Mroczni po 30stce. Strona: 9

Dodano: 2013-01-12 19:47

saurus napisał(a):
Wybaczcie że zmieniam temat Wy też macie
na swoich prosiła taki rozpizdziaj że nic nie
można znaleść związku z zmiana graficzna?



Stanowczo też. :-) Ale już chyba ogarnęłam.



Dodano: 2013-01-12 19:54

saurus (Diabolista)
saurus
Posty: 249
Stare Bojanowo//Leszno//Poznań

Istna Czeczenia bez piwa albo bez 4 piw to
normalnie się dziś nie obejdzie.
Gratuluje modemu człowiekowi który wymyślił
ta parodię.


Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.


Dodano: 2013-02-07 23:35

saurus napisał(a):
Istna Czeczenia bez piwa albo bez 4 piw to
normalnie się dziś nie obejdzie.
Gratuluje modemu człowiekowi który wymyślił
ta parodię.


Wszak trza iść z duchem czasu

Generalnie, to przynajmniej bardziej jest teraz czytelnie. Dla takiego ślepca bez okularów jak ja, większa trzcionka robi różnicę :-)



Dodano: 2013-02-08 00:14

W życiu,tym przed jak i po 30-tce, liczy się metal, potężne cycki i zimne piwo . Ja to wiem, ja to przeżyłem.



Dodano: 2013-02-08 00:16

Albo zauważa się, że życie to coś więcej niż metal i piwo :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2013-02-08 00:18

Słusznie, są jeszcze cycki.



Dodano: 2013-02-08 00:21

Chyba jednak jeszcze coś więcej :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2013-02-08 00:23

Trójkąt i dwie pary cycków? Zupełnie zapomniałem.



Dodano: 2013-02-08 00:27

Świat dookoła, ludzie których spotykasz, pasje, marzenia do zrealizowania, miejsca do odwiedzenia itd. itp. :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2013-02-08 00:30

Panie nuda, za stary jestem na takie koncepty. Mnie przy żywocie trzyma jeno zimny browar i swawola w rytm szatańskich pomruków



Dodano: 2013-02-08 00:31

Dla mnie nuda to przebywanie w towarzystwie osób, które mają horyzonty zawężone do ostatniej płyty ulubionego zespołu :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2013-02-08 00:35

Nie rozmawiam o muzyce w realu, znajomi w moim wieku bowiem słuchają radio, nie słuchają niczego lub są martwi.
Nuda.



Dodano: 2013-02-08 00:40

Dlatego wolę rozmowiać z ludźmi z pasją, którzy coś robią w życiu. Rozmawiać o muzie to jak dyskutować o smaku kawy. Trzeba pić, a nie rozwodzić się nad smakiem, bo i tak każdy lubi co innego.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2013-02-08 00:47

Tyle,że pasje to dość szeroki wacharz możliwości. Podróże, malarstwo, teatr, rzucanie kamieniem do celu...
To co dla jednego jest pasją inny traktuje jako nudę i bylejakość. Ale chyba każdy posiada wększe lub mniejsze epasje.



Dodano: 2013-02-08 00:56

Chodziło mi tylko o to, że jak dla kogoś sensem życia jest tylko słuchanie muzy i picie piwa to niczym się nie róźni od konsumenta w supermarkecie.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2013-02-08 00:59

CrommCruaich napisał(a):
Rozmawiać o muzie to jak dyskutować o smaku kawy. Trzeba pić, a nie rozwodzić się nad smakiem, bo i tak każdy lubi co innego.


I słyszy,oczywiscie.



Dodano: 2013-02-08 11:25

myślę że chodzi o to aby ludzie z wiekiem nie zatracali swoich pasji, bez względu na to co ich fascynuje, tak jak była już wcześniej mowa w tym wątku. Niestety po 30 wielu ludzi dopada marazm ich życie staje się jałowe i próżne, niczym się nie interesują gadają tylko o codzienności a tych którzy mają pasję często traktują jak dziwolągów albo niedojrzałych, sam jakiś czas temu usłyszałem kiedy wspomniałem o fajnym koncercie, że przeciez z tego się wyrasta, że to dziecinada!!!!!! Dlatego mam szacun dla ludzi z pasją bez względu jaka ona jest, tylko tacy wnoszą coś do życia i świata, Kiedyś Wojtek Mann powiedział fajne słowa, że lepiej żyć i ciągle rodzić się na nowo niż żyć i ciągle umierać, Co do muzy to bez urazy ale naprawdę fajnie jest o tym pogadać z kimś kto siedzi w klimacie i to nie tylko chodzi o wymianę tytułów czy nazw ale o podobne emocje i wzruszenia a to już dość rzadka sprawa, pamiętajmy że ten kto słucha muzyki i przeżywa ją już wybija się ponad przeciętność



Dodano: 2013-02-08 11:50

Przecież muzyka to jedna z pasji, istotna, bardzo ciekawa o nieskonczonych horyzontach . Sam w metalu siedzę ponad 20 lat i nigdy nie przyszło mi do głowy aby zaniechać tegoż tylko dlatego, że jestem w tym a nie innym wieku i być może nie wypada. Mam nadzieję, że bedąc stetryczałym starcem, siwym, zmarszconym z laską podtrzymują wątłe ciało nadal będę zatapiał uszy w płyty Autopsy, Napalm Death, Brutality z tą samą radością .



Dodano: 2013-02-08 12:31

saurus (Diabolista)
saurus
Posty: 249
Stare Bojanowo//Leszno//Poznań

Metal dla mnie to jak powietrze
bez niego nie można żyć.


Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.


W punkt Dodano: 2013-02-08 14:01 Zmieniono: 2013-02-08 14:02

Surion napisał(a):
myślę że chodzi o to aby ludzie z wiekiem nie zatracali swoich pasji, bez względu na to co ich fascynuje, tak jak była już wcześniej mowa w tym wątku (...) sam jakiś czas temu usłyszałem kiedy wspomniałem o fajnym koncercie, że przeciez z tego się wyrasta, że to dziecinada!!!!!! Dlatego mam szacun dla ludzi z pasją bez względu jaka ona jest, tylko tacy wnoszą coś do życia i świata, (...) lepiej żyć i ciągle rodzić się na nowo niż żyć i ciągle umierać, Co do muzy to bez urazy ale naprawdę fajnie jest o tym pogadać z kimś kto siedzi w klimacie i to nie tylko chodzi o wymianę tytułów czy nazw ale o podobne emocje i wzruszenia a to już dość rzadka sprawa, pamiętajmy że ten kto słucha muzyki i przeżywa ją już wybija się ponad przeciętność

Celnie. W muzyce nie działa tylko ona sama przez siebie, ale też poprzez cały kontekst socjalny. Dotyczy on równo - i muzyków, i fanów. Kiedyś za górami, za lasami :) było coś takiego, jak kluby dyskusyjne, w których spotykali się ludzie i przy herbacie, czy piwku dyskutowali o muzie, wymieniali się nagraniami etc.
Te "emocje i wzruszenia" gdzieś czasem chce się uzewnętrznić.
Więcej klubów, przyjaznych miejsc i będzie lepiej. No to ...zakładajcie :) !


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2013-02-08 14:27

leprosy napisał(a):
Przecież muzyka to jedna z pasji, istotna, bardzo ciekawa o nieskonczonych horyzontach...


Ano właśnie...

Absolutnie nie zgadzam się z użytym przez jednego z rozmówców porównaniem aktu słuchania muzyki do pobytu w supermarkecie. Muzyka to niesamowite emocje, poezja, w ktorej zawiera się mrok, światło, życie, śmierć, uczucia nie do opisania słowami. To magia... Sorki, ale to porównanie jest nie na miejscu.
Zreszta nigdy nie spotkałam się z osobą, która byłaby urzeczona muzyką i nie miała innych zainteresowań. Jeśli ktoś jest na tyle wrażliwy, aby wnikać w muzykę jest otwarty na wiele innych fascynacji. No chyba, że mówimy o pozerach. Nie wątpię, że są tacy, co wyuczają się nazw kapel i tytułów płyt, żeby komuś zaimponować.
Nie jestem na tym forum zbyt długo, ale miałam okazję poznać "parę" osób, które żyją muzyką. Wszyscy z nich interesują się wieloma innymi rzeczami.
Jeszcze raz powtórzę słuszne twierdzenie - muzyka sama w sobie jest pasją. W niesamowitych dźwiękach można zatapiac się każdego dnia, a i tak nie starczy życia, żeby poznać całe jej piękno. A rozmowy o niej na pewno nie są to nudne.







Więcej ognia Dodano: 2013-02-08 18:23 Zmieniono: 2013-02-08 18:23

LuthienYavetil napisał(a):

/.../ Muzyka to niesamowite emocje, poezja, w ktorej zawiera się mrok, światło, życie, śmierć, uczucia nie do opisania słowami. To magia.../.../
Jeszcze raz powtórzę słuszne twierdzenie - muzyka sama w sobie jest pasją. W niesamowitych dźwiękach można zatapiac się każdego dnia, a i tak nie starczy życia, żeby poznać całe jej piękno. A rozmowy o niej na pewno nie są to nudne.

Jednym słowem - dorzuciłaś jeszcze do pieca


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2013-02-08 23:31

sphinxia napisał(a):
[quote:b0696e7639="saurus"]Istna Czeczenia bez piwa albo bez 4 piw to
normalnie się dziś nie obejdzie.
Gratuluje modemu człowiekowi który wymyślił
ta parodię.


Wszak trza iść z duchem czasu

Generalnie, to przynajmniej bardziej jest teraz czytelnie. Dla takiego ślepca bez okularów jak ja, większa trzcionka robi różnicę :-)[/quote:b0696e7639]

O Jeżu z Lazaretu! No to dopiero ja muszę być ślepa, skoro tej większej czcionki nie zauważyłam...



Więcej ognia Dodano: 2013-02-08 23:44 Zmieniono: 2013-02-09 00:01

Lupp napisał(a):
[quote:8a6d33b6e1="LuthienYavetil"]
/.../ Muzyka to niesamowite emocje, poezja, w ktorej zawiera się mrok, światło, życie, śmierć, uczucia nie do opisania słowami. To magia.../.../
Jeszcze raz powtórzę słuszne twierdzenie - muzyka sama w sobie jest pasją. W niesamowitych dźwiękach można zatapiac się każdego dnia, a i tak nie starczy życia, żeby poznać całe jej piękno. A rozmowy o niej na pewno nie są to nudne.

Jednym słowem - dorzuciłaś jeszcze do pieca [/quote:8a6d33b6e1]



Jeszcze tylko dodam, że jak dla mnie znajomość ostatniej płyty ulubionego zespołu jest sporym wyczynem wśród osób po 30stce. Szczególnie, że - jak wspomniał Leprosy - wokół jest mnóstwo ludzi (jednak wciąż żywych), ale nie słuchających niczego, lub słuchających radio. Oczywiście piszę o ludziach spoza forum...



Dodano: 2013-02-16 16:42

LuthienYavetil napisał(a):
[quote:5fbfda9178="Albert"]
Czy mogę prosić o w/w listę "niesamowitych miejsc"?
Jeśli ktoś ma coś zrobić, to równie dobrze to możemy być my. A od czegoś trzeba zacząć. To może być więcej, niż tylko niezla impreza, organizacja czegoś takiego to może być równie dobrze pomysł na życie...


Zanim zaproponuję miejsca, dobrze by było ustalić o jaką imprezę chodzi. Czy miałby to być festiwal (open air czy w zamkniętym obiekcie), czy impreza w stylu zlot fanów konkretnej muzyki, czy też gotycka impreza dla wszystkich. Każde z tych przedsięwzięć rządzi się nieco innymi zasadami i kreuje zupełnie inne wyzwania.

Zorganizowanie konkurencyjnego festiwalu to potężne przedsięwzięcie i póki co, daleka do tego droga. Choć byłoby cudownie "naspraszać" kapele, które samemu się uwielbia.
Na początek zapewne organizowałoby się coś mniejszego. Tak na rozruch. :-) Jeśli coś będzie się działo, to na pewno dam znać. [/quote:5fbfda9178]

Widzę, że cały pomysł zdechł śmiercią naturalną...
Ciekawe, że prawie nikt tak na prawdę nie jest zainteresowany tematem.
Ja nie uważam, żeby każda z tych imprez rządziła się osobnymi zasadami. Wyzwania są może różnego formatu, ale schemat i zasada działania dokładnie ta sama. Trochę siedzę w pokrewnej branży, więc orientuję się w temacie.

Ja to widzę jako otwarty festiwal... z wielu powodów.
Oczywiście można przeanalizować wszystkie opcje i wybrać najlepszą.

Fajnie byłoby zebrać kilka osób do dyskusji. Czy ktoś jeszcze jest zainteresowany?



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło