Sny. Strona: 52

Dziwny sen Dodano: 2011-01-07 15:56

Hiromi napisał(a):
czy ktos spróbuje to zinterpretować?

snił mi się pobliski kościół pełen zombie-wyznawców, Chrystus schodził z krzyża, zombiaki urządziły sobie ucztę i ogólnie dobrze się bawiły. po wyjściu z kościoła zauważyłam wielki staw, ktorego nigdy tam nie było. staw pełen czarnej wody (przeczucie mówiło mi, że jest strasznie głęboki), pływały w nim krucyfiksy i beczki, zwłoki i części ciała, a potem weszła do niego taka moja 'znajoma z widzenia', zanurkowała i wypłynęła z czarną maską na twarzy, po czym mnie zjadła. kooonieec.

nigdy wczesniej tak wyraźnie w snach nie widziałam.

za dużo Harrego Pottera?
Wybacz, nic innego mi nie przychodzi do głowy...



dziwny sen c.d. Dodano: 2011-01-07 17:06

nie, to z HP nie ma nic wspólnego, nie jestem fanką tego gościa...


no to czekam na jakieś konkretne pomysły


Ph. Screw gravity.


dziwny sen c.d. Dodano: 2011-01-08 11:12

Hiromi napisał(a):
nie, to z HP nie ma nic wspólnego, nie jestem fanką tego gościa...


no to czekam na jakieś konkretne pomysły



Tak czy inaczej chyba zbyt wiele horroròw widzia£a$


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2011-01-08 23:56

no dobrze, może i za dużo.


Ph. Screw gravity.


Dodano: 2011-01-09 14:57

Mi się dziś niezły koszmar śnił xD



chemia!



Dodano: 2011-01-09 15:40

Demonika napisał(a):
Mi się dziś niezły koszmar śnił xD


Mi też. Pracowałam w mojej starej szkole i uczyłam matematyki:D



Dodano: 2011-01-09 16:10

Azazella napisał(a):
[quote:ab02df99fb="Demonika"]Mi się dziś niezły koszmar śnił xD


Mi też. Pracowałam w mojej starej szkole i uczyłam matematyki:D[/quote:ab02df99fb]
Koszmar,rzeczywiście koszmar.Może kiedyś matematyczką zostaniesz?

Poza tym miałam migawki twarzy przed 'oczami'.Coś w stylu japońskich horrorów.Nigdy więcej wódki!


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-01-09 18:09

Nie strasz. Potem sie dziwię, że koszmary mam



Dodano: 2011-01-09 19:07

No co Ty.Dzieci się ucieszą na Twój widok,więc czemu masz się bać? ;D


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-01-09 21:43

Nuta napisał(a):
No co Ty.Dzieci się ucieszą na Twój widok,więc czemu masz się bać? ;D


"Plooosiee pani! Plose pani! A ja nie umialam rozwiązać zadaniaa! łeee... "

Dzieci z podstawówki mimo wszytko są zabawne xD Raz mi pojechały, że pomyliłam sznurówki... a raz mi powiedziały coś o żebrakach xD Noo... Nie ma to jak wyrozumiałość i zrozumienie z ich strony.

Dodam, że żadnym żebrakiem nie jestem xD. Czekałam pod szkołą na mamę, bo jest w niej nauczycielką. Co do sznurówek. Cały rok latam w glanach z czerwono-czarnymi sznurówkami. A co do wyglądu żebraka. To ja nie wiem. xD Może sprawiam takie wrażenie moją ulubioną kurtką xD





Dodano: 2011-01-09 22:53 Zmieniono: 2011-01-24 12:45

Demonika napisał(a):
[quote:e369625a65="Nuta"]No co Ty.Dzieci się ucieszą na Twój widok,więc czemu masz się bać? ;D


"Plooosiee pani! Plose pani! A ja nie umialam rozwiązać zadaniaa! łeee... "

Dzieci z podstawówki mimo wszytko są zabawne xD Raz mi pojechały, że pomyliłam sznurówki... a raz mi powiedziały coś o żebrakach xD Noo... Nie ma to jak wyrozumiałość i zrozumienie z ich strony.

Dodam, że żadnym żebrakiem nie jestem xD. Czekałam pod szkołą na mamę, bo jest w niej nauczycielką. Co do sznurówek. Cały rok latam w glanach z czerwono-czarnymi sznurówkami. A co do wyglądu żebraka. To ja nie wiem. xD Może sprawiam takie wrażenie moją ulubioną kurtką xD [/quote:e369625a65]
Na mnie gówniarzeria do lat 15stu woła,że jestem EMO,choć nim nie jestem[nie wiem,może dlatego,że praktycznie cały czas chodzę w czarnych ciuchach?.
A młodsze się co niektóre mnie boją-raz źle utrafiły porę dnia[rano to było,a ranem prawie zawsze chodzę wku*wiona,hehe] i dostały ode mnie zjebę.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-01-10 14:11 Zmieniono: 2011-01-24 12:45

Demonika napisał(a):
[quote:14e432011a="Boyar"]Mnie się śniło chyba już wszystko, mam 80 stron snów w pdfie I jestem żywym dowodem na to, że Freud nie miał racji z tym swoim panseksualizmem onirycznym.


można poprosić tłumaczenie na język Polski? xD
[/quote:14e432011a]
Freud twierdził, że praktycznie w każdym śnie da się znaleźć jakieś motywy, czy odwołania do seksualności, ergo: każdy sen jest erotycznym U mnie tego nie widać, albo jestem totalnie ślepy i niedowidzę jakichś aluzji.


No, wicie, rozumicie.


Dodano: 2011-01-10 16:21

No dokładnie, co się człowiekowi nie śni to wg. Freuda albo za mało seksu albo za dużo seksu itd.
Hej Boyar wellcome to paradise.



Dodano: 2011-01-24 13:05

Boyar napisał(a):
[quote:d5a76e3c77="Demonika"][quote:d5a76e3c77="Boyar"]Mnie się śniło chyba już wszystko, mam 80 stron snów w pdfie I jestem żywym dowodem na to, że Freud nie miał racji z tym swoim panseksualizmem onirycznym.


można poprosić tłumaczenie na język Polski? xD
[/quote:d5a76e3c77]
Freud twierdził, że praktycznie w każdym śnie da się znaleźć jakieś motywy, czy odwołania do seksualności, ergo: każdy sen jest erotycznym U mnie tego nie widać, albo jestem totalnie ślepy i niedowidzę jakichś aluzji.[/quote:d5a76e3c77]

Freud był starym zbereżnym zboczuchem który przeleciał 80% swoich pacjentek więc nic dziwnego że miał przy tym zboczone i kosmate sny


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2011-01-24 16:11

Nuta napisał(a):
[quote:4238e07438="Demonika"][quote:4238e07438="Nuta"]No co Ty.Dzieci się ucieszą na Twój widok,więc czemu masz się bać? ;D


"Plooosiee pani! Plose pani! A ja nie umialam rozwiązać zadaniaa! łeee... "

Dzieci z podstawówki mimo wszytko są zabawne xD Raz mi pojechały, że pomyliłam sznurówki... a raz mi powiedziały coś o żebrakach xD Noo... Nie ma to jak wyrozumiałość i zrozumienie z ich strony.

Dodam, że żadnym żebrakiem nie jestem xD. Czekałam pod szkołą na mamę, bo jest w niej nauczycielką. Co do sznurówek. Cały rok latam w glanach z czerwono-czarnymi sznurówkami. A co do wyglądu żebraka. To ja nie wiem. xD Może sprawiam takie wrażenie moją ulubioną kurtką xD [/quote:4238e07438]
Na mnie gówniarzeria do lat 15stu woła,że jestem EMO,choć nim nie jestem[nie wiem,może dlatego,że praktycznie cały czas chodzę w czarnych ciuchach?.
A młodsze się co niektóre mnie boją-raz źle utrafiły porę dnia[rano to było,a ranem prawie zawsze chodzę wku*wiona,hehe] i dostały ode mnie zjebę.[/quote:4238e07438]
Małe - głupie, da się zrozumieć. Ale jak tacy 20-30 letni mówią, że jesteś Emo, czepiają się pochodzenia to już nie jest normalne.


Teriar viras ret Itach, korim Itach magh knu akhredeme.


Dodano: 2011-01-24 16:17

...Wiesz Vendetta,czasami sobie po prostu trzeba powiedzieć że tacy ludzie nie wiedzą do jakiej szufladki człowieka wrzucić.Za mojej młodości sprawa była o wiele prostsza dla większości byliśmy Satanistami i tyle a teraz jest tyle podkultur że już sie pogubili...


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2011-01-24 16:55

Aliss napisał(a):
...Wiesz Vendetta,czasami sobie po prostu trzeba powiedzieć że tacy ludzie nie wiedzą do jakiej szufladki człowieka wrzucić.Za mojej młodości sprawa była o wiele prostsza dla większości byliśmy Satanistami i tyle a teraz jest tyle podkultur że już sie pogubili...

Trzeba żyć x) Po prostu. Nie robią w porządku, ale nie zwracam na to uwagi. Nie mają wartości moralnych, to ślepcy. Zniszczyli siebie, a ich nagana może być dla nas pochlebstwem. Lub pustą gadaniną. x]


Teriar viras ret Itach, korim Itach magh knu akhredeme.


Dodano: 2011-01-24 19:04

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Nie ma to jak przyśnić definicje z rachunkowości...


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-24 19:31

Śniło mi się że moja córka Przyszła sobie w nocy do mojego łóżka jak zwykle deptając po mnie...
Po przebudzeniu się okazało się że dwa koty po mnie deptały,bijąc sie o miejsce ...


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2011-01-24 20:25

Ja mam ostatnio jakieś schizy. Miewam sny tak realistyczne, że po przebudzeniu nie wiem czy dana sytuacja miała miejsce czy nie. Muszę się dowiadywać od osób trzecich


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2011-01-24 22:37 Zmieniono: 2011-01-24 22:38

Mi sie ostat śnia jakieś totalne schizy i jak sie obudze nic nie pamietam:)naszczescie:)


Chwytac chwile ?


Dodano: 2011-01-24 23:19

Nie będę opowiadał swoich snów, zazwyczaj jest to swobodna interpretacja filmów typu "Rocco w Warszawie".



Dodano: 2011-01-25 01:03

A ja opowiem. Możecie w ramach rekreacji poszukać sobie freudyzmów w tej projekcji.

Cała akcja działa się w czymś na kształt klasy. Ściany były koloru beżowego, nie pamiętam koloru podłogi (niewykluczone, że jej nie było; wyjaśnienie: później), w czterech rzędach rozstawione były ławki, dosyć stare, przy każdej ławce jedno krzesło. Na przeciwko ode mnie znajdowała się szafa, bądź innego typu mebel z wmontowaną w niego tablicą zieloną dwuczęściową. Na ścianie na lewo od tablicy znajdowały się okna, dosyć duże, na prawo, przy "prawym górnym rogu" były drzwi, wyjściowe. Za mną z kolei znajdowały się jakieś nie-istotne meble, których nie zapamiętałem. Oprócz mnie znajdowały się w tym pomieszczeniu jeszcze dwie osoby - moja była nauczycielka historii z pradawnych czasów gimnazjum, oraz Luiza, koleżanka z gimnazjum i liceum.

Sen zaczął się od pojawienie się w moim umyśle myśli przewodniej, jak gdyby zadania do wykonania. Otóż poczułem w sobie potrzebę do realizacji dziejowej misji. Doszło bowiem do uszkodzenia czasu, bądź fizyki (nie pamiętam czego dokładnie), czyli w tym pewnie także i czasu. Moje zadanie polegało na utrzymaniu wszystkiego w ryzach i względnym porządku - niewesoło by było gdyby nagle brakło grawitacji, albo tarcia, prawda? Jak jeden działać, jak ratować fizykę w klasie mając do dyspozycji dwie kobiety? Hm. No jednak się da.

Za wszelką cenę chciałem sobie przypomnieć pewien sen, który miał być solucją, instrukcją obsługi do zajęcia pt. "ratowanie świata". I co ciekawe - w końcu udało mi się ten sen przypomnieć, na tyle sugestywnie, że rano po przebudzeniu byłem przekonany, że w rzeczywistości kiedyś już o czymś takim śniłem. Oczywiście nigdy go w rzeczywistości nie miałem. Zadanie jakie przede mną stanęły przypominały jakąś grę przygodową w stylu Syberii, albo Broken Sword II.

Niestety, nie pamiętam wszystkich czynności, które wykonałem, więc opiszę tylko te, które zostały przeze mnie zapamiętane. Pierwszym co zrobiłem, było usunięcie Luizy z klasy. Otwarłem drzwi i niejako wyrzuciłem ją stamtąd na zewnątrz. Na korytarz konkretniej. Na owym korytarzu znajdowała się czarna dziura, niewielkiej masy i powierzchni, lewitująca sobie. Zamknąłem drzwi i chyba pannę Luizę wessało do środka. Szczęśliwie jednak już po chwili wróciła jak gdyby nigdy nic, a po dziurze nie było już śladu.

Następnie zamknąłem oczy i zacząłem podróżować po jakichś ciemnościach, wyglądało to trochę jak jakieś gwiazdy, kosmos. Przypominałem sobie szczegóły snu-solucji, po to by pojawiły się one w tej sennej rzeczywistości. Prawdopodobnie zdawałem sobie sprawę z tego, że śnie i że jest to mój sen. Akcja kreacji sennej rzeczywistości udała się - po otwarciu oczu na ławce przede mną siedziała Małgorzata, również koleżanka z mojego byłego liceum. Przy okazji ucieleśnienie wszelkiej dobroci normalnie, przez co dziwniejsze w odbiorze są dalsze wydarzenia.

Popatrzyłem na nią, ona na mnie, uśmiechnęła się, a ja powiedziałem "sorry" i z całej siły uderzyłem ją z pięści w twarz. Z całej siły, tak że po uderzeniu ją zamroczyło i padła w bezruchu na ziemię. Udałem się w stronę tablicy i zacząłem czegoś szukać. Tym czymś okazała się być kreda. Powróciłem więc do Małgorzaty, która się ocknęła bez żadnych śladów uderzenia. Zapytałem ją jak było "w innym wymiarze", na co odpowiedziała mi, że nic nie pamięta tylko ciemność. Powiedziałem więc jej, że najwyraźniej trochę przesadziłem i ją zabiłem, ale nie ma co się martwić i przejmować, bo i tak obudzi się u siebie w łóżku. Dodatkowo jako człowiek kulturalny przeprosiłem ją za to, że ją do swoich snów ściągam.

Dalej, wybiłem okna, najprawdopodobniej nie były już potrzebne, bądź wybicie okien było potrzebne i wymagane przez konieczność dziejową. Po wybiciu odniosłem wrażenie jakby poza tą klasą nie było już nic - unosi się ona samotnie w powietrzu, czy coś takiego. Strasznie dziwne uczucie. Wybicie okien zaowocowało wiatrem. Potężną wichurą w sumie. I mimo, że wiało w moją stronę, to jednocześnie wciągało kolejne przedmioty atom po atomie na zewnątrz. Dodatkowo wszystko zaczęło się trząść. Pytam się nauczycielki "gdzie jest figurka?" lecz odpowiedzi nie dostaję.

Postanawiam więc poszukać jej na własną rękę. Instynkt mną kieruje. Biorę krzesło, takie same jak mam w swoim pokoju w akademiku, staję na nim i na szczycie szafy zaczynam szukać owej zguby. I znajduję bez problemów. Historyczka histeryzuje i pyta się mnie co ja tam robię. Na co ja odpowiadam, że tak ma być i nie ma co się pytać o sens działań, bo go nie ma. Figurką jest metalowy smok z takim koszem przymocowanym do brzucha. I ma podstawkę w kształcie koła. Znalazłem też jakieś metalowe kulki w ilości sztuk: 5 i włożyłem je do owego kosza.

I w tym to właśnie momencie burza ustała. Wszystko zaczęło wracać do normy, kobiety zniknęły, a u mnie w głowie kłębiła się ostatnia myśl-zadanie. Miałem opowiedzieć to wszystko kumplowi i zastanawiałem się czy ten sen-solucję miałem już kiedyś naprawdę, czy nie. I było to tak sugestywne, że jak obudziłem się już naprawdę to wciąż o tym myślałem. Taka pierwsza myśl po przebudzeniu.


No, wicie, rozumicie.


Dodano: 2011-01-25 10:37

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Mimo to, że jestem chora i gorączkuje , miałam całkiem przyjemny sen..bardziej śmieszny ;-D Śniła mi się moja pierwsza sympatia . ;-] Chcieliśmy wziąć wspólny prysznic ale mój ojciec wszedł nagle do mieszkania a ja nie mogłam w pośpiechu znaleźć na siebie bluzki,bo jak na złość wszystkie były za małe.. <lol>


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-02-01 17:01

Mi się śniły większe bzdury xD
Śniło mi się że jakieś gadające lustro śpiewa piosenke Closterkellera w telewizji i śpiewało fragment Czekając na dzień-"Lusto moją twarz odbija, lustro duszę mą zabija" xD haha xD
To była jakby reklama tego lustra xD

Potem mi się śniła stodoła i mnóstwo ludzi, ale nie wiem o co w tym chodziło.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło