Kupiłam sobie śliczny klimatyczny ciuch - TYLKO DLA KOBIET. Strona: 14

Dodano: 2006-11-09 19:12

zajebista kurtka a la wojsko podczas powstań czy jaoś tak :wink: na haftki... z reserved.... za 65 złotych, bo po znajomości..... :twisted:



Dodano: 2006-11-09 19:45

W Krakowie miałam iśc do takiego jakies sklepu jak Andr Grand czy cos .. Bo podobno tam mogly by byc ale niestety byl zamknięty Ale uwaga... JAk wracalam wstąpilam do jednego skleu w rzeszowie i kupiłam sobie śliczne czarno czerwone glany ! :D


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Dodano: 2006-11-09 20:46

Oooo, super! A jakie (marka, wysokość) i za ile, jeśli można wiedzieć? Ja może jak dostanę alimenty w przyszłym miesiącu kupiłabym sobie ocieplane, na zimę... Ale na razie cieszę się moimi ślicznymi koturnami. :)
A kurtka po znajomości by się przydała... Może jak dla mnie w innym stylu, albo jakiś płaszcz... Ale coś ciepłego na zimę trzeba sobie sprawić...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-09 20:52

A no dzieki.. ja siem ciesze bardzo ze wokncu jakies mam.. dalam za nie 190 zl to nie za duzo.. Jakes STEEL.. ladniutkie sa :)
Noi kurtaka tez by mi sie jakas nowa przydala teraz.. ale nie mam juz kasy :roll:


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Dodano: 2006-11-09 20:57

Ja obecnie mam steele, dziesiątki, dobre jakościowo i ładiutkie. a jak wysokie (ile dziurek do sznurowania?) Cena takie w normie bym powiedziała... Ocieplane czy normalne?


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-09 21:03

Nie nie oceplane... a dziurek jest malo 10 dokladnie.. ale ja nawet wiecej bym nie chciala bo nie przepadam za takimi wysokimi :roll:


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Dodano: 2006-11-09 21:12

Także nosze Steele i jestem z nich bardzo zadowolana:) Kiedyś miałam Krimen, ale nie przypadły mi do nogi


...pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...


Dodano: 2006-11-09 21:31

To masz takie same buciki jak ja chyba. Jeszcze masz obrębione takim sznureczkiem może czy jak to tam sie nazywa? :D Tylo ja mam bardziej sfatydowane po 10 miesiącach używania (z przerwą latem)... :roll:


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-10 13:52

a mi popsuł sie zamek w mojej kochanej kurtce zimowej i piździ mi w moim kochanym płaszczyku jesiennym (sztruks :twisted: ).... arafata na szyisko, rękawiczki z ekologicznej skóry (nowe.... :twisted: ) i glany i wsio! :wink:



Dodano: 2006-11-10 19:48

Heh, mi łapki marzną, ale rękawiczek nie trawię, są niewygodne, nie można w nich swobodnie się dłońmi posługiwać, zawsze mnie jakoś uwierają... Zdejmuję je ciągle i w rezultacie gubię... Z jednym wyjątkiem - moich ukochanych, koronkowych. :D Co prawda dużo ciepła nie dają, ale za to jak wyglądają!

Napraw sobie, Słońce, szybko ten zameczek, żebyś mi nie marzła i tym bardziej się nie rozchorowała!


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-11 08:44

Wczoraj przyszła moja spódniczka z allegro, no i wiedziałam, ze bedzie mini ale nie spodziewałam, się tego, ze aż tak. Jak sie schylę to wsyzstko widać... wrrr... no ale cóż, tylko na imprezy :D


:)


Dodano: 2006-11-11 08:54

Ostatnio mnie coś bierze na obcisłe kiecki, krótsze od spódnic, które zazwyczaj noszę, może jeszcze nie mini, ale czasem... Wygrzeałam z szafy swoje sukienki (mało klimatyczne, ale za to bardzo ładne) i tak myślę, że przydałoby się znaleźć coś, co łączy właśnie taki stylko (seksowno-słodko-wieczorowy) i mroczny... Chociaż nie mam na myśli gotilolit, tylko właśnie sukienki z jakimiś ciekawymi akcentami... Tylko nie wiem czy coś takiego znajdę poza moją wyobraźnią, a szyć niestetynie potrafię i nie mam czym/naczym.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-11 12:36

a ja niestety już od ponad miesiąca muszę nosić rękawiczki... takie cos podobne do uczulenia mam ale na zimno reaguje... skóra pęka, krew się leje, wszystko suche.... fuj, psie, jak ja tego nie lubię! są jeszcze kremy na szczęście.....



Dodano: 2006-11-11 13:37

Oj, biedactwo Ty moje... <głaszcze> To rzeczywiście nie za wesoło... Ale ładne rękawiczki i jeszcze w miarę wygodne nie są złe, a to wstrętne uczulenie niedługo powinno ustąpić, skoro traktujesz je kremami... A jak nie, to Morgana przyjedzie do Dobrego Miasta i się z nim rozprawi!

A ja żałuję, że nie można spokojnie założyć trochę krótrszej spódnicy, bo od razu wszyscy faceci (nawet Ci, którzy są z dziewczynami) oczy wybałuszają, walą głupie teksy, gwiżdzą, podrywają (i wcale nie koniecznie Ci fajni i przystojni)... Masakra. To jest mój problem, bo nie lubię wzbudzać zbytniej sensacji, ale i tak zawsze wzbudzam sensację - czy to długą spódnicą, czy krótką, to obrożą (moją ukochaną ^.^), albo chyba samą sobą...

Strasznie głupie są stereotypy, bo potem łamanie ich wzbudza u otoczenia za dużo emocji, nie koniecznie pożądanych... To przykre, że społeczństwo tak bardzo nie lubi, jak ktoś chce być sobą...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-11 13:50

Amneris napisał(a):
Wczoraj przyszła moja spódniczka z allegro, no i wiedziałam, ze bedzie mini ale nie spodziewałam, się tego, ze aż tak. Jak sie schylę to wsyzstko widać... wrrr... no ale cóż, tylko na imprezy :D


<b>wiesz Amneris</b>, też raz kupiłam taką mini na Allegro, zresztą na ogół nie chodzę w spódniczkach a co dopiero mini :roll: .Miałam taki kaprys. Potem w domu trenowałam jak bardzo mogę się schylać by nie było widać tego co nie chcę :D Więc pochylałam się i pytałam się męża: "i co widac?" - "nie nic"; "a teraz?" - "nie"; "a teraz?" - "dla mnie może zostać" - czyli wiedziałam, że dalej nie da rady :D Ale spódniczkę bardzo lubię 8)

<b>Narea</b> - polecam Ci maść witaminową tudzież taką, która w nazwie ma napisane "z witaminą A"; mam ten sam problem. Maść pomaga i stosunkowo szybko się wchłania :wink:


między fiordami a fieldami


Dodano: 2006-11-11 13:59

Moja najkrótsza spódnica byla deczunio za kolana, a ta to jest masakra, schylić się nie da. W ogóle dzisiaj po 3 tyg dostałam wreszcie odpowiedź z allegro i kupuję sobie kolejna sukienkę (miałam przypływ gotówki a co :D:D)

http://www.allegro.pl/item136065492_gothic_niepowtarzalna_gotycka_sukienka_.html
na mój gust jest cacuśna, ale nie sugerujcie sie bo jestem ze wsi.


A tak do glanów sie przekonać nie mogę, za ciezke są, ja lubie kozaczki i półbuty oczywiscie zamszowe a jak :wink:


:)


Dodano: 2006-11-11 14:15

Ładna sukienka; dziewczyna chyba któryś raz z rzędu ją sprzedawała, ale pewnie dlatego, że to nr 36, jak ja chcę 38 to zawsze mam problem-albo nie ma , albo jak już jest to jest dużo chętnych, albo coś mi w tym nie odpowiada :wink:

ta mini którą kupiłam na na długość 26 cm ale na imprezy się nadaje :D

glany...wiele lat w nich chodziłam dopóki nie przerzuciłam się na bardziej kobiece buciki :D


między fiordami a fieldami


Dodano: 2006-11-11 14:40

ależ miałam kochana lili.... nic, zero, nie da rady a co do 38, to są onme wszędzie a 36 jak w mordę strzelił nigdzie nie mogę znaleźć........



Dodano: 2006-11-11 15:36

To i tak macie nie najgorzej, bo na mnie mało co w ogóle pasuje, bo mam na standardowe ciuchy zbyt kobiece kształty, że to tak delikatnie ujmę... Nie mówię, że to jakaś tragedia, ale wielu rzeczy, które mi się podobają, w życiu sobie nie kupię...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-11 18:51

ja też..... wolę wydać na coś innego :wink:



Dodano: 2006-11-11 21:54

Ja rzadko marnuję kasę na ciuchy, czesciej zaopatruje sie w książki albo plytki :D, ale jak już kupuje sobie ubranie, to ma mi ono długo służyć, przypomnialy mi sie moje buciki zamszowe, które były ze mną 3 lata :x i ktoś mi je anderpepper


:)


Dodano: 2006-11-12 05:14

Szkoda bucików zamszowych. A zamsz jest taki fajny...


Nie uważam wydawania pieniędzy na ciuchy marnowaniem ich - z resztą w ogóle są one dla mnie ważne, tylko gdy naprawdę czegoś potrzebuję, lub bardzo pragnę... Ale fajnych rzeczy nigdy za wiele. Płyty przegrywam, książki pożyczam... Chodź lunię też mieć własne i i tak za dużo ich kupuję. Ale tak to nie stać mnie było większośc życia na nic, dopiero jak zarobię, to mam coś więcej, niż na życie - na to na szczęście od jakiegoś już czasu mam stały przypływ gotówki (alimenty), więc mogę uregulować wszystkie opłat związane z mieszaniem i coś tam mi na życie zostaje... Ale jak chcę coś dla siebie, to zarobić trzeba, lub z żadka dostaję jakieś fajne rzeczy w prezencie...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-12 10:03

masz buziola ode mnie w prezencie. fajny? :wink: a ja przed chwilą stwierdziłam, że na zakupy to ja jeszcze przed Rosją będę musiała zrobić.... tylko niech już będzie ta wiza, bo mnie aż skręca.....



Dodano: 2006-11-12 10:49

wiesz własnie zostałam pożarta... babka na zebraniu w szkole dojebała sie do wszystkiego do czego mogła... cuchy i ihc kolor, kolczatki, kolczyki, all... paznokcie... jakby nie mogła mi tego wprost powiedziec...


Jestem jaka jestem i nic, ani nikt tego nie zmieni! ! !


Dodano: 2006-11-12 12:03

u mnie poszło o mój makijaż..... tylko, że wcale mocny nie jest - ino cienkie kreski eyelinerem na powiece i poza tym nic (prócz rzęs, ale i tak nie 50 warstw, tylko jedna i to cienka) ale o różowych cycastych to nic, że całe powieki na różowo czy (o zgrozo!!!) na czarno że wygląda jakby limo miała.... tylko na mnie rzut, bo jestem pewno "szatanistką, szatanowcem czy szatniarzem". aj tam, ja i tak swoje robię :wink: a teraz trzeba myśleć co w Rosji zakupię....... :twisted:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło