Dodano: 2007-11-11 15:22
Ej kobitki, spokój!
O co te nerwy?
Każdy może mieć własny sposób na życie,
z serca wam życzę by był skuteczny
Pozdr
Dodano: 2007-11-11 15:51
ja jestem spokojna ale irytuje mnie ze ktoś nie potrafi postawić sie w czyjejś sytuacji..i poucza druga osobe..a ciekawe jakby sie na moim miejscu zachował..wątpie żeby w dwa miesiące po śmierci swojego chłopaka dziewczyna nauczyła sie ''żyć chwilą'' :-/ no chyba że jest jakaś inna :-/ na to trzeba czasu.. serce to nie komputer że naciśniesz DELETE i wszystko zniknie :-/
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-11 16:02
Ależ, w pełni sie z Tobą zgadzam kochana,
pamiętaj jednak, żeś sama o radę prosiła, więc Ci ja udzielono...
fakt, że w dość ostrych słowach...
Właśnie dlatego, że nie jesteśmy skonstruowani z klawiszy jesteśmy tacy wyjątkowi :roll:
Dodano: 2007-11-11 16:13
wiem kochana i doceniam to ..ale z doświadczenia wiem że lepiej działają łagodne słowa niż ostre.. ostre w tym wypadku są nie na miejscu wiec radze sie najpierw zastanowić nad tym co sie pisze.. bo to nie jest jakiś wypadek w którym sie odniosło tylko lekkie obrazenia wewnętrzne i jest sie happy i krzyczy sie hurra ze sie przezylo i żyje sie dalej..tylko to jest śmierć..owszem żyje sie dalej..tyLko że inaczej...jak ktos tego nie rozumie to juz nie mój problem..zrozumie jak sam doświadczy albo i nie..
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-11 17:45 Zmieniono: 2007-11-11 17:48
| Frenczi napisał(a): |
| wiem kochana i doceniam to ..ale z doświadczenia wiem że lepiej działają łagodne słowa niż ostre.. |
Z całym szacunkiem , ale nie uważam aby moje słowa były za ostre - nie wyzwałam Cię ani nic podobnego. Poza tym mówiłam o Twoich wróżbach, a nie o snach i o tym co Cię spotkało Zwróciłam Ci po prostu uwagę aby Tobie było jakoś lepiej... A więc nie unoś się niepotrzebnie, bo nikt tu nie chce dla Ciebie źle. Za ostro to było? Cóż... nie miałaś tak tego odebrać i jeśli Cię to w jakiś sposób uraziło, to przepraszam. Ja Cię rozumiem, (choć taka tragedia mnie osobiście nie spotkała, ale wierz mi, że rozumiem), ale im szybciej się z tym pogodzisz i im mniej będziesz o tym myśleć tym lepiej dla Ciebie. Wiadomo, że łatwe to nie będzie (śmierć bliskich nigdy nie jest łatwa), ale będziesz się z tym musiała pogodzić i żyć dalej! Życie niestety już takie jest... :? Odrobina wiary i spokoju...
Pozdrawiam
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-11-11 17:45
Frenczi, to jest BARDZO ciężki temat, ludzie nie zawsze wiedzą jak zareagować... więc dają kopa żebyś się szybciej pozbierała...
to też jest sposób, chociaż nie zawsze sqteczny... :roll:
podzieliłaś się w temacie sny, czymś bardzo osobistym, obyś miała rację i znalazła zrozumienie
<ściska> tak w nawiasie to nędzny ze mnie doradca :?
Dodano: 2007-11-11 21:09
tak w nawiasie to nędzny ze mnie doradca :?[/quote]
ee tam nie uważam zeby z Ciebie kiepski doradca był :D:D wziełam sobie Twoje rady do serducha..pewnie sie do nich zastosuje..ale pewnie za jakiś czas :D
Pozatym zrozumcie..ze ja chce z tego wyjsć..nie mysle o tym..bo wiem ze sie wykończe..ale kurde on mi sie śni po nocach.. gdyby tak nie było byłoby mi łatwiej..on mnie nawiedza :x nie mam przeciez wpływu na to co mi sie śni :-/
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-11 22:12
Prawdę powiedziawszy, to troszkę możesz mieć
nie uważam Cię za obłąkaną, ale w takim przypadku...
może jakaś terapia? joga albo medytacja, jakieś ziółko do picia przed snem?
Zadbaj o siebie kochana, i bierz sie w garść jak najszybciej.
Wierzymy w Ciebie
<ściska mocno>
Dodano: 2007-11-12 10:55
Dziękuję Ci za ciepLutkie sŁówka..podobno sny..to są nasze myśli..a myśli sie nie zatrzyma..a co do terapii i zióŁek to jednak zdam sobie z tym spokój..wiesz jezeli ja sama sie z tego nie wygrzebe to nawet najlepsza terapia mi nie pomoże..a co dopiero jakieś śmieszne ziółka..poprostu wierze że z czasem będzie lepiej..trzeba tylko troche poczekać
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-14 11:12
Stary dom... śnił mi się stary dom, położony na obrzeżach miasta, gdzie spedziłem większość swojego krótkiego żcyia. Coś czuję, że tam powrócę. Tam jest lepiej. Nie ma co prawda kompa, a tym bardziej neta, ale bez tych rzeczy można żyć, więc nie będzie bolało.Tylko droga na dworzec dłuższa... Ale nic, nie takie przeszkody się pokonywało. :twisted:
Dodano: 2007-11-14 20:30
Mnie się otatnio śnią scysje...
jak nie z kobitą od rysunku, to takie tam w domu...
Ciekawe w sumie, nienawidzę sie kłócić, i unikam tego jak czystego srebra :roll:
może to jest odzwierciedlenie jakichś braków w życiu codziennym? albo zwyczajna chęć wykrzyczenia, co mi zalega na sercu?...
Dodano: 2007-11-14 20:45
Zawyj, zawyj do Księżyca... :twisted:
Dodano: 2007-11-14 22:00
Ja, nigdy :lol:
Masz omamki wzrokowo-słuchowe :twisted: To przez zuooo...
Dodano: 2007-11-14 23:19
Mi sie sni zazwyczaj to oczym myslalem w ciagu dnia. A to o czym wiekoszosc z was wspomniala to paraliz senny tzn mozg sie budzi ale cialo nie 
Dodano: 2007-11-15 10:40
Paraliż senny... Potworne, acz ciekawe doświadczenie, muszę przyznać. :twisted:
Budzisz się w śroku nocy, nie możesz się ruszać, czujesz rosnący ucisk na klatce piersiowej, a co gorsza, mimo iż niczego nie dostrzegasz, masz wrażenie, graniczące nieomal z pewnością, że w pokoju, tuż obok ciebie, jest ktoś, bądź coś, jeszcze. Brrr, zawału idzie dostać :twisted:
Dodano: 2007-11-16 11:42
mój kuzyn tak miał.. spał sobie i nagle czuł ze mu coś na klacie usiadło i zaczeło go dusić.. i właśnie nie mógł sie ruszyć..szamotał sie..podobno widział tam jakąś zjawe wlasciwie postać..czarną..po jakimś czasie zeszła z nigo i sobie poszła..sama osobiście niczego takiego nie miałam..natomiast czesto miałam tak ze coś mi sie strasznego śniło ja sie chciałam obudzić wybudzić ale nie mogłam..nie mogłam otworzyć oczu..
nie macie jednak czasem wrażenia..że jak snia wam sie zmarli..to chcą wam cos przekazać?? mnie sie śni dom mojego ś.p chłopaka..śni mi sie , że przed nim stoje ale boje sie wejść :-/.. jestem w stanie zrozumieć sen który wam opisywałam wczesniej ze snilo mi sie ze szukam jego grobu i w koncu znajduje..oki ''chciał zebym przyjechała na cmentarz i zapaliła świeczke'' oki zrobiłam to..a teraz sni mi sie jego dom :-/..zastanawiam sie czy przypadkiem nie zwariowałam.. ;-/ ale u mnie to jest genetyczne takie coś..moja mama i moja babcia tez ma ze jak sie jej cos zlego sni to sie jej sprawdza..oczywiscie coś dobrego tez..na przykład sniło mi sie ze dyplom na 4 obroniłam i tak tez bylo w rzeczywistości..
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-16 22:57
Nie zwariowałaś, po prostu odczuwasz silną więź emocjonalną z osobą, która odeszła. Spróbuj jednak nie przejmować się tymi snami, (zdaję sobie sprawę, że to może nie być takie łatwe), one powinny kiedyś odejść.
A co do kuzyna -> klasyczny przypadek paraliżu sennego. Zjawisko to podobno dało podwaliny pod te wszystkie historie o sukkubach i inkubach (ludzie, nie potrafiąc go wyjaśnić, zwalali wszystko na złe duchy).
<Tulik> :wink:
Dodano: 2007-11-17 19:46
dziękuje za wsparcie..wiesz z tymi snami to bywa rożnie bo podobno sny to nasze myśli a myśli sie nie zatrzyma..nie mam wpływu na to co mi sie śni..aczkolwiek zdaje sie po prostu na upływ czasu...
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-21 12:27
Można się nauczyć wpływać na sen, jednak to nie jest proste... W Twoim przypadku, masz rację, że tu potrzebny jest czas... Radziła bym Ci zająć sie czymś, czymkolwiek, żeby za dużo nie myśleć o smutkach. Jeżeli pochłonie Cię wir jakiejś pracy, zaczniesz skupiać na niej większą uwagę to i odzwierciedli się to w Twoich snach... Może nie będą one już dla Ciebie takie męczące.
Wiem to sama po sobie, gdyż czasem za dużo myślę o niektórych sprawach i też męczy mnie to podczas snu.
Oczywiście każdy reaguje inaczej, aczkolwiek może Ci to pomóc, mam przynajmniej taka nadzieję :wink:
Pozdrawiam ciepluchno
Dodano: 2007-11-26 14:12
Szkoda, że od paru lat mam totalny reset gdy sie obudze. Niektóre sny moglyby być całkiem ciekawe...np, jakas goła laska...yhhh :roll:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-30 13:40
Kolejna podróż astralna, niby że jestem obecna we własnym śnie, a jednak mnie nie ma, nie widzę swojego ciała, ale nadal je czuję...
Akcja i miejsce, mało istotne
ale to dziwne wrażenie, jakiejś nieważkości...
w dodatku w śnie był jeszcze ktoś, kogo nie widziałam, a jednak wiedziałam że tam ze mną jest :roll: