdzili kolejni wykonawcy: And One, który zagra jako headliner, Combichrist, Front Line Assembly, Nachtmahr, 18 Summers, Assemblage 23, Schongeist, Lord Of The Lost oraz Eisenfunk. Organizatorzy poinformowali na stronie imprezy, że grupowe bilety, szybciej niż kiedykolwiek, zostały prawie wyprzedane.Qrwa...
Ludzie...czasami osądzają się z góry, są dla siebie niesprawiedliwi, taka rzekoma obłuda pomalowana uśmiechem. Któregoś dnia, tak zwyczajnie, w zwykłej nicości otaczającej ciała fizyczne dostrzegasz światła, które rażą w oczy...ale nie fałszerstwem, a pozytywizmem. Światłami są zwykli ludzie, dla których nie liczą się sprawy materialne. Oni poprostu są, abędąc obok nich chciałoby się zatrzymać czas, by już nigdy od Ciebie nie odeszli. Chcesz patrzeć im w oczy i na dobro, płynące z prawej strony człowieczeństwa, a ich krzywda jest Twoją krzywdą, bez względu na prawdopodobną konsekwencję...nie mówię tu tylko o miłości do swojej drugiej połówki, ale też o przyjaciołach, rodzeństwu, czy rodzicach.
Nagła nadświadomość ze się żyje ''o nie'' i wspomnienia z przeszłości...kiedyś spytam zupełnie obcą osobę co to znaczy mieć spokojne dzieciństwo...mogłabym przeprosic...mocno...najmocniej...uściskać, nie uciekać, ale dopiero po tym jak cofnę czas...o te kilkanaście chwil...na pewno nie pozwoliłabym Ci odejść na tamten świat...Mamo...

"Deggial" to siódmy krążek Therion i tak jak za każdym razem jest inny od poprzedniego. Zespół zawsze konsekwentnie podążał własną drogą i nie inaczej jest tym razem. Część wokalna znowu jest absolutnie zdominowana przez chóry i solistki, jednak muzyka w dużej części jest rockowa. Mimo, że w nagrywaniu płyty wzięła udział orkiestra to gitary odgrywają tutaj główną rolę. Momenty ostrzejsze są jednak wymieszane ze spokojniejszymi i bardziej klasycznymi, gdzie z kolei górą są wszelkiego rodzaju instrumenty dęte, dmuchane, smyczkowe lub gitara akustyczna.
zsamot : Piękna płyta, ale... mało porywająca. Vovin był tym czymś... Na...
Harlequin : A jak dla mnie to najciekawszy obok "Beyond Sanctorum" i "Vovin" album grupy....
Sumo666 : A mi się ta płyta prawie kompletnie nie podoba. Prawie stanowi przytoczon...

