Sny. Strona: 17

Dodano: 2007-10-28 11:37

Rubi napisał(a):
Może niektóre rzeczy warto pozostawić w spokoju...
Chyba jedyne rozwiązanie, owszem można spróbowac to sobie wytłuamczyc ale pod warunkiem, że za nic w świecie w to nie uwierzy i jutro zapomni sie o tym co sie śniło.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-28 12:15

Tylko,że ja nie widzę sensu tłumaczenia sobie czegoś tylko po to, żeby zaraz o tym zapomnieć. Choć z drugiej strony jest to dobre w przypadku, kiedy sens snu nie daje nam spokoju i chcemy to w jakiś sposób sobie poukładać...



Dodano: 2007-10-28 12:47 Zmieniono: 2007-10-28 12:49

Jak dla mnie sny stanowią głównie inspirację. Większość prac tworzę na podstwaie swoich snów :twisted: Jakoś rzadko zastanawiam się na ich głębszym sensem tsesesesese.... XDD



Dodano: 2007-10-28 12:48

Rubi napisał(a):
Choć z drugiej strony jest to dobre w przypadku, kiedy sens snu nie daje nam spokoju i chcemy to w jakiś sposób sobie poukładać...
No właśnie o to mi chodzi tylko tego nie dopowiedziałem :wink: Ja tam sie ciesze, że nie pamietam swoich snów ale rano pot na czole mówi sam za siebie :roll:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dream or reality..? Dodano: 2007-10-28 14:02

Często śnię historie, które nigdy się nie wydarzyły i nie wydarzą. Spotykam kogoś, kto był dla mnie kiedyś bardzo ważny, on uśmiecha się, a ja odchodzę w mrok. Tak właściwie to on odszedł...
Dzisiaj śniło mi się, że biegałyśmy z koleżankami po zaminowanym lesie i nagle zaczęłam ziać ogniem. Efekt opłakany :roll:
Kiedyś miałam lepszy sen: uciekłam z domu. Złapałam jakiś samochód na stopa, a tam: baba za kierownicą [niezła hetera, nie powiem ], obok skulony, siwy facet, a z tyłu na siedzeniu 4-letnia blondyneczka i jakiś chłopak, którego byście nie zauważyli [taki dziwny, wtapiał się w krajobraz]. Wsiadłam więc do samochodu i autko odjechało. Pojechaliśmy do lasu na grzyby. Dostałam nożyk i wiaderko i hejza!! Za mną chodziła ta mała, więc jej co rusz: masz grzybka! I w ten sposób zostałam z pustym wiadrem. Wtedy ta mamuśka zaczęła się na mnie drzeć, a ja biegiem w las. Słyszałam za sobą jej krzyki, wiedziałam, że mnie gonią ci dziwni ludzie. W pewnej chwili przed nosem przejechało mi metro [w lesie!!]. Ledwo się zatrzymałam. Z metra wyskoczyli harcerze i zaczęli mnie gonić. Wtedy się obudziłam... Nie wiem, co to miało znaczyć. :? Może żeby nie uciekać z domu?
Najbrutalniejsze sny mam albo w noc przed Halloween albo w samo Halloween. Wtedy w snach wiszę na krzyżu i tnę się. Hektolitry krwi spływają na ziemię, potem spada serce... :cry: Sadystyczne i maso...

Na jawie często widzę różne rzeczy nie zamykając oczu. Kiedyś widziałam białe kleszcze chodzące po mojej dłoni i czułam je na skórze [byłam trzeźwa!!] Pewnie nie pobiję kumpla, który na mieście widział mumię... :twisted:


Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło ;]


Re: Dream or reality..? Dodano: 2007-10-28 14:23

motoko napisał(a):
Na jawie często widzę różne rzeczy nie zamykając oczu.
Też to czasami mam, nie lubie tego...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-28 14:28

qrrrna, jak mnie ktoś w śnie goni, to ostatnio sie odwracam, staję z z nim/nią oko w oko i albo pytam: CZEGO?! albo bez zapowiedzi łubudu z buta i wtedy zazwyczaj się budzę z bolącą nogą, bo wierzgnęłam w ścinę... :evil:



Dodano: 2007-10-28 15:03

O taaaak, ja w śnie, gdzie mnie ktoś goni, staję, odwracam się i mówię: "spier***, to mój sen!!" :twisted:



Dodano: 2007-10-28 15:09

cholera snił mi się Michael Jackson 8O 8O 8O Twarz mu dziwnie obłaziła ze skóry ... O co chodzi :roll: (dawno nie mialam tak bezsensownego snu...)



Dodano: 2007-10-28 15:13

HANAHHH napisał(a):
cholera snił mi się Michael Jackson 8O 8O 8O Twarz mu dziwnie obłaziła ze skóry ... O co chodzi :roll: (dawno nie mialam tak bezsensownego snu...)


że czas na maseczkę ze scrubber-em? :lol:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-10-28 15:18

Semjan napisał(a):
[quote:817a90ff3a="HANAHHH"]cholera snił mi się Michael Jackson 8O 8O 8O Twarz mu dziwnie obłaziła ze skóry ... O co chodzi :roll: (dawno nie mialam tak bezsensownego snu...)


że czas na maseczkę ze scrubber-em? :lol:[/quote:817a90ff3a]ha ha ha hihihi być moze to była podszyta wiadomośc dla mnie :wink:no w tym snieeeee



Dodano: 2007-10-28 15:57

Często nie potrafię wytłumaczyć swoich snów. Nie wiem skąd się biorą i dlaczego np. czegoś się boję. Niektóre sny często się powtarzając.
Mam taki co czasem się powtarza:
Idę przez ciemny las, jest bezksiężycowa noc najpierw spokojnie jak na spacerze potem uciekam nawet nie wiedząc przed czym. Po prostu czuję strach.
Zatrzymuje się przed grobowcem (świątynią?) chyba z czarnego marmuru. Wchodzę do środka i tam stoi jakiś nieznajomy facet i bredzi coś w nieznanym mi języki. Podaje mi coś do ręki, a gdy już patrzę co, to się budzę...
Hehe... nie mam pojęcia co on może oznaczać :lol:


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-28 16:32

Dwa sny...

Pierwszy...
kontakt z dziadkami i moim wujkiem od strony ojca. Dwa razy przyszli do mnie we śnie i prosili o pomoc. Wszyscy spoczywają w tej samej mogile. Dwa lata temu, w wakacje przyśnili mi się. Prosili, abym następnego dnia przyjechała na ich grób i posprzątała go. Powiedzieli, że chowali kogoś na sąsiednim grobie i wszędzie wokół (na ich grobie także) pełno było piachu,a jeden z granitowych boków grobu został ułamany.
Przyjechałam, jak kazali następnego dnia i zastałam to, co mi powiedzieli we śnie.

Drugi...
rok później, także wakacje, przyszli we śnie po raz drugi.Powiedzieli, że złodzieje ukradli krzyż z grobu i żeby postawić nowy. Pojechałam z samego rana. Krzyża nie było...


I'm a sect of mine so my mind is my church.


Dodano: 2007-10-28 17:46

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Idę przez ciemny las, jest bezksiężycowa noc najpierw spokojnie jak na spacerze potem uciekam nawet nie wiedząc przed czym. Po prostu czuję strach.


Może to pełzający cień, a może stałaś się zwierzyną dla śniącego łowcy ?? :twisted:

Dziś śniły mi się ptaki, mnówstwo ptaków, na niebie, przysiadłych na gałęziach, na dachach. Niektóre były dziwneeee XDD



Dodano: 2007-10-28 18:46

Mm... jeśli tak by to tłumaczyć to raz jestem łowcą a raz ofiarą...
Bardzo często moje sny i przemyślenia odzwierciedlam w wierszach lub w opowiadaniach, które piszę.
Nikt się nie domyśla skąd biorę na nie "pomysły", a one po prostu są.


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-29 18:25

Sny są częstą inspiracją do dzieł literackich. Myślę nawet, że warto je spisywać, bo może w przyszłości zaowocują jakimś ciekawym pisarskim pomysłem.



Dodano: 2007-10-29 18:44

efunia napisał(a):
Sny są częstą inspiracją do dzieł literackich. Myślę nawet, że warto je spisywać, bo może w przyszłości zaowocują jakimś ciekawym pisarskim pomysłem.


a jaaak :twisted: nawet obrazek ładny z nich powstać może ;]



Dodano: 2007-10-29 19:19

Wszytko może tylko jeśli człowiek ma chęci... :D


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-29 21:06

A pewnie że może!!!wiersz, obraz, muzyka, rzeźba co tylko... :)



Dodano: 2007-10-29 21:10

...i powstaje -> zapraszam do mojej galeryjki xDD



Sny... Dodano: 2007-10-29 21:28

Niedługo narysuję coś na podstawie mojego snu. Zamieszczę i będziecie się miali z czego śmiać :twisted:


Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło ;]


Dodano: 2007-10-29 22:01

Wild_Child chętnie skorzystam :D



Dodano: 2007-10-30 08:39

Lepiej nie mówić na głos jakie sny rodzą się w głowach po Acodinie... A tak na trzeźwo, to bardzo często mi się śni, że przyzywam coś za pomocą kręgu. Czasem śni mi się Cthulhu albo jakieś Little Pony i latające krowy XD


la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi


Dodano: 2007-10-30 17:08

Aj czasem zdarzy mi się koszmar, związany z przed wakacyjną traumą...
koniec sesji, ostatni egzamin i qrna musiałam pod mostem wpaść na zboczeńca... argh...



Dodano: 2007-10-30 17:14

Grimie, mój współlokator łyknął raz 400mg (a przynajmniej tak coś pamietam...) Acodinu i nie musiał położyć sie po nim spac by coś mu strzeliło do łba, hehehe :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło