Sny. Strona: 16

Dodano: 2007-10-24 12:56

W ostatnim czasie płaczę przez sen....
Zauważyła to moja mama i ja sama.....
Rano nie pamiętam co mi się śniło...
Tylko ocieram łzy z policzków.......
Może ktoś wie czym to jest spowodowane.... :?:



Dodano: 2007-10-24 16:43

Uważam, że jest to spowodowane czymś bardzo głębokim. Musi się Tobie śnić coś, co wzbudza ogromne emocje. Dusza ludzka potrafi przeżywać swój sen jakby był na jawie. Czasem wzbudza w nas smutek, czasem strach, niekiedy złość... To ma również duży związek z tym co się aktualnie dzieje w naszym życiu. Dlatego kiedy śnią nam się koszmary- krzyczymy, kiedy mamy stresująca pracę- mówimy przez sen, no i kiedy śni się nam coś poruszającego- płaczemy. Oczywiście to zależy także od człowieka- każdy zareaguje inaczej na dany sen.
Niestety nie zawsze potrafimy go zapamiętać i wtedy zadajemy sobie pytanie- dlaczego?



Dodano: 2007-10-24 17:48

Hmmmm, ale żeby od razu na tyle przeżywać kąpiel, by przyśniły się bańki wydychane przez nos i usta??
Tylo mi tego nie interpretować :wink:



Dodano: 2007-10-24 20:29

Banieczki.. banieczki... cóż to może być... niech no się zastanowię... xD

Póki co...:

Ostatnio coraz częściej śni mi się moja szkoła, ale jakaś inna... większa, potężna, w zupełnie innych gmachach. Poszukiwania skarbu... xD

Poza tym śnił mi się dziś mglisty las, cichy, spokojny, o zachodzie Słońca i jakieś widma przemierzające jego czeluście.



Dodano: 2007-10-25 22:07

dziś w nocy śniła mi się...o zgrozo!!moja praca...straszne rzeczy się dzieją w mojej głowie. Czy to już pierwsze stadium pracoholizmu???



Dodano: 2007-10-27 20:44

Śniło mi sie, że to wszystko nieprawda.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-27 21:05

Mi sie dziś śniło, że wybrałam się na przekłucie języka. Trafiłam do małego, domowego gabineciku. O sterylności tamtego miejsca nie można by było za dużo pisać... Nie powiem też, że się nie bałam. Na początku wybrałam sobie kolczyk, facet odkaził mi jamę ustną i tak czekam kiedy zacznie, a ten wylatuje z tekstem żebym buty zmieniła.
-Yyyy, ale dlaczego? Co, krew mi obryzga moje, czy co?
-Takie mam wymogi i tyle.
No to nic, z siostrą wybrałam sobie jakieś sandały 8O Facet włączył jeszcze jakąś muzykę- nie powiem, była z początku całkiem przyjemna. W momencie, kiedy wbijał mi igłę(uprzednio odkażoną ogniem) słowa muzyki przemieniły się w krzyk- w tym momencie się obudziłam, czując jeszcze jakiś ucisk na języku... :?
Taa, ostatnio miewam chore sny... 8O



Dodano: 2007-10-27 21:16

Lepiej aby sny się nie spełniały... jeśli jest to, jak twierdzą niektórzy, możliwe... hehe


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-27 21:25

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Lepiej aby sny się nie spełniały... jeśli jest to, jak twierdzą niektórzy, możliwe... hehe
Deja vu? Miałem już pare takich sytuacji w życiu, za każdym razem mnie to wprowadza w osłupienie albo totalny szok tym bardziej jeśli coś widze pierwszy raz, "a już to miejsce kiedyś widziałem". Paranoja.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-27 21:29

KostucH napisał(a):
Deja vu? Miałem już pare takich sytuacji w życiu, za każdym razem mnie to wprowadza w osłupienie albo totalny szok tym bardziej jeśli coś widze pierwszy raz, "a już to miejsce kiedyś widziałem". Paranoja.


Rzeczywiście... czasem wywołuje to szok...
nigdy nie uznaję tego za przyjemne. Dlatego zwykle się tym nie przejmuję... cóż... ale zdarza się.


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-27 21:39

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Rzeczywiście... czasem wywołuje to szok...
nigdy nie uznaję tego za przyjemne. Dlatego zwykle się tym nie przejmuję... cóż... ale zdarza się.
Nie ma czym sie przejmować tak naprawde ale nie zmieni to faktu, że nie rzadko deja vu wprawia w zdystansowane, troche nie miłe zaskoczenie. Można powiedzieć, czasami budzi nawet lęk...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-27 21:44

Deja vu- jedna wielka zagadka. Może to wspomnienie ze snu, podroży astralnej, albo poprzedniego wcielenia, niestety tego nie wiemy. Czasem jest to bliższe wspomnienie- sięgające np. dzieciństwa, którego do końca nie pamiętamy...



Dodano: 2007-10-27 22:03

Ostatnio, coś cierpię na braki i snów i deja vu...
I muszę przyznać, że bardzo mi tego brakuje :roll:



Dodano: 2007-10-27 22:13

Sny są podobno odbiciem tego, co "drzemie" w Naszej podświadomości... Ukrytych lęków, pragnień. Są i sny prorocze, które mają Nas przed czymś ostrzec :? Ostatnio prawie każdej nocy mi się coś śni. Zwykle budzę się wykończona i cieszę, że to był tylko sen :) Co znaczy sen, w którym spotykacie osobą zmarłą, z Waszych bliskich? Np. babcia, dziadek. Kto jest Chrześcijaninem wierzy, że dusze zmarłych przychodzą do Nas we śnie prosząc o modlitwe, albowiem błąkają się gdzieś w podziemiach i chcą Odkupienia. W każdym razie ten temat dał mi dużo do myślenia po tym, jak przyśniła mi się nieżyjąca babcia. Bardzo tajemniczy sen... A za parę dni Święto Zmarłych i Helloween :twisted:



Dodano: 2007-10-27 22:29

Tak, często śnią mi się zmarli. Przeważnie jest to dziadek, ale zawsze wesoły. Myślę, że odnalazł swój raj i zaznał spokoju. Może przez swe odwiedziny chce przekazać, że jest mu dobrze.
Cieszę się, że są to tak przyjemne sny i mogę zobaczyć radość w jego oczach...



... Dodano: 2007-10-27 22:43

jesli snia Ci sie zmarli....czy sa weseli czy tez nie....potrzebuja Twojej pomocy.Modlitwy...niemusi byc to jakas piekna regołka z ksiazeczki komunijnej...ale zwykla modlitwa za jego dusze....a co do snow...bywaja czasem sny prorocze...niemaja jakiegokolwiek zwiazku z tym co sie ma stac...ale jesli sni sie zakrwawione,surowe mieso, z niego wychodzace robaki i ludzkie zeby oznacza to smierc albo powarzny wypadek....dzis otarłam sie o smierc..............



Dodano: 2007-10-27 23:07

Nigdy nie stosowałam się do "klepania regułek", nie mają one dla mnie najmniejszego sensu. Moja modlitwa polega na rozmowie od serca.
Jeśli chodzi o sny o krwi, surowym mięsie czy zębach to nie zgodzę się, że oznaczają one śmierć. Słyszałam różne tego interpretacje. Uważam, że najważniejsza jest własna. Bo tu już w grę wchodzi jakaś autosugestia. Oczywiście nie mam na myśli, żeby interpretować sobie sen, np.przyśniły mi się zęby- wygram w toto-lotka i jak będę to sobie wkręcać to się spełni. Ktoś odgórnie objaśnia sny, nadaje im charakter i znaczenie- jest na ten temat wiele książek, ale dlaczego mamy w to wierzyć i ściśle się tego trzymać? Jak będziemy ufać tym przekonaniom i mocno się ich trzymać, to rzeczywiście przyniesie to efekty gorsze lub lepsze.
Mogę dać tu za przykład mój sen sprzed paru miesięcy:
Przyśnili mi się przyjaciele ze studiów. Mieliśmy jakieś spotkanie w takim dziwnym pomieszczeniu. Było całe białe i dość nieprzyjemne. Nagle jednej znajomej zaczęły wypadać zęby- przy tym mocno krwawiła. Podbiegłam do niej, chwyciłam za ramiona i wszystko u niej ustało- zęby miała na miejscu, krew znikła. Natomiast mi zaczęły one wypadać. Plułam krwią, kręciło mi się w głowie. Ale nie poddałam się temu tak łatwo- starałam się podtrzymać zęby językiem- udało mi się sporą część uratować...
Moja interpretacja tegoż snu to nic innego jak chęć ochrony bliskich mi osób. Taka już jestem, że się o wszystkich martwię i dałbym sobie za nich rękę uciąć. Ta troska nieraz odzwierciedla się w moich snach...



Dodano: 2007-10-28 00:11

Rubi napisał(a):
Ktoś odgórnie objaśnia sny, nadaje im charakter i znaczenie- jest na ten temat wiele książek, ale dlaczego mamy w to wierzyć i ściśle się tego trzymać? (...) Moja interpretacja tegoż snu to nic innego jak chęć ochrony bliskich mi osób. Taka już jestem, że się o wszystkich martwię i dałbym sobie za nich rękę uciąć. Ta troska nieraz odzwierciedla się w moich snach...
I to jest piękny przykład zdrowego i racjonalego podejscia do sprawy. Gratualcje i szacunek z mojej strony moja droga.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-28 09:46

...że też wszystko co mi się śni, zazwyczaj jest związane z rzeczywistością :evil:
Kolejny fanklub w paski, bleh, nic tylko zbutować dziadostwo :!:



Dodano: 2007-10-28 10:09

No sny można różnie interpretować. Słyszałam, że to co przytrafia Ci się we śnie, w rzeczywistości będzie zupełnie odwrotnie. Np. jak ktoś umiera znaczy, że będzie długo żył :) A co do "snów proroczych"... Jeśli sen się wielokrotnie powtarza oznacza to, że faktycznie może się spełnić :o Miałam tak kiedyś. Jak widać jest to temat rzeka...



Dodano: 2007-10-28 10:16

Loreley napisał(a):
Jak widać jest to temat rzeka...
Nie pierwszy to i nie ostatni taki temat. Osobiście wiem, że coś mi sie śni jednak codziennie i tak od paru lat budze sie ze świadomoscią, że nic mi sie nie śniło. Czasami ewentualnie zdarzy mi sie obudzić chamsko spoconym (może we śnie kochałem sie z jakąś cudenj urody kobietą?) i też nie pamietam czy mi coś sie śniło czy zwyczajnie było mi za gorąco :roll:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-28 10:40

Ile ludzi chodzi po ziemi tyle jest różnych zdań. Zgoda- temat rzeka. Dlatego jeszcze raz powtórzę- najważniejsza jest interpretacja własna.
Jeśli chodzi o sny prorocze, to miewałam takie dość często w dzieciństwie. Były to swego rodzaju ostrzeżenia przed bratem 8O Śnił mi się, że mnie bije, bo o coś się pokłóciliśmy. W rzeczywistości wyglądało to identycznie jak w śnie. Raz oberwałam, ale za to drugi wiedziałam już jak się bronić :twisted:
Obecnie miewam jeszcze inne dziwne sny, które jest mi ciężko zinterpretować. Co jakiś czas się powtarzają, tylko, że w trochę innej formie.
Są to sny typu napaść, gonitwa, wtargnięcie. Nie będę się tu rozpisywać, bo zajęło by mi to wieczność. Z grubsza chodzi tu o to, że w każdym poszczególnym śnie występuje ta sama dwójka czy to rabusiów, czy zabójców etc. Mają oni dziwne twarze, nieludzkie i za każdym razem polują na mnie, czasem w grę wchodzi moja siostra...
Nie wiem o co tu chodzi, czy jest to jakieś ostrzeżenie, czy coś mnie odwiedza...



Dodano: 2007-10-28 10:50

istna patologia 8O tylko mi nie myślcie, że my tu sie zabijamy :lol:



Dodano: 2007-10-28 10:56

Pamietam jedynie 3 sny, które fest dały mi w kosć (miałem je jakieś 4 lata temu). Jeden to były szczęki jadowitej kobry nagle otwierajace sie tez przed moją twarzą, drugi to jak psy zagryzły mnie przed szkołą zostawiajac po mnie jeno kałuże krwi, a w trzecim byłem snajperem i strzelałem do ludzi. Rzadnego z nich nie rozumiem, nie wiem jak zinterpretowac i nie mam najmniejszego zamiaru sie dzisiaj w to bawić.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-28 11:01

Przypomniał mi się jeszcze jeden sen z dzieciństwa. Prowadziłam auto i uciekałam przed czymś. Dostrzegłam, że goni mnie olbrzym z kolczastą maczugą. Dziad dorwał mnie i uderzył nią. Obudziłam się z bólem, jakby ktoś wbijał we mnie tysiące szpilek...
Też nie miałam i nie mam najmniejszego zamiaru tego interpretować. Może niektóre rzeczy warto pozostawić w spokoju...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło